Tośka_m Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 Ale rażący jest upór z jakim ciągle o tym wspominasz. Weź do ręki kartkę, długopis i zastanówcie się całą rodziną co możecie zaoferować psu: ile spacerów dziennie (i jak długie - nie na papieroska) jak codziennie rozładować psią energię oprócz spacerów - piłeczka, bieganie itp. rozważana wielkość psa co z kłakami i pielęgnacją instynkt stróżowania (dodatkowy czynnik decydujący o dużej żywiołowość psa) kto będzie się zajmował psem (przed maturą, po niej, w trakcie Twojej dalszej nauki bądź pracy) co zrobicie z psem w przypadku wyjazdu/urlopu/choroby swej czy psiej/przeprowadzki czy pies większą część dnia spędza na dworze czy w domu czy nie lepiej wziąć od razu dwa psy (bo że weźmiesz jakiegokolwiek tak czy siak, bez względu na racjonalne argumenty już wiadomo) Potem usiądźcie wygodnie, weźcie encyklopedię psów do ręki i zobaczcie które rasy pasują do was i do kryteriów przez was obranych. Quote
Vince Posted April 4, 2006 Author Posted April 4, 2006 no własnie ostatnio dosc sporo ras psów przegladałem, i najbardziej odpowiada mi sznaucer, przede wszystkim dlatego że jest to pies przyjazny dla alergików, bo wiekszosc czasu bedzie spedzał w domu, instynkt strózowania to podstawa, własciwie jest jeden z głownych czynników, w miejscowosci gdzie mieszkam jest wiele kradziezy, włamań, sasiadowi zwineli z podwórka przed domem auto rok temu, psa planuje kupic po maturze czyli pod koniec maja, w razie wyjazdu (chociaz rzadko sie zdarza zeby kogos w domu nie było dłuzej niz kilka godzin) jest kto sie nim zajac, bliski znajomy ojca zawsze pomoze,a z kłakami i pielegnajca to nie wydaje mi sie zeby to był jakikolwiek problem, raz na ok. 3 miesiace go zaprowadzic do fryzjera, boksera w lato kilka razy w tygodniu szczotkowałem... hmm a dlaczego 2 psy..?? Quote
Madzia_19 Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 Vince napisał(a): hmm a dlaczego 2 psy..?? Nie zapomnij, ze jeden pies Ci nie zastapi armii wojska. Jak chcesz miec w domu obronce to kup sobie karabin a nie psa. Zaden pies nie zasluguje na to, aby byl przywiazywany do lancucha, zamykany w kojcu czy tez pozostawiany samotnie godzinami... Pies ma byc przede wszystkim przyjacielem, ktory daje radosc :) Quote
Tośka_m Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 Vince - żaden pies nie zapewni wam ochrony. Jeżeli ktoś będzie chciał się włamać to i tak się włamie. Pies opóźni to o kilka minut, ale nie uniemożliwi tego. Mam pytanie - co po maturze? Będziesz cały czas mieszkał z rodzicami? Będziesz się dalej uczył? Dlaczego dwa psy? Bo lepsza jest obecność drugiego psa niż samotność przez wiele godzin. Dwa psy zajmą się na krótki czas zabawą sobą, co może uchronić dom przed dewastacją. Ale dwa niewybiegane psy to podwójne tornado. Kilka osób proponowało Ci klatkę. Nie polecałabym Ci jej jednak z prostej przyczyny - nie ufam Ci, że będziesz wybiegiwał psa na tyle, żeby bez szkody psychicznej dla niego mógł go zostawiać w tak małym zamknięciu. Quote
coztego Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 [quote name='Vince'] w lato czesto biegac [quote name='Vince']boksera w lato kilka razy w tygodniu szczotkowałem Vince, czy Ty mieszkasz w Australii, czy gdzieś w Afryce? W lecie z psem biegasz, w lecie psa szczotkujesz? Domyślam się, że u Ciebie lato trwa cały rok? :hmmmm: Bo u nas w Polsce mamy cztery pory roku i biegamy z psami i czeszemy psy także w jesieni, zimą, a nawet na wiosnę :cool3: I zanim kupisz psa: NAPRAW FURTKĘ i zabezpiecz ogrodzenie ogrodu tak, żeby pies nie miał szans wydostac się samopas. Quote
