sisay Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Przeszukalam forum ale nie znalazlam podobnego tematu. wydawalo mi sie do tej pory ze kazdy pies ma to niejako we krwi... Wczoraj zetknelam sie z sunia w schronisku, ktora w ogole nie uzywala sygnalow, chociaz przebywa z psami przeciez non-stop. Moj rodezjan CS-uje bez przerwy, az za bardzo nawet :roll: dlatego od razu cos mi w tej sunieczce nie pasowalo. Czy stosowania sygnalow mozna psa nauczyc? Jak to zrobic? Charakter tej suczki wydal mi sie wrecz genialny, bez jakichkolwiek nerwowych reakcji, nie zachowywala sie nachalnie ale przyjaznie, mozna powiedziec ze troche obojetnie, chociaz podchodzila sie poprzytulac. nie wykazywala cienia strachu. Obejrzalam jej uszy, zeby ('zemby'), wytargalam troszke (tak zabawowo!) - ZERO reakcji w zadna strone; moj syn biegal w kolko i robil halas, ona biegla sobie za nim ale nie probowala w ogole go zaczepiac. Reagowala troszke kiedy dawalam jej jedzonko. Podobalo mi sie to, ale zakrawalo troszeczke na jakis autyzm... Czego mozna sie spodziewac po takim psie? Czy to wynik oglupienia i stresu jakie panuja w schronisku? Pol godziny w warunkach schroniskowych to za malo zeby wyciagnac jakies wnioski, chociaz i tak mialam super bo pozwolono mi z nia wyjsc na laczke poza teren i pobyc sam na sam ;) sunia jest swietnym materialem na psa rodzinnego ale mam obawy czy dogada sie z moim psiakiem, bo to o jego towarzystwo glownie mi chodzi. Quote
BeataG Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Znam podobny przypadek u mnie na osiedlu - to pies, który został zabrany z gniazda w wieku 5 tygodni. Kompletnie nie umie dogadać się z psami, nie rozumie ich sygnałów. Dla moich psów - chociaż są bardzo towarzyskie i "zabawowe" - jest wyraźnie denerwujący. Ich reakcją jest takie bardzo czytelne dla mnie "no chodźmy stąd i niech on za nami nie leci". Quote
coztego Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 ma-ja, to gliwickie schronisko było? :cool3: Którą sunią jesteś zainteresowana? :cool3: Quote
sisay Posted April 2, 2006 Author Posted April 2, 2006 [quote name='coztego']ma-ja, to gliwickie schronisko było? :cool3: Którą sunią jesteś zainteresowana? :cool3: Tak, ale to bedzie chyba Off Topic w tym watku :eviltong: Nie pamietam ktory miala numer, sunia jest cala czarna w typie gonczym, wielkosci do kolan i bardzo chudziutka. Ponoc jest tam od 2 miesiecy, czyli jest mozliwosc ze rzeczywiscie wczesniej nie miala gdzie nauczyc sie tych CS-ow, albo raczej miala mozliwosc sie ich oduczyc :-( Wiesz cos wiecej o tej niuni? Quote
coztego Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Tak z opisu, to niestety nie wiem, o którą sunię chodzi. To jest szczeniak? Będę w schronisku pod koniec tygodnia to obczaję o kogo chodzi ;) mam obawy czy dogada sie z moim psiakiem Warto ich wziąć na wspólny spacer, przed podjęciem decyzji o adopcji. Myślę, że te "autystyczne" wrażenia to efekt pobytu w schronisku i jest duża szansa, ze w warunkach domowych sunia się otworzy i znormalnieje. Quote
Cimi Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Jeżeli tu chodzi o suczkę w typie gończaka.. to ona napewno nie miała łatwo. Jak ja ją zobaczyłam to aż nie mogłam uwierzyć, była skrajnie wychodzona nie jadła i tylko piła wode. Na pcozątku też na ludzi zbytnio nie zwracała uwagi, po jakimś czasie już zaczęła merdać ogonkiem. Co do relacji do innych psów to nie wiem jak z nią jest. Ale napisz PW do Ewkaa to Ci odpisze, bo w schronisku jest codziennie. Quote
