evel Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 Wow, ile grzybów :) A zdjęcie mgliste magiczne :) Quote
filodendron Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 Wow! Ale grzybsko! A te niebieskie, to co to jest? Quote
panbazyl Posted October 23, 2012 Author Posted October 23, 2012 właśnie nie wiem co to za niebieskie toto. One były tak naturalnie niebieskie. Pierwszy raz coś takiego spotkałam. Quote
panbazyl Posted October 23, 2012 Author Posted October 23, 2012 e ten to ok - są takie u mnie podgrzybki z dużym ciemnym kapelutkiem które po przekrojeniu dają niebieską barwę - one są jak najbardziej jadalne - za jakiś czas niebieska barwa schodzi z miejsca przekrojenia. a tamte grzybki były od razu niebieskie, całe - tzn z zewnątrz je podziwiałąm, bo żadnego nei ruszyłam - więc nie wiem jaki w srodku był Quote
andegawenka Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 Magda nie ma w necie,nie znalazłam takich, na atramencie rosną tam u Ciebie czy co?:lol: Quote
filodendron Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 A ja znalazłam w necie lejkówkę wonną http://pl.wikipedia.org/wiki/Lejk%C3%B3wka_wonna Trzeba by powąchać :) Quote
Dana i Muszkieterowie Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 Smakowały Panbazylowi grzybki : http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/68438_452895201418548_1438216563_n.jpg :D . Jednak się wybrałaś nad rzekę rankiem ;) :lol:. Quote
panbazyl Posted October 23, 2012 Author Posted October 23, 2012 jutro wrzucę fotę tych błękitnych grzybów z innej perspektywy. a wybrałam się :) tak miałam w planie, choc to dzien teoretycznie wolny był. I warto było! Quote
*Magda* Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/408634_452895394751862_1977230391_n.jpg a mi to wygląda na Gołąbka ;) Quote
Tascha Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 [quote name='andegawenka']Znalazłam w necie tylko taki a to Piaskowiec Modrzak najprawdopodobniej, to mozna by rzec ta sama rodzina co koxlaki i babki, bardzo smaczny grzybek, mozna suszyc takze tego błekitnego grzyba od Panbazyla to kompletnie nie znaju... ale u nas na przykład, rosna grzyby z daleka wygladajace jak fioletowe prawdziwki, pod sppodem jednak maja blaszki no kolor jest naprawde fioletowy, takie soczysty, ciemny fiolet nosilismy do sanepidu kiedys, porobili jakies badania bo nie mogli w zadnym atlasie znaleśc, no i wyszło im ze w zasadzie to trujacy on nie jest, ale jakby go tak wiecej albo moze raczej dłuzej pojeśc, to cos z krwia u człowieka robi Quote
zaginiona sara Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 Ja zrobiłam kilka zdjęć fajnych grzybów w tym fioletowy, prawdziwie fioletowy, piękny kolor, na cienkiej nóżce, chyba z blaszkami. Cudeńko. Quote
filodendron Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Ciągle jeszcze jesteśmy w temacie poniekąd kulinarnym, a tu znawców tematu dużo, więc pozwolę sobie jeszcze jedno pytanko - o żurawinę. Zrobiłam (taką do mięs) z kupionej na targu takiej dużej żurawiny - owoce wielkości małego agrestu. A jak kiedyś kupowałam mrożoną to owoce były znacznie drobniejsze - jak czarna jagoda. Czy to są dwie inne odmiany, coś jak czarna jagoda i jagoda amerykańska? Quote
Tascha Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Na zurawinie to sie zbytnio nie znam, ale ja zawsze widziałam tylko taka mała-wielkośc owoców jak porzeczki...a na pewno zurawinę Ci sprzedali??? Quote
filodendron Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Tak, na pewno :) Już w słojach i jest pyszna :) Quote
Tascha Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 No to widac jakies wyrosniete :D a ja podam przepis Panbazyla na opieńki ;) tez tak zrobiłam i sa pyyyyszne -zarówno na ciepło, jak i póxniej na zimno bierze sie opieńki, ale same kapelusze- z tych opieniek rosnących na ziemi /nie na pniaczkach/ kapelusze powinny byc płaskie,spore i trzeba odciac nózki robimy ciasto nalesnikowe, zanurzamy kazdy kapelutek w ciescie, potem obsypujemy tarta bułką i kładziemy na rozgrzany tłuszcz na patelni smazymy na dobrze złoty kolor, az beda chrupkie uwaga- nie przewracamy az sie spód porzadnie nie zrumieni bo sie rozleca ! wykładamy na talerz, mozna odsaczyc z tłuszczu na papierowych ręcznikach posypujemy solą Smacznego :) Quote
