akucha Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Podnoszę Gabi, nie może spadać. Dom bardzo potrzebny :placz: Quote
jnk Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 To może ja też dołączę do grona ciotek podnoszących Gabi. Quote
Kar0la Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Witamy cioteczkę Jnk, każda pomoc się przyda Gabi czeka juz 3 lata w schronisku...domek pilnie potrzebny... Quote
julia.zuzanna Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Gabi ma 2 obserwujących na allegro, jutro jestem w schronisku, więc zobaczę co tam u niej Quote
Kar0la Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Super zajrzyj do niej, ja miałam być dzisiaj, ale nie dałam rady...ciekawe jak tam uszy bidulki... Quote
Kar0la Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Gabusiu mam nadzieję, że czujesz się lepiej... Quote
mulinka Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 byłysmy u Gabi dzisiaj z panią Hanią, dziewczynka jest milutka i mniejsza niż myślałam, naprawdę śliczna. Jest w murowanym pawilonie w którym po obu stronach są małe ciasne boksy a w każdym po 4-5 psinek. Hałas tam jest straszny, nie można porozmawiać bo nie można nic usłyszeć. Gabi jest na końcu z czterema psinkami. Oj ani cicho ani spokojnie w tym pawilonie to nie jest :((( lepiej nie zatrzymywać sie za długo bo w tym tłumie i zaduchu psy robia się wobec siebie agresywne a ten którym się zainteresujemy jest narażony na atak. Jest bardzo gorąco, wszędzie przepełnienie Quote
Kar0la Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 To dołożyli jej dwa nastepne psy, moje kochane maleństwo...ona jest naprwdę kochana....a boksy tam są jakie są...psy nawet nie mają kontaktu z dworem...niby z tyłu są drzwi do malutkiego wybiegu, ale tylko raz widziałam , że jedne były otwarte... Quote
saskia Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Ja może jutro pojadę odwiedzić Gabusię, to zrobię jakieś nowe fotki Quote
Kar0la Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Super. Ja też bym chciała wybrać się jutro do schroniska, ale nie wiem czy mi się uda... Quote
julia.zuzanna Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Kar0la napisał(a):To dołożyli jej dwa nastepne psy, moje kochane maleństwo...ona jest naprwdę kochana....a boksy tam są jakie są...psy nawet nie mają kontaktu z dworem...niby z tyłu są drzwi do malutkiego wybiegu, ale tylko raz widziałam , że jedne były otwarte... ona jest z 3 psami, w zeszłym tygodniu dołożyli jej jedną taką w typie husky, ale tak to te 2 są cały czas te same Quote
Kar0la Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 A jak uszy? Nadal w strupach? ja postaram się jutro, albo pojutrze podjechać do schronu, ale u mnie jak zwykle to nic pewnego... Quote
julia.zuzanna Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 na lewym uchu resztki strupków, raczej wygląda że ranka się zagoiła, niestety całe ucho łyse... Quote
Kar0la Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 No, bo grzyb pewnie nie jest leczony, albo z marnym skutkiem...ale czego oczekiwać w warunkach schroniskowych...:-( oj biedna suńka...nie umiem ci pomóc Gabciu... Quote
jnk Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Zamiast wieczornego spacerku, mogę Gabi tylko podnieść :roll: Quote
Kar0la Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 A biedactwo nadal czeka...mam nadzieję, że jutro ją wygłaszczę... Quote
Kar0la Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Byłam dzisiaj u Gabi....matko jak ona chciała wyjść z tego boksu...piszczała, skomlała, podawała łapki przez kraty, wciskała pyszczek, rozdawała całuski....doopka jej tak chodziła z radości, że myśłałam że ogonek odleci...a ja ją mogłam tylko pogłaskać przez kraty....ucho nadal łyse, ale bez strupów...tylko na udzie też widziałam łysą plamę...zresztą jak u wielu psów w schronisku... Jestem załamana ona tak prosiła a ja musiałam ją tam zostawić....po raz kolejny :placz:...to jest taka cudowna suczka a czeka już trzy lata...teraz odzyskała wreszczcie radość życia a perspektyw na lepsze juto nie ma...:shake: Quote
jnk Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 KarOla, nie zakładaj, że perspektyw na lepsze życie nie ma - na dogo wszystko jest możliwe. Tutaj nawet cuda się zdarzają :lol: Quote
Kar0la Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Cały czas czekam na cud, że ktoś ją wreszcie pokocha i zabierze do domu...ale to już tyle trwa...a do tego ta grzybica... Quote
akucha Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Kar0la, nie katuj sie tak, może do niej też szczęście sie uśmiechnie, będziemy ja wystawiac do skutku. Za kilka dni będę miała wakacje, to nauczę się wystawiać na różne fora. Pozbieramy adresy i wlepimy ją, gdzie się da ;) Quote
Kar0la Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Fajnie, dzięki....ale jak byś ją zobaczyła jak ona prosi....te łapki i te oczy.... Quote
akucha Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Wiem, wyobrażam sobie, dzielna jesteś kobita, że ją w tym schronie odwiedzasz :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.