Vince Posted April 5, 2006 Author Posted April 5, 2006 Vince, czy Ty mieszkasz w Australii, czy gdzieś w Afryce? W lecie z psem biegasz, w lecie psa szczotkujesz? Domyślam się, że u Ciebie lato trwa cały rok? :hmmmm: a co mam sobie w zime nogi połamac biegajac po sniegu..? a ze szczotkowaniem to chodziło mi o to ze w lato robiłem to znacznie czesciej bo mogłem sobie z nim wyjsc na podworko, uwalił sie na trawie i tam go wyszczotkowałem a w zime to co posadze go na sniegu, albo na dywanie w domu..?? oczywiscie tez go szczotkowałem na korytarzu ale juz nie tak czesto.. a z latem to mi bardziej chodzi o to ze wtedy gdy jest ciepło.. Quote
betty_labrador Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 Vince napisał(a):a co mam sobie w zime nogi połamac biegajac po sniegu..? a ze szczotkowaniem to chodziło mi o to ze w lato robiłem to znacznie czesciej bo mogłem sobie z nim wyjsc na podworko, uwalił sie na trawie i tam go wyszczotkowałem a w zime to co posadze go na sniegu, albo na dywanie w domu..?? oczywiscie tez go szczotkowałem na korytarzu ale juz nie tak czesto.. a z latem to mi bardziej chodzi o to ze wtedy gdy jest ciepło.. to jakbys mieszkal na syberii, to bys nie dbal o psa w ogole, bo byloby za zimno? ja cala zime chodzilam na spacery codzienne z psem, i nogi mam cale i zdrowe.... nie mialam okazji sobie ich polamac, a sucz biegala ile wlezie, ja tylko szlam.. nie musialam biegac. Albo na spacerki czasem na smyczy na ulicy gdzie sniegu tyle nie bylo. czesanie... nie wymyslaj problemow jesli ich nie ma. Na syberii bys na prawde psa zaniedbal...:shake: w zimie Tosca tez byla szczotkowana czesto, i to raz w domu, raz na dworze, a snieg nie wiem w czym przeszkadza? za zimno w raczki? (kup rekawiczki). Psa do czesania nie trzeba sadzac, wystarczy ze bedzie stal spokojnie, Ty tez mozesz stac. Quote
Vince Posted April 7, 2006 Author Posted April 7, 2006 [quote name='betty_labrador']to jakbys mieszkal na syberii, to bys nie dbal o psa w ogole, bo byloby za zimno? to jest Polska, nie Syberia słonko.. W lecie z psem biegasz ja cala zime chodzilam na spacery codzienne z psem czytaj ze zrozumieniem, ja napisałem o bieganiu, a nie chodzeniu na spacery.. a snieg nie wiem w czym przeszkadza? za zimno w raczki? a czy ja napisałem ze nie był szczotkowany..?? napisałem tylko ze rzadziej niz w lato, bo czesto był na dworze, jego szczota lezała na parapecie, to czesto jak wychodziłem na dwor i ją zauwarzyłem zaczynałem go szczotowac, a w zime tyle ile potrzeba, a poza tym z tego co wiem to psy w zime nie gubia tyle siersci co w ciepłe pory roku... Quote
Patka Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 sznaucer dobry wybór :cool3: mhy poprzeglądaj jeszce fora, które są ukierunkowane w temacie sznaucerów podpytaj hodowców itp .... Quote
Vince Posted April 12, 2006 Author Posted April 12, 2006 no własnie zastanawiałem sie jeszcze nad amstaffem, ale na 90% bedie to sznaucer olbrzym (olbrzym bo ponoc najpokojnieszy).. Quote
Patka Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Amstaff nie nadaje sie na psa broniącego posejsi to psy pokojowo nastawione do ludzi i lubią ciepełko :evil_lol: Quote
