mc_mother Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Witajcie. Na forum owczarka podhalańskiego otrzymaliśmy niedawno informację, że w przytulisku w okolicach Torunia przebywa niewidoma podhalanka. W jakich warunkach- widać na zdjęciu: W przytulisku nie potrafią nam nawet powiedzieć czy to pies czy suczka:crazyeye::angryy: Warunki są koszmarne tak jak i wiedza personelu... Pan z przytuliska powiedział nam, że pies jest łagodny. Pies ma niebieski nalot na oczach, co sugeruje chorobę Rubartha a to znaczy, że można próbować uratować wzrok. Ale tam nikt tego nie zrobi:shake: Moglibyśmy pomóc psu, ale musimy mieć więcej informacji. Mógłby dostać DT gdyby było wiadomo coś o jego charakterze. Dlatego bardzo pilnie szukamy osoby, która mogłaby podjechać do przytuliska i zobaczyć, czy psiak jest łagodny, jak się zachowuje oraz zabrać go do jakiegoś lepszego weta by zdiagnozował te oczka. Mój tel. 502 623 982 EDIT: To był początek historii niewidomej suni, która okazała się psem;) Dostał na imię Jurand. Okazało się, że w przytulisku jest także drugi podhalan- Zbyszko. Zbysio już w DT. Jurasek zamieszkał w bardzo dobrym, niedrogim hoteliku u mariamc :) Niestety okazało się, że utrata wzroku Juranda jest spowodowana wielokrotnymi urazami głowy- prawdopodobnie biciem i wzroku nie da się uratować :( Teraz leczymy chore uszy i wątrobę i szukamy najlepszego domku na świecie, gdzie nasz Jurasek zapomni o koszmarze przeszłości. koszt hoteliku to miesięcznie 250 zł. Każdy grosz zbliża niewidomego, odtrąconego Juranda do zaznania spokoju i miłości w swoim własnym domu- dajmy mu szansę- to wspaniały pies! Prosimy o deklaracje:) W tej chwili najważniejsze są deklaracje na hotel dla Juranda- musimy mieć 250 zł miesięcznie Deklaracje stałe: Ellig- 10 zł miesięcznie- wpłynęło za cały rok na konto Fundacji- 120 zł :) viola005- 50 zł- wpłynęło za maj i czerwiec 100zł + 100zł dla Runo, za 07- 50 zł, za08-50zł camara- 40 zł miesięcznie do końca tego roku- wpłynęło 200zł (5 mies. + 50zł Runo Mojamisia 30 zł- wpłynęło 100zł- do 08; paulinken- 10zł- wpłynęło za maj, za 06, za07, 08 Iza!!!- 5zł- wpłynęło: za maj, za 06, za 07, 08,09 WIGA- 30zł- wpłynęło za maj- z nadwyżką ( 50zł) ; za 06, za o7, za 08 Michał Kołodziejczyk- 15 zł- wpłynęło 50zł (15 zł za maj a reszta na leczenie ), za 06- 25zł, za 07- 15zł,08- 15zł Maria B.- 50zł niunia1- 10zł- wpłynęło 10zł- za o6 Deklaracje jednorazowe: mc_mother- 100zł Szarotka- 50zł bico- 20zł- wpłacone 30 zł :) Akrim- 54,70- wpłacone :) mienta- 100zł- wpłacone:) nadalle- 20zł- wpłacone :) monikapf- 30zł- wpłacone :) Monika R.- 30zł - wpłacone :) Niedzielka- 100zł- wpłacone :) oczka_- 20zł- wpłacone :) CopLand- 50zł- wpłacone :) nitro- 15zł- wpłacone:) Aimez_moi od Nemko-- 20zł wpłacone:) Wpłaty na Juranda: Konto podhalańskie: deklaracje +73,70 - 1/2 dochód z bazarku "ubierz maluszka1" +279,1- dochód z bazarku "ubierz maluszka2" +20 dochód z bazarku od sara.dierra:) +200 zł- studenci z Tucholi- akcja zorganizowana przez nową Panią Runa:) Konto fundacji Zwierzę Nie Jest Rzeczą: 200 - Marcin E. 50 - Katarzyna Sz. 30 - Kamila A. Kamucha 20 - Tomasz D. (TZ chity?) 70 - Natalia M.