1konsul Posted April 13, 2004 Posted April 13, 2004 Witam, Moja 10 miesięczna sunia skończyła ok 3 tygodni temu pierwszą cieczkę, no i niestety stało się: urosły jej "cyce" i okazało się, że dziewczyna ma ciążę urojoną. Wet zalecił dietę, zwiększenie ruchu, odstawienie zabawek itp. Powiedział też, że cyce powinny jej zniknąć za jakieś 2 tygodnie. Faktycznie zmniejszyły się (sunia miałą b dużo ruchu i ograniczoną dawkę karmy), ale jednak wciąż są sporawe, same gruczoły nie są już takie napuchnięte, cyce jedank są i to obwisłe. Czytałem o Galastop, rozmawiałem nawet o tym z wetem, ale powiedział mi, że moja sunia nie miała wydzielania mleka, więc jest to raczej lekki przypadek i nie ma co jej aplikować leków hormonalnych (ponoć właśnie z tych jest Galastop). No i generalnie jestem troche zaniepokojony faktem, że jej cyc wciąż jest sporych rozmiarów. Czy ktoś może się podzielić jakimiś uwagami? Może ktoś miał podobne problemy? Jak długo może utrzymywać się taka sytuacja? Zastanawiam się nawet czy znów nie odwiedzić weta, chociaż nie chciałbym wpadać w jakieś paranoje. Z góry dziękuję za wszelkie informacje. pozdrawiam 1 konsul Quote
Flaire Posted April 13, 2004 Posted April 13, 2004 Ten temat był już kilkakrotnie na dogomanii przerabiany, więc Twój post dołączam do tego starego topiku. Czytając to, co już było, dowiesz się między innymi, że Galostop to nie hormon. Ale również dowiesz się, że łagodne przypadki ciąży urojonej, takie bez produkcji mleka - jak Twój, najlepiej po prostu przeczekać. A jeżeli nie planujesz suczki rozmnażać, to w przyszłości możesz unikąć kolejnych takich przypadków, jak i innych nieprzyjemnych konsekwencji, poprzez sterylizację. No i bardzo Was wszystkich proszę, raz jeszcze: zanim zadajecie pytanko czy też zakładacie nowy topik, spróbujcie sprawdzić, czy odpowiedzi już gdzieś nie ma i ewentualnie, jeżeli istniejąca odpowiedź niecałkiem Was zadawala, dopiszcie tam swoje pytanko. Baaaardzo z góry dziękuję. :D Wasz Mod Quote
LAZY Posted April 13, 2004 Posted April 13, 2004 Moja kochana sunia tez co cieczka miala ciaze urojona. Jej cycuszki tez rosly, ale bez produkcji leka, trwalo to sporo, wiec sie nie martw na zapas. nigdy jej nie podawalm zadnych lekow. Ona te cycki zawsze obgryzala i mial cale poranione, ael teraz mam juz spokoj (jest 3 miesiace po sterylizacji).nie martw sie o mala i przemysl sterylizacje przede wszystkim ze wzgledow zdrowotnych (ja wlasnie dlatego sie zdecydowlam), poza tym moze uda mi sie uniknac u niej ciazy urojonej, bo ona wtedy srasznie sie meczyla, az przykro bylo patrzec.Powodzenia Quote
BoUnTy Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Czy ktos osiada w pisej apteczce lek o nazwie Galastop (mogłam zrbic gdzieś literówkę) - na laktację u suk? On jest potwornie drogi, a nas nie stać, zeby go kupic przy tylu tymczasowiczach po normalej cenie - moze komus zostały taletki po kuracji swojeskiej suczki? Gdyby ktoś posiadał to prosze o PW Quote
rekus Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 wypisac Bromergon 2,5 mg, na recepte 3 zl. opakowanie wystarczy na cale schronisko z ciazami urojonym. dawkowac 1/8 do 1/4 tabl zaleznie od wielkosci psa. Quote
gayka Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Ciekawa jestem jakie stosujecie metody zapobiegania ciązy urojonej. Ja zamierzam zmienić suni karmę na wersje light i zwiększyć dawkę ruchu. Nie chciałabym podawać jej hormonów.Znacie jakies inne jeszcze metody? Quote
