oktawia6 Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 A moja rasa należy raczej do długowiecznych, ale inbreedowi jestem bardzo przeciwna. Chociaż oczywiście w momencie tworzenia rasy, czy odtwarzania (tak jak miało to miejsce w gończych polskich, nie tak dawno) jest konieczne, ale po co potem... Różnorodność zapewnia przetrwanie gatunku na dłuższą metę, bo niektóre choroby mogą wyjść dopiero w następnych pokoleniach po inbreedzie. O wreszcie, ktoś mi wyjaśnił te wszystkie wątpliwości-mój Gryfonik jest z inbreedu-jego siostra rodzona miała szczenięta i jedno z nich miało wadę wrodzoną-rozszczep podniebienia-inbreed-szkoda, że o tym wcześniej nie wiedziałam-co obecnie-bo naprawdę:shake: pies całe życie choruje-począwszy od ucha jak miała kilka miesięcy, potem Lamblioza, Drożdżyca, oczy-spojówki-i wrzód 3 krotnie-z efektem gruczołu Maybama-ja uwierzyłam w teorię, że kundelki są najzdrowsze, owszem też się czasem im zdarzy, ale nie w takim natężeniu co ja przechodzę z tym psem-to znaczy, że kundelki nie chorują-jest "podwórkowa" tylko ten inbreed to tylko wina chodofcy... Cieszę się, że został taki wątek założony-bo ta amatorszczyzna psu "bokiem" już wchodzi-to radosna nazwa "Amatorska hodowla" czy "Domowa chodowla":angryy: Quote
Nowalijka Posted May 14, 2006 Posted May 14, 2006 czyli na wlasnych dosw nie polecasz psa z inbreedu? a mialas go od zrzeszonego hodowcy czy jakiegos amatora/ Quote
oktawia6 Posted May 14, 2006 Posted May 14, 2006 Nowalijka napisał(a):czyli na wlasnych dosw nie polecasz psa z inbreedu? a mialas go od zrzeszonego hodowcy czy jakiegos amatora/ Ja? polecam psa ze schroniska-niegdy więcej żadnego chodofcy Quote
ulvhedinn Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 Jaki efekt może dać krzyżowanie wsobne (akurat u mieszańca)- zajrzyjcie na "już w nowym domu"- Łyska... karłowata, łysa, braki w uzębieniu, zdublowane piąte pazury... Poza inbreedem zagrożenie stanowi niestety zawężenie puli genetycznej, wynikające z dążenia do "udoskonalenia" eksterieru... Quote
oktawia6 Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 ulvhedinn napisał(a):Jaki efekt może dać krzyżowanie wsobne (akurat u mieszańca)- zajrzyjcie na "już w nowym domu"- Łyska... karłowata, łysa, braki w uzębieniu, zdublowane piąte pazury... Poza inbreedem zagrożenie stanowi niestety zawężenie puli genetycznej, wynikające z dążenia do "udoskonalenia" eksterieru... Ulvhedinn - czyżbyś była też przeciwna dążeniu do doskonałaośći:cool3: :icon_roc: Inbreed :stop: :stormy-sad: Quote
Madzika Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Jak ktos wczesniej napisały przemyslany inbreed u doswiadczonego hodowcy znajacego pokolenia przed i po rodzicach jest dobry. Jednak jest jeszcze inna forma inbredu, nieprzemyslana majaca oszczedzic koszty i wysilek. Z tej moga wyjsc peewne komplikacje i nie ma co tego ukrywac. Trzeba rozwazyc za i przeciw zanim czlowiek jednoznacznie sie opowie. ;) bo jest Inbred i inbreed.:p Quote
KAŚKA Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 ma-ja napisał(a): Psiara13, zapytaj swoja pania od historii jakie fatalne choroby i problemy genetyczne wystepowaly w najslawniejszych rodach szlacheckich... i jakie to ciekawe ze wszyscy byli do siebie tak podobni? :lol: umierali bardzo mlodo i cierpieli na rozne swinstwa. A wtedy przeciez wszyscy sie zenili ze swoimi kuzynkami. Bądźmy szczerzy i nie oszukujmy się. Umierali bardzo młodo i cierpieli na różne świństwa z reguły na skutek chorób wenerycznych;) Nawet Marysieńka załatwiła naszego bohaterskiego zwycięzcę spod Wiednia. Quote
ulvhedinn Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Rany... nawet u dzikich gatunków zawężenie puli genetycznej oznacza problemy. Np gepardy, o pandach nie mówiąc... A są to populacje znacznie liczniejsze niż psie rasy! Poza tym obserwacja zamkniętych populacji ludzi daje raczej jednoznaczne wnioski- pomijając ścisłą arystokrację- np. u Żydów aszkenazyjskich wielokrotnie częściej występuje np. choroba Tay-Sachsa... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.