(natale1988) 20 - Teresa Borcz 120 - Ellig 100 - Saphira razem na koncie Fundacji: 610 zł --------------------------------- + 250zł wpłacone przez kierownika Schroniska Brodnica bezpośrednio do mariamc Wydatki: Hotel (22.05.2010- 21.06.2010)- 250 zł (pokryte z wpłaty z Brodnicy) Hotel (22.06.2010-21.07.2010)- 250zł 1607, 50(konto podhalańskie) +610zł (konto fundacji)= 2217,5- Stan konta Juranda na dzień 23.08.2010r Na koncie podhalańskim na dzień 01.09.2010 r jest 1692,50zł. Z konta Fundacyjnego maja być zapłacone dwie ostatnie faktury- czekam na potwierdzenie. JURANDOWI SZUKAMY TAKŻE DOMKU, więc przedstawiam naszego białaska: 1. Imię- Jurand 2. Płeć- samiec 3. Wiek- nieznany, ale prawdopodobnie ok 6-7 lat 4. Sierść- długa, biała 5. Sterylizacja- TAK 6. Wielkość - XXL 7. Miejscowość- Szczecinek 8. Miejsce Pobytu- hotel 9. Zachowanie- spokojny, nie lubi gdy ktoś podchodzi od tyłu, łagodny, lubi spacerki 10. Zachowanie względem Dzieci- nieznane 11. Zachowanie względem Zwierząt- nieznane 12. Dla Kogo- raczej dla rodziny bez małych dzieci, najbardziej pożądany dom z dużym ogrodem, 13. Historia- wypatrzony w przytulisku w koszmarnych warunkach i z beznadziejną opieką, zabrany tymczasowo do schroniska w Toruniu do czasu wizyty u dr. Garncarza w celu zdiagnozowania oczu. Obecnie przewieziony do hotelu u mariamc w Szczecinku 14. Kontakt- Beata.es@o2.pl, 502 623 982 15. Krótki Opis- jak każdy podhalan początkowo nieufny, ale już po kilku wizytach rozpoznawał dziewczyny, pozwolił sobie zrobić zastrzyk, bez problemów pozwolił się zanieść do samochodu. Prawdopodobnie nie jest całkowicie niewidomy- za ręką wodzi oczyma, nie widzi z bliska. Mimo wady wzroku może być jeszcze cudownym stróżem i opiekunem rodziny. Aktualne zdjęcia, więcej na stronie 15 i 16 Quote
Ania+Milva i Ulver Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Jestem... zaraz watek podam do osób z Torunia, oni mają najbliżej ...oby się udało coś zrobić. Quote
Saphira Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Ja mogę podjechać, ale z góry zaznaczam, ze nie mogę jej zabrać bo najzwyczajniej w świecie nie mam gdzie przechować. Słyszałam, ze mają tam przytulisko, ale nie wiedziałam, że w takim stanie. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Byłam tam przejazdem z Soemą jakies 3 tyg temu...niestety nie jest dobrze:shake: Niby trwa remont, ale marnie to widze...ostatnio nasz kierownik zawiózł im jedzenie dla psiaków bo dostają tam smalec... Quote
Saphira Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Aniu ! Napisz mi, w którym miejscu w ............. to się mieści. No i znam weta z .............. bo trzyma konie w tym samym pensjonacie co ja. Miły ale nie sądzę aby mógł zdiagnozować psa. Może napisać do Emira i spróbować go przewieźć w inne miejsce np. do hoteliku. Przy Kubie GoniaP pomogła. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Zaraz trzeba skręcić-jak jedziesz od Torunia w lewo- za sklepem z ogrodniczymi rzeczami:mają tam drewniane rzeczy, krasnale, przy przejeździe kolejowym...tam jest zakład komunalny i to przytulisko-przy trasie głównej. Quote
mc_mother Posted April 15, 2010 Author Posted April 15, 2010 Saphira- ślicznie dziękuję za chęć pomocy. Będziemy Ci bardzo wdzięczni za zebranie jak największej ilości informacji i jakieś zdjęcia... Gdybyś mogła z tym wetem jeszcze pogadać to byłoby super:) Quote
