Celina12 Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Kasiu-:-(:-(:-(:-(-jak bardzo mi przykro....wiem co przezywasz...:placz::placz::placz: Loco poszukaj Tam koniecznie mojego Dżekusia-powiedz Mu,że GO kocham-On sie Tobą zaopiekuje...pomoże. Biegaj szczęśliwy za TM....:placz::placz::placz: Quote
Alicja Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 [FONT=Arial]:-(....Kasiu ....bardzo mi przykro[/FONT] Quote
bunia Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Pani Kasiu nam również jest bardzo przykro :-( Wiem,że tyle szczęścia i miłości ile od Państwa otrzymał nie znalazł by nigdzie indziej.. Pozdrawiam cieplutko Quote
Matusz Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Kasia, bardzo mi przykro :placz::placz: Loco to był śliczny i kochany na pewno psiak, tak bardzo kocham wszystkie jamniki, 3maj się Kasia ! wiem, że jest Ci trudno, dlatego jesteśmy tutaj żeby Cię wspierać duchowo ! :calus::calus::calus: Bardzo śliczny był Locuś, dlaczego musiał odejść tak młodo ??:-(:-( Locus biegaj szczęśliwy za tęczowym mostem <*><*><*> Quote
elapieczus1 Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Kasiu nawet nie wiedziałam że LOCO miał wątek na dogo tak bardzo mi przykro wiem ze żadne słowa nie przyniosą teraz ukojenia ale myślami jestem z Toba trzymaj się a Ty LOCUSIU biegaj sobie bez bólu po niebieskich łąkach http://www.indigo.org/rainbowbridge_ver2.html Quote
akucha Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Śpij maleńki i bądź szczęśliwy za Tęczowym Mostem Śnij o wszystkich tych pięknych chwilach, jakie spędziłeś wśród ludzi, których kochałeś!!! Kasiu, tak mi przykro. Quote
elapieczus1 Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 tyle zdjęć znalazłam z naszych wspólnych spacerów teraz Locuś gania z innymi psami Quote
AnkaG Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Kasiu nie udało nam się poznac u Pani Irenki. Trzymaj się. (*) Quote
Roxana Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Kasiu- tak bardzo, bardzo mi przykro :placz: :placz: :placz: Loco był młodszy o rok od mojego Hektorka :-( Kochany Locusiu, moja Pepsulka też tam za TM na Ciebie czeka :-( Quote
katarzyna kuczewska Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Kochani dziękuje :-( chwile mnie było ,ale juz wracam powoli dziekuje za słowa otuchy to wazne cały zcas probuje sobie tłumaczyc ze Jemu jets tam lepiej nie cierpi nie musi łykac tych wszystkich leków i ma tam wielu psich przyjaciół z ktorymi nie jeden dołek wykopie i o nie jeden patyk powalczy- taki był i pewnie jest moj mały wredny jamnik Quote
exman Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Kasiu, czekamy na kolejne wcielenie tego wariata. Wiem ze sprawdzonego źródła, że nadchodzi. Reinkarnacja wśród jamników to rzecz powszechnie znana. Keep on looking ! Quote
anetta Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 O rany :( bardzo mi przykro :placz: Ale co sie stalo? :(( Quote
BoWa Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Kasiu, tak mi przykro, dopiero przeczytałam. Kochany Lokuś...tak krotko Ci towarzyszył, to niesprawiedliwe..... Quote
amelka0 Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Kasiu,bardzo,bardzo,bardzo mi przykro:placz::placz::placz::placz: Wiem,jak to bardzo boli,ale nie martw się,Loco jest teraz spokojny,szczęśliwy,zdrowy,nic Go nie boli i martwi się tylko o Ciebie,nie chce abyś się zamartwiała,płakała.On chce widzieć Cię szczęśliwą,bo wtedy i Jemu jest lżej. Śpij w spokoju Loco ,pozdrów mojego osobistego pieska Astorka,Foksika Króla-Trusia,Kota Bońka i Kleszcza , Pieski-Krawacika i Dziczka,oraz Żółtego,które odeszły w schronie nie doczekawszy domów oraz bezdomne, kotki- Witusia a także Pusie-Czarnusię,i Porankę,które