argusiowa Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 wiedziałam :D inaczej nie mogło się zakończyć jak tylko pozytywnie :D właśnie dopiero co się dowiedziałam o Juraskowym domku :) jestem wzruszona ucieszona i az nie wiem co powiedzieć tak bardzo się cieszę :) Przyznam że nie przebrnęłam przez wszystkie posty od ostatniego który czytałam, bo negatywnie nastrajające wypowiedzi niektórych dogomaniaków źle wpływają na mój wrodzony optymizm dlatego po prostu je omijam :) dziewczyny jesteście tak ogromne duchem i sercem że aż mi brakło czcionek by to wyrazić :) zatem po prostu powiem Dziękuję :) za co chyba nie muszę pisać ;) Pozdrowienia dla Juraska i jego rodzinki :) wszystkiego najnajnajlepsiego :D p.s. allegro zakończyłam Quote
mc_mother Posted September 17, 2010 Author Posted September 17, 2010 Oooo mamooo! Argusiowa! Jak mi wstyyyd:oops::oops::oops: Dałabym sobie rękę uciąć, że pisałam do Ciebie e-mail z wiadomością o domku Juranda... Bardzo przepraszam za to niedopatrzenie. I BARDZO DZIĘKUJĘ- to z Twojego allegro Pani Lilka dowiedziała się o Jurciu Dziękuję za wspieranie Juranda i kilkumiesięczne ogłaszanie- wielkie buziaki :) A skoro już dziękuję, to chciałabym bardzo, bardzo podziękować wszystkim osobom, które pomagały, wspierały, radziły i finansowały pomoc Jurandowi- jesteście kochani!:loveu: Przede wszystkim dziękuję Saphirze i ilon_n za wszystko(za szybki odzew i chęć pomocy, jeżdżenie do psów, przewożenie, leczenie, SPA, szukanie miejsca dla Jurka, odwiedzanie go, spacery- no za wszystko)- bez Was nic by się nie udało! Dziękuję Ania+Milva i Ulver za czujność i powiadomienie nas o białaskach w Kowalewie, osobom, które ogłaszały Jurka, schronisku w Toruniu, Mariamc, która wzięła Jurka pod swoje opiekuńcze skrzydła i wyprowadziła go "na ludzi", Biafrze, która udostępniła konto do zbiórek, Cajusowi za rady(chociaż nie zawsze się zgadzaliśmy)i pomoc Jurkowi w Toruniu, joli_li kochanej, bez której na pewno nie udałoby się zebrać potrzebnych deklaracji, osobom, które odwiedzały miśka u mariamc i osobom, które zdecydowały się swoją deklaracją wesprzeć Juranda. :loveu: Dziękuję też naszym kochanym forumowiczom z Forum Owczarka Podhalańskiego za deklaracje i wsparcie-- przede wszystkim Akrim za pilnowanie Jurkowych finansów, Camarze, Mojejmisi, Szarotce- zawsze można na Was liczyć... Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam:roll: No i przede wszystkim Pani Lilce- za wielkie serce i bezinteresowną chęć pomocy psu:) Bez takich osób wszystkie nasze działania na nic by się nie zdały I na koniec trochę prywaty- dziękuję Camarze- mojemu niedościgłemu wzorowi, od której cała pomoc podhalanom się zaczęła, na której radę i wsparcie zawsze mogę liczyć, która zaraża swoją siłą, energią do działania i dzieli się wiedzą :) Quote
akrim Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 A my - TOBIE dziękujemy:loveu: no i pani Lilce:loveu: Quote
ilon_n Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 ahh, piękny post podsumowujący :) I dzięki Tobie mc_mother!! A teraz wybaczcie, że wtrącę nie na temat, ale Jurcio już szczęśliwy i bezpieczny, więc czas pomóc innemu biedakowi. Ten nieszczęsny młody Misio wyjątkowo źle trafił. Ma dopiero 9 miesięcy życia, ale z tego 8 miesięcy piekła. Dajmy Mu szansę, pomóżmy zanim ktoś odbierze Mu życie. Przyjdźcie na Jego wątek, wesprzyjcie każdy na swój sposób .. wspólnymi siłami możemy więcej! Quote
Szarotka Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 Bardzo sie ciesze, ze Jurandowi sie udalo, mimo roznych przeciwnosci losu. Quote
mc_mother Posted September 18, 2010 Author Posted September 18, 2010 Jurcio wczoraj był u Dra Kiełbowicza- to świetny okulista. Został dokładnie przebadany i doktor stwierdził, że jest szansa poprawienia wzroku! :) Na razie dostał kilka leków, które mają mu poprawić ostrość widzenia. Za 2 tygodnie p. Lilka ma się skontaktować ponownie z doktorem i zobaczy co dalej. Jurcio w pociągu zrobił furorę- wszyscy go podziwiali :P Grupa kibiców, którzy jechali w pociągu była nim zachwycona. Jurcio był bardzo grzeczny :loveu: Po powrocie do domu nasz misiek nie posiadał się ze szczęścia i szalał z radości :P Co ciekawe- Jogi też bardzo się ucieszył z jego powrotu :) Quote
