filodendron Posted December 28, 2012 Posted December 28, 2012 A koncerny farmaceutyczne zacierają ręce. Na rynku kilka różnych testów wykrywających bakterię, ludziom wmawia się, że nawet co trzecie dziecko jest zakażone i choć nie ma objawów, to ludzie te teksty kupują, a potem lecą z gotową diagnozą do lekarza i pozwalają się faszerować antybiotykami :) Czyli samo życie - najlepiej zarabia się na wojnie - trzeba tylko znaleźć wroga. Oczywiście nie chcę umniejszać w ten sposób odkrycia, bo jasna sprawa, że gdy ktoś faktycznie jest chory, to wreszcie można go skutecznie wyleczyć. Quote
panbazyl Posted December 28, 2012 Author Posted December 28, 2012 no co jak co, ale antybiotyki to w Pl "najsmaczniejsze" żarcie kupowane w aptekach.... i to w ilościach równych proszkom goździkowej.... a lekarze tak jak weci nakręcają spiralę zakupów, bo za tym idą konkretne zyski od konkretnych koncernów. I dlatego skłaniam się do jak najlepszego poznania wartości ziół, w tym takich co są dobre dla psów na np robale :) bo po co faszerować tabletami jak można ususzyć wrotycz, piołun i dodać czosnek oraz coś "na smaka". I chyba zacznę tak robić - wiadomo - w rozsądnych ilosciach. Póki nie ma wymaganej pieczęci w paszporcie, ze zwierz odrobaczony to od wiosny zbieram zielsko, bo w tym roku coś wrotycza i piołunu nie nazbierałam, a pięknie mi piolun w ogrodzie rośnie. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 dana napisał(a): (...) Tascha, ten przepis na psie ciasteczka to chętnie poproszę :lol:. Się Tashy przypomnę :lol:. Co do helicobacter pylori, nie wiadomo dlaczego tak się dzieje, że niektórzy ludzie chorują, a inni nie, choć bakterie występują u jednych i drugich. Prawdopodobnie może to zależeć od rodzaju szczepu bakterii, od diety oraz predyspozycji genetycznych. Słyszałam, że rzeczywiście aż 60 - 70 % populacji ma helicobacter, dzieci około 30%. Jako zwolenniczka naturalnych metod leczenia gorąco polecam sok z ziemnaków, oczywiście z pól ekologicznych. Działa naprawdę rewelacyjnie, przetestowałam na mężu, problemy odpłynęły. Nasze poczciwe ziemnaki są naprawdę niedoceniane. Mają mnóstwo witaminy C,rutyny, niwelują mdłości i wymioty, nawet działają przeciwnowotworowo. Zawierają Tomazynę, która ma działanie grzybobójcze i antybakteryjne. Kiedyś twierdzono, że psiakom nie wolno podawać ziemnaków, ale ostatnio czytałam, że poglądy na ten temat się zmieniły. Słyszałam też o pozytywnych efektach stosowania miodu Manuka w przypadku problemów żołądkowych, ale nie testowałam. Quote
filodendron Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 Ja tam ziemniaczka dla pieska gotuję od zawsze - od czasu do czasu. Pewien hodowca twierdził, że to znakomity probiotyk dla psa - w jelitach rozwijają się na nim dobre bakterie. Tylko musi być świeżo ugotowany, nie taki z lodówki. Quote
Tascha Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 O- to ja przeoczyłam jakos-soryy. Juz podaje - przepis na ciasteczka dla psów z serem kozim: Kwałek sera , najlepiej starego,zeschłego- tak ok 200-300gr jedno jajko ok szklanka mleka troche drożdzy/jak orzech włoski kulka/ olej, ok 1/2 szklanki mozna dodac przypraw ziolowych typu czosnek,oregano,tymianek itp mąka Drozdze rozpuszcamy w mleku, do tego dodajemy jajko- bełtamy. Ser scieramy na trace na grubych oczkach, doadjemy do rozbełtanej reszty. Do tego przyprawy, olej i na końcu mąke. Zagniatamy. Maki dajemy tyle, zeby ciasto sie zagniotło i dało rozwałkować. Zagniecione ciasto odkładamy na ok 30 min, potem zagniatamy je jeszcze raz, wałkujemy na grubośc ok 0,5 cm, wykrajamy ciasteczka i pieczemy w temp.180 stopni na złoto. I juz :) jesli uzyjecie starego koziego sera to potem jeszcze trzeba koniecznie chałupe przewietrzyc- skutek uboczny hi hi ;) Quote