ewtos Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 [quote name='gayka']Ciekawa jestem jakie stosujecie metody zapobiegania ciązy urojonej. Ja zamierzam zmienić suni karmę na wersje light i zwiększyć dawkę ruchu. Nie chciałabym podawać jej hormonów.Znacie jakies inne jeszcze metody? Zapobiegać nie umiałam ale napiszę jak zwalczałam już istniejącą ciążę urojoną. Ograniczyłam ilość płynów, zabawki usunęłam (wszystkie traktowała jak swoje dzieci i "wysiadywała je", pilnowała)i organizowałam mnóstwo spacerów. Swoją sunię Zuzię już za TM doprowadziłam do tego, że jak zakładałam buty to uciekała na swoje posłanie.:razz:Należyteż niestety ograniczyć czułości, poduchy zamienić na twardą podłogę,innymi słowy trochę wojska w domu a "główka" wróci do normy. Quote
gayka Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Dzięki za podpowiedź, postaram sie tak własnie robić, choć mam takiego pieszczocha , ze nie wiem jak jej nie wycałowywać kilka razy dziennie:lol: Quote
Anastazja&Aleksander Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 Moja niki właśnie ma urojoną ciąże, sutki pełne mleka i jakaś wydzielina, kolejną noc mi pościel pobrudziła, wizyta u weta dopiero jutro. Pierwsza urojona a ma ona już cztery lata nigdy kryta nie była, jest taka jak zawsze za maskotkami nie gania. Quote
asiulek-85 Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Ja mam pytanko dotyczące mojej suni. Pare miesięcy temu miała swoją 2 cieczke, teraz ma ciąże urojoną, leży na łóżku z zabawkami, mało je, nie chce wychodzić na dwór itd... Jedyne czego nie ma to mleka w cycuszkach () mam nadzieje że nie bedzie miała) Czy teraz przy takim zachowaniu mogę iść z nią na sterylke czy poczekać aż jej "dziwne zachowanie" minie? Quote
taks Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 po pierwsze co to znaczy dokładniej , że "parę miesięcy temu" miała cieczkę? Ciąża urojona nie przypadkowo tak się nazywa - objawy fizyczne i zmiana zachowania suki pokrywają sie w terminach z tymi z "normalnej ciąży". Jesli więc od rui minęło więcej niż 2 miesiące to takie zachowanie nie koniecznie jest "tylko" ciążą urojoną. Wszelkie zaburzenia hormonalne ( a nie wykluczam że z takimi tu mamy do czynienia) powinny byc najpierw zdiagnozowane i w miare możliwości wyleczone a dopiero wtedy sterylka i to we właściwej fazie cyklu Quote
asiulek-85 Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Pare miesiecy temu to znaczy 2,5 miesiaca temu. Dzięki za odpowiedz Quote
Clea Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 asiulek-85 napisał(a):Ja mam pytanko dotyczące mojej suni. Pare miesięcy temu miała swoją 2 cieczke, teraz ma ciąże urojoną, leży na łóżku z zabawkami, mało je, nie chce wychodzić na dwór itd... Jedyne czego nie ma to mleka w cycuszkach () mam nadzieje że nie bedzie miała) Czy teraz przy takim zachowaniu mogę iść z nią na sterylke czy poczekać aż jej "dziwne zachowanie" minie? Moja malutka pierwszą cieczkę miała jak skończyła 7m-cy. Po kilku tygodniach zaczął się cyrk... Wszystkie misie i piłeczki nagle okazały się dziećmi, spała ze wszystkimi, znosiła do legowiska - 7-mio miesięczna mamuśka pełną gębą. Po rozmowach z doświadczonymi hodowcami zastosowałam następujące