Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Panbazyl, dziś na "zooparku" wyglądaliście pięknie :loveu:. Ten kostium na żywo robi TAAAKIE wrażenie :)
I Twoj Gryzoń taki opanowany, spokojny - w ogóle nie dał się sprowokować temu szczekającemu nań ogrowi :)
Miło było Was zobaczyć na żywo :)
Gratuluję sukcesów!

Posted

[quote name='daguerrotype']To ja od razu poproszę o rozszyfrowanie tych skrótów dla wystawowego laika ;)

[quote name='Tascha']
Gryzoń JCAC, JBOB, BOB, BOG I, BIS Junior 2 - gratulujemy :)

Junior Cacib, Junior Best of Breed, Best of Breed, Best of group I, Best in show Junior...? Niech mnie ktoś poprawi jak źle zgadłam :lol:

Posted

jesteśmy już :)
Tascha dzięki za trzymanie wątku przy życiu :)
ja dopiero dzis dojechalam do siebie, bo się zasiedzielismy w Lublinie troszku.
Już wszystko wiecie, więc dziobem kłapać nie muszę :)
Filodendron - szkoda, że tak krótko się tylko spotkałyśmy - ale mam nadzieję na dluższe Polaków rozmowy u mnie na przykład :)
Tascha - dzięki za wspólną jazdę - było bardzo fajnie (i dobrze, ze bylo na kogo zgonić że pierdzi - tzn na psy, no bo my przecież nie jadłyśmy wcześniej fasolki, nie :diabloti: - no dużo jej nie było, ale dobrze, że na psy poszło)
Gryzoń jest dość stabilnym psem, a ten drugi ogar hmmm - no cóż, komentować nie będę bo mi nie wypada. Ale - juz wiem jak odróżnić gończego polskiego od kopova (gończego slowackiego). Gonczy polski będzie burczal na każdego innego psa a słowacki jest miły i sympatyczny a poza tym zadnych różnic nie ma.
zmęczona jestem strasznie, ale jeszcze biegnę do sąsiadki bo po świniobiciu zostawila nam gnaty dla psów.

Posted

Fajnie, że byłaś w swoim kostiumie - to mój mąż Cię wypatrzył :)
Nie chciałam Ci przeszkadzać - ciągle byłaś zajęta :) Poza tym miałam jakieś takie szczęście, że jak poszłam oglądać kury i wróciłam, to akurat byliście na ringu - to sobie popatrzyłam. Potem poszłam oglądać ryby i nagie świnki morskie, wróciłam - i znowu byliście na ringu :)
A Taschy nie było? Była jedna pani z pinczerkami, rudym i podpalanym i zastanawiałam się, czy to Tascha.

A ten bloodhound, który był z Wami na ringu, to typowy przedstawiciel czy taki typowy jak te niektóre owczarki niemieckie? ;)

Posted

a ja nawet nie byłąm na kurach, świnkach i w tej drugiej hali wcale... Czekalam na męża z dzieciakami aby z nimi wejść bez tej cholernej kolejki po bilety, a oni się spoźnili trochę.
Tascha byla - z pinczerkami dwoma właśnie - taka drobna z krótkimi ciemnymi ciut burgundowymi aktualnie włosami.
Blodkowi nawet nie miałam czasu się przyjrzeć, przyznam się ze nawet nie bardzo patrzyłam w tamta stronę z powodu sąsiedztwa gończych polskich i zafiksowanego na pożarcie nas ogara (chyba czuje konkurencję w postaci mojego ogra czy co???? znaczy się genetyczną - ze facet i testosteron i takie tam)

Posted

[quote name='panbazyl']
Tascha byla - z pinczerkami dwoma właśnie - taka drobna z krótkimi ciemnymi ciut burgundowymi aktualnie włosami.
Hahahah, stałam tuż za Taschą, a ponieważ innych pinczerów nie było, to tak się zastanawiałam, o co biega z tym syropem glukozowo-fruktozowym i odchudzaniem :D

A bloodhound był sporo mniejszy od tego, którego spotkaliśmy w górach - na oko z 10 cm niższy.

Posted

No masz babo placek- tak zostac przeoczonym:mad::eviltong: basenji tez miałam i te pinczery to własnie moje:eviltong: Chili -suchy jak badylek bo zakochany od jakiegos miesiaca, i Belusia na która miał nieszczeście nafajdac Juno chwile wczesniej:evil_lol:
My zaraz zwialismy bo po jarosławskiej wystawie jakos nie miałam ochoty na cokolwiek a pogoda nie specjalnie ładna do jazdy autem

ale ze co przepraszam z syropem glukozowo fruktozowym..? no chyba widac ze uniaknie go działa trochę -czy nie widac...???

