Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

NigdyNigdy napisał(a):

W sumie, w tamtym gronie znamy się dość dobrze i gdyby coś, to raczej by championat do nas dotarł.
Tym bardziej, że wystawialiśmy się na Światówce w czwartek i kilku wystawców z Rosji było- nikt nas w tej sprawie nie zaczepiał, więc chyba o nas zapomniano.....

To tak jak u nas.. :roll:

  • Replies 900
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Napisałam wczoraj mail'a do RKF'u- dziś dostałam taką odpowiedź:

Both Diplomas were made by RKF in September.
On the 10th of October Mrs Ponomareva from Kaliningrad took all diplomas.
We think you will receive it soon or
You should contact someone whom you gave money and documents after the Show.

Trochę martwi mnie to "someone" w ostatnim zdaniu, ale przynajmniej widzę, że nie chowają głowy w piasek ;)
Poczekam jeszcze trochę- może to dzięki naszej ukochanej Poczcie Polskiej opóźnienie się tak wydłużyło?
Najwyżej zadzwonię do "someone" po Nowym Roku :-)

Posted

Czy w takim rsazie możesz proszę zapytać i o mnie??

Ja dałam pieniądze do someone w Kaliningadzie lipcowym :angryy: i ta someone nie chciała mi dać potwierdzrnia :angryy:

Iwona Musiał
owczarek australijski - ALPINE RIVER BLUE ICE - ch młodziezowy

Będę bardzo wdzięczna

Posted

Wiecie co? Czytając o Waszych problemach dochodzę do wniosku, że "po znajomości" mozna wiele i taniej załatwić...
Sorki, że sie wtrącam, bo ja już moje championaty mam w domu...
Pzdr.

Posted

Musiałek napisał(a):
Czy w takim rsazie możesz proszę zapytać i o mnie??


Oczywiście, nie ma problemu :-)
Nie gwarantuję jednak, że zadzwonię prędko, bo w sumie mi się nie śpieszy- chciałabym tylko dostać te championaty zanim zapomnę, że je zdobyliśmy ;-)

Posted

"Następna razą" zrobimy to po mojemu. Zbiorę dokumenty, wyślę/przekażę je mojej koleżance, damy jej pieniądze i już. Bo takie wyczekiwanie to do niczego nie podobne...
Oni robią baaaardzo złą robotę dla swojej organizacji.
Pzdr.

Posted

Witam

Na światówce była kobieta z Kaliningradu odpowiedzialna za championaty.Rozdawała wszystkim , których znalazła.
Ja swoje i P Marty dostałam.

Często jest tak ,że oni dają championaty na innej wystawie w Kalinku komuś z Polski ,żeby porozdawała w Polsce.
Ja tak miałam ,że jak byłam innym razem to mi dali championat z poprzedniej mojej wystawy.

Myślę,że nie potrzebnie panikujecie. Chyampionaty na pewno są i nikt nie ma zamiaru was oszukać.

Ruscy tak mają ,że im się nigdzie nie spieszy i wszystko robią pomału.

Wytrwałości.;)

Pozdrawiam

Posted

kaukazy, ale my nie panikujemy, ino chcielibyśmy dostać dyplomy, za które zapłaciliśmy w lipcu, zanim zapomnimy, że coś takiego ugraliśmy.
Nie należę do osób niecierpliwych - dowodem niech będzie fakt, że dopiero po 4 miesiącach od wystawy napisałam mail'a do RKF'u.
Rosjanie działają po prostu dość nietypowo, jak na Europę- najpierw wpłata bez potwierdzenia, potem dłuuuuuga cisza, potem doniesienia, że ktoś gdzieś będzie coś rozdawał itp. itd.
Tak szczerze powiedziawszy, to zdziwiło mnie, kiedy na wystawie w Kaliningradzie dostałam czyjś championat tylko dlatego, że osoba pochodzi z tego samego miasta co ja- w sumie, wiele mnie kontakt z właścicielem dyplomu nie kosztował, ale to dlatego, że mi się chciało.
A gdyby tak trafiło na kogoś komu się nie chce, albo np. na wrednego konkurenta, w którego interesie leżałoby niedostarczenie dyplomu?
No.... dziwne to trochę, ale w sumie ta część świata zazwyczaj ma trochę inaczej niż my- wliczyliśmy to w koszty ;-)

Posted

My tez ciagle czekamy. Na poznanskiej wystawie bylo stoisko Klub Hovawarta i co za problem tam zostawic, skoro mam psa tej rasy? Ale bylo minelo, championatow ciagle nie ma.

