Jump to content
Dogomania

SABA - odebrana z interwencji... JUZ W NOWYM DOMKU!!!


Recommended Posts

Posted

Saba została odobrana właścicielom przez Policję i Straż Miejską.
Była trzymana na metrowym łańcuchu, grzęzła we własnych odchodach. Właściciele (alkoholicy) mieli wyznaczony czas na poprawienie warunków, jednak nikt w tej sprawie nic nie zrobił.
Z wywiadu przeprowadzonego wsród sąsiadów wynika, że Saba karmiona była przez wszystkich wokół, tylko nie przez własnych ludzi. Nigdy nie puszczana z łańcucha, bez kontaktu z otoczeniem.
Najbardziej losem psinki przejęła się dziewięcioletnia Ola, która codziennie błagała mamę o pomoc dla suni. Ola pojawia się na fotkach z Sabą - wyrosnie z niej prawdziwa dogomaniaczka, zobowiązała się pomagać mi w spacerkach :)

Sabunia ma 3-4 lata. Dorosłemu człowiekowi sięga do kolana. Ma zawadiacko załamane uszka, co dodaje jej niezwykłego uroku. Jest najłagodniejszym psem na swiecie. Uwielbia ludzi każdej wielkości, nie jest agresywna w stosunku do innych psów, ale koty goni (może tylko dlatego, że uciekają).
Zachowuje się jak szczeniak. Po tak długim życiu w niewoli cieszy ja każde źdźbło trawy, każde drzewko, gałązka, kamyczek, motylek, człowiek... Wącha wszystko długo jakby chciała ten zapach zatrzymać na zawsze.

Oto Saba:




Posted

Śliczna Saba.
Oczywiście tak jak przy Skrzaciku pomogę z ogłoszeniami dla Saby. Macie już jakiś tekst do ogłoszeń? Ona niewysterylizowana jest zapewne - czy będziecie ją sterylizować?

Posted

Nie jest wysterylizowana :( Nie wiem czy w tych kojcowych warunkach powinnam decydować się na zabieg :(
Nie rodziła - mieszkała w zabitym deskami kojcu, 1,5 x 2 metry. Nie wychodziła i do niej też dostępu nie było. Za budę miała trzy zbite ze sobą deski.
Aż dziwne, że taka odizolowana od świata sunia jest tak bardzo otwarta la ludzi. Będzie z niej wspaniały rodzinny pupilek :)
Nad tekstem nie myślałam.

Posted

Monday napisał(a):
A nikt jeszcze o Sabę nie pytał?

Jak tam pan z Niemiec, odzywał się? Jak jego piesek?

O Sabę nikt nie pytał :(
A Leon (Pan z Niemiec) regularnie foty przysyła. Cała rodzinka szczęśliwa :)

Posted

zapisuję. podobna do mojej gliwickiej tymczaski księżniczki Gracji. Z bólem serca trzeba ją będzie oglaszać, ale zawsze na ogłoszenia jest kilkuosobowy odzew, to spadkowe będą dla Sabuni bo jest równie piekna jak nasza Gracja. Polecam gorąco ogłoszenia papierowe. wiecej ludzi czyta prasę niż wchodzi na internet. to jest szybsze i pewniejsze.mizianka dla cudowności.

Posted

Witaj Teresko :) Dawno Cię nie widziałam na swoich wątkach :)
Muszę się rozejrzeć za papierowymi ogłoszeniami, ja u siebie zero wydawnictw. Jutro będę w Zielonej Górze, jak "lubuska" pracuje to tam nadam.

Posted

Przed chwilą miałam pierwszy telefon w sprawie Saby. Pan z całą rodziną będzie jutro koło 18 psinkę zobaczyć. W ogłoszeniu wynalazła ją ośmiolatka i powiedziała, ze nie pójdzie spać jak się tatuś nie umówi na jutro w Gubinie. Całą rodzinę urzekły... uszy. A jak poznają Sabunię bliżej to obawiam się, ze może z nimi pojechać.

Posted

Ale by było super :)

Tayga, podpytaj z jakiego ogłoszenia pan ją wypatrzył. Będziemy wiedzieć gdzie ludzie zaglądają :)
Super by było, to naprawdę wspaniała suczka i jak ja tytułuję ogłoszenia "prawdziwie rodzinny pies :) "

Posted

Ale czy ja mam ją wydać bez wizyty? W sumie to nie pierwszy raz... i zawsze wszystko super się kończyło :)
Pan serdecznie zaprasza do siebie, teraz i po adopcji. Od wczorajszego wieczora nie było możliwości przeprowadzenia wizyty, a przyjadą już dzisiaj.
Z opowiadań domek super - firma w domu, zawsze ktoś jest. Domek pod lasem, dzieci już większe, innych zwierząt brak (pochowali niedawno).
Muszę użyć intuicji, obserwować reakcje ludzi i psiaka. Napiszę pewnie koło godziny 19 jak było :)

Posted

Jak będę w Pana okolicy to odwiedzę sunię. Na razie przyjazd Pana jest opóźniony. Będzie pod wieczór, bo jest bardzo zajęty. Nie zapytał czy w innym terminie może, chce dzisiaj koniecznie, tylko między 19 a 20 godziną.

Posted

bela51 napisał(a):
No to czekamy na wieczorne wiadomosci.

No to proszę:

Pan przyjechał z córcią, żona jeszcze była w pracy, a prosiłam zeby przybyli jak jeszcze będzie widno.
Sabunia pokochała Darię od pierwszego wejrzenia, Pana też (ale jemu nie rozdawała całusków).
Dłuuuugo z Panem rozmawiałam. Okazało się, ze mieszkają 4 km od domu mojego szwagra. Dom stoi pusty, ale szwagier tam jeździ. Kiedyś pojadę z nim.
Z opowiadań super domek! Zorientowani w psich potrzebach, znają wetów w okolicy. Ale na sterylkę w okolicy boją się zdecydować, zrobią w Zielonej Górze w maju.
No oczywiście Saba pojechała... bo sama o tym zdecydowała. Nie wiem skąd ona wiedziała po kilku latach życia na łańcuchu gdzie usiąść i jak sie położyć do podróży. Sama wpakowała się do auta, uwaliła z tyłu na kanapie i stwierdziła "no to jedziemy" :)


A tak zeby nie było, ze ja tylko psami się zajmuję...
Ta piekność została w pudle podrzucona dwa tygodnie temu pod budynek sądu. I tak dokarmiana przez pracowników pod tym sądem zamieszkała. A ja cichutko szukałam dla niej domku. Dzisiaj zamieszkała z nową Panią.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...