filodendron Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 [quote name='Tascha']pomarańcze na surowo w kostke czy jak do tej sałatki ?a pietruszka moze byc suszona ?[/QUOTE] Pomarańcze na surowo, w miarę możliwości obrane z tego "białego", i w cząstki. Pietruszka musowo świeża, z doniczki. Z suszoną to nie to, bo tej pietruszki musi być sporo - pęczek świeżej na całość. *** A konie ślązaki - cudo - tylko nie tak szczególnie ekonomiczne w utrzymaniu :) Quote
Tascha Posted December 22, 2012 Posted December 22, 2012 O, to ja sobie ten przepis na surówke zapisze- składniki tylko trzeba bedzie kupic po swietach :) Mi sie trafil osobnik bardzo ekonomiczny - wszystko jedno co zje to gruby hi hi, w młodosci gdy był w treningu skokowym to był problem, bo z brzuszkiem cięzej sie skacze no i stawy bardziej obciązone; ale i z brzuszkiem Makler w korytarzu szeregi do 150cm wys. sobie chycał- wystarczyło stac na końcu z torebka jabłek :D motywacja musiała byc, bo inaczej przeszkody skoczył i jak nie było jabłek to skakał przez ogrodzenie i zwiewał do stajni:evil_lol: Ja świateczne zakuopy poczynila jakis czas temu- nie cierpie tego szaleńczego tłoku tuz przed-ludzie z rozwianym włosem i obłedem w oczach biegajacy miedzy półkami w sklepie i niemal wyrywajacy sobie produkty, ktre z okzaji "promocji' przedswiatecznej drozsze niz zwykle he he /a opatrzone wielkim napisem promocja oczywiscie/ Dzisiaj zrobiłam uszka z grzybami od Panbazyla :) -leża w zamrażarce i czekaja na wigilie, śledzie gotowe, jutro pieke makowce i orzechowce, w poniedziałek barszyk czerwony i kompocik z suszu i chyba szczupaka zrobie Dzisiaj tez mam własnie piec ciasteczka dla psów - czy ktos moze ma wiedze odnosnie czarnuszki ? czy dla psów nie jest trująca? bo ciateczka beda ze starszego sera koziego, a akurat tylko kawałek z czarnuszka mi sie ostał... nie moge nigdzie info znaleśc... Quote
jotpeg Posted December 22, 2012 Posted December 22, 2012 :p Dobrych Świąt!!! :p http://imageshack.us/photo/my-images/339/bozenarodzeniep.jpg/ Quote
panbazyl Posted December 22, 2012 Author Posted December 22, 2012 jestem w końcu.... 5 różnych ciast upieczonych - same z jablkami, nawet murzynek też z jabłkami. Powiem Wam tyle - sprzątanie dziecięcego pokoju grozi poważnymi kontuzjami, zwłaszcza jak się zajrzy pod łóżko.... No i jak nagle dzieci zechcą pomagać.... nic gorszego byc nie może. Ja miałam rano na przwie wszystkich palcach od nogi skrzynię na pościel.... teraz mam cudne fioletowe paluchy i pazury - nawet malować nie trzeba... taki świąteczny dizajn. Gnatki pewnie się poprzestawiały ciutkę, no coż - nie pierwsza kontuzja tego typu i w tym samym miejscu (kiedyś daaawno temu po raz pierwszy na te paluchy nadepnąl mi koń.... potem kostka się sama na pogotece chciała skręcić i ponadrywać ścięgna, więc to nie pierwszyzna, co w niczym mi jutro nie przeszkodzi poleźć z psami w pola - tylko nie wiem jak daleko pójdę,a le pójdę!) Sałatkę z kapusty z pomarańczami robie jutro. Na szczęście kapusty nogami udeptywać nie muszę. Quote
