Anna_33 Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 Z czasem faktycznie kiepsko...ale impreza u Ciebie brzmi kuszaco :-)) Quote
ostatniaszansa Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 zebym ja sie kiedykolwiek Anny_33 na jakiejs imprezie doczekala... /Agnieszka Quote
AnnaA Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Podnoszę moją mała Tusię bo gdzieś się zapodziała. Quote
Anna_33 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Piekne zdjecia boguszcykich psiakow: http://www.dogomania.pl/threads/187258-Boguszyckie-pieknosci-zbieraja-na-leczenie.Piekne-zdjecia-w-antyramach.15.06.g-22.00. Marlenkaaaa, mialas mi mail wyslac;-) Quote
marlenka Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 [quote name='Anna_33']Piekne zdjecia boguszcykich psiakow: http://www.dogomania.pl/threads/187258-Boguszyckie-pieknosci-zbieraja-na-leczenie.Piekne-zdjecia-w-antyramach.15.06.g-22.00. Marlenkaaaa, mialas mi mail wyslac;-) O żesz ... zapomniałam , mam teraz tyle pracy że nie wiem w co ręce włożyc , dlatego rzadko zaglądam na watki ...:( Quote
joanna83 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 A co u Tusi? Nikt nie dzwoni, nie pyta? Taka śliczna dziewczynka i nic? Quote
marlenka Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 joanna83 napisał(a):A co u Tusi? Nikt nie dzwoni, nie pyta? Taka śliczna dziewczynka i nic? Dzwonia , i pytaja np. " ja bym chciała się dowiedziec o tego owczarka długowłosego , Tusię ..." Quote
Andzike Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 marlenka napisał(a):Dzwonia , i pytaja np. " ja bym chciała się dowiedziec o tego owczarka długowłosego , Tusię ..." O dzisas:D:D:D Padłam... :roflt:Ludzie są niesamowici ... Quote
marlenka Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Andzike czy widujesz czasami nasza Kasię ??? Quote
Andzike Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 marlenka napisał(a):Andzike czy widujesz czasami nasza Kasię ??? Nie widziałam jej jeszcze ani razu... Magda miała się do mnie odezwać, ale póki co cisza. Przypomnę się jej ;) Quote
marlenka Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Andzike napisał(a):Nie widziałam jej jeszcze ani razu... Magda miała się do mnie odezwać, ale póki co cisza. Przypomnę się jej ;) Bardzo proszę , podejdź i zobacz jak sunia sie miewa Quote
ostatniaszansa Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 [FONT=Tahoma]nie wiem jak wygospodaruję czas , ale najwyraźniej jest pilna potrzeba obfocenia Tusi bez tego teraz ani rusz . Pokombinuję jak "najść " Annę :). A tak przy okazji bez wdawania się w szczegóły , koszt leczenia pierwszego wyadopotwanego szczeniaka Mai - właścielka przysłala nam rachunki na łączną sumą 350 zł w tym szczepienia, odrobaczanie, użycie fibrexu. Super... czyli wychodzi na to: wyjeżdza od nas czy innego przytuliska, schroniska pies, a zwłaszcza szczenię a te wiadomo szczególnie narażone są na wszelkie choroby zakaźne , W nowym domy i nie jest to odosobniony przypadek w ciągu 2-7 dni zaczyna chorować. A właściciel wystawia rachunek za leczenie temu od kogo psa zaadoptował? W drodze wyjątku przyjeliśmy na siebie koszty leczenia szczeniąt ( przebywały na dt a nie bylo deklaracji ) podejrzanych o parwo w tym i już zaadoptowanego.. może ja się mylę, może źle coś rozumiem , ale chyba koszty za takie rzeczy jak szczepienia, odrobaczanie przyjmuje właściciel ? Zwłaszcza , że u szczeniąt i jedno i drugie się powtarza. Żeby było jasne nie mówię tu o dt. Ech... ewka[/FONT] [FONT=Calibri] [/FONT] Quote
marlenka Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Ja bym z chęcia podjechała do AnnyA ale mi naprawde brakuje czasu chyba ze brygada jakas wpadnie do mnie i pomoże midoprowadzic podwórko do porządku :) Zarosła mi siatka , trawa juz nie wspomnę o "krokusach " po moich psach . Fizycznie nie daje rady , nawet w niedzilę z kosiara brykam po podwórku . Także dziewczyny zapraszam na wekend do mnie a póxniej do Anny podjedziemy . Quote
