Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To może zadzwonić do Przebieczan? Ale boję się, że dziewczyny nie wezmą takiego staruszka. One tak odchorowały śmierć Borysa i Faksia, a tu by było wiadomo, że to na krótko... :( Jejku, kogo tu wymyśleć??????

  • Replies 62
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bjuta napisał(a):
To może zadzwonić do Przebieczan? Ale boję się, że dziewczyny nie wezmą takiego staruszka. One tak odchorowały śmierć Borysa i Faksia, a tu by było wiadomo, że to na krótko... :( Jejku, kogo tu wymyśleć??????


już mi zupełnie brakuje pomysłów, płakac się chce... :-(:-(:-(:-(

  • 3 weeks later...
Posted

Mysia_ napisał(a):
od tygodnia siedzę w domu, bo jestem chora :-( dzisiaj dostałam informację, że Borguś bardzo bardzo źle się czuje, Sandra pojedzie z nim popołudniu do Kliniki :-(



:(:(
Jak będzie wiadomo co z nim to daj znać...

Posted

Borguś odszedł za TM...miał rozpadający się nowotwór:( ostatni czas spędził w gabinecie...w cieple wśród ludzi niestety takiego nowotworu nie dało się pokonać:(Przez ostatnie dni robilam mu kurczaka nic innego nie chcial jesc...zrobilismy wszystko co na warunki schroniskowe dało się zrobić....strasznie mi przykro:placz:

Posted

Z tego co mówiła mi Sandra to miał coś to jakiego jak mój Shogunek czyli zero szans na ratunek :-( Identyczne objawy i identyczny koniec :-(
Pamiętam Borgo z przed wielu lat - na samym początku mieszkał w boksie z drugim psiakiem, takim czarnym... nie pamiętam jego imienia, Gipson... czy jakoś tak... Zawsze strasznie obaj szaleli w tym boksie, wtedy był jeszcze taki silny, wojowniczy można by rzec... Potem jeszcze sporo innych boksów (pod koniec juz tylko wybiegi), nie pamiętam z kim dokładnie był kiedy zabrałyśmy go na pierwszy spacer - myślałam wtedy, że będą z nim jakies problemy - takie sprawiał wrażenie. Okazał się jednak psiakiem idealnym - na spacerem mógł wyjść z każdym psem, bo z wszystkimi się zgadzał, no chyba, że ktoś go napastował. Był zawsze taki energiczny, pozytywny - znosił nam wszystkie kamyczki pod nogi, żeby mu rzucać, a aportowaniu nie było końca... Kochał to... Jeszcze chyba z dwa tygodnie temu na wybiegu pobiegł za rzuconym mu kawałkiem zabawki, jednak ostatnio każdy jego ruch powodował, że stawały mi w oczach łzy - widziałam jak bardzo chce, ale juz nie potrafi :-( Wiecie z czym Borguś mi sie jeszcze bedzie zawsze kojarzył? że na spacer mogło iść 15 psów, a on nawet kiedy już był w bardzo sędziwym wieku zawsze pierwszy znajdował jakies ukryte smakołyki - a to starą kość w trawie, albo jakaś porzuconą kanapkę w krzakach, co ciekawe nikt nie ważył się odebrać mu zdobyczy - tylko Kapsel czasem, jego juz też nie ma z nami :-(
Kochał życie, nieraz swoim pozytywnym nastawieniem sprawiał, że wracała radość.. Był jednym z psów do których chodziłam zawsze kiedy było mi bardzo źle i miałam problem, dzisiaj już większości tych psiaków nie ma... Odchodzą wszystkie powoli za Tęczowy Most, ale w moim sercu pozostaną na zawsze, bo o prawdziwych przyjacielach nigdy się nie zapomina.
Żegnaj mój Borgusiu [*]

  • 4 weeks later...
  • 1 year later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...