Tascha Posted December 22, 2012 Posted December 22, 2012 A wiesz, podobno kapusta dobrze na kontuzje robi- ale chyba surowa czyli w pierwszej fazie przygotowań do kiszenia:eviltong: nie pieczesz makowców ? ? ? ? ? ja tam specjalnych porzadków nie robie- bo cholera kto to uszanuje? moje siersciuchy maja wybitnie inna wizje designu i wystroju tudziez zapachu :evil_lol: poduchy zaraz maja dziure na rogu, z której przeca tak fajnie sie wyciaga to co w srodku -znaczy sie imitacja sniegu jest:diabloti: wszelkie nowości, tudziez niekoniecznie nowości a dopiero wyprane rózności trzeba obowiązkowo obsikac, przy czym obowiązuje zasada "moje na wierzchu"-a samców mam kilka...:diabloti: ciekawe czy ja, jako pack leader jakbym nasikała, to czy by poprawiali..hm...ale chyba cięzko by mi bylo trafic na np noge od stolu:evil_lol: no i ostatnio namietnie przynoszą zamarzniete końskie bobki do chałupy- mozna sobie je najpierw poturlac, potem popodrzucac, a potem jak ciutke zmiekna- zjeśc:evil_lol: przy okazji ozdabiając zielonymi fragmentami częśc podłogi tudziez kanapy kuchennej:diabloti: choinki od paru lat nie mamy- nawet małej na stole:diabloti: musiałbym chyba sobie na suficie podwiesic:evil_lol: chyba czarny humor mi sie włączył:eviltong: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted December 22, 2012 Posted December 22, 2012 Dogo mi się dzisiaj wiesza :shake:, ale może mi się uda coś napisać... O koniu marzę, ale zostanie mi chyba ten konik w sferze marzeń. Po wypadku mam zakaz jazdy na nartach :-(, więc jazda konna pewnie też nie wchodzi w grę. Co do kulinariów, sandacz w galarecie w lodówce, karp po żydowsku podobnie. Jutro mam taki ambitny plan, który Panbazyl już zna ;). Zatem kolejno: gwiazdki cynamonowe, potem ciasteczka imbirowe, waniliowe rogaliki, orzechowe kulki, keks, piernik i tort orzechowy. Zabieram się od rana do wypieków:multi:. Panbazyl, i po co się było pchać pod tą skrzynię na pościel :D. A poważnie, mam nadzieję, że do Sylwestra Ci przejdzie ta opuchlizna. :lol: Wszystkim życzę naprawdę udanych i wesołych Świąt . Quote
N&N Posted December 23, 2012 Posted December 23, 2012 Zdrowych, pogodnych, wesołych Świąt Bożego Narodzenia. :-):tree1: Tascha, miło się czyta twoje opowieści. Mają w sobie dużą dozę dobrego humoru. :-) Panbazyl, porządki w "dzieciowym" są mi tak dobrze znane :cool1: Pocieszę, że człowiek bystra bestia, uczy się na błędach. :evil_lol: Aktualnie umiem odgruzować dziecinny pokój, nie uszkadzając się przy tym...:B-fly: Już mi lepiej. Troszeczkę. Byłam w pracy, wróciłam tak wymęczona, że wizja świątecznych porządków jawiła mi się jako relaks. Ugh, jak dobrze jest być minimalistką (no bo przecież nie leniuszkiem :razz: człowiek po prostu musi mieć ODPOWIEDNIĄ :diabloti: motywację do działania). Ponieważ na bieżąco sprzątam, więc przed Świętami zrobiłam to tylko nieco staranniej i o nieco większym zasięgu. Jestem zadowolona ze stanu domku (chociaż PPP nie jestem). Muszę tylko dogotować jeszcze małe "conieco". Jutro pracuję od 7 do 17 :placz: :roll: Pozdrawiam Serdecznie Dziewczynki :loveu: :iloveyou: Quote
filodendron Posted December 23, 2012 Posted December 23, 2012 [quote name='Tascha'] ja tam specjalnych porzadków nie robie- bo cholera kto to uszanuje? [/QUOTE] O, to to to! Posprzątam sobie, jak goście pojadą :evil_lol: *** Już mam wszystko prawie gotowe. A ciasta to będą ze sklepu - razem z tą całą okropną chemią. Ale to dla gości, bo ja nie jadam :D Quote
andegawenka Posted December 23, 2012 Posted December 23, 2012 I jedne i drugie trochę większe od doga;) Quote
