AnnaA Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 A zapytań o Tusię było już dwa. Po tej ciszy jaka zapanowała od 20-go maja to już coś. Sprawdza się moje stwierdzenie, że wszystko zależy od ilosci zrobionych ogłoszeń. Oczywiscie, że na przestrzeni roku ważne są pory roku itp ale bez ogłoszeń szanse są zerowe. Te dwa telefony to nie były jeszcze TE domki ale jakieś zainteresowanie jest. Quote
mikoada Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Nie było mnie dwa dni na dogo a tu widzę, że coś się ruszyło w sprawie Tusi :) Anno czy napisać do Piromanki w sprawie wizyty w Łodzi, czy już jest to załatwione?? Quote
ostatniaszansa Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Anno, super, ze odebralas maila, wiec milo by bylo na niego odpisac. Czy sprawa faktur zostala wyjasniona? Na watku piszesz, ze rzekomo nie zaplacilysmy - przeslalysmy skany oplat i cisza... prosimy o jasna odpowiedz - czy jeszcze cos jest do zaplacenia, bo jesli nie ma, to znaczy, ze faktury nie dotarly. Sprawa karmy - dostalas w mailu informacje, ze sklep i tak bedzie wysylal w pon, wiec do Ciebie dojdzie pewnie we wtorek, wiec mialysmy czas, aby Cie zapytac jaka bylaby najlepsza - tutaj znowu jest problem? Na PW NIE DOSTALYSMY zadnej prosby o karme, pisalas o tym tylko w watku, wiec moze trzymaj sie faktow. I zgadza sie, nie mamy czasu siedziec na watku. Widzimy, ze Tusia coraz bardziej Ci przeszkadza i szukasz ciagle dzIury w calym Od pewnego czasu wszyscy dookola sa czemus winni w tej sprawie. Jesli jej nie chcesz, to oddaj Tusie Marlence i wszystkim nam bedzie latwiej. Czemu ma służyc na przepychanka?/ Agnieszka i Ewa mikoada napisał(a):Nie było mnie dwa dni na dogo a tu widzę, że coś się ruszyło w sprawie Tusi :) Anno czy napisać do Piromanki w sprawie wizyty w Łodzi, czy już jest to załatwione?? Quote
AnnaA Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Właśnie wyjaśniam sprawę faktur. Faktur było trzy: za pobyt w klinice Pankracy na 215 zł. za szczepienia trzech szczeniaków na 105,34 od wet.z Kozienic i za powtórne szczepienie Tusi na 35,01 od wet w Kozienicach /ta została zapłacona/ Do Pankracego poszło 105,34 a za szczepienie do Kozienic Nic. Dlatego wet w Kozienicach nie znalazł zapłaty i Pankracy też nie znalazl zapłaty, bo szukał po kwocie. Ponieważ do Pankracego poszła kwota z f-ry kozienickiej to obydwie faktury powinniście miec. Mail o karmę z 25-go jest ciągle w mojej skrzynce nadawczej. Ale to już naprawdę nieważne. Marlenka nie wyraziła chęci zabrania Tusi bo nie ma gdzie, i nie rzecz w tym czy Tusia mi przeszkadza, ale rzecz w tym, że NIE MA KTO TEJ ADOPCJI POPROWADZIC. Ja nie raz pisałam, że nie jestem biegła w komputerze.Nawet teraz , w sobotę Piromanka napisała, że jest ktoś zainteresowany Tusią i cisza. Chyba nikt się z Piromanką nie skontaktował w tej sprawie. KOchana mikoado nie wiem czy cokolwiek jest załatwione. Załatwiona jest napewno codzienna opieka nad Tusią. Załatwiona jest fura ogłoszeń dzięki zaprzyjażnionym dogomaniaczkom i już widac pierwsze efektu ich pracy. Bardzo Wam dziekuję w imieniu własnym i Tusi. Quote
mikoada Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Napisałam PW do Piromanki, ale chyba od wczoraj jej nie było na dogo, więc poczekajmy cierpliwie :) Quote
ostatniaszansa Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Anno czekamy wobec tego na duplikat faktury na 215 zł , nie dotarła do nas. Podaj sms jaka karma i ewentualnie co jeszcze na numer 509 201 457 bo nadal nie otrzymałyśmy odpowiedzi w tej prawie. E Quote
AnnaA Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Karmę jaką zamówicie taka będzie. Piszę jeszcze raz: dwie faktury na 105,34 i na 215 zł poszły w jednej kopercie i wziełyści konto do przelewu z jednej faktury a kwotę z drugiej f-ry; więc obie są w Waszym posiadaniu. Sprawdzcie to proszę bo mój wniosek chyba jest logiczny. Ponieważ f-ra do wetki z Kozienic nie została zapłacona to wyślijcie proszę te 105,34 na właściwe konto i dopłaccie Pankracemu i poproście Pankracego o duplikat f-ry tel do Pankracego 48-3315276. 48 to kierunek na Radom. Quote
AnnaA Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Mogę tylko jeszcze uzupełnic, że f-ra z panracego był to wydruk komputerowy formatu A-4 a faktura od wetki z Kozienic była pisana ręcznie formatu A-5. Dały mi te szczylki popalic począwszy od parwo aż po tę ciężką adopcję Tusi. Quote