rozjechane przez samochody,czekały wśród okrutnych,bezdusznych ludzi,mijających Je z odrazą,aż pojawiałam się ja z chłopakiem,by im pomóc,niestety-mogliśmy im już tylko pomóc odejść,choć wiem,że i za to były wdzięczne.Poranka umierała w okropnych cierpieniach dwa dni,dopóki nie pojawiłam się przypadkowo z chłopakiem,dzieciaki w towarzystwie matek bawiły się tam,Paniusie ze swoimi pieskami chodziły,jedna nawet wzięła swojego kota na ręce i.....oglądała z nim"teatr-umierającego kota"z balkonu(Mam nadzieję,że Ci"ludzie"zostaną kiedyś pokarani:angryy::angryy:)Kicia miała połamane i zmiażdżone łapki,żołądek wywalony na zewnątrz,kości wychodziły na zewnątrz a ciało jadły już robale,choć jeszcze żyła,taką miała wolę życia,choć tak nieeewyobrażalnie cierpiała:placz::placz::placz::placz:.Myślałam że umrę z rozpaczy,żaden człowiek by tego ogromnego bólu i cierpienia nie wytrzymał,a Ona-tak-bo kochała życie,a ludzie nie ruszyli nawet d...y,żeby Jej pomóc-choć większość z Nich ma swoje zwierzątka w domu,ale kogo obchodzą bezdomne zwierzęta?Nie chcieli brać,pomagać,brzydzili się a nawet nie wykonali nawet jednego telefonu!! Ale Twój Loco chociaż umierał szczęśliwy,bo całe życie był kochany,rozpieszczany,wiele zaniedbanych czy schroniskowych psów nawet nie marzy o takim życiu,jaki Loco miał.... Moje zwierzaki się Nim zaopiekują,poproszę Je o to. A Ty Kasiu spróbuj wyciszyć się pomedytować,połączyć się telepatycznie z Pieskiem.Może nawet wieczorem przyśni Ci się i da jakiś znak.... Quote
katarzyna kuczewska Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 dziekuje Amelko śni mi się co noc :( Quote
elapieczus1 Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 będzie dobrze Kasiu cały czas o was myślę więc nie jesteś sama trzymaj sie Quote
amelka0 Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Kasiu, Loco w ten sposób porozumiewa się z Tobą,daje Ci znaki-chce Ci powiedzieć,jak tam jest wspaniale i żebyś się nie martwiła. On tam na Ciebie spokojnie będzie czekał,tak jak moje Zwierzaki na mnie czekają-kiedyś do nich dołączymy i to będzie bezgraniczne szczęście. A to dla Ciebie Loco: Quote
katarzyna kuczewska Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Elu i Amelko dzieki wiem i chce wierzyc ze jest mu tam Lepiej kochany mały szalony jamnik Quote
amelka0 Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 Kasiu,to dla Loco,a raczej dla Ciebie,zobacz,On po takich teraz Sielskich Terenach sobie spaceruje,kiedyś tam się spotkacie,więc uśmiechnij się,Jemu tam jest cudownie.... Quote
elapieczus1 Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 (*) Lokusiu mam nadzieję że jseteś wesołym psiakiem i biegasz po niebieskichh łąkach Quote
katarzyna kuczewska Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 znajac Loco i po zwachaniu sytuacji On tam teraz rzadzi terroryzuje całe otoczenie kpie dziury i musi byc szczesliwy wierze w to :) ale wciaz mi go bardzo brakuje Quote
amelka0 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Tak,Kasiu zapewne rządzi i ma si wspaniale i teraz On pokazał Drogę Fionce,Teriemu z naszego schronu,Kajusi z Mielca co w drodze do domku....domku nie doczekała:-(,a pół roku walczyliśmy dla niej na dogo o domek,kocham tę suńkę choć nigdy jej nie widziałam,to jest wątek:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=42422Byłam w ogromnym szoku,że było tak blisko,że nie mogła sie nawet miesiąc,tydzień czy jeden dzień nacieszyć DOMKIEM:-( A Twój Loco był super szczęśliwym Psiakiem,miał Ciebie,Twoich bliskich,duuuużo miłości,dobroci,ciepełka i to dzięki Tobie Kasiu. Słuchaj i patrz uważnie Kasiu,jak wsłuchasz się głęboko w serce to da Ci jakiś znak,poczujesz jak jest blisko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.