sisay Posted April 2, 2006 Author Posted April 2, 2006 Cimi napisał(a):Co do relacji do innych psów to nie wiem jak z nią jest. Ale napisz PW do Ewkaa to Ci odpisze, bo w schronisku jest codziennie. Chyba mialam przyjemnosc ja poznac i rozmawialam o tej suni :) Bedac tam, nie zaobserwowalam ani jednej oznaki agresji wobec psow. Biegalo tam kilka po placu, jedna suczka podeszla kiedy akurat dawalam tej "mojej" jedzonko, ale kompletnie nic sie nie dzialo. Podejrzewam ze tak samo przebiegloby spotkanie z moim psem. Pytanie tylko, jak bedzie dalej w warunkach domowych, kiedy sunia dojdzie do siebie i pokaze prawdziwe oblicze ;) W sumie nie dziwe sie, ze pies ktory przeszedl taki glod, jest troche wrazliwy na tym punkcie. Jezeli jest to "tylko" walka o miske, to jakos to przezyjemy :razz: nie chcialabym jednak, zeby jej zachowanie swiadczylo o jakims "nierownym suficie" bo w domu jest dzieciak, koty, no i w ogole... Acha - czy w takim razie zabranie mojego psa do schroniska nie grozi przywleczeniem jakiejs choroby? wybaczcie mi to pytanie :oops: ale sie boje. Mialam kiedys suczke ze schronu co przyszla razem z nosowka, skonczylo sie najgorsza wersja :-( Quote
sisay Posted April 2, 2006 Author Posted April 2, 2006 [quote name='coztego']Warto ich wziąć na wspólny spacer, przed podjęciem decyzji o adopcji. Coztego, wlasnie tak zrobilam! Wczoraj! zabralam ja na zewnatrz na laczke i troche polazilismy. Specjalnie wzielam dzieciaka, bo to byl dla mnie warunek. Moj syn jest takim stworzeniem, ze zwierzaki przewaznie boja sie go lub atakuja :roll: dlatego wzielam go zeby ocenic sunie pod tym katem. no i rewelka! mala w ogole nie zareagowala nerwowo (a to tez jest dla mnie powod do niepokoju, hehe, bo normalny pies by sie bal albo fukal na niego) Michal biegal naokolo nas, a ona sobie truchtala za nim wesolo machajac ogonkiem :loveu: Nie moglam uwierzyc wlasnym oczom! To nie jest szczeniak, ona ma na moje oko najwyzej 2 lata, ale moze byc mlodsza bo jest troche wyniszczona. Jesli dobrze kojarze, mieszka teraz w pawilonie w trzeciej (chyba) klatce od konca. Zreszta mam jej fotki bo zrobilam :lol: http://img125.imageshack.us/my.php?image=sunia16hp.jpg - to jest z Allegro, sorry za podwazenie praw autorskich ;) http://img230.imageshack.us/my.php?image=dscf00078re.jpg - a to ja :) Quote
Cimi Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Jeśli Twój pies ma szczepienia to nie powinno mu nic grozić ;). Suczka teraz o wiele lepiej wygląda niż ja ją widziałam na początku. Powiem tyle jak dawałam jej parówki to nie rzucała się na nie jak niektóre psy.. czy nawet mój :lol:, mimo że jedzenie ma :lol:. Jadła spokojnie, psy też obok przechodziły ale nic nie było. Ja gadałam do niej czy cmokałam to merdała ogonkiem ;). Quote
moon_light Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Ja tylko maly off topic zrobie... chcialam powiedziec.. ze podziwiam ludzi którzy dobierają sobie do rasowego psa, zwyklego schroniskowego kundelka:lol: Quote
coztego Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 [quote name='ma-ja']Coztego, wlasnie tak zrobilam! Wczoraj! zabralam ja na zewnatrz na laczke i troche polazilismy. Specjalnie wzielam dzieciaka, bo to byl dla mnie warunek. Myślałam o zabraniu na wspólny spacer Twojego rodezjana i tej suni, o dziecku nie myślałam ;) czy w takim razie zabranie mojego psa do schroniska nie grozi przywleczeniem jakiejs choroby? Na pewno w mniejszym stopniu, niż zabranie psa ze schroniska do domu (a przecież masz taki plan ;) ). Najlepiej byłoby umówić się z kimś z wolontariuszy (np. z Cimi :p ), żeby wyszła z sunią na spacer, kiedy Ty przyjedziesz. Żeby Twój nie musiał wchodzić do schroniska i zeby nie był zazdrosny o to, ze zajmujesz sie obcym psem. Quote