Posted

Panbazyl- nie masz ochoty pojechac towarzysko ze mna na wystawe 24.03? nowy dwór maz.
to krajkówka, to laba Ci sie nie opłaca pewnie zgłaszać a ogry innego dnia, ale jakbys miała chęc po prostu dotrzymac towarzystwa w czasie wolnym to bardzo chetnie Cie zabiore /zero kosztów/

Posted

Tascha napisał(a):


ale ze co przepraszam z syropem glukozowo fruktozowym..? no chyba widac ze uniaknie go działa trochę -czy nie widac...???

Noo, ja myślę, że takich efektów nie da się uzyskać wyłącznie unikając syropu, ale jeśli, to od jutra zaczynam dokładnie czytać etykiety :D
Basenji niestety nie widziałam - pewnie byłam wtedy przy kurach i gołębiach - były fantastyczne.
Ale Twój "rudzielec" pinczer bardzo mi się podobał :)

Posted

no toście się dziewczyny poznały :evil_lol:
szkoda, ze ogry w inny dzień bo bym bez wahania pojechała a tak mi się nie chce.... bo ja nie lubię wystaw :razz: no szkoda, ze ogry w inny dzień, bo bym juz mu skończyła com zaczęła i dała mu spokój i sobie.
Przytaszczyłam gnaty ze świniobicia ze wsi. Częśc już się mrozi, część już pozarta i się trawi.

Posted

pojechałam dziś do ZK zapłacić składkę. Wyszłam lżejsza o składkę ale za to z plecaczkiem pucharusiów i dyplomów.... Bo zgłaszałam Gryzonia do rankingu oddziałowego za 2012 rok a Panbazyla rok wcześniej i nie mogłam być na rozdaniu nagród. I tak kolekcja pucharusiów :diabloti: powiększyła się nam o dwa kolejne - za II miejsce dla Panbazyla w kategorii pies junior (za rok 2011) oraz za I miejsce dla Gryzonia w kategorii pies szczenię. Muszę półeczkę w piwnicy wymurować i elegancko terakotą obłożyć aby mieć miejsce na stawianie trofeów.

Posted

[quote name='Tascha']Ogry w natarciu:multi:
Panbazyl dotrze do chałupy moze wieczorem , to ja sie wyłamie i podkabluję:eviltong:
Gryzoń JCAC, JBOB, BOB, BOG I, BIS Junior 2 - gratulujemy :)

Wow, gratulacje dla Gryzonia! :)

Posted

no ja zazwyczaj mam aparat, ale - również zazwyczaj - nigdy go nie wyciągam na wystawach, bo nie mam kiedy....

a tu kilka fot co ostatnio robiłam

to wczoraj odebrałam ze Związku - to osiągnięcie Gryzonia za rok poprzedni


nowe wzory i kolory rozetek






Posted

filodendron napisał(a):
Fajnie dzieciaki wyglądają z ogrem. Widziałam je na żywo - ale jak się do mamy tuliły :)

a jak ich miałam czasem dość.... najgorsze w tym wszystkim było to, ze za dużo tam było fajnych dla nich rzeczy i że nie mogły na raz wszystkiego zobaczyć.... Bo jak tu stać w kolejce do konikow aby pojechać na koniku a jednocześnie przeszkadzać na ringu? No ciężka sprawa.... Jakoś sie udało. A potem jak podzielić jednego psa bo w jednym terminie obydwoje chcieli z nim pobiegać (tu mialam smycz i ringówkę i też się udało a potem się dogadali kto z Gryzoniem biega a kto czeka). Po tych targach ja wyszlam zmęczona jak nie wiem co a one nadal pełne chęci do zabaw.

Posted

filodendron napisał(a):
Mnie tam się podobało. Fajna rodzinna atmosfera, zabawa i to, że dzieci są ważne nawet jak psa się pokazuje. Ładnie razem wyglądaliście na ringu :)

dziękuję :) chcę trochę oswoić maluchy z ringiem, bo mam plany z nimi i ringiem (junior handling) a do tego potrzebne jest obycie i zero strachu na ringu - tu mieliśmy dobry czas na ćwiczenia i dzieciaki zaskoczyły że to nic strasznego. No i Gryzoń był na tyle miły, ze chciał z nimi biegać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...