Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jestem Lu, dla przyjaciół Luluś:) Niech Was nie zmyli moj wyglad i rozmiary,bo wbrew pozorom troche strachuś ze mnie. Jestem fajnym, przyjacielskim mastifem wloskim, bardzo lubie zawierac nowe znajomosci te psiowe i te niepsiowe:)
Najpierw powiem troche o sobie.

Pochodzenie mam włoskie, a urodzilem sie na północy Polski, moje imie i nazwisko rodowe to Cabajlerro Yan-Yak. Urodziłem sie 7.07.07r.


Pani hodowczyni i moja mamusia Lena Las Vegas bardzo o mnie dbała, mimo ze byłem najmniesza kluseczka wsrod moich braci, to wyrosłem na duzego chłopca, teraz nic mi juz do nich nie brakuje, a im do mnie troszke cm tak:)
Tatusia za bardzo nie pamietam, z tego co mamusia mowila byl bardzo dzielny, i ja tez jestem do niego podobny, mam jego kolor siersci, i podobno usposobienie, tatuś nazywał sie Sheridan Gwiazda Wikingow.
A tu z moim rodzenstwem



Kiedy to juz bylem gotowy isc w swiat wzieli mnie pewni ludzie, ale nie chcieli mnie za bardzo, nie wiem czemu, nie broilem, troszke siusialam, ale to tylko dlatego ze jeszcze nie umialem, wystarczylo mi pokazac, jedzonka tez mi za bardzo nie dawali, krzyczeli na mnie, nie wiedzialam czemu i znowu sie bałem, nazwali mnie Killerem - duze mi brakowalo do Killera i wkoncu im sie znudzilem, to wyrzucili mnie do domku, takiego ogrodzonego, to sie chyba dzialka nazywalo... nie pamietam, nawet nie chce pamietac, bardzo sie balem byc tam sam, nie chcieli mnie i wystawili na allegro, mialem wtedy 5 miesiecy. Nie wiem co by ze mna bylo, gdby mnie moja pancia nie wypatrzyla na tym allegro, czy czyms, nie wiem gdzie bym byl, ale jak przyjechala to odrazu ją przywitałem buziakami. Pokilku godzinnej podrozy z moja nowa rodzina, dotarłem do domu, tego mojego, prawdziwego. Jak wychodziłem z pancią na spacerki, to sie bałem bardzo innych ludzi, samochodow, wozkow, krzyku, huku, chowalem sie za pancie, kulilem, albo uciekalem, ale juz sie tego nie boje, juz lubie moje miasteczko:) no dobra... tylko jeszcze boje sie petard i burzy, ale