Ewkaa Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Coztego chyba nie miałas okazji poznac naszej ślicznej czarnulki więc oto ona: Co do suni, trafiła do nas w stanie skrajnego wychudzenia, cięzko nam powiedzieć co zdąrzyła przeżyć. Była wychudzona i na dodatek zachorowała(było podejrzenie nosówki), leczenie przyniosło efekty. Obserwując ja na codzień cięzko odmówić jej stosunku przyjaznego do człowieka. ma-ja pamietaj ze sunia cie nie zna, byłas zupelnie obcym człowiekiem ktory ją zabrał na spacerek, ona reaguje inaczej na pracowników i na tych ktorych zna dość dobrze, czasem nie mozna sie od niej odpędzić kiedy skacze i świruje. Co do jej zachowań "lekko agresywnych"- miały one miejsce w przypadku karmienia, poprostu zje swoje i rzuca się na miske innego psa- ze skutkiem wiadomym. a skąd tak jest? Ona była przez jakiś czas z młodym Onkiem, psem bardzo dominujacym ktory raczej ją odganiał od misek, i sam nabierał na wadze a ona chudła. Wydaje mi sie ze w tym swoim psim łebku musiała sobie zakodowac że zjeść to znaczy powalczyc o miskę. natomiast kiedy biega luzem w grupie psów to nie ma żadnych problemów z nią, wszystko tyczy się tylko jedzenia. Poznawanie psów pod schroniskiem jest troszke złym pomysłem (sama tak zrobiłam 3 lata temu i myslałam że moja suka zwieje, tyle hałasu i psów...... nie była zainteresowana nowym towarzyszem jakiego bralismy, i koniec końcow psy poznały się dopiero na neutralnym gruncie) i to bym radziła przemysleć.;) Chyba że gdzieś z dala schroniska, żeby psy skupiły się na sobie a nie na setce innych wyjących za płotem. Quote
sisay Posted April 2, 2006 Author Posted April 2, 2006 moon_light napisał(a):Ja tylko maly off topic zrobie... chcialam powiedziec.. ze podziwiam ludzi którzy dobierają sobie do rasowego psa, zwyklego schroniskowego kundelka:lol: :buzi: mila jestes ale nie ma co podziwiac... marzy mi sie drugi RR tylko ze w tej chwili nie usmiecha mi sie nosic 30 kg psa na 3 pietro bez windy... No i fundusze tez nie bardzo. Moze kiedys... ale moj pieso potrzebuje towarzyszki juz teraz :roll: Poza tym to nie jest "zwykly" kundelek :loveu: Temat coraz bardzej stacza sie na inny tor. Dalej nie wiem czy ta sunka ma szanse nauczyc sie psiego jezyka?... Quote
coztego Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 [quote name='Ewkaa'] Chyba że gdzieś z dala schroniska, żeby psy skupiły się na sobie a nie na setce innych wyjących za płotem. Właśnie dlatego pisałam o wspólnym spacerze... a nie spotkaniu pod bramą ;) Quote
coztego Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 A właśnie, ma-ja słusznie zauważyłaś, temat zbacza, a ja chciałam zapytać: dlaczego uważasz, że sunia nie CS-uje? Co w jej zachowaniu Cię niepokoi? Quote
sisay Posted April 2, 2006 Author Posted April 2, 2006 Wiesz, Coztego, ja chyba szukam dziury w calym... jak sie slucham/czytam, to mi sie zdaje ze troche marudze :oops: Wlasnie to, ze nie mialam jej zupelnie NIC do zarzucenia, troche mnie zastanawia. Chyba zaczynam sie sama wkrecac :lol: Chodzi o to, ze czegos mi brakowalo, i dzis rano kiedy zakladalam mojemu psu knatarek, on przerazliwie ziewnal. I wtedy doznalam olsnienia. Kazdy pies powinien choc troche CS-owac, a tamta nic. Albo moze robila to tak subtelnie ze nie zauwazylam, bo moj smok to robi az do przesady. A co do spaceru - myslicie ze da sie to zalatwic? bo moj Bu tez nie bedzie soba pod brama schroniska, jak go znam to sie zestresuje i bedzie chcial wracac do auta. Quote
coztego Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 [quote name='ma-ja']Kazdy pies powinien choc troche CS-owac, a tamta nic. Albo moze robila to tak subtelnie ze nie zauwazylam, bo moj smok to robi az do przesady. No właśnie, moja suka też praktycznie nie CSuje, tzn, nie robi tego zauważalnie, ale dogaduje się psami i respektuje CSy wysyłane przez innych. WIęc myślę, że nie masz co się przejmować, bo sunia w schronisku na pewno zachwuje się nieco dziwnie ;) A co do spaceru - myslicie ze da sie to zalatwic? Osobiście Ci to gwarantuję ;) Jak będzie trzeba to ja przyjadę do Sośnicy i pójdę z Tobą na ten spacerek :) Quote