souris Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Vince problem z psami nierodowodowymi jest taki, że z jakiegoś powodu tego rodowodu nie mają. Dlaczego ? Ano na przykład dlatego, że rodzice mieli jakieś wady ( często psychiczne lub fizyczne) uniemożliwiające im wyrobienie zwykłej hodowlanki ( 2 albo 3 wystawy , nie pamietam dokładnie ), albo suka zostala dopuszczona z byle kundlem żeby nie trzeba było płacić za reproduktora itp. Rodowód to nie jest papierek dla snobów, i on sam też nie gwarantuje że pies bedzie idealnie zgodny ze wzorcem. Nie wiem czy wiesz jaka jest różnica między fenotypem a genotypem i to jak pies wygląda nie koniecznie niesie za sobą cechy psychiczne typowe dla rasy, chociaż piesek wygląda "wzorcowo". Tak samo pies który ma drobne wady może mieć idealny charakter. Znam jamniczkę "bezrodowodową" ( czyli klasyczna kundlicę ), suka piękna wzorcowa ale nie ma w sobie jamnika za grosz. Tchórzliwa, lękliwa, bardzo uległa. I chociaż wygląda jak jamnik jamnikiem nie jest. Jeśli chodzi o jamnika łatwo sobie dać radę, ale utrzymać szalęjącego tchórzliwego sznaucera olbrzyma który się właśnie czegos przestraszył nie jest sprawą łatwą. Rodowód to gwarancja pochodzenia, czyli wiesz na pewno po jakich przodkach jest pies, możesz zobaczyć rodziców ( i wiesz na pewno że to są rodzice ), dziadków, szczeniaki z poprzednich miotów ojca, matki albo pary ( jesli poprzednie skojarzenia były udane). Pies rodowodowy nie musi kosztować wiele, jeśli chcesz psa do stróżowania np złe umaszczenie, złamany ogonek, nie taki zgryz, nie bedzie Ci przeszkadzał, ale ponieważ wyklucza psa z dalszej hodowli jest dużo tańszy. Idź na forum sznaucerów i popytaj. Jesli wykażesz się odpowiedzialnością i dobrymi chęciami, na pewno sznauceromaniacy pomogą Ci znaleść odpowiednią hodowlę i może bedziesz mógł kupić szczeniaczka pełnowartoświowego a tańszego. Nie wiem czy wiesz ale nierzadko zdarza się że nierasowe kundle ( psy tzw nierodowodowe ) są droższe od rodowodowych petów ( pet- piesek z drobną wadą wykluczającą z dalszej hodowli, ale nadal pełnowartościowy zdrowy piesek ). Przemyśl to jeszcze raz. Bo jak już mówiłam z jamnikiem można sobie poradzić ale ze sznaucerem to już nie przelewki. Mam jeszcze jedną uwagę, dziewczynki przystopujcie. Chłopak chce się czegos dowiedzieć a wy tu z chomikami ( dla nas to jest zabawne, ale dla niego nie ), zamiast od razu wyszydzać lepiej chyba spokojnie wytłumaczyć prawda ? Chłopak się zrazi i pójdzie kupić psa od pierwszego lepszego handlarza, a nie o to chodzi. :cool3: Quote
Vince Posted April 13, 2006 Author Posted April 13, 2006 no chciałem kupić psa bez rodowodu tylko ze wzgledu na cene, bo nie stac mnie zeby wydać 1500zł za psa, kiedy mozna mozna go miec bez rodowodu za 300zł, jeśli mówisz że mozna kupic psa z drobną wadą dużo tańszego to porozglądam sie po forach o sznaucerach co mi po złamanym ogonie jak sznaucerom i tak sie je obcina albo złym umaszczeniu, no krzywy zgryz to już gorsza sprawa bo psy z tyłozgryzem nie wygladaja zbyt efektownie... souris wielkie dzieki za tego posta i zaraz zmiatam na forum o sznaucerach, pozdro..! Quote
aśka-od-dagona Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Vince, jak się czyta Twoje posty to nóż się człowiekwi w kieszeni otwiera... Człowieku CZY TY JESTEŚ NORMALNY? Jak Cie nie stać na psa z rodowodem, to nie stać Cie tez na utrzymanie takiego psa. W zasadzie każdego,a kupionego z pseudohodowli przede wszystkim- kto zapłaci za leczenie, szczepienia, DOBRĄ karme? I teraz się psom, ogonów czy uszu *****(przepraszam musiałam) NIE kopiuje! to jest mój drogi przestępstwo. I tylko naprawde zacofany człowiek moze powiedzić, że problemem ze zgryzem sa nie ewnetualne problemy psa z przyjmowaniem pokarmu, tylko to ze źle będzie wyglądał... Weź Ty się zastanów i prędzej strzel w łeb niz psa kupuj! Quote