Czy ja tez moglabym prosic o spytanie sie o moje championaty RUS & RKF?
WOJMIR Tu Pilnuje, pies, HOVAWART gr 2, czarny podpalany
Katarzyna Godlewska

Dziekuje z gory

Posted

[quote name='Asiaczek']NigdyNigdy - zgadzam się z Tobą.:lol: Trzeba brac poprawkę na tę część Europo/Azji...

No, my to Asiaczku, wliczamy w "atrakcje" całej wycieczki- podobnie, jak stanie na granicy, czy tłumaczenie celnikom, że psy to nie na handel ino na wystawę ;)

kasia.gie- oczywiście, ale tak, jak pisałam wcześniej, na razie mi się nie śpieszy. Myślę, że po Nowym Roku zacznę o tym ponownie myśleć :-)
No i vice versa- jakby ktoś dzwonił, to i ja się uśmiecham o informację (Siberian Husky, JAGIENKA z Coyoacan FCI, Ch. Rus i Ch. RKF).
Z góry dzięki :razz:

Posted

Witam w tym kaliningradkowym topiku. Jak na jedną wystawę - topik bardzo, bardzo rozbudowany. Tak się złożyło, że również i ja tego pogodnego, słonecznego dnia - 22 lipca wystawiałem w Kalinku swego psiaka. Wspominam ciepło ten dzień bo po pierwsze moja sunia wywalczyła tytuł CACJun, po drugie właśnie tam w dowiedziałem się o istnieniu „Dogomania Forum”:multi: .
Z zainteresowaniem śledzę ten topik, bo w końcu będę musiał „skonsumować” to zwycięstwo. Na miejscu nic nie załatwiałem, bo moje suczysko do zdobycia polskiego championatu mł. miało jeszcze daleko.
Czy ktoś może mi doradzić jakie teraz kroki mam/mogę uczynić? Pytanie jest chyba retoryczne, wskazuje na to większość z aktualnie 88 stron tego topiku. A może jednak? Prawdopodobnie będę zmuszony odwiedzić Kaliningrad ponownie w lipcu przyszłego roku (może i dobrze?) Jak się zorientowałem, mimo wielu wystaw w tym mieście, klub „Faworyt” - organizator CACIBa firmuje tylko tą jedną .
Na szczęście z Trójmiasta do Kalinina nie mam daleko, ale forsowanie tej najgłębszej granicy współczesnej Europy nie jest sympatyczne. Aczkolwiek miło wspominam Rosjanina, który gdy zawieruszyłem się w mieście, bardzo chętnie ofiarował się za pilota i w zamian poprosił o śmiesznie małą kwotę „diengów” na autobus:smile: .

Posted

kaukazy napisał(a):
Witam

Na światówce była kobieta z Kaliningradu odpowiedzialna za championaty.Rozdawała wszystkim , których znalazła.
Ja swoje i P Marty dostałam.

Często jest tak ,że oni dają championaty na innej wystawie w Kalinku komuś z Polski ,żeby porozdawała w Polsce.
Ja tak miałam ,że jak byłam innym razem to mi dali championat z poprzedniej mojej wystawy.

Myślę,że nie potrzebnie panikujecie. Chyampionaty na pewno są i nikt nie ma zamiaru was oszukać.

Ruscy tak mają ,że im się nigdzie nie spieszy i wszystko robią pomału.