Tascha Posted December 23, 2012 Posted December 23, 2012 :x-mas: [FONT=comic sans ms]Wesołych Świąt [/FONT]:tree1: ponizej afrykański przekładaniec -tak maluchy uwielbiają sypiac:loveu: Quote
panbazyl Posted December 23, 2012 Author Posted December 23, 2012 tak - zejdzie mi tylko chyba pazurek - tan największy - ale - za to jaki jest śliczny fioletowy - malować nie trzeba :) Za to kicham jak po tabace - święta jednak dzialają na mnie jakos wybitnie chorobotwórczo.... makowców nie piekę, bo nie lubię tego maku współczesnego. Ja się wychowałam jeszcze na maku normalnym, a nie na tym wynalazku. za to mamy nie wiem ile ciast z jabłkami, nawet murzynek z jablkami - pyszny tak na marginesie :) no i to co pierwszy raz zrobilam w tym roku a co będzie tradycją nie tylko świąteczną - porterówka :) kurcze - mniamuśne toto :) i to baaardzo :) Dzieci dziś same posprzątały w pokoju, nie wiem co im sie stało. Psy też nie bardzo nasyfiły. KOty też ogonów do gara nie daly rady wepchnąć. Ufff :) Moje mają zakaz sikania w domu - tylko jak były malymi szczylkami to im się to zdarzało. Ale za to mają dziwną tradycję (już ojciec Bazyla w Hiszpanii ją kultywował a czy wcześniesze pokolenia, to nie wiem), że raz w życiu muszą obsikać właścicielkę.... Tak zrobil ojciec Bazyla, Bazyl też - na szczęście na spacerze tu na wsi, ale Panbazyl to przeszedł sam siebie, bo inicjację doroslości zrobił mi na wystawie na ringu... W Lublinie z resztą. Nagle poczułam, ze mam jakoś tak ciepło w sandale.... Mam nadzieje, że ogar nie ma tych paskudnych tradycji, w końcu to szlachecki pies a nie jakieś tam rybackie pomiotło. I nadal sika na czworakach jak panna - kuca choć już młodzieniec z niego, ale podobno ogary tak mają. też Wesołych Świąt Życzymy! Quote
Tascha Posted December 23, 2012 Posted December 23, 2012 E-filoletowy to nie znaczy że musi zejśc ;) jakbys miała maśc zywokostowa to smaruj- super działa ;) ja makowce pieke z normalnego maku- kupowanego na rynku, potem go gotuje, odsaczam, miele , dodaje wszystko co trzeba, przesmazam :) te sklepowe z puszki czy czegostam sa obrzydliwe,fuj-aha- i maja syrop glukozowo fruktozowy...:cool3: Porterówke to zachowasz do późniejszej degustacji także czy wytrabicie? ;) Ja upiekłam makowce, orzechowce /z włoskich orzechów/, ciasteczka dla psów, barszczyk juz gotowy,uszka i sledzie też.Szczupak sie rozmraża i jutro bede go piekła -tak wymysliłam ,zeby pieczony zrobic z pietruszka koperkiem , masełkiem i cytryną -zobaczymy czy wyjdzie. Kompocik z suszu- o kurcze, zapomniałam nastawic susz...no nic, dzisaj juz póxno, bedzie na po wigilii. Barszczyk zrobiłam z koncentratu winiary -worek buraków czerwonych zakupiłam ale dla Maklera i kóz :eviltong: no i cholera przeczytałam naklejke na buteleczce z koncentratem.. kto zgadnie? syrop glukozowo fruktozowy...to kurcze wszedzie go daja??? obłed jakis... moje sierściuchy mnie nie obsikuja, ale zgreda owszem:evil_lol: co do sikania jak panna- Ciucio i Juno tez tak sikaja ;) przy czym Juno jest w wieku 1 rok, a Ciucio 5 lat:evil_lol: oba jak by kto nie wiedzial to basenji, i zaden z nich nie obsikuje w domu nic. No raz Juno tylko nasikal na legowisko któremus z pinczerów jak sie pokłócili:evil_lol: Quote