Behemot Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Vince napisał(a):no chciałem kupić psa bez rodowodu tylko ze wzgledu na cene, bo nie stac mnie zeby wydać 1500zł za psa, kiedy mozna mozna go miec bez rodowodu za 300zł, Do tych 300 zł dolicz jeszcze parę groszy na leczenie - np. dysplazji.... Quote
Vince Posted April 13, 2006 Author Posted April 13, 2006 Człowieku CZY TY JESTEŚ NORMALNY? tak, jestem normalny w przeciwieństwie do takiej narwanej gówniary jak ty W zasadzie każdego,a kupionego z pseudohodowli przede wszystkim- kto zapłaci za leczenie, szczepienia, DOBRĄ karme? mój poprzedni pies nie miał rodowodu, i miał książeczke zdrowia i wszystkie szczepienia były wykonywane w wyznaczonych przez weterynarza terminach.. I teraz się psom, ogonów czy uszu *****(przepraszam musiałam) NIE kopiuje! to jest mój drogi przestępstwo. phi.. mój kumpel niedawno kupił boksera z obcietym ogonem, kto mu cos za to zrobi..? zreszta nie wyobrażam sobie boksea czy rottweilera z ogonem.. I tylko naprawde zacofany człowiek moze powiedzić, że problemem ze zgryzem sa nie ewnetualne problemy psa z przyjmowaniem pokarmu, tylko to ze źle będzie wyglądał... to był tylko jeden z czynników który decyduje o tym że nie chciałbym psa z wadą zgryzu... Weź Ty się zastanów i prędzej strzel w łeb niz psa kupuj! predzej bym ciebie strzelił w łeb i wypieprzył z tego forum, bo mnie już denerwują takie tempe dzieciaki jak ty, także zamknij sie już i nie pisz w tym temacie... Quote
Vince Posted April 13, 2006 Author Posted April 13, 2006 Weź Ty się zastanów i prędzej strzel w łeb niz psa kupuj! napisałem przeciez że bede szukał psa z rodowodem z jakomś niewielka wadą... Quote
aśka-od-dagona Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Heh, jeden błąd tu poełniłam że się dałam takiemu infantylnemu człowiekowi jak Ty sprowokowac. Czyli juz miałałes jednego pieska, którego zakup napędził pseudohodowle? Tak, rób tak dalej, niech ten proceder się rozwija...jeszcze powiedz wszystkim znajomym, zeby bojkotowali hodowle i schroniska i wszyscy kiese rozmnażaczom napychali... Chwali Ci się ze pies miał wszystkie szczepienia, ale czy przyjmiesz na siebie koszta i odpowiedzialność za psa od psedohodowcy- rozmnażacza? Twoja wypowiedź o kopiowaniu wykazuje tylko Twoja ignorancje i snobizm. Co z tego, ze nikt Cie za to nie zamknie? Przykładasz ręke do okalecznia psów, łamiąc przy okazji prawo, dla... no, dla czego? Dla własnych doznań estetycznych? Rzeczywiście będą głebokie jak będziesz oglądał małego szczeniaka z niezabliznionym kikutem na zadzie... A tekst o tym, ze sobie 'nie wyobrażasz' daje nam tylko obraz, jak bardzo egoistycznym i nieodpwiedzialnym człowiekiem jesteś(czy wg Ciebie sa to cechy dobrego psiego właściciela?) Jeden z czynników powiadasz? Ale wyeksponowany jako najważniejszy- własnie takie stwierdzenia dają duzo do myslenia przy budowaniu sobie zdania na czyjś temat. Tak samo jak te ambitne niezwykle epitety-Dorosły Człowieku. Quote
Vince Posted April 13, 2006 Author Posted April 13, 2006 śmieszna jesteś, jakie okaleczanie psów..?, od zawsze psy typu bokser, rottweiler czy inne miały obcinane ogony, 3 dniowe szczeniaki pod znieczuleniem przechodzą taki zabieg i nie ma po tym żadnych, najmniejszych powikłań... Tak samo jak te ambitne niezwykle epitety-Dorosły Człowieku. Vince, jak się czyta Twoje posty to nóż się człowiekwi w kieszeni otwiera... no i po co tak głupio wyskoczyłaś..?? nie napisałem nic głupiego zebys pisała takie pierdoły jak w poprzednim poscie, dobra dzieciaku, to by było na tyle jeśli chodzi o dyskusje z toba.. Quote
