Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

filodendron napisał(a):
Wiesz, powinnaś mieć jednak suki. Świat byłby piękniejszy ;)

hehehe! nie dla mnie. a wybór nowych właścicieli dla szczeniaków.... oj to by było koszmarne (dla tych ludzi a i dla mnie też). Jednak aż tak wielką sadystką to nie jestem :diabloti:

  • Replies 4.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Panbazyl, gdyby było więcej takich uczciwych i nie nastawionych tylko na zysk hodowców jak Ty :modla:. Podoba mi się bardzo Twoje podejście do tematu. Lubię też Twoją konsekwencję. Sama jestem podobna, nie odpuszczam i mam swoje zasady, ale ... to niektórych (jak tego hodowcę, o którym pisałaś) bardzo irytuje :D.

Posted

tylko się obawiam, że przy mnie populacja psów zmaleje.... ale ja "idę" na jakość a nie ilość. Ilość i to wielką mamy w schronach i tymczasach i starczy tego.
Wiele osób też się pukało w głowę, ze kocury MC wycięlam (choć obydwa do nas przyjechaly jako pełnosprawni faceci, więc czemu nie mnożyć ich? tylko, ze to nie w moim stylu. Obydwie osoby od ktorych wzięlam kocury wiedziały, ze je wytnę i to od razu zrobilam po przyjeździe do domu, a jednego to nawet ciachnęłam w trakcie powrotu, bo się zatrzymaliśmy na kilka godzin w jednej mieścinie a tam wet i kota do weta a sami na obiad. cały zabieg odjajczania kota trwa ok 20 minut, więc deseru nawet nie zjedliśmy jak kot byl już po. A mogłam je zostawić w pełni sił i mnożyć, mnożyć i powielać. Oba z rodo, zeby nie było ze to te z nowej ustawy, one się urodziły jeszcze przed nowelizacją ustawy i mają papiery ok.
a wracając do tamtej rozmowy o owym hodowcą to ów pan omijał mnie potem sporym łukiem :diabloti: Bo jeszcze coś marudził, ze jakby hipotetyczne szczyle po moim psie były chore to by mnie obsmarował na forach. Na co od razu powiedziałam, że dlatego żadnych kryć bez dokumentów o badaniach ze strony suki, bo moje psy mają kwity i wiem że czyste i jak ów gościu chce to moze nawet zlecić badania czy dokument prawdziwy. Bo ja bym zleciła jeśli by mi dał dokumenty suki a potem by szczyle zachorowały, co tylko by znaczyło, ze dokumenty podrobione a suka nie badana. Ja wiem co mam w domu i w segregatorze z psimi dokumentami. I jestem tego swiadoma i pilnuję chlopaków w czystości i celibacie po to tylko aby ich dzieci z konkretną suką były pełnowartościowe a nie "z przypadku". Tylko czemu to mnie zależy na tym a nie właścicielom suk????? (oczywiście ten przypadek to prawie patologia hodowlana, bo znam wiele osób które pilnują takich rzeczy i są świadome zagrożeń z powodu psich wener i dla nich to normalne że chcę takiego dokumentu).

Posted

no niestety. do tej pory znałam tylko typesa z opowieści, raczej w typie lajt horror, potem nawet nie pytalam czy to ten, bo już wiedziałam, że takie poglądy może mieć tylko taki typek...

Posted

Panbazyl, na razie nie jestem na FB, nie miałabym już chyba czasu na sen :D, ale popatrzyłam. Tego :-D na pewno nie zrobił mój ulubiony cudny i zrównoważony Bazyl, zatem pozostaje młody czarny Panbazyl. Na pewno się bardzo ucieszyliście z niespodzianki :roflt::roflt::roflt:.

Posted

no niespodzianka była jak trzeba - z zaskoczenia, no ucieszyłam się okropelnie.... Nawet nie musiałam pytac czyja robota, bo winowajca od razu się ulotnił. Oczywiście to robota czarnego nergala Panbazyla. Bazyl tak rozrabiał do 1.5 roku, potem nagle przestał. Jego synuś ma już 3 lata a nadal mu się takie rzeczy zdarzają....

Posted

jotpeg napisał(a):
hehe, co za radosna tworczosc byla... :diabloti:




no byla, była. Myślalam, że mnie weźmie cholera jak do domu weszłam.... psie spanie rozprute na amen. Ale pocerowane i nadal mozna z niego korzystać. Prawie nie widać, że czarny gad to rozpruł. A potem jeszcze siurprajz w toalecie.... ech. Zanim sie dokopalam do nienaruszonego papieru to sporo czasu minęło.
Jedno jest pewne - przy zwierzakach nudzić się nie można!

zamówilam dziś psom wołowinę suszoną z Volmersa. To super wynalazek na wyjazdy - a zaczyna nam się sezon wystawowy, więc będzie jak znalazł.

Posted

makot'a;20446630 napisał(a):
Oj to prawda, nie ma z tymi psami ani minuty nudy :diabloti:
Dawno mnie nie było, ale powoli wracam do żywych :)

oj wracaj, wracaj :) śledzimy losy Czesia Cresia na FB. Ale wyrósł facet! śliczny jest :)

a mnie wzięło na remonty piwnicy.... uch. Tzn mam majstra co mi kładzie do końca terakote,. bo miałam przez wiele lat tylko na połowie piwnicy, bo się komuś tam kiedyś skończyc nie chciało. Robota już w połowie, tylko że się zrobiłam troszkę w kuku, bo mam zamrażarę z żarciem dla psów w piwnicy właśnie - totalnie zastawiona jest teraz wszelkim dobrem z tej połowy co jest remontowana i nijak się dostać do mrożonek psich nie mogę.... uch. Jeszcze tak ze 2 - 3 dni i będzie normalnie. Teraz przeszły psiuchy na suszone mięso z Vollmersa.