vena&vivi Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Zapisuje wątek bo ostatnio mam doświadczenie z niewidomymi psiakami - jeden na dt a drugi już w domciu. Quote
Saphira Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Postaram się dzisiaj tam być. Napiszcie jaka jest szansa żeby psa stamtąd zabrać i w jakim terminie ? Gdzie trzeba go dowieźć ? Ja mam 8 psów i nie jestem w stanie go przetrzymać bo mogłyby się pozagryzać. Dobry wet od psów jest aż w Toruniu. Sama z psem tam nie pojadę więc trzeba go brać w stanie w jakim jest na tymczas i dopiero leczyć. Quote
Saphira Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Zaraz trzeba skręcić-jak jedziesz od Torunia w lewo- za sklepem z ogrodniczymi rzeczami:mają tam drewniane rzeczy, krasnale, przy przejeździe kolejowym...tam jest zakład komunalny i to przytulisko-przy trasie głównej. Chyba wiem gdzie........ Quote
ilon_n Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Saphira, o której dziś tam wyruszasz? Mogłabym dołączyć ale dopiero po godz. 14 Quote
Saphira Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Ja pojadę za chwilę i zrobię tzw. zwiad. Potem zobaczymy co dalej. Może umówimy się na wspólny wyjazd.;) Quote
ilon_n Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Oczywiście, chętnie się wybiorę pozwiedzać ten przybytek i obejrzeć tamtejsze warunki, a przede wszystkim psiaki. Tymczasem powodzenia. Quote
ilon_n Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Wiadomo coś o historii tej Podhalanki?? Edit Nie ma żadnego problemu ze zwiezieniem pieska do weta, możemy umówić wizytę u dr Krawczyka - moim zdaniem najlepszy wet w okolicy. Ale może najlepiej, gdyby od razu zabrało się Białaskę stamtąd na DT?? Sęk w tym, że nie mamy gdzie Jej przechować (jesteśmy obłożeni psiakami), a zawozić Ją z powrotem do tej "stodoły" nie ma chyba większego sensu. Zatem jaki plan działania? Quote
mc_mother Posted April 16, 2010 Author Posted April 16, 2010 Do czasu aż nie będziemy wiedzieli niczego o psie nie mamy szans znaleźć mu tymczasu. Wiadomo, ze to nie będzie tymczas na chwilę, ale może i na rok czy dwa przy niewidomym psie... Dlatego musimy mieć więcej informacji o zwierzaczku. Jak tylko będziemy coś wiedzieć o nim/niej(?) to będziemy działać. Wizyta u weta jest bardzo ważna, ponieważ jeśli wet zdiagnozuje chorobę Rubartha, to jak pisałam- jest możliwość wyleczenia wzroku- wówczas bylibyśmy w stanie sfinansować hotel na czas leczenia psiaka i szukać mu domku. Jeśli nie- niestety nie jesteśmy w stanie opłacać hotelu przez kilka lat (być może) i zostaje tylko DT. Quote
ilon_n Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 jasne. czyli tymczasem w planach wyprawa z psiną do weta i z powrotem. i w zależności od diagnozy dalsze decyzje .. a jakiś potencjalny hotelik już jest, przy założeniu optymistycznego wyniku badań?? Quote