Wytrwałości.;)

Pozdrawiam


To naprawde tak jest. To tak wyglada nie z powodu ich zlosliwosci tylko "stylu bycia"
Na jajecznice w restauracji hotelowej czekasz 30 min:angryy: ze o herbacie nie wspomne.
Ja swoj ( psa ) dyplomik dostalam po 4 latach :eviltong: bo akurat nie bylam "nastepnym razem"
Teraz wybiore sie ponownie :cool1: i zobaczymy
PAmietam jak na potwierdzenie z Belgii CACIBu czekalo sie ponad rok wiec nie narzekajmy, u nas tez cywilizacja od niedawna :loveu:
PS
A jak z granica?? Dalej tak okropnie trudno od nich wyjechac??

Posted

[quote name='Palermo']Witam w tym kaliningradkowym topiku. Jak na jedną wystawę - topik bardzo, bardzo rozbudowany. Tak się złożyło, że również i ja tego pogodnego, słonecznego dnia - 22 lipca wystawiałem w Kalinku swego psiaka. Wspominam ciepło ten dzień bo po pierwsze moja sunia wywalczyła tytuł CACJun, po drugie właśnie tam w dowiedziałem się o istnieniu „Dogomania Forum”:multi: .
Z zainteresowaniem śledzę ten topik, bo w końcu będę musiał „skonsumować” to zwycięstwo. Na miejscu nic nie załatwiałem, bo moje suczysko do zdobycia polskiego championatu mł. miało jeszcze daleko.
Czy ktoś może mi doradzić jakie teraz kroki mam/mogę uczynić? Pytanie jest chyba retoryczne, wskazuje na to większość z aktualnie 88 stron tego topiku. A może jednak? Prawdopodobnie będę zmuszony odwiedzić Kaliningrad ponownie w lipcu przyszłego roku (może i dobrze?) Jak się zorientowałem, mimo wielu wystaw w tym mieście, klub „Faworyt” - organizator CACIBa firmuje tylko tą jedną .
Na szczęście z Trójmiasta do Kalinina nie mam daleko, ale forsowanie tej najgłębszej granicy współczesnej Europy nie jest sympatyczne. Aczkolwiek miło wspominam Rosjanina, który gdy zawieruszyłem się w mieście, bardzo chętnie ofiarował się za pilota i w zamian poprosił o śmiesznie małą kwotę „diengów” na autobus:smile: .
A co konkretnie chcesz osiągnąć? Sorki, ale nie doczytałam...

W przypadku, gdy chcesz zrobić Championat Rosji lub RKF, to nie ma żadnego znaczenia, jaki klub organizuje daną wystawę. Ważna jest ranga.

Ja generalnie nie mam zastrzeżeń do uprzejmości mieszkańców Kalinka i Rosji. Natomiast, gdy taksówkarz poproszony o pomoc chciał pieniędzy za wskazanie drogi, to nie dałam! Poprosiłam o pomoc jakiegoś innego ludka, który akurat przechodził obok. I za każdym razem dojeżdżamy szczęśliwie na wystawę. Tak zresztą jest i na Łotwie i na Litwie i w Estonii...
Ja nie narzekam.:lol:
Pzdr.

Posted

[quote name='PANGEA']To naprawde tak jest. To tak wyglada nie z powodu ich zlosliwosci tylko "stylu bycia"
Na jajecznice w restauracji hotelowej czekasz 30 min:angryy: ze o herbacie nie wspomne.
Ja swoj ( psa ) dyplomik dostalam po 4 latach :eviltong: bo akurat nie bylam "nastepnym razem"
Teraz wybiore sie ponownie :cool1: i zobaczymy
PAmietam jak na potwierdzenie z Belgii CACIBu czekalo sie ponad rok wiec nie narzekajmy, u nas tez cywilizacja od niedawna :loveu:
PS
A jak z granica?? Dalej tak okropnie trudno od nich wyjechac??
Co do wjazdu do Kalinka.
Zauważyłam pewną prawidłowość: gdy jedziemy na wystawę rangi CAC - na granicy płacimy za przegląd weterynaryjny (tam i nazad), ubezpieczenia itp. Natomiast, gdy jest wystawa rangi CACIB - opłat za psy nie ma. Jak zdołałam się dowiedzieć, organizatorzy uprzedzają/dogadują się z pogranicznikami. I to mi się podoba. I praktycznie samochody z psami mają "wolny przejazd". Tylko trzeba się dobrze zorganizować.
Aha, i ja się nie obawiam granicy w Kalinku. Znajomośc języka, trochę "blondynki" w moim wykonaniu i szafa gra...
Generalnie - nie demonizowałabym sprawy przekraczania granicy do Kaliningradu.:lol:
Pzdr.