Szarotka Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 No i wlasnie a ja tak wierzylam, ze Jurand to jest gosc i sie potwierdzilo :):) Quote
ilon_n Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 wspaniałe wieści :) i kto by pomyślał, że Jurcio zaliczy jeszcze podróż pociągiem :D a jak z siusiu?? chodził do toalety pociągowej?? ;) Quote
mc_mother Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 Jurcio jest dobrze wychowanym pieskiem i siusiu zostawił sobie na "potem" :D Zresztą, żeby skorzystać z polskich pociągowych toalet to trzeba mieć naprawdę wielkie ciśnienie ;) :D Mam fajne foty a nie mam czasu wkleić :( Może jutro.. Quote
akrim Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 mc_mother napisał(a):Jurcio wczoraj był u Dra Kiełbowicza........ i doktor stwierdził, że jest szansa poprawienia wzroku! :) czyli co dr. Garncarz się pomylił?:cool1: oby.... a może zmiana diagnozy ma związek z ogólnym stanem zdrowotnym Juranda? Oko ( u ludzi , ale pewnie i innych ssaków też;)) to narząd bardzo czuły na braki witaminowo-mineralne,poziom cukru, zarobaczenie . ps. mc- mother znalazłas ten uciekający czas?:evil_lol: wstaw choć na jednym forum - ja przeniosę Quote
Marta67 Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 prosimy bardzo foteczki :D jak tylko znajdziesz chwilę to będziemy bardzo zadowolone :) Quote
mc_mother Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Chłopaki na spacerku :) Odpoczywam sobie:) Tulimyyyy :) Quote
Saphira Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Bardzo szczęśliwe foteczki:loveu::loveu::loveu: Quote
Monika.D Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Jak miło oglądać takie zdjęcia... :) Quote
mc_mother Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Internet mi koszmarnie chodzi przez tą pogodę i nie mogę edytować pierwszego postu, więc na razie napiszę tutaj... Tak jak Akrim prosiła wcześniej- prosimy o nie wpłacanie już pieniędzy na Jurcia- Wasze deklaracje przydadzą się innym psiakom:) Ale chciałabym przede wszystkim napisać o sytuacji z finansami zebranymi przez Juranda. Jak już wspominałam- Dr Kiełbowicz widzi szansę poprawienia wzroku Jurka- w tej chwili chłopak przyjmuje leki mające poprawić ostrość widzenia. W dalszej perspektywie (w zależności od skutków leczenia farmakologicznego) jest możliwość operacji oka. Dla właścicielki koszt operacji to niebotyczna kwota. W umowie adopcyjnej zobowiązałam się do partycypowania w kosztach ewentualnej operacji- pierwotnie przecież pieniądze były zbierane na ten cel. Dlatego do czasu wyjaśnienia sytuacji pieniądze Juranda będą "zamrożone" do jego dyspozycji. I póki co nie będą przekazane na inny cel. Mam nadzieję, że nikt nie ma nic przeciwko temu. Jeśli jest inaczej- bardzo proszę o informację:) Quote
argusiowa Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 wieści pozytywne :D trzymam kciukasy :D Quote
Monika.D Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Co słychać u Jurandzika? Dawno nie było żadnych wieści... Quote
mojamisia Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Jak dawno tu nie byłam:cool3: A co tam nowego Jurasek?;) Quote
Szarotka Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 U Juraska to pewnie wszystko w porzadku. Strasznie sie ciesze, bo Owca znalazl dt........:):) Quote
mc_mother Posted October 10, 2010 Author Posted October 10, 2010 Jurcio jutro jedzie na wizytę kontrolną do dra Kiełbowicza- okaże się czy leki skutkują... Relacja będzie pojutrze, bo wrócą w nocy. Quote
ilon_n Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 to chyba znów szykuje się opowieść "o psie, który jeździł koleją" ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.