ostatniaszansa Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 zagladam, zagladam, napisalam Ci pw, nic wiecej nie moge zrobic :( /Agnieszka Quote
Piromanka Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 A może by w tytule napisać, że potrzebna wizyta przedadopcyjna w Warszawie...? Quote
joanna83 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Wizyta w Warszawie? Przecież z Warszawy jest tyle osób! Nikt nie może podjechać? Quote
marlenka Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 ostatniaszansa napisał(a):zagladam, zagladam, napisalam Ci pw, nic wiecej nie moge zrobic :( /Agnieszka Agnieszka ja wiem ale podac tylko info jak było w tym przypadku że potrzebana wizyta na pradze to nie wszystko . Naprawde .. Ania ma moje gg , telefon można wysłac adres i telefon z zapytaniem czy kogoś się zna z tamtych okolic , przecież SBD na pradze , nijase też piromanka tez pomaga jak moze , tak jak to robiła Mgie zawsze podawała choć ulice gdzie trzeba zrobić wizytę . A tak to domek sobie kupi psa albo się zniechęci do adopcji do końca zycia , przez takie sytuacje . Ja zawsze dzwonię i umawiam się choćby na to ze w ciągu 2 dni się odezwiemy zeby ludzie nie myśleli że mamy ich w d...e. A tak sobie pomyślą . Szczeniaki mają to do siebie ze znajdują szybko domy , a tutaj miesiac już siedzą w Dt . Jak nie ma chętnych to rozumiem ale jak sa a brak jakiegokolwiek zainteresowania domkiem z naszej strony to już jest gorzej . Quote
marlenka Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Piromanka napisał(a):A może by w tytule napisać, że potrzebna wizyta przedadopcyjna w Warszawie...? Aniu czy i tym razem bys nam pomogła ??? Quote
joanna83 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Anna_33 napisał(a): Mamy chetna rodzine na ostatnia sunie. Malzenstwo, dwojka dzieci, 4lata i 1rok. Praga Polnoc. Mamy kogos w tej dzielnicy? Anno, a może Ty byś mogła sprawdzić ten domek? Ludzie faktycznie się w końcu zdenerwują. To już tyle dni... Rozumiem, że wizyty zlecacie wolontariuszom, ale jak nikogo nie udało się znaleźć, to nie ma na co czekać. A Ty ciociu Marlenko się nie denerwuj. Na pewno dziewczyny z OS zaraz kogos podeślą do wizyty. Może domek jeszcze czeka :) Quote
ostatniaszansa Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Marlenko, jak tylko zobaczylam Twojego maila, to od razu napisalam do Ani, zeby sie z Toba skontaktowala, odpisala, ze moze za 1,5h co tez Ci przekazalam na pw. Wiecej w tej sprawie naprawde nie moge zrobic - zajmuje sie wystawa, ktora jest za chwile (a przygotowania do niej to ogrom roboty), siedze w drugiej pracy, mam chora Quennie, zalatwiam domek dla Kolaczki, kolejny transport psiakow do Szwajcarii, informacje o psach, ktore juz pojechaly, karme z Holandii i kolejne pieniadze na weterynarza z Niemiec i kilka rzeczy ze schroniska, ktore rowniez zajmuja duzo czasu. Nie rozdwoje sie, nie roztroje i nie bede robic wszystkiego, komu moge to informacje zawsze przekazuje, ale doba ma tylko 24h./ Agnieszka Quote
Anna_33 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Ja juz Marlence napisalam na gg, specjalnie wpadlam do domu, do komp) Joasiu, ja to moge probowac w przyszlym tygodniu dopiero.Wczesniej fizycznie nie ma mowy. Napisalam Marlence na gg, nie jestem zbyt przekonana do tej rodziny, no ale nie chce z gory wyrokowac... Quote
joanna83 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Najważniejsze teraz, żeby jak najszybciej do nich zadzwonić i powiedzieć kiedy mają się spodziewać wizyty. Quote
marlenka Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Nijase mieszka blisko tej Pani ... i zaraz jej wyślę link do wątku na pw i pilnie Anna podaj mi jeszcze telefon i jutro moze Nija iśc na tą wizytę ... Nijase - tojest ostatnia z suń , Martusia , wyrosnie na sredniego pieska , ponoc tam jest dwoje dzieci wiec uczul Panią ze jak coś zrobią Tusi to już ja się pofatyguję z Dudusiem i wtedy to się będzie działo :) Przemagluj ich i zaowiedz ze sprawdzimy na bank czy Tusia będzie ciachnieta. I dziekuje CI jak nie wiem co . Wpadnę kiedys do skaryszaka z Baraczkiem to w nagrodę będziesz mogła ponapawac się jego pięknym wyglądem ( haha ) Quote
marlenka Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 [quote name='joanna83']Najważniejsze teraz, żeby jak najszybciej do nich zadzwonić i powiedzieć kiedy mają się spodziewać wizyty. Dokładnie tak , już Nijase ma wszystko na PW prócz numeru telefonu , mam go dostać szybciutko . I zobaczymy co wyjdzie z tego , a wiem ze Nijase potrafi zrobić wizytę , tez dzieki niej Barak ma wspanniaaaaaały dom ( skromna jestem ) Właśnie dostałam wiadomośc od Anna33 że Państwo zrezygnowali bo podjęli pochopną decyzję , bo sa małe dzieci . :diabloti: Ja dziś pogryzłam 3 długopisy z nerw . Ręce mi opadły ... zamykam dogo i ide na fajka . Quote