andegawenka Posted December 24, 2012 Posted December 24, 2012 Świąt wypełnionych radością i milością, niosących spokój i odpoczynek. Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia życzy Andegawenka.:smile: Quote
panbazyl Posted December 24, 2012 Author Posted December 24, 2012 dzięki za życzenia :) Juz po Wigilii. Wiecie jak trudno robić za św Mikołaja????? Tzn odwalać za niego całość roboty, zwłaszcza ta najtrudniejszą część jak podkładanie pod choinkę.... ufff... udało się, ale było ciężko. Miała być jedna choinka w domu - taka w doniczce, ale jak to zwykle bywa - wyszly dwie... tyle ze druga rąbana, bo jak co roku sąsiedzi pozbywaja sie sosen z ich pól, bo się same rozsiewają i są im zbędne i jak co roku zachęcają do brania sobie w iloscich hurtowych bo potem i tak na wiosnę pod toporek wszystko leci. Koty jakos nie wykazały zainteresowania choinkami, psy też nie - na szczęście :) Jutro konieczny spacer w pola, bo zwariuję tu od kilku dni w domu z garami non stop albo z odkurzaczem, ewentualnie z kufrem na pościel na nodze.... Quote
andegawenka Posted December 25, 2012 Posted December 25, 2012 panbazyl napisał(a): ewentualnie z kufrem na pościel na nodze.... Rozwiń temat:x-mas: Quote
zaginiona sara Posted December 25, 2012 Posted December 25, 2012 Wesołych, zdrowych i pogodnych Świąt życzę :) Quote
Dana i Muszkieterowie Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Zajrzałam tak sobie jeszcze świątecznie na zaprzyjaźniony wątek, zobaczyć co słychać ;). Tascha, ten przepis na psie ciasteczka to chętnie poproszę :lol:. Quote
panbazyl Posted December 26, 2012 Author Posted December 26, 2012 andegawenka napisał(a):Rozwiń temat:x-mas: ee, nie ma co - z fioletowego mój pazurro robi się w kolorach zielono-jakis tam. hmm - sprzątanie dziecięcych bałaganów w ich pokojach jest baaardzo niebezpieczne. I jestem za dynamitem - raz w tygodniu mały wybuch - i posprzątane :) Zrobiłam ostatnie 2 duże rozety na wystawę psów na główne bisy - jak zrobie im środki to pokażę co mi wyszło. takie duze rozety robi sie dosc długo, ponad 2 godziny.... Małe sporo szybciej, ale też bez przesady. W każdym razie ten co dostanie na wystawie mam nadzieję że się ucieszy. w coraz jaśniejszych barwach jawi mi sie zakup kolejnej zamrażary. Bo mam jedna w piwnicy - cała dla psów na mrożone mięcho-gnaty. To coś pod lodówką to pikuś - ledwie mieści to co potrzebujemy dla ludzkiej części rodziny. Jednak święta przelały czarę potrzeb - i do wiosny kupię kolejną zamrażarę tym razem dla ludzi (choć wiem, że i psie żarcie tam wyląduje....) W piwnicy miejsce sie znajdzie :) I koniecznie przed wiosennymi świętami. Bo to istna głupota robić tyle jedzenia! I tak w tym roku u nas było normalnie, ale zjechała sie rodzina z ciastami, obiadami itp.... no cóż - dużo tego się nagle zrobiło a dzieci w święta i tak najchętniej jedzą płatki na mleku.... Quote
filodendron Posted December 27, 2012 Posted December 27, 2012 Wszyscy żyją po świętach? :) No tak, co z tym żarciem teraz robić. Dobrze, że to zima - jak za mało miejsca w lodówce, to zawsze można się wspomóc balkonem. Kochani goście podobno nie karmili psa. Ciekawe dlaczego w takim razie jego jedzenie smętnie tkwi w misce? :) Quote