Piromanka Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Jestem z powrotem. Ciokti, akcja z wizytą przedadopcyjną zaczęta przedwcześnie. Pani interesuje się Tusią, ale jeszcze nie wyraziła chęci adopcji. Jest na etapie zadawania pytań, czy będzie duża, itd. Obiecała zadzwonić do AnnyA i o wszystko wypytać. Jeśli wyrazi chęć adopcji - będziemy szukać osoby do wizyty. Quote
Monday Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Czyli nadal szukamy domu dla Tusi... Grunt, że ktokolwiek się odezwał. AnnaA, to może jak zadzwoni ktoś sensowny to nie czekaj na ten dom z Łodzi. Quote
AnnaA Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Oczywiście, że nie będę czekac bo dom z Łodzi już byłby się odezwał gdyby..... Quote
Piromanka Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 AnnaA napisał(a):Oczywiście, że nie będę czekac bo dom z Łodzi już byłby się odezwał gdyby..... Anno, Pani z Łodzi ma zadzwonić dzisiaj. Quote
mikoada Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Trzymam mocno kciuki, żeby to był ten najwspanialszy domek... Quote
marlenka Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Piromanko napisz mi adres gdzie trzeba zrobic ta wizytę ??? daj mi smsem adres ... Aniu jak to ja nie odbieram od Ciebie telefonów ???? Kurcze ja nie widziałm żadnego nieodebranego , może moje dziecko znowu mi cos nakombinowało :( . Piromanka ma do mnie telefon wiec napewno jeśli Pani by się zgodziła na wizytę albo by szukała albo dała mi znac .... a druga gdzie ???? Dzieczyny jakby co dzowńcie na numer 0-514-706-031 to jest do mnie najaktualniejszu numer na ten stary moze się nikt nie dodzwonić .... jak nie odbieram iszcie sms oddzwonie . Prosze o info gdzie trzeba zrobić wizyty dla Tuśki ........ załatwie osoby dzisiaj . Po 16 codziennie i w wekendy nie mam netu ... Quote
AnnaA Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Wizyty narazie nie są potrzebne. Osoby które dzwoniły do mnie miały sie tam jeszcze zastanowic. Wiecie jak to jest. Jedna pani była z Krakowa i stwierdziła, że ona jeszcze pomyśli a panu z Radomia nie spodobała sie koniecznośc sterylki. Z panią z Łodzi to ja narobiłam niepotrzebnego alarmu bo pani ma się odezwac dopiero dzisiej jak się zdecyduje dalej o adopcji Tusi rozmawiac. Ja dzwoniłam tylko raz na nr.który podałaś wyżej i raz na stary numer. Wiem, że zawsze oddzwaniasz nawet jak nie odbierzesz to czekałam, że oddzwonisz. Quote
AnnaA Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Odezwała sie pani spod Bialegostoku. Dzięki Ci niezawodna Joanno. Może cos z tego sie wykluje. Trzymam kciuki. Quote
ostatniaszansa Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 oj tak bardzo mocno , niech ta Tusieńka wreszcie trafi na super ludzi i własny domek . bo start to miała do bani... E Quote
AnnaA Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Przyszla karma dla Tusi, z najwyższej półki. Teraz to mała napewno znajdzie domek i to pewnie szybko bo karmy ma na pół roku. Ja też jej zamówiłam. Ale karma sucha /w większosci/ tak, że się nie popsuje. A Tusia dorasta co widac po jej zachowaniu. Widocznie zauważyła, że w tym tłoku to trzeba się troszeczkę o względy ludzia postarac i zaczęła się starac. Już zwraca uwagę na człowieka i nie tylko gonitwy z psiskami się liczą tymbardziej, że ten ludż może coś dobrego dac do zjedzenia. Quote
ostatniaszansa Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 to dobrze, ze Tusia w jedzonko zaopatrzona. I zachowywac sie zaczyna, o wzgledy zabiegac...wspaniale :) uzupelniam informacje osobom, ktorym wysylam Tusiaczka /Agnieszka Quote
AnnaA Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Był kolejny telefon z W-wy z "przygarnij psa". Pani ma jeszcze obejrzec sobie Tusiaka na allegro i na dogo i będzie się jeszcze kontaktowac. Zobaczymy. A Tusi bardzo smakuje nowa karma a najbardziej to, że suche jest popachnione tymi ekstra puszeczkami. Szkoda, że nie możecie tego zobaczyc jak przy pierwszym przeglądzie zjadane są kuleczki mocniej pachnące - reszta wypada bokiem . Póżniej jest przegląd drugi i wybierane też te jeszcze pachnące. Na końcu zjadane jest to co pozostało do ostatniej kuleczki bo Tusia czuje na plecach oddech innych psów, które tylko czekaja aż ona coś zostawi. Czekają, bo stoję i pilnuję. A Tusia nic nie zostawia. Quote
joanna83 Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Dobrze, że coś się rusza... Wrzucam Tuśkę znowu do gazety. Quote
AnnaA Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Następny telefon, ale znów brak konkretów. Tusia natomiast robi się coraz bardziej przytulaśna, aż mnie czasami zadziwia, bo nie do takiej Tusi przywykłam. Zaczyna prosic o głaskanie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.