AnnaA Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Odnośnie leczenia pierwszego wyadoptowanego szczeniaka, ślicznej czarno-białej, przemiłej kruszynki ja negocjowałabym zasadnośc zapłacenia całego rachunku za wszystkie potrzebne szczepienia i zabiegi. Nowa właścicielka była uprzedzona, że psa trzeba zaszczepic itp itd a sprawa parwo wyszła zupełnie po tym i ew koszty leczenia tego parwo można młodej nowej pani refundowac/chociaż też nie do końca/ ale nic poza tym. Zapraszam bardzo na ew.sesję zdjęciową ale może Marlenka znajdzie chwilę w sob.lub niedz. Marlenko! Proszę! Quote
joanna83 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 [quote name='ostatniaszansa'][FONT=Tahoma]nie wiem jak wygospodaruję czas , ale najwyraźniej jest pilna potrzeba obfocenia Tusi bez tego teraz ani rusz . Pokombinuję jak "najść " Annę :). A tak przy okazji bez wdawania się w szczegóły , koszt leczenia pierwszego wyadopotwanego szczeniaka Mai - właścielka przysłala nam rachunki na łączną sumą 350 zł w tym szczepienia, odrobaczanie, użycie fibrexu. Super... czyli wychodzi na to: wyjeżdza od nas czy innego przytuliska, schroniska pies, a zwłaszcza szczenię a te wiadomo szczególnie narażone są na wszelkie choroby zakaźne , W nowym domy i nie jest to odosobniony przypadek w ciągu 2-7 dni zaczyna chorować. A właściciel wystawia rachunek za leczenie temu od kogo psa zaadoptował? W drodze wyjątku przyjeliśmy na siebie koszty leczenia szczeniąt ( przebywały na dt a nie bylo deklaracji ) podejrzanych o parwo w tym i już zaadoptowanego.. może ja się mylę, może źle coś rozumiem , ale chyba koszty za takie rzeczy jak szczepienia, odrobaczanie przyjmuje właściciel ? Zwłaszcza , że u szczeniąt i jedno i drugie się powtarza. Żeby było jasne nie mówię tu o dt. Ech... ewka[/FONT] [FONT=Calibri] [/FONT] Chyba pani się lekko zagalopowała. Dobrze, że za karmę nie wysłała rachunku! Nie widzę powodu refundowania szczepień, odrobaczenia i jakichkolwiek innych zabiegów (zresztą dopełnienie ich było chyba warunkiem adopcji zawartym w umowie prawda?) oprócz kosztów leczenia parwo. Quote
marlenka Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 AnnaA napisał(a):Odnośnie leczenia pierwszego wyadoptowanego szczeniaka, ślicznej czarno-białej, przemiłej kruszynki ja negocjowałabym zasadnośc zapłacenia całego rachunku za wszystkie potrzebne szczepienia i zabiegi. Nowa właścicielka była uprzedzona, że psa trzeba zaszczepic itp itd a sprawa parwo wyszła zupełnie po tym i ew koszty leczenia tego parwo można młodej nowej pani refundowac/chociaż też nie do końca/ ale nic poza tym. Zapraszam bardzo na ew.sesję zdjęciową ale może Marlenka znajdzie chwilę w sob.lub niedz. Marlenko! Proszę! Aniu ja zarosnę jak nie doprowadze podwórka do końca chociaz jako tako , w tydgoniu nie mam szans bo siedze wiecznie w pracy .... no zobaczymy jak to wyjdzie . Quote
AnnaA Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Nie mam w tej chwili samochodu /znów reperuję!/ bo podjechałabym do Ciebie z małą. Quote
joanna83 Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 wow, ależ ona wyrosła! Teraz to już prawdziwa pannica,a nie jakiś tam dzieciak :) Śliczna jest, naprawdę śliczna. Marlena mogę ją wrzucić do gazety, ale nie wiem jak z transportem,bo nas teraz przez prawie 2 tygodnie nie będzie. Co myślisz? Quote
marlenka Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 joanna83 napisał(a):wow, ależ ona wyrosła! Teraz to już prawdziwa pannica,a nie jakiś tam dzieciak :) Śliczna jest, naprawdę śliczna. Marlena mogę ją wrzucić do gazety, ale nie wiem jak z transportem,bo nas teraz przez prawie 2 tygodnie nie będzie. Co myślisz? Wrzuc ja Może ktos po nią przyjedzie ...napisz gdzie ona jest .. Quote
joanna83 Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Nie mogę napisać gdzie ona jest, bo mi nie wydrukują. To lokalne ogłoszenia ;) Quote
marlenka Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 joanna83 napisał(a):Nie mogę napisać gdzie ona jest, bo mi nie wydrukują. To lokalne ogłoszenia ;) Acha no dobra . Wczoraj jak byłam u AnnyA to Tuska mnie obszczekała , nie chciała pdejśc ale miałam dar przekonania w postaci pysznego ciasta drożdzowego i juz było dobrze :) Potrzebne nam sa ogłoszenia nowe , z nowymi zdjęciami Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.