Posted

[quote name='Asiaczek']A co konkretnie chcesz osiągnąć? Sorki, ale nie doczytałam...

Pies mój na wystawie międzynarodowej w Kaliningradzie, jak już pisałem, uzyskał tytuł CACJun:multi: . Generalnie chodzi mi o to, w jaki sposób teraz, gdy mam w ręku Młodzieżowy Championat Polski, mogę załatwić formalności z uzyskaniem dla mojego psa Młodzieżowego Championatu Rosji. Jak teraz Rosjanom przekazać należne im pieniążki za wydanie dyplomu? Niezbędne do wydania dyplomu dokumenty mógłbym wysłać organizatorowi wystawy na e-mail i fax, z których korzystałem zgłaszając psa. Ale co z diengami? Wysłać do Moskwy?
Dlatego pomyślałem, że pewnym wyjściem z sytuacji będzie powrót tam za rok, by dokończyć formalności z uzyskaniem „młodzieżowego” dyplomu i być może powalczyć o tytuł dorosłego championa Rosji:lol: .
Jednakże, po „przestudiowaniu” tego topiku wiem, że i w tym przypadku nie ma żadnej gwarancji na odebranie już należnego dyplomu:shake:

Posted

Aaaa, teraz łapię.
Rzeczywiście, albo pojedziesz za rok i wtedy sam załatwisz niezbędne formalności (tzn. dasz im euraski), albo próbuj przez jakiegoś znajomego (jeżeli takowego posiadasz)w Rosji lub dogadaj się z kimś, kto jedzie z Polski do Kalinka lub do Rosji na wystawę i niech ta osoba z PL opłaci Ci MŁ.CH.RUS.
Pzdr.

Posted

[quote name='Asiaczek']Co do wjazdu do Kalinka.
Zauważyłam pewną prawidłowość: gdy jedziemy na wystawę rangi CAC - na granicy płacimy za przegląd weterynaryjny (tam i nazad), ubezpieczenia itp. Natomiast, gdy jest wystawa rangi CACIB - opłat za psy nie ma. Jak zdołałam się dowiedzieć, organizatorzy uprzedzają/dogadują się z pogranicznikami. I to mi się podoba. I praktycznie samochody z psami mają "wolny przejazd". Tylko trzeba się dobrze zorganizować.
Aha, i ja się nie obawiam granicy w Kalinku. Znajomośc języka, trochę "blondynki" w moim wykonaniu i szafa gra...
Generalnie - nie demonizowałabym sprawy przekraczania granicy do Kaliningradu.:lol:
Pzdr.

:) moje wspomnienia sa dosc stare :loveu: Jak wspomnialam na dyplom czekalam 4 lata wiec wspomnienia z przed 5 :roll: a nawet 6
Zdarzylo mi sie przestac na tej granicy 12 godzin :placz: i to nie z powodu kolejki tylko niezwyklej uprzejmosci POLSKIEGO pogranicznika :mad:
A potem zglaszajac psy na CICIBowa wystawe zadzwonilismy do oddzialu ( a bylo nas kilka dogow niemieckich - hihi cala stawka w tej rasie :diabloti: ) i powiedzielismy, ze jak jakos nei zalatwia nam szybkiego przejazdu przez granice, to nie zglaszamy. I od tamtej pory jest OK. Wtedy PO wystawie przy nas dzwoniono na granice i poinformowano, ze wracaja psy :cool1: na granicy juz czekali "na bramie" i tak ku ogromnemu :eviltong: zdziwieniu reszty osob oczekujacych przebrnelismy granice w 2 godz.
No ale nie obylo sie bez "przebijania" badan wet. :-( Fajnie ze i z tego zrezygnowali.