panbazyl Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 a ja teraz polecę ze zdjęciami - wybaczcie monotematyke, ale właśnie skończyłam spore zamówienie na jedną z wystaw, środki na razie białe bo nie wiem czy sobie organizatorzy wystawy życzą ujawniać na jaką wystawę. ta jest akurat prywatna - dla mojego syna, chcial koniecznie żółtą a tu wszystkie 4 na bisy a tu jeszcze z takimi małymi co będą dla wszystkich psów z dwóch ras Quote
panbazyl Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 komu kota? juz zapakowany.... kot muzyczny koty w psich klatkach (bajzel w klatkach to robota psów) był talerz dla wędrowca, wędrowiec się znalazł w talerzu tylko czy aby na pewno smaczny ten talerz? Quote
panbazyl Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 kot drugi ciut spoźniony na zawartośc talerza ale moze coś w tv ciekawego? Quote
panbazyl Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 bez komentarza.... i Bazyl a na deser - składniki na porterówkę (brakuje tylko spirytusu, bo cukier juz w garnku) Quote
Tascha Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 Fajne :) koty samopakujace tez :D nasz sp Puci pakował sie do zgrzewki z mineralna i udawał 1,5 litrowa butelke wody hi hi a która rozetka na 4 miejsce ? bo w obu krańcowych jest złota wstązka... Quote
panbazyl Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 ta po lewej jest na IV, ona w naturalnym świetle jest brzoskwiniowa.... ale na zdjęciu obie złote. Ty się szykuj na ta pierwszą po prawej :) czego z całego serca życzę! Quote
Tascha Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 Aa- co własnie przeczytałam w korespondencji odnosnie szczeniat basenji... osoba majaca w przyszłosci w planie zakupic szczenie tej rasy, pyta mnie czy "szczenie jest warte swojej ceny" ...to sie spytałam co osoba ma na mysli, bo nie rozumiem - basenji mleka nie daje ani jaj nie znosi:evil_lol: Quote
panbazyl Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 Tascha napisał(a):Aa- co własnie przeczytałam w korespondencji odnosnie szczeniat basenji... osoba majaca w przyszłosci w planie zakupic szczenie tej rasy, pyta mnie czy "szczenie jest warte swojej ceny" ...to sie spytałam co osoba ma na mysli, bo nie rozumiem - basenji mleka nie daje ani jaj nie znosi:evil_lol: no padłam.... ale moze cena gazu pierdowego użytego do ogrzewania chałupy? albo kwasu z rzygowin którym się super zmywa podłogę? zawsze to mozna sprzedać... ludzie to sieczkę zamiast mózgu mają. Quote
Tascha Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 panbazyl napisał(a):ta po lewej jest na IV, ona w naturalnym świetle jest brzoskwiniowa.... ale na zdjęciu obie złote. Ty się szykuj na ta pierwszą po prawej :) czego z całego serca życzę! oj chciało by sie, ale chyba nierealne :eviltong: Quote
panbazyl Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 a jeszcze jedna fota - w zimie jest to piękne, w lecie chwaścior nad chwaściory ;) Quote
Tascha Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 panbazyl napisał(a):no padłam.... ale moze cena gazu pierdowego użytego do ogrzewania chałupy? albo kwasu z rzygowin którym się super zmywa podłogę? zawsze to mozna sprzedać... ludzie to sieczkę zamiast mózgu mają. no własnie nie wiem na razie o co dokładnie chodzi, bo i z kontekstu i bez kontekstu głupio zabrzmiało osoba chyba chce kupic baska po prostu dla siebie, szuka hodowli i pyta o ceny. Jakoby z informacji z netu rasa sie osobie podoba tylko własnie czy warta jest swojej ceny:evil_lol: ciekawe czy sie dowiem pod jakim katem ta wartosc ma sie objawić, bo odpisałam o tych jajkach i mleku:evil_lol: Quote
panbazyl Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 Tascha napisał(a):oj chciało by sie, ale chyba nierealne :eviltong: no nie wiem. Jak ja zgarnęłam I bisa szczeniąt, co do tej pory jest dla mnie czymś nierealnym, to Tobie co ma sie nie udać? Cudownie wystawiasz smrodki, elegancko się prezentujesz a ja jak zawsze mam coś nie tak (ostatnio zapomnialam zabrać smaczków na ring i zbierałam to co inni pozostawiali na podłodze...) Quote
