BORA Posted March 31, 2006 Posted March 31, 2006 Tora ma już prawie 5 miesięcy, jeszcze czasami sika w domu. Zdarza jej się też zsikać z radości jak kogoś wita. A dokładniej zdarza jej się to tylko przy dwóch osobach i jak widzi swoją mamę :roll: Czy jej to przejdzie czy może już tak zostanie? Słyszałam o szczeniakach sikających z radości, ale nie wiem co z dorosłymi psami. Quote
coztego Posted March 31, 2006 Posted March 31, 2006 Miej nadzieję, że przejdzie... ;) A póki co, może niech te osoby, na widok których sika, nie witają się z nią zaraz po przyjściu do domu. Dopiero jak emocje opadną, się przywitają... :hmmmm: Quote
Paulina87 Posted March 31, 2006 Posted March 31, 2006 Mój Tituś ma ponad 9 lat a do dzisiaj zdarza mu się zsiusiać ze szczęścia jak mnie zobaczy np. po 2 tygodniach nieobecności. Na szczeście nie robi kałuży tylko poprostu popuszcza kilka kropelek. Jak był młodszy reagował tak przy każdym powitaniu, teraz wita siuśkami tylko mnie :cool3: :cool3: i to musi mnie nie widzieć przez dłuższy czas. Quote
BORA Posted March 31, 2006 Author Posted March 31, 2006 coztego napisał(a):Miej nadzieję, że przejdzie... ;) A póki co, może niech te osoby, na widok których sika, nie witają się z nią zaraz po przyjściu do domu. Dopiero jak emocje opadną, się przywitają... :hmmmm: Ja też mam nadzieję, że przejdzie ;) Te osoby nie zaczynają jakoś specjalnie się z nią witać, to ona biegnie do nich i tak ogonem wyma****e, że aż jej cały tyłek lata :evil_lol: Czasami zrobi kałuże, czasami tylko trochę poleci...na mój widok się cieszy, ale na szczęście nie sika :lol: Quote
Cathedral Posted March 31, 2006 Posted March 31, 2006 Mojemu przeszło, choć w mieszkaniu rodziców sikał z podniecenia po kilka razy... ;p Taki urok szczeniaka. Dorosłe psy czasami popuszczają tylko - okazując podporządkowanie. Coż, takie mają obyczaje. Quote
Mysha792 Posted March 31, 2006 Posted March 31, 2006 Moja sunia sikała wtedy kiedy nas dlużej nie było, kładła si ena plecy wystawiaa brzuszek z radosci i siku robiła.. al ejej juz to dawno przeszło naszczęście :cool1: każdy spiak w młodym wieku tak ma i sie nie powinnaś tym przejmować jak narazie Quote
Behemot Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 Mysha792 napisał(a):każdy spiak w młodym wieku tak ma Nie każdy ;) Mojej Soni chyba nigdy nie zdarzyło się posiusiać z radości (podczas witania się z kimś). Quote
Mysha792 Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 a to może niekażdy :lol: bo znam wszyskie tylko SUCZKI, które z radości popuszczają, ale nie na znajomych, tylko jak widzą czlonków rodziny ;) właśnie wróciłam w niedziele z gór i Bianka sie zesikała... :roll: a 7 kwietnia będzie mieć 13 mc. :D Quote
kalina. Posted April 3, 2006 Posted April 3, 2006 powodem posikiwania mogą być emocje ...(np pies sie cieszy gdy sie wita) jak pies będzie robił to często to najlepiej ignorowac go, az ochłonie i wtedy można sie z nim przywitać. Quote
Klaudia:-) Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 Ignorowanie psa przy powitaniu i brak pozegnań,dopiero jak się uspokoi można ją pogłaskać,dać jakiś smakołyk. Powinna z tego wyrosnąć. Quote
BORA Posted April 4, 2006 Author Posted April 4, 2006 Ostatnio widziała się z tą osobą, na widok, której zawsze sika i nie zsikała się mimo, że nie widziała tej osoby dosyć długo, więc może już wyrosła, w końcu ma już 5 miesięcy, czas dorosnąć :lol: Quote
Behemot Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 BORA napisał(a):w końcu ma już 5 miesięcy, czas dorosnąć :lol: No to już stara baba! :cool3::cool3::cool3: Quote
Koma Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 Mojej suni dość długo zdarzało się sikać z radości jak ktoś przychodził do domu. Na szczęście jej przeszło :lol: Natomiast prawie zawsze popuszcza na widok mojej koleżanki- która jakoś wylewnie się z nią nie wita- a jednak ma w sobie coś co wywołuje siuśkanie u suni :evil_lol: Quote
ZewKrwi Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 Jest jeszcze możliwość że pies posikuje na znak uległości (gdzieś tak czytałem) oceńcie sami: w takim przypadku nie należy go karać bo to utrwala w nim takie przekonanie, należy nie zwracać na niego uwagi nie mówić do nie go a po paru minutach przykucnąć tyłem do nie go pozwolić mu podejść i pochwalić go. Zaznaczam że to nie Mój wymysł i nie próbowałem tego!! Quote
courtney7 Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 Jest o tym w kwietniowym numerze "Mój Pies" (notatka Joanny Irackiej), także mogę się pomądrzyć. Pierwszym powodem jest potrzeba ukazania zachowań uspokajających - po spotkaniu (nawet po krótkotrwałym rozstaniu) osoby, którą darzy respektem (właściciela, czy tak jak tutaj swoją mamę). Drugim powodem - jest zwyczajne podniecenie i radość. Nie należy karać ani wywoływać zachowań, kiedy pies będzie musiał okazać uległość, ponieważ to tylko pogłębia i przedłuża problem. Tak jak ktoś już wcześniej zauważył - nie należy bardziej "nakręcać" psa, tylko poczekać i przywitać się na spokojnie. Mojemu 1,5 rocznemu psu do dzisiaj się to zdarza, kiedy wraca ktoś z rodziny po długiej podróży. Quote
BORA Posted April 5, 2006 Author Posted April 5, 2006 Hmmm jedna z tych osób wylewnie się z nią witała, ale już przestała, a druga normalnie. A co do jej mamy to myślę, że może trochę to z uległości, bo przy tym dodatkowo rozpłaszcza się na ziemi :cool1: Aha no i może też jej pęcherz już nie trzymać, bo to jest zazwyczaj zaraz po wyjściu z domu na siku i czasami nie zdąży się wysikać i spotka swoją mamę :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.