Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ładny, a rozety jeszcze ładniejsze :) Jakie równiuśkie.

Dziewczyny, pisałyście tu jakiś czas temu o suszarkach do grzybów, owoców itp. Próbowałyście może zrobić własne rodzynki - dałoby się?

Posted

winogron nie suszylam, ale w sezonie z pewnością ususze :) Kiedyś tak "po prostu" ususzylam domowe winogrona (mamy slodkie odmiany) i fajnie wyszło. Tylko pestki były. A od wiosny suszara w ruch idzie i będę suszyć co tylko uznam za zajdliwe.

Posted

no przymierzam sie... tylko nie mam jescze koncepcji -jaki rodzaj miesa, jak go przygotowac /pokroic w jak duze i grube kawałki i czy wczesniej moze przyprawic -jesli by to miało byc do jedzenia tez dla ludziów

Posted

[quote name='Tascha']ta a a... tylko cena jaka...to rodzynki taniej bedzie gotowe kupic ;)[/QUOTE]
No to tak kilka połóż gdzieś w kąciku suszarki na próbę :D
Te kupne są konserwowane chemią.
Mam już własną ukiszoną kapustę, pan mąż nauczył się kręcić majonez więc też mam free od chemii, no pomarańczy na parapecie nie wyhoduję, to już trudno, ale jeszcze własne rodzynki do surówki by mi się przydały :D

Posted

[quote name='panbazyl']a to myślisz, ze winogrona kupowane są wolne od chemii? :eviltong:[/QUOTE]
No wiesz, to tak jak z mięsem - wolne nie, ale jest jej mniej niż w kiełbasie, bo się nie dodaje jedno do drugiego :p

Posted

to masz dobrego męża ;) mój tylko pyta kiedy jeśc , przy czym wszystko co nie jest schabowym z pyrami to nie obiad:cool3:
a ze ja nie cierpie pyrów ze schabowym to twierdzi ze wogole obiadów nie jada:evil_lol:
bo ja robie róznosci na obiady, a schabowego unikam hi hi
kiedys chciałam zeby te nieszczesne pyry obrał bo ja sie nie rozdwoje ,stwierdzil ze mu sie nie chce czy costam
no to ja bęc te pyry tak jak były-znaczy z łupinami i z ziemia do gara, i ugotowałam:evil_lol: i na talerzyk :evil_lol: myslałm ze padne jaka miał minę:evil_lol::evil_lol::evil_lol: i od tamtej pory raczej obiera hi hi a jak mu sie nie chce obierac, to nagle sie okazuje ze kasza czy makaron na obiad tez moze byc:eviltong:

Posted

e, mój to gotuj, nawet piecze ciacha. Bo ja często urządzam strajk :evil_lol:

ale dziś to mnie mój chłop po prostu zaskoczył. Zaczyna kombinować i to w dobrym kierunku. Otóż zamówił w okolicznym miasteczku pizzę z dowozem do domu (5 zł czy 6 koszt dowozu) i sam się wpakował do samochodu który dowozi pizze i takim to sposobem chlop mi przyjechał taxi pizzowym za 5 czy 6 zł z pizzą do domu :cool3:

Posted

No bardzo dobry mi się trafił :evil_lol: Jak mnie się nie chce, to sam zrobi cały obiad - trochę z surówkami kiepsko, ale jeśli chodzi o pyrki i kotlety, to ja się nie umywam :D Smażenie mięsa wychodzi mi zdecydowanie gorzej. W ogóle smażenie - mięso, placki ziemniaczane itp. to domena pana męża. I jeszcze ciasto na pizzę i pierogi. Moja broszka to sałatki, surówki, chińska kuchnia i spaghetti - oraz nadzienie na pizzę i do pierogów - w tym ostatnim to jak Pat i Mat - trzeba dwóch, żeby coś wyszło :D

Posted

mój uwielbia robić surówki. ja za to ogólnie kuchni nie cierpię (gotowania). Ale zmywać to mu nie pozwalam, bo wtedy wszystko po prostu pływa.... wolę więc sama zmywać.