Tascha Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 A na wszystkie dni robisz rozetki? czy tylko na ten co VI gr idzie ?i dla bob'ów tez ? E, z ta prezentacja to róznie hi hi-i czesto jak cos własnie nie wychodzi to sie szczęsci na pudłach ;) kiedys mi na klubowej portki na tyłku trzasnęly- szew sie rozleciał i to centralnie i na całej długosci ha ha ha, musiałam wystapic w dodatkowym rekwizycie, czyli bluzie dresowej, mało eleganckiej, przewiązanej w pasie coby wiadoma częśc zakrywała:eviltong: ale BIS Baby I żesmy zgarneli wtedy z Orim, mimo tej dziury:eviltong: swego czasu w deszczowa pogodę wystawiałam Lise, wyszlismy do porównania o Boba no i ja, w eleganckim komplecie plasnełam z poswieceniem na kolana w samo błocko-boba wzielismy i potem jeszcze costam na bisach ; W Bułgarii z Timem, jak wziął BIS I, wystawiałam go w spodniach które przy klekaniu za psem usilnie mi zjeżdżały, o czym chichocząc powiedziały mi dziewczyny, bo nie wiedziały dlaczego Bułgarzy stojacy za mna za ringiem tak sie z czegos ciesza to poszły i zobaczyły :eviltong: Quote
Tascha Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 fotka dla Panbazyla ;) takie cósie Ci wyrosna pewnie niedługo Quote
evel Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/603243_480103985364336_977777395_n.jpg ten bardziej w moim typie. Który to? :) Quote
zaginiona sara Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 Ja moim psom nieraz lubię kazać się zapakować do płaskiego kartonu :). Czarna lubi takie wygłupy i zadowolona nieraz siedzi w czymś bo pani kazała. Ruda woli np. wejść do wersalki w pustym pokoju i niech jej szukają bo ona sobie śpi i nie zamierza wychodzić, miałam ze 2 razy takiego stracha, że ją ktoś wypuścił, a ta flądra tak mocno spała, że na wołanie nie reagowała, czasem się kokosi i słychać, że tam jest. Czasem piszczy jak chodzi za mną jak cień i ją zamknę w pokoju niechcący, albo słychać pazurki. Moje psy dużo siedzą same w ogródku a jak chcą wejść skaczą na drzwi, jak jestem blisko to słyszę, jak nie to mają poduchy w otwartym ganku i oczekują. Koty rządzą. Quote
panbazyl Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 evel napisał(a):http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/603243_480103985364336_977777395_n.jpg ten bardziej w moim typie. Który to? :) to kot drugi (Rudol), czyli cwaniak. Jest wyższy od kota pierwszego (Tygrysa), czyli złodzieja. Rudol jest bardziej cwany i uparty i kocha wodę w kiblu i w kranie. I się wcale nie boi psów (wychował się z 15 dużymi psami). Te duże rozety są na głowne bisy, które są drugiego dnia (jak ktoś wygrywa grupę pierwszego dnia na koszt oddziału nocuje i zostaje na drugi dzień na bisy). Na boby nie robię nic, nie wiem co na boby będzie. Robię dla dwóch ras dla wszystkich psów oraz dla tych ras dla zwycięzców klas, więc sporo tego, pudło rozet jak nic.... jak już będę miała wlepki na środek to pokażę co to za rasy i jaka wystawa. Quote
filodendron Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 Ale te rozety pięknie są odszyte! Wow. W ogóle nie kaman, jak cosik takiego się robi. A co to jest porterówka? Quote
N&N Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 Ale piękne rozety! :-) Panbazyl, bierz wstążki na CACIBówkę na która jadę ( ;-) :-D ), to nauczysz mnie robić takie cuda.... :loveu: :cool1: Quote
Tascha Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 N&N my mamy w sobote a Panbazyl w niedziele... A to Ty na Best in Show robisz, bo mi sie pomerdało ze na grupe, a ogólnie wszyscy mówia na bisy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.