Tascha Posted December 27, 2012 Posted December 27, 2012 Żyja, zyja :) nawet nie za bardzo przejedzeni ;) poniewaz ostatnio mam bzika na punkcie syropu glukozowo fruktozowego, a pazerna na słodkosci jestem, wyciagam stare przepisy na słodkosci. Zgubiłam przepis na trufelki z prazonej maki. Zaczęłam szukac w necie-oczywiście znalazłam, a przy okazji trafiłam na przepyszna stronke..normalnie slinka cieknie na same obrazki... no i mam w zamiarze cos niecos z tych przepisów zrealizowac a tu link pysznosci -klik Quote
panbazyl Posted December 28, 2012 Author Posted December 28, 2012 no ja balkonu nie mam :) mam taras, ale mam też sąsiedzkie psy.... Kiedyś mi zeżarły nawet świeczkę z tarasu, bo zostawiłam na noc.... więc u mnie trzymanie na zewnątrz odpada, chyba, że w szafie pancernej.... Mam za to piwnicę - rewelacja! Tylko, że też ma ograniczoną czasoprzestrzenność trzymania. Jednak zamrażara to jest to. Koty dziś rano zaskoczyły do czego służy choinka a właściwie bombki choinkowe.... tez co są najniżej oczywiście.... A potem te co wyżej, nawet do metra (jeden kot tak się potrafi rozciągnąć, ze szok!) więc dni bombek na choince policzone. Ogar oczywiście czeka na to co kotom z choinki spadnie, też by się pobawił. ten link słodkosciowy po prostu cudny! Tylko ze po świętach jakos nie chce mi się nic słodkiego, ciekawe czemu? oglądałam na visat history (tak na marginesie - zawalisty kanał tv! mogę go oglądać godzinami, jedeyny jaki nadaje sie do oglądania - nie ma reklam, programy na poziomie) no więc oglądałam program o wrzodach na żołądku a właściwie o odkryciach w medycynie. No i z tymi wrzodami to ciekawa sprawa, bo to nie stres czy kiepska dieta są przyczynami a zwykła, małą bakteria..... W dodatku zwalczana antybiotykiem..... tak. Kuracja antybiotykowa i bakteria pa pa (choc w żołądku kwas solny i wydawać się moze, że nic tam nie przeżyje, ale jedna bakteria spokojnie się tam mnoży). To całkiem niedawne odkrycie. Oglądam sobie takie programy, szyję rozety na wystawę - mam nadzieję, ze niebawem pokażę tu kilka fot rozeciarskich, bo nieskromnie muszę przyznać, że wychodzą mi coraz lepiej, aż się sama temu dziwię. Zamówię dziś też kilka krążkow wstążek do rozetek, bo jedna pani chciała koniecznie zielone a mi zostały tylko złoto-żółte na stanie. Quote
filodendron Posted December 28, 2012 Posted December 28, 2012 To nie taka nowa sprawa z tymi wrzodami żołądka i helicobacter pylori. Bakterię odkryto jakoś w latach 80-tych ale fakt, że Nobla dostali za to dopiero w 2005. W aptece można kupić domowe testy wykrywające antygen helicobacter we krwi za około 20 zł. To dla tych, co lubią się stresować, no bo skoro już wiadomo, że to nie stres powoduje te wrzody, to dlaczego nie? ;) Quote
panbazyl Posted December 28, 2012 Author Posted December 28, 2012 no własnie - mnie się to najbardziej podoba, że stres i złe żarcie za wszystko obwinili a winne są jakieś maluśkie paskudy których nawet nie widać.... Quote
filodendron Posted December 28, 2012 Posted December 28, 2012 Myślę, że to bardziej skomplikowane, bo jeśli prawdą jest, że zakażone jest 70% populacji, to znaczy, że większość z nas jest nosicielem bakterii. A skoro tak, to dlaczego jedni chorują, a inni nie? Pewnie chorują ci z obniżoną odpornością. A co obniża odporność? Ano stres i kiepskie jedzenie :D Quote
panbazyl Posted December 28, 2012 Author Posted December 28, 2012 no tak, w ten sposób to robi się nam kwadratura koła. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.