Saphira Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 To nie podhalanka a podhalan i to co gosza 2 podhalany. Trafiłam akurat na moment przeprowadzki do nowych boksów. Psy były bardzo zdenerwowane więc nie mogłam niczego sprawdzić osobiście. Chodzi mi o miejsca intymne:oops: Pan zapewnił mnie, ze oba podhalańczyki to psy a nieporozumienie powstało ponieważ on na tego z niebieskimi oczami woła Bella;) Pies ma niebieskie oczy i początkowo nie chodził wskutek urazu. Po porzuceniu miał upadek z dużej wysokości i został znaleziony w ciężkim stanie. Lekko utyka. Niewątpliwie przydałby się dobry wet , który by go obejrzał choć ku mojemu zdumieniu okazuje się, że psy mają podstawową opiekę weterynaryjną. Opiekun opowiadał mi o przypadku psa skrajnie pogryzionego, którego udało im się uratować i został wyadoptowany jakiemuś radnemu. Ogladałam też prowizoryczną kuchnię. Była sucha karma chappi i zamrażarka pełna mięsa. Miał też zapas kaszy. Resztki z jakiegoś baru niestety też były. Bardzo chwalil Panią z Brodnicy, która mu przywiozła mięso dla psów. To co ja przywiozłam zostało natychmiast zaniesione do Pana Prezesa i pokazane. Myślę, ze gdyby kupić psu karmę specjalistyczną to opiekun pomimo całej swej prostoty podawałby ją tak jakbyśmy wskazały. Jest biednie ale idzie się dogadać. Jeszcze kilka słów o drugim psie. Wywarł na mnie wrażenie łagodnego psa, lecz troche przestraszonego, to młodziak, chyba zdrowy i niekonfliktowy. Pan twierdzi, że nie zauważył u żadnego objawów agresji. Niemniej wolałabym to sprawdzić z Iloną. Pies z niebieską miska to Ślepek , z zieloną po lewej to młodziak Quote
ilon_n Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Saphira jesteś wielka!! a nie wiesz może co ichni wet o tych oczach sądzi? nie podejrzewa tej choroby Rubartha? No i co teraz robimy skoro są 2 Białasy?? Na pewno trzeba pomóc wyciągnąć stamtąd ślepego, bo nieciekawą miałby perspektywę w tym miejscu. Ale co z Młodym?? Mam jutro wolne (odwołane zajęcia w związku z wiadomymi uroczystościami) mogę ten dzień przeznaczyć na ponowny wypad z Tobą. Bo w tygodniu dysponuję tylko popołudniami .. ehhh Quote
Saphira Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 A teraz młodziak. Uciekał na widok aparatu i dlatego ma mniej zdjęć. Dał się pogłaskać........ Quote
ilon_n Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 No tak, Starszy nie widział aparatu, to nie uciekał ;) Młody jest uroczy, ale widać, że przygnębiony .. Quote
Saphira Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Możemy jutro jechać. Tylko nie wiem czy w sobotę ktoś nas wpuści? Trzeba tez godziny dograć bo ja mam klaczke na Nowym Dworze i muszę się też nią zająć;) Quote
ilon_n Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 OK. Czy mamy jakiś kontakt tel do tego przytuliska? Zapowiemy się, żeby nie pocałować kłódki. No i dogadamy się w szczegółach przez tel wieczorkiem. Znikam tymczasem. Quote
mc_mother Posted April 16, 2010 Author Posted April 16, 2010 Tel. 56 684 4056- zgłosi się zakład komunalny i trzeba prosić przytulisko. Dziewczyny- bardzo Wam dziękuję! Już dałam znać na nasze forum, że jest też drugi psiak. Quote
Saphira Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Musimy koniecznie jeszcze raz odwiedzić pieski bo prawdę mówiąc wolałabym ręcznie się przekonać, że to pieski. Dzisiaj uwierzyłam na słowo :evil_lol::evil_lol::evil_lol: starego człowieka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.