Ewkaa Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Pamiętaj o jednym, schronisko to warunki ekstremalne dla psa. Mój pies nie wysyłał żadnych tych waszych CS :) jedyny sygnał jaki miał to KUPA i JEDZENIE. (widzac Imbira w schronisku myslałam że to też autystyczny bokser, bo znam temperament bokserów, tam nie dostrzegałam tego, dopiero w domu pies przeżył ekstremalną metamorfozę) Mysle ze nie będzie problemu ze wspólnym spacerkiem, poprostu dograj się w czasie z Coztego (bo ona ostatnio bardzo zajęta:mad: ) Quote
sisay Posted April 2, 2006 Author Posted April 2, 2006 [quote name='Ewkaa']Mysle ze nie będzie problemu ze wspólnym spacerkiem, poprostu dograj się w czasie z Coztego (bo ona ostatnio bardzo zajęta:mad: ) OK, w takim razie Coztego - bede Cie scigac przed sobota :bigcool: Jak Wam cos jeszcze przyjdzie do glowy, piszcie plz :) W ramach podziekowania dla Was piekny portrecik niuni - szkoda ze moj syn nie wyszedl tak ladnie :D http://img337.imageshack.us/my.php?image=dscf00037ko.jpg Quote
Cathedral Posted April 2, 2006 Posted April 2, 2006 Czytałam gdzieś, że psy, które pomimo stosowania sygnałów uspokajających napotykały agresję (czyli np. pies cs-uje, a mimo to jest bity) wygaszają w sobie te reakcje, gdyż okazują się one zupełnie nieskuteczne. Podczas przebywania z nermalnie cs-ującymi psami - które prawidłowo wysyłają sygnały i prawidłowo na nie reagują pies może odzyskać "dawną mowę". Są też rasy psów, których język ciała jest po prostu ubogi. WYkorzystują z całej gamy sygnałów tylko 2 lub 3. Quote
Guest Reyes Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Ja myśle że najprościej: jak już mówili. Pies nieurzywa C-S/ów, bo ich się niegdy nienauczył bo w wieku w którym się zazwyczaj uczy, był odseparowany od psów. Quote
Guest Jacol123 Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Reyes napisał(a):Ja myśle że najprościej: jak już mówili. Pies nieurzywa C-S/ów, bo ich się niegdy nienauczył bo w wieku w którym się zazwyczaj uczy, był odseparowany od psów. Turid Rugaas twierdzi, że CS-y są sygnałami wrodzonymi, których pies uczy się używać w toku socjalizacji z innymi psami. Są psy mało "rozgadane" i bardziej ekspresyjne. Oczywiście można stłumic prezentowanie CS-ów, niemniej pies, który będzie przebywał z normalnie komunikującymi się psami będzie stopniowo uczył się wysyłania właściwych sygnałów, nawet wtedy, gdy wcześniej zostały one wygaszone np. przez stosowanie kar. być może w przypadku tej suczki mamy do czynienia z bardziej subtelnymi sygnałami? Pies w końcu ma w repertuarze ponad 30 róznych sygnałów uspokajających :) Nie musi za każdym razem oblizywać pyska albo mrużyć oczu. Pozdrawiam Quote
batmanka Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 znam ON z zaburzeniem CS, spowodowanym być może brakiem socjalizacji i konaktu z psami w okresie młodzieńczym. Pies ten nie dogaduje sie z innymi czworonogami, atakuje je bezlitośnie.. pomimo rozapczliwych CS wysyłanych do niego. Ponad to.. w kontaktach z ludźmi okazuje CS lub dziwną mieszanknę kilku, wydawało by się, sprzecznych. Np. wysoko uniesiony ogon połaczony z oblizywaniem.. Quote
coztego Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 [quote name='Jacol123'] Oczywiście można stłumic prezentowanie CS-ów, niemniej pies, który będzie przebywał z normalnie komunikującymi się psami będzie stopniowo uczył się wysyłania właściwych sygnałów, nawet wtedy, gdy wcześniej zostały one wygaszone np. przez stosowanie kar. No widzisz ma-ja , będzie dobrze. A jak będziesz miała jakiś problem to Jacol123 jest pod ręką i pomoże Ci dogadać się z sunią :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.