kroki: - zero zabawek - wszystkie pochowałam z zasięgu wzroku - legowisko z miękkiego zamieniłam na sam kocyk na podłodze - ograniczenie uczuć, przeganianie na miejsce, zero zainteresowania - ruch, spacery, bieganie, non stop na dworzu - w miarę możliwości bo zimno było - ograniczenie jedzonka do dawki przeżyciowej - dosłownie kilka "chrupek" na dzień - wody nie ograniczać bo o odwodnienie łatwo Na początku było ciężko... bardzo ciężko. Tydzień był potrzebny takich męk, zarówno dla niej jak i dla mnie, ale podziałał. Oczywiście wszystko na bieżąco skonsultowałam z wetkiem - potwierdził, że lepiej takie metody zastosować niż później w hormony się pakować jak już sucz mleko dostanie Metod poskutkowały:) ale ciężko było Teraz jesteśmy po sterylce (najwcześniej 3 m-ce po skończonej cieczce) i nie będziemy miały więcej takich problemów:) Quote
ewtos Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 [quote name='Toffina'] Co mam zrobić?? Czy pocieszać czy nie? Próbować przeżyć jakoś i samemu zwariować?:evil_lol: Czy udać się po psychotropy do lekarza?? Nie pocieszać! nie tulić , nie miziać. Potrzebne jest chłodne traktowanie suni do czasu "powrotu do normalności".Posłanie należy ograniczyć do minimum, żadnych poduszeczek, dodatkowych kocyków.Zabrać zabawki, szczególnie pluszaki itp. Bardzo dużo spacerów , na smyczy (skoro kombinuje na podwórku po swojemu) stosownie do możliwości seniorki a nawet ciut więcej, ale nie pozwolić na zachowania o których piszesz . Ograniczyć ilość wody do niezbędnego minimum. Quote
dzoanna Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Toffina oksytocyna ma oczywiscie wplyw na laktacje - powoduje skurcz przewodow mlekonosnych/mlekowych a tym samym wyplyw mleczka prosto w pyszczek malucha. To co obserwujesz u swojej suni to typowe objawy dzialania bromokryptyny - psy wpadaja w depreche po tym i niby jest lepiej bo objawy ciazowe znikaja ale pies ma wyjete z zyciorysu pare tygodni. chyba jedyna mozliwosc to przeczekac bo antydepresanty potrzebuja duzo czasu na zadzialanie a po 2 tygodniach nie bedziesz wiedziala czy nareszcie zaczely antydepresanty dzialac czy juz przestala bromokryptyna:) Quote
Greven Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Toffina napisał(a):(...) mleka nie ma ale suka totalnie zwariowała!! Nie chce wychodzić z domu, dosłownie trzeba ją siła wyciągać, grzebie w swoim posłaniu, rozpacza tragicznie jeśli tylko wyjdzie się na chwilę z pokoju. Jak już wyjdzie na dwór to wszystkie zakamarki, krzaki rury przepustowe i bale z drzew są jej potencjalnymi miejscami porodu (już tak rodzi od kilku dni) co gorsza czasem wlezie i nie można jej stamtąd wyciągnąć :shake: no po prostu chora psychicznie!!! Na sterylke za późno, miała być hodowlana ale 12 lat minęło i żadnych potomków się nie doczekała... biegać też za bardzo nie może bo to nie te lata. Co mam zrobić?? Czy pocieszać czy nie? Próbować przeżyć jakoś i samemu zwariować? Hodowlana, czy nie - chyba dawno skończył się suce wiek reprodukcyjny? Można było sterylizować. A teraz... no cóż, pozostaje współczuć. Suce, oczywiście. Po receptę na psychotropy można się udać, ale po co dawać je psu? 12 lat to tak głęboka starość, że biegać nie wolno? Suka jest rasy olbrzymiej? Choruje na coś? Quote