No to chyba ryzykuje w tym roku. O ile skoncze do tego czasu polski championat psu.

Posted

Ja w tym roku przymierzam się do CACIB-Kaliningrad, jak moje babaski zrobią Championat PL. Ale mogę się nie wyrobić. Tak więc może dopiero jesienią/zimą pojadę do Kalinka, ale wtedy to w grę wchodzi CAC.
Pzdr.

Posted

[quote name='PANGEA']:) moje wspomnienia sa dosc stare :loveu: Jak wspomnialam na dyplom czekalam 4 lata wiec wspomnienia z przed 5 :roll: a nawet 6
Zdarzylo mi sie przestac na tej granicy 12 godzin :placz: i to nie z powodu kolejki tylko niezwyklej uprzejmosci POLSKIEGO pogranicznika :mad:
A potem zglaszajac psy na CICIBowa wystawe zadzwonilismy do oddzialu ( a bylo nas kilka dogow niemieckich - hihi cala stawka w tej rasie :diabloti: ) i powiedzielismy, ze jak jakos nei zalatwia nam szybkiego przejazdu przez granice, to nie zglaszamy. I od tamtej pory jest OK. Wtedy PO wystawie przy nas dzwoniono na granice i poinformowano, ze wracaja psy :cool1: na granicy juz czekali "na bramie" i tak ku ogromnemu :eviltong: zdziwieniu reszty osob oczekujacych przebrnelismy granice w 2 godz.
No ale nie obylo sie bez "przebijania" badan wet. :-( Fajnie ze i z tego zrezygnowali.

No to chyba ryzykuje w tym roku. O ile skoncze do tego czasu polski championat psu.
Pangea, wiesz faktycznie nie było aż tak źle z przekroczeniem granicy. Gorzej było w drodze powrotnej niż w tamtą stronę, ale da się przeżyć. Jak pisze asiaczek jeśli się w miarę dobrze zorganizuje jest OK. Najlepiej wracać w koopie. A tak na marginesie, z tego co pamiętam, to na naszych granicach kilkanaście lat temu było o wiele gorzej :shake:
Jedyne co mnie martwiło, to ogromny upał i brak wody dla wielkiego pychola - w to akurat trzeba było się zaopatrzyć (przed samym przejściem granicznym dodatkowo chcieliśmy się zaopatrzyć w wodę na stacji benzynowej, ale niestety nic z tego - tak śmierdziała, że Olgiszon nawet nie chciał jej powąchać :shake: - dobrze, że mieliśmy troszkę zapasów).
Ale ogólnie da się przeżyć ;)

Posted

Asiaczek napisał(a):
Ja w tym roku przymierzam się do CACIB-Kaliningrad, jak moje babaski zrobią Championat PL. Ale mogę się nie wyrobić. Tak więc może dopiero jesienią/zimą pojadę do Kalinka, ale wtedy to w grę wchodzi CAC.
Pzdr.

Asiaczku znoffo :razz: ?? :lol:

Posted

[quote name='Asiaczek']Ja w tym roku przymierzam się do CACIB-Kaliningrad, jak moje babaski zrobią Championat PL. Ale mogę się nie wyrobić. Tak więc może dopiero jesienią/zimą pojadę do Kalinka, ale wtedy to w grę wchodzi CAC.
Pzdr.

Asiaczku ja mam takie skromne zyczenie aby Blusik w kwietniu w Legionowie skończył dorosły championat wiec pod koniec czerwca z początkiem lipca może już będe miała dyplomik i wtedy na jesieni chętnie zabrałabym się z Tobą jakimś busikiem czy czymś-ja niestety nie będę mieć samochodu.

Bo rozumiem że pl Ch i 1 CAC w Rosji wystarczy do championatu ?!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...