Anna_33 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 No Marlenko, widze, ze jestes zdrowo wkurzona. Napisalam w watku gdzie szukamy wizyty. Panstwo srednio mi przypasowali przez telefon, ale kontakt z nimi utrzymalam i zawsze w takich sytuacjach utrzymuje. Jak ktos krzyknie, ze szuka wizyty w Piasecznie, to mi takie info wystarczy zeby sie zglosic. Na Prage Polnoc to ja chyba w nocy moglabym pojechac, moge obsluzyc Piaseczno, Ursynow, Mokotow. A zamykajac sprawe, zadzwonilam przed chwila do Panstwa i potwierdzily sie moje obawy, to byl impuls " chcemy pieska". Panstwo doszli do wniosku, ze to jednak pochopna decyzja i ze sie rozmyslili. Mnie tez szlag trafil i chyba po raz pierwszy dalam temu wyraz w czasie rozmowy z nimi... Joanno, ludzi zawsze uprzedzam, ze znalezienie osoby do wizyty moze potrwac kilka dni. To nie jest tak, ze oni dzwonia i pozniej ja sie do nich nie odzywam. Quote
Anna_33 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Mam jeszcze w zanadrzu jednego pana z Lodzi. Tu jest dosc zlozona sytuacja, na razie wysle mu zdjecia Rudego. Trzeba podjac madra decyzje, czy lepszy bedzie u pana szczeniak, czy mlody, lagodny, energiczny pies. Pan juz posiada psa, ale pies jest w zlym stanie, nie chce wychodzic z budy, jest apatyczny, podlamany. Pies jest w typie chartopodobnym, mial kolege bernardyna, ktory kilka dni temu umarl i wlasnie tak ten psiak na cala sytuacje zareagowal. Zwierzaki mialy u pana podobno wypasione budy, w zimie spia w domu. Oczywiscie wszystko do sprawdzenia itd. Na razie jestesmy na etapie maili i rozmow telefonicznych. Quote
ostatniaszansa Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Aniu, tel odbierz, bo sie dobijam od 30 minut :) /Agnieszka Quote
Igam Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 marlenka napisał(a):Właśnie dostałam wiadomośc od Anna33 że Państwo zrezygnowali bo podjęli pochopną decyzję , bo sa małe dzieci . :diabloti: [...] Z dwojga złego to dobrze, że teraz a nie po tygodniu lub miesiącu... Quote
marlenka Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Aniu , a nie mam prawa się wkurzyć ??? Powiedz mi ile osób jest na tym wątku ?? Ile tu zaglada ?? Prócz Os , Ciebie , Mgie , Joanny83, AnnyA i mnie no i Piromanki ???? Nikt wiec prosze powiedz mi kto ma się zgłosic na jakąkolwiek wizytę . Piromanka tez jest "zwerbowana" . Jeśli będziemy czekac na to aż sie ktoś zgłosi to byśmy czekały nie wiem ile czasu i wolę nawet o tym nie myślęc . Ja zawsze jak potrzebuję kogoś do wizyty to szukam na własną ręke żeby zrobic to jak najszybciej . Czekanie jest bez sensu . Jakbym czekała aż ktoś mi się zgłosi to by Zuzia , Nugat do tej pory u mnie byli , a gdybym nie poprosiła o ogłoszenia to już wogóle . Jest nas garstka i nie oszukujmy się nikt na siłę do wizyt się sam nie pcha , teraz wszyskich trzeba prosić a nie czekac na sztaby chetnych których nie ma . Przepraszam ale napradwe strasznie przeżywam każdą z wizyt i możliwości dania psu domu , ale sama nie dam rady . Quote
marlenka Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Igam napisał(a):Z dwojga złego to dobrze, że teraz a nie po tygodniu lub miesiącu... Oczywiscie ze tak , co nie zmienia faktu że zbyt "luźno " podchodzimy do tego . Quote
Igam Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 marlenka napisał(a):Oczywiscie ze tak , co nie zmienia faktu że zbyt "luźno " podchodzimy do tego . zgadzam się, niestety :( Quote
Piromanka Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Właśnie tu przyszłam, żeby powiedzieć, że skoro las rąk się zgłosił do przeprowadzenia wizyty, to ja mogę tam pojechać, nie widzę problemu. A tu klops.......... też się wkur...łam... Quote
ostatniaszansa Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 sami "szczesliwi" chetni ostatnio - najpierw Popek, teraz Tusia...ale dobrze, ze sie rozmyslili teraz, a nie np. po jednym czy dwoch dniach. Agnieszka Quote
marlenka Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 [quote name='Piromanka']Właśnie tu przyszłam, żeby powiedzieć, że skoro las rąk się zgłosił do przeprowadzenia wizyty, to ja mogę tam pojechać, nie widzę problemu. A tu klops.......... też się wkur...łam... Ale sie uśmiałam :evil_lol:. Ciotka poprawiłas mi humor na koniec dnia ( pracy ) :loveu: Quote
marlenka Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 NiJaSe napisał(a):znaczy sie wizyte szlag trafil ...... Delikatnie mówiąc.... Quote
marlenka Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Cisza u Tuśki :placz: Podniosę chociaz wątek moze ktoś zajrzy :mad: Quote
Piromanka Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 marlenka napisał(a):Cisza u Tuśki :placz: Podniosę chociaz wątek moze ktoś zajrzy :mad: No zagląda.... Ale co z tego... :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.