panbazyl Posted October 25, 2012 Author Posted October 25, 2012 to się cieszę, że opieńki smakowały :) u nas to się tym zażeramy :) :) :) żurawinę to ja znam jako taką malą - jak czarna jagoda. ale jest też chyba taka "amerykańska" duża - zobaczcie jakiej wielkości jest ta zurawina suszona, jak dla mnie spora. a ta zwykła polska jest super zmixowana z duża ilością cukru - tak na surowo i do słoików - jak pigwa - i do chłodu (do mięs jest suuuper!) albo smażona czy gotowana, moze byc z jabłkiem, gruszką i też do słoików i pasteryzować. a tu Wam zdradzę, że na wątku mamy osobę co robi PYSZNE sery kozie!!!!! po prostu szacun. Są super! I z mleka własnych kóz żyjących w szczęśliwych warunkach. No polecam! Tascha - już się tu przyznawaj i daj jakieś foto serów. Bo ja nie wiem czy mi się uda wydrzeć chłopu z kanapki jeszcze jakiś kawałek aby zrobić zdjęcie Quote
Dana i Muszkieterowie Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 No to wpisując się w tematykę kulinarną ;) powiem, że tak jak robicie opieńki, można też przyrządzić kanie (takie duże jasnobrązowe, jakby dropiate kapelusze ). Smakują naprawdę rewelacyjnie, warto spróbować. Ostatnio znaleźliśmy kilka w małym lasku za domem :crazyeye:, były przepyszne. Opieńki też uwielbiam. A czy znacie takie grzybki - niemki ? Nie wszyscy je zbierają, trzeba umieć je odróżnić, ale są smaczne. Quote
panbazyl Posted October 26, 2012 Author Posted October 26, 2012 kanie znam, ale zawsze mam ściśnięte gardło przy nich, - choć milion razy się upewniam to ten 1% niepewności zawsze jest. Wiem, to irracjonalne, ale ja tak mam. Tu na mojej wsi to nawet na polach ludziom kanie rosną - można je wysiewać, tzn trzeba położyć kapelusz kani na polu i tak zostawić - samo się wysieje. O niemkach nie słyszałam - znajdź jakiegoś linka do obrazka najlepiej, bo może u mnie funkcjonuje to pod inną nazwą? Quote
filodendron Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 panbazyl napisał(a): albo smażona czy gotowana, moze byc z jabłkiem, gruszką i też do słoików i pasteryzować. Zrobiłam właśnie z gruszką. I partię z pomarańczą. Ale z gruszkami lepsze. Już wygooglałam tę żurawinę - to odmiana wielkoowocowa, faktycznie z Ameryki. Quote
Tascha Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 panbazyl napisał(a): a tu Wam zdradzę, że na wątku mamy osobę co robi PYSZNE sery kozie!!!!! po prostu szacun. Są super! I z mleka własnych kóz żyjących w szczęśliwych warunkach. No polecam! Tascha - już się tu przyznawaj i daj jakieś foto serów. Bo ja nie wiem czy mi się uda wydrzeć chłopu z kanapki jeszcze jakiś kawałek aby zrobić zdjęcie ;) to zrobie jakies fotki :) sery robie i podpuszczkowe-czyli takie jak żółty ser, który sie kraja w plasterki i twaróg z którego mozna zrobic serniczek, albo pierogi albo pyyyszne leniwe albo dodac do nalesniczków :) kiedys takze wedziłam -uwielbiam wszystko co wedzone- ale robiłam to w takiej bardzo prymitywnie skleconej wedzarce z ...wiaderka...no i kiedys konie mi w to wlazły i juz nie ma wedzarki bo mój szanowny małżonek jakos nie moze sie zebrac ,żeby wedzarke normalna postawic /co ja mówie- postawić- jak mu nawet cięzko taką duża beczkę metalowa skombinowac...bo w takiej beczce tez świetnie by sie wedziło...) wedziłam wiec jakis czas u kolegi, ale kolega wyemigrował do Anglii... Quote
evel Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 Kocham kozi ser, znaczy ten: KLIK albo ten: KLIK2 niestety nie wiem, jakie to rodzaje :oops: Znaczy jeden to pleśniowy, a drugi to jakby twarożek, ale przemielony na drobno i "ścisły". A chłop, jak to chłop. Jak powiedział, że zrobi, to zrobi, nie musisz mu co pół roku przypominać przecież! ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.