Baski_Kropka Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Ja z moją mała wszołką też mam taki problem, od wczoraj skomli i piszczy i solo odstawia, miejsca sobie znaleśc nie potrafi. Zabawki legowiska juz pochowałam gdzie się da, ale ja mam w domu starszawego kota i drugiego psa SH większy sporo od Kropki, ale wdięczy się do jednego jak i drugiego. Dzisiaj w nocy przygarneła pod swe strzydła moja...głowe. Obudziłam sie jak grzebała mi we włosach iskała i oblizywała ucho Fleee...położyła się nad głowa na poduszce. Oczywiście odłożyłam ją na podłoge. Generalnie sunia to piecuch i straszny pieszczoch. Energiczna bardzo dziewczyna, ale jak jest w domu to większośc czasu na kolankach albo gdzieś bliziutko człowieka. Czekałam na czas sterylki to akurat teraz pod koniec września. Ale nei wiem co z nią dalej robić...teraz duuużo pracowałam i ne imiałam za dużo czasu na spacery z psami :( A Kropka co nóz znajduje miejsce do ewentualnego porodu...jak nei za tapczanem, to na pościeli a jak nie to i narzuta w łazience do prania się nada. Kopie tam grzebie wierci się i oczywiście lamentuje prze okropnie... Martwie się o nią :( Cycuchy ma sporawe, ale brzuszek kłusy jak zawsze. Mleka nie widze. Ale zachowuje się ta moja suka jak by ją wypuścili z zakładu psychiatrycznego :| Quote
nausicaa Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 czy ktoś może ma sprzedać kilka tabletek pseudogravinu (bromokryptyny)? potrzebuję dla szczura, a nie opłaca mi się kupować całego opakowania dla tak małego zwierzaka:) Quote
Bakteria Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Moi znajomi mają problem z suczką i ciążą urojoną. Właściwie to mają dwie suki: kilkuletnią i około 1,5 roczną. Młodsza niedawno została dopuszczona i "odchowuje" miot kilkudniowych szczeniąt. No właśnie "odchowuje" bo kilka dni po porodzie starsza suka dostała ciąży urojonej i przejęła młode. Nie daje prawdziwej matce podejść do maluchów, oddzielona od szczeniąt wyje. Co robić? Dodam, że urojona matka lepiej zajmuje się młodymi, prawdziwa matka właściwie niezbyt przejmuje się tym, że jej zabrano dzieci. Quote
Wilczocha Posted July 26, 2015 Posted July 26, 2015 Moja suczka miała pierwszą cieczkę w kwietniu. Teraz od tygodnia ma ciąże urojoną i dostała 6 dawek galastopu. Nic nie pomogło, tylko wymiotuje, nic nie je i nie pije. Musiała dostać kroplówkę. Nie ma żadnych zachować typowych dla ciąży urojonej, nie robi gniazda, nie zbiera zabawek. Natomiast daje mleko i nic nie je. Doczytałam się, że trzeba ograniczyć jedzenie, picie, pieszczoty i że galastop szybko działa. Szanti ma drastycznie ograniczone jedzenie i picie bo sama odmawia, podałam jej galastop aż 6 dawek. Dalej ma mleko. Teraz to mogę tylko czekać ? Quote
Wilczocha Posted July 27, 2015 Posted July 27, 2015 Szanti po zastrzyku przestała wymiotować, ale dalej nic nie je i nie pije. Zastanawiam się czy to przez ciąże urojoną tak ma czy przez galastop, ale ten dostała ostatnią dawkę przedwczoraj. Quote
gryf80 Posted July 27, 2015 Posted July 27, 2015 może po tych wymiotach żoładek ja "boli"?przeczytaj ulotke do Galastopu Quote
Wilczocha Posted July 28, 2015 Posted July 28, 2015 Już zaczęła jeść, ale wszystko inne oprócz swojej karmy. Jak ją widzi to ucieka podkulona. Jakaś trauma chyba. Szykuje się zmiana karmy, a na razie gotuje jej. Mięsko wieprzowe z ryżem bardzo jej smakuje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.