aśka-od-dagona Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Jakie okaleczanie? Ogona nie masz, to Ci na przykładzie uszu powiem- uważasz, ze wcale by Cie obcięcie takowych nie bolało? A to, ze obcinano od lat, nie znaczy ze nalezy to kontynuowac... może by tak przestać być niezdrowo(szkoda ze dla innych) konserwatywnym? Ten pies po cos ten ogon ma- na pewno nie po to, zeby go obcinac. Nic głupiego nie napisałes, powiadasZ? To poczytaj sobie wszystkie swoje posty i to powaznie przemyś- wtedy zrozumiesz czemu 'tak wyskoczylam'. I prosze, przestań kompromitowac się nieudolnymi próbami obrazenia mojej osoby. Quote
Vince Posted April 13, 2006 Author Posted April 13, 2006 a czy ja napisałem o obcinaniu uszu..?! czytaj uwaznie.. mój bokser nie miał ogona a i tak zdarzało mu sie biegać za tym kikutem doodkoła siebie, takze u niektórych ras moze mu byc potzrbny do przeszkadzania jedynie.. I prosze, przestań kompromitowac się nieudolnymi próbami obrazenia mojej osoby. juz napisałem że wkurzają mnie takie dzieciaki jak ty, wywyższające psy niekiedy nawet ponad ludzi, pies to pies, rasa niższa w hierarchi od człowieka, wiadomo ze potrzebuja opieki i czułosci ale bez przesady... Quote
aśka-od-dagona Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Rada o uważnym czytaniu przyda sie i Tobie- jak wół tam stoi 'Ogona nie masz, to Ci na przykładzie uszu powiem- uważasz, ze wcale by Cie obcięcie takowych nie bolało?' Ogon u psa to narzedzie komunikacji, a nie osobista zabawka. Obicnanie uzasadnione jest tylko u psów pracujących, które go sobie w czasie wykonymania pracy kalecza, ale i wtedy nie obcina się tuż przy dupie... Nikt tu psa nie wywyższa ponad ludzi. Masz racje pies to pies i jego psie potrzeby trzeba spełniać i zeby był szczesliwy traktowac jak psa i wbrew, byc moze pozorom, ja psów nie wywyższam jak mówisz, ale też nie bede ich bezmyślnie dla własnej fanaberii okaleczać, ani wspierac rozwoju pseudohodowli. A jak już jesteśmy przy psiowatości psa- mam nadzieje ze zdajesz sobie sprawe ze sznaucer to pies pracujacy z człowiekiem- czyli potrzebuje stawiania przed nim zadań i do kojca sie nie nadaje? I weź mi jeszcze powiedz do jakiej granicy ludzie sa dzieciakami? Bo sie zastanawiam czy się mieszcze... a z teoria ras mi tu nie wyskakuj, bo gwararntuje Ci ze w tym temacie jestem doskonale doinformowana:P Quote
Vince Posted April 13, 2006 Author Posted April 13, 2006 ale i wtedy nie obcina się tuż przy dupie... a kto obcina psu ogon przy samej dupie..?? czyli potrzebuje stawiania przed nim zadań i do kojca sie nie nadaje? przeczytałas cały temat..? czy ja gdziekolwiek napisałem ze bede go trzymał w kojcu..?? I weź mi jeszcze powiedz do jakiej granicy ludzie sa dzieciakami? Bo sie zastanawiam czy się mieszcze... twój pierwszy post wygladał jak wypowiedz dzieciaka a z teoria ras mi tu nie wyskakuj, bo gwararntuje Ci ze w tym temacie jestem doskonale doinformowana:P mówie to co wiem Quote
julita104 Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Vince napisał(a):a czy ja napisałem o obcinaniu uszu..?! czytaj uwaznie.. mój bokser nie miał ogona a i tak zdarzało mu sie biegać za tym kikutem doodkoła siebie, takze u niektórych ras moze mu byc potzrbny do przeszkadzania jedynie.. :-o to wazne narzedzie komunikacji! sam obetnij sobie jakas czesc ciała! Skoro ktos ma dans czesc ciala znaczy ze natura uznała ją za potrzebna! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.