Basia1968 Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Historia ta jest dla mnie BARDZO BARDZO BOLESNA NA POCZĄTEK PRZEPRASZAM WSZYSTKICH!:-( Czuje się podle:-(:-( Od początku: W związku z tym, że miałam pod opieką / w hoteliku w Brzyściu/ jamniczka Amorka zrobiłam mu ogłoszenia. Było duuuużo chętnych, wybrany został super domek. Przy okazji zgłosiła się Pani z Wrocławia. Kobieta wydzwaniała do mnie, prosiła że jak tylko Amorek nie będzie mógł mieszkać u obecnych ludzi, to ona go weźmie, bo kocha jamniczki i w ogóle.......... Po 2 kwietnia pojawił się Feliks jamniczek w schronisku w Łodzi - cudowny identyczny psiak jak Amorek. Zadzwoniłam do Pani, przekazałam informacje, podałam link do strony schroniska. Ona zadzowniła do schroniska. Po dwóch dniach zadzwoniła z płaczem, że schronisko wyda go po 14 dniowej kwarantannie, a póxniej ma być kastrowany i jeszcze musi oczekiwać na niego. Błagałamnie żebym jej pomogła. Poprosiłam Fundację Medor o dane kontaktowe / może znają kogoś/ zadzowniłam do schronu. . Skontaktowałam się meilowo z Panią Hanią, wyjaśniłam w czym rzecz, że ludzie bardz bardzo zakochani, że przyjadą z Wrocławia do Łodzi po Feliksa. Tylko, że moga w niedzielę, bo pracują na tygodniu. Schronisko wykonało kastrację, a przyszła właścicielka chciała oszczędzić psiakowi stresu, żeby po zabiegu nie siedział w schronie tylko już w domeczku. Zadzwoniłam do niej w sobotę po otrzymaniu potwierdzenia ze schroniska, że można psiaczka zabrać/ były jeszcze telefony od tej kobiety i sms-y, żebym pamiętała, że ona spać nie może itd. itp./. Po telefonie dziewczyny potwierdxającym, że Feliks jest gotowy do adopcji zadzwoniłam do kobiety. Dziękowała mi, płakała do słuchawki, mówiła, że jeszcze w sobote jedzie do Ikei po dodatkowy koszyk i po jakieś tam rzeczy dla jamnisia. DZISIAJ DOSTAJĘ INFORMACJE, ŻE FELIKS W SCHRONIE WE WROCŁAWIU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! DZWONIŁAM DO BABY 12 RAZY - ZA 13 RAZEM W KOŃCU ODEBRAŁA.TŁUMACZENIE MNIEJ WIĘCEJ TAKIE - NIE PRZYTOCZĘ DOSŁOWNIE, BO NERWY MI PUŚCIŁY I DŁUGO MUSIAŁAM SIĘ USPAKAJAĆ: twierdzi że: pies cała drogę z Łodzi do Wrccławia szczekał z pyska leciała mu piana, obgryzał nogi od krzeseł szczekał w domu mąż zrobił jej awanturę wyszła o 5 nad ranem z psem na pole i chodziła do 9 rano szuka mieszkania do wynajęcia, bo z mężem nie będzie mieszkać Feliksa oddała na dwa trzy dni, bo go zabierze o wynajętego mieszkania GDY JEJ POWIEDZIAŁAM, ŻE NIE POZWOLĘ NA TO BY GO DOSTAŁAZ POWROTEM I JAKIEGOKOLWIEK PSA - NIE PROTESTOWAŁA - TYLKO UJADAŁA JAK.....:angryy: Jednak ja stwierdzam, że kobieta jest psychicznie chora!!!!:angryy::angryy: wszelkie dane telefoniczne oraz nazwisko podam zainteresownaym na PW BŁAGAM POMÓŻCIE MI:-(:-(:placz::placz: CO MAM TERAZ ZROBIĆ????? OTO LINK DO STRONY SCHRONISKA -POTWIERDZIŁAM TĄ INFORMACJĘ FELIKS NA 1000% W SCHRONIE http://www.psy.info.pl/schronisko_wroclaw/zwierzeta_do_adopcji.html WPIS ZE SCHRONISKA: 675-10 Feliks 5 lat, jamnik, samiec, wykastrowany. Wychowany w mieszkaniu, sympatyczny, miły, chętnie zawiera przyjaźnie z nowopoznanymi osobami. Otwarty i uczuciowy. Obecnie bardzo przerażony. Quote
Isadora7 Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 O matusiu, biedny jamniś trzeba szukać coś dla niego :(:(:( Quote
Guest Elżbieta481 Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Basiu-a co masz robić?Przede wszystkim nie wolno dopuścić do sibie myśli,że to co się stało to Twoja wina-a takie mam wrażenie,że się obwiniasz.To nie jest prawda.Jesteś jednym z najlepszych ludzi jakich miałam szczęście poznać na portalu internetowym dgomania.Nie masz jednak rentgena w oczach-nie prześwietlisz co tam w człowieku tkwi.Musisz się pozbierać-choć trudno-ja to wiem. Zacznij może od zamieszczenia danych tej osoby na Czarnych kwiatkach tu na dogomanii. Może-bo tego nie wiem -znasz może kogoś z Wrocławia co działa w schronisku?Może by zwrócił uwagę na jamnika..I wogóle jakie jest to schronisko? No i szukamy domku dla parówki. Trzymaj się Basiu Elżbieta Quote
Basia1968 Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 dzwoiłam do schronu do Wrocka tylko, że po 16 - zaraz jak wrciłampracy, ale Pan barzo sympatyczny powiedział, żebym zadzwoniła o 8 rano, bo wtedy będa Panie to mi coś więcej powiedzą. Przyznał, że faktycznie psiaka wczoraj oddała kobieta i jest w schronie. Quote
erka Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Chciałaś jak najlepiej, nie jestesmy w stanie wszystkiego przewidzieć. Wyślę wątek tym, których znam z Wocławia, może ktos pomoże. Quote