Posted

Widze dodatkowe atrakcje to nie tylko u mnie ;)

- Szczeniaki 4 tygodniowe + suki w cieczce i zakochane samce- czysta wariacja,
- wczoraj konie sobie poszły na wycieczke, bo którys madry zdjął drągi z kawałka płotu, no to reszta skorzystała - na szczęscie daleko nie polazły bo lubia sie domu trzymac i przywedrowały centarlnie pod główna brame
- pierwsza w tym sezonie koza sie okociła, urodziła jedną czarna śliczna kózke /z biała czuprynką:loveu: / i gamoniowata nie wie, ze dzieco cycka musi ssac, więc jej trzeba to tłumaczyc łopatologicznie kilka razy na dzień,ale chyba zaczyna cos jarzyc...
- do tego jedno dziecko afrykańskie podrosniete,w wieku niespełna 3 miesiące, które czeka jeszcze na nowy domek- nastepna wariacja :D
- w sobote startuje / mam nadzieje/ za granice na krycie - oby po pierwsze primo- sniezycy nie bylo bo mam jechac przez polskie i słowackie góry,a jak dowali to doopa z mojego krycia
po drugie primo oby sie kuzynka z która mam jechac wykurowala, bo wczoraj zadzwoniła ze chora i nie pojedzie, dzisiaj ze jej jednak lepiej i raczej pojedzie a co bedzie potem to diabli wiedza-sama w te góry zimą z bezsensowna i nieprzewidywalna pogoda pchac sie jakos nie mam ochoty..a samiec taki piekny ze zła bedę jak sie nie uda...
- rozrzutnik do goowienek końskich sie własnie dzisiaj popsul- odpadły jakies listwy od spodu i nie zrzuca, a u nas sie codziennie na bierzaco wyrzuca koopy, to teraz trzeba bedzie jechac i zrzucac recznie niech to szurnieta kaczka kopnie

Panbazyl- a Markusa Muhle nie chcesz spróbowac dla psów? superowy jest, same naturalne składniki i zwacze i oleje i ziółka, a cena swietna bo 139 zł za 15 kg i za free do chałupy dostarczaja ;)

Posted

A cos juz pisałas, pamietam.
Moje sie zajadaja Markusem, nawet babcia Ałma, która juz ma słabe zebiska i raczej mielone mieso je, a chrupek nie lubi- Markusa wcina :)
Ale ja mam dziwne psy...bo wytloki z sokowirówki jedza na wyścigi, takie prosto z maszyny :D

Posted

aj to się dzieje :diabloti: ja tylko mam zakopaną w piwnicy zamrażarę z psim żarciem, ale jutro juz będzie nowa dostawa suszonej wołowiny z Volmersa do domu (wczoraj w nocy zamówiłam, dziś zapakowali a jutro w domu będzie - dostawa też za free, tylko przy zamówieniach hodowlanych trzeba zamówić między 20 a 30 kg - co akurat u mnie nie ma problemu, bo 10 kg wolowiny - 118 zł + 20 kg suszu dla kotów - to ceny hodowalne, pewnie przy 20 kg wołowiny cena za kg byłą by niższa). Jak ktoś chce możemy zrobić wspólne zamówienie, ale dostawa do mnie - potem odbiór osobisty zostaje tylko już. jak coś na pv proszę (nie mam udzialu ani w tej ani w żadnej innej firmie sprzedającej/produkującej żarcie dla zwierząt).
Markusa miałam kiedyś próbkę z wystawy, nawet zjadliwe było, ale to tylko próbka była, więc nie wiem jak po 3 dniu by reagowały - czy sraką czy tylko pierdzeniem....

Posted

to trochę fot wrzucę :)

Tygrys stołuje, czyli Tygrys na stole


zawsze razem raźniej. Rudolf, Gryzoń Gryzli i Panbazyl


Rudolf i Gryzoń Gryzli


Rudolf i Gryzli


scenka na schodach - tym razem Tygrys z Gryzoniem - no co - mogę przejść....

Posted

Ławe masz w takim samym stanie jak ja mój nowy stół w kuchni :D wszedzie ślady ząbkowania:loveu:

a ja moge dorzucić fotke ?kolorystycznie sie wkomponuje ;) jedno z 4 tygodniowych :loveu:

Posted

jaki cudny basek bobasek :) miodzio :)
a moja ława ma chyba ze 40 lat, lub jakoś tak. Miał być już dawno opałem, ale ją uratowałam. Teraz psy się nią zajęły.... hmmm....

Posted

kruszynka :loveu:

doopa z mojego zagranicznego krycia :shake: kuzynka ma grype..AH1N1...a sama nie smigne, nie dośc że kawałek, to góry i głupia, nieprzewidywalna pogoda...buuuuuuuuuuuuuuu

Posted

o cholercia.... to niedobrze, nie że bzykania nie będzie (choć też szkoda), ale ta grypa.... o fak.... i to całkiem blisko w końcu.
a mój remont piwnicy nie wiem czy się skończy do środy... a miało być 2 góra 3 dni. ale potem będę mieć w piwnicy tak elagancko, ze się chyba tam pzreniosę z kuchnią :evil_lol: Więc mrożonki w zamrażarce zasypane piwnicznymi niezbędnikami czekają na ukończenie prac remontowych. Psy dostaly dziś warzywa (gotowane niestety) z suszoną wolowiną z Volmersa, co im diablo smakowało. Dziś też dojechała paka z żarciem od Volmersa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...