Posted

Podobno kiedyś zapytano Agathę Christie, skąd biorą się w kobiecej główce tak mordercze pomysły na książki. A ona odpowiedziała, że nachodzą ją podczas zmywania naczyń. I ja się z nią utożsamiam. Nienawidzę zmywać. NIENAWIDZĘ. Jak zmywarka się popsuła, to wpadłam w czarną rozpacz :D

Posted

ech. zmieńmy temat, co :diabloti: nie wiem jak to określić, ale jak jedno z dzieci mi wyzdrowiało to właśnie dziś zachorowało drugie..... Wracając z wystawy tylko je zgarnialam już po wizycie u lekarza (chciałam napisać weta...)

a wystawa? ano wbrew pozorom fajna. No tylko trzeba było podjąc pewne kroki aby nie dać sobie zepsuć humoru przez inspekcję weterynaryjną. Byliśmy aż 2 dni. W sobotę naoglądałam się coogarów - był przegląd hodowlany tego mixa. Drugie pokolenie już się robi baaaardzo podobne do ogara.
a w niedzielę z labkiem było tak jak myślałam - nie zdobyliśmy tego co chciałam.
ale za to Gryzoń pięknie pobiegł, dostał ocenę doskonałą, złoty medal, Najlepszy Junior w Rasie, Zwycięzca Młodzieży i tym samym zaczął Młodzieżowy Championat Polski. Dodam tu (choć pewnie akurat na tym wątku to bez sensu) że na wystawach nic się nie zarabia, medale są z taniego metalu w kolorze akurat odpowiednim, za wystawy to się jeszcze dopłaca (bo mnie kilka osób ostatnio pytał, ile ja na tych wystawach zarabiam....)
a z Rzeszowa wracaliśmy PKP, dziś rano. Ale było hmm jak to powiedzieć - pojeb...ne. Tnz zachowanie pracowników kolei. Stoję w okienku do kasy po bilety w Rzeszowie mówię jakie chcę bilety na co mi baba w kasie mówi, że to trzeba do kasy z drugiej strony. Ide na druga stronę, jestem aż jedna przy kasie i mówię co chcę na co baba mówi, że teraz to ona ma przerwę, bo jest 6.29 a ona ma od 6.30 przerwę i żebym sobie poszła do tej kasy z której wróciłam.... kuźwa!!!!! Więc poszłam, ale do pociągu, bo odjazd miał za 5 minut.... kurnia wodna! Z psami, plecakiem i pierdołkami wpakowałam sie do wagonu bez biletu, znajomy z którym byłam znalazł konduktora i mu powiedział, ze nie mamy biletów i zeby do nas przyszedł potem z biletami. A ja się wpakowałam do przedziału w którym jechał sędzia z wystawy na której byliśmy (w końcu sędzia jest psiolubny i nas z chęcią w tym przedziale usadził). A na dodatek użyczył mi numer swojego biletu abym mogła jako istota ludzka sztuk jeden przewieźć zgodnie z prawami pkp 2 psy.... bo w pkp można tylko 1 psa na 1 osobe, tzn na 1 bilet. jak chcesz więcej to kup wiecej ludzkich biletów a do każdego można dopisać wtedy psa.... paranoja!!!!! Więc dzięki uprzejmości Pana Sędziego mój pies mógł podróżować zgodnie z zasadami pkp....

Posted

Gratulacje :)
a co do pkp to musisz sie zaopatrzyc w taka klatke materiałowa /mialas kiedys chyba/- ładujesz jedno futro do takiej klatki, a drugie jedzie z biletem:p i jestes ok wg prawa pkp, bo to co w klatce to jest bagaz:evil_lol:
kolezanka tak podrózowała sama z 3 amstaffami -jeden na smyczy i z biletem, a dwa pozostałe w klatce materiałowej:cool1:

Posted

Gratki dla Gryzonia!
No z tymi biletami, że psy i ludzie mogą występować w kolei tylko 1:1, to już ktoś opisywał i narzekał. Przepis jest dziwny. Z drugiej strony, gdyby jakaś przysłowiowa Viloletta Vilas chciała się przejechać z podopiecznymi a nie byłoby paragrafu, na który kolej moze się powołać, to też byłoby mało ciekawie ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...