carolinascotties Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 :( to sie moze zdarzyc kazdemu... ja tez w tym roku mialam nieudana akcje... w Dt zatajono, ze pies uciekl... okazalo sie, ze wpadl pod samochod... ale wszystko dobrze sie skonczylo i mam nadzieje, ze tak bedzie i w tym przypadku! wrzuc prosze opis historii, link do tego watku, jej inicjaly i telefon - nie kompletny - do watku czarne kwiatki - http://www.dogomania.pl/threads/117540-Czarne-kwiatki-czyli-komu-nie-dawac-psa-i-na-kogo-warto-uwaA-aAE to wazne! i nie zadreczaj sie :) pomagasz - masz wielkie serce - to jest najwazniejsze! wsrod tych wiwelu adopcji zdarzaja sie takie przykre chwile... najwazniejsze, ze piesek jest caly! Quote
Basia1968 Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 chociaz to wiemy na pewno, że żyje i jest cały - bo tak jak w przypadku Rudki kieleckiej, to wszelki ślad po suni zaginął:-(:-( Quote
Izis1984 Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Biedny maluszek :( Ludzie sa rozni, czasami pierwsze wrazenie jest mylące. Dlatego tak wazną jednak rzecza, sa rozmowy przedadopcyjne... Basiu, nie ma sie co zamartwiac- tak jak napisala carolinascotties, to moze zdarzyc sie kazdemu. Mam nadzieje, ze szybko trafi do nowego, DOBREGO domku, bo na taki zasluguje. Quote
ulvhedinn Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 O proszę, a Basia (Bella) mi nawet wczoraj mówiła o jamnisiu, nie wiedziałam tylko że on "wasz".... Z tego co wiem, dramatu z nim w schronie nie ma. Iwa jutro będzie z rana, pogada, żeby bezwzględnie baba nie mogła psa odebrać. Quote
E-S Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 I co tu napisać ... no psi dramat okropny, szkoda Feliksa jak nie wiem, oby się to na jego charakterze nie odbiło negatywnie. Histeryczka która go adoptowała na czarne kwiatki. Poker jest z Wrocławia. Erka, pisałaś do niej ? Ewa Quote
Basia1968 Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 już na czarne kwiatki dałam - rano zadzwonię jeszcze do schroniska do Wrocławia porozmawiam z Paniami. Próbuje cos dla małego znaleźć, ja piernicze....... Quote
Monika z Katowic Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 To przechodzi wszelkie pojęcie!!! :(:(:( Co to za ludzie? Co to za świat? Quote
kamilawa Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Biedny maluszek, babę bym chyba rozniosła. Trzeba powiadomić wszystkie dziewczyny z okolic, żeby pod żadnym pozorem nie dawać tej kobiecie psa. Psiakowi mogę porobić ogłoszenia oczywiście. Dziewczyny z Dzierżoniowa poinformuję. Quote
Basia1968 Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 Kamilawa podałam na pw nazwisko i telefony Quote
Nikus Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Jestem Basiu:) nie obwiniaj się bo nie wejdziesz do drugiego człowieka...Ja deklaruję,że jakby znalazł się domek dla psiaka w okolicach Śląska to pojadę po niego do schronu i przewiozę za friko:) Quote
kamilawa Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Basia1968 napisał(a):Kamilawa podałam na pw nazwisko i telefony Dzięki, dziewczynom już mówię. Wrocław też trzeba powiadomić. Quote
Basia1968 Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 Nikuś dziekuję Ci kochanie Ty moje. Wiecie toi tak jest - jak wszystko idzie źle to tak kolumnami jak w wojsku - po dwoje po dwoje - tak cieszyłam się z tego domku, że takie biedactwo już sie nie tuła. Wiecie ja nigdy nie miałam takiej sytuacji - po prostu nie miałam. Quote
Marlena:) Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Basiu, po raz setny powtarzam, że to nie Twoja wina! Nie zadręczaj się kochana, bo skąd mogłaś wiedzieć, że babka zrobi co zrobiła?? Nie mogłaś. Trzymaj się - pamiętaj, że w razie czego jestem do Twojej dyspozycji. Quote
ocelot Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Basiu, Basiu kochana... też bym go wydała i na dodatek byłabym szczęśliwa z tego powodu. Taki człowiek naiwny. Ważne że mamy wieści o maluszku. Quote
Mariss Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Basiu, przestan sie zamartwiac ze to twoja wina, jak wczesniej powiedziano, nie mozna kazdego przeswietlic!! Zreszta malo to razy juz czytalam tu na Dogo ze pies znalazl dom a potem upss znowu jest w schronie... Chcialas dobrze i dobrze postapilas. Nie mialas zadnej wiedzy do konca jaka ta kobieta jest w rzeczywistosci!! Wiec jedynie co mozesz to poprostu szukac nowego domu dla malucha i tyle :) trzymaj sie i wierze w to ze znajdzie sie superasny domek dla niego:) Quote
Nikus Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 napisałem do Xmartix jest z Wrocka i zna to schronisko...może będzie nam mogła jakoś pomóc w kwestiach informacyjnych...No i fotki i ogłoszenia trzeba robić..psiak superowy tylko pokażmy go światu...Napisze ktoś tekst? to ja porobię ogłoszonka:) Quote
Basia1968 Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 ja co do tekstów jestem noga i to taka stonoga pobiegam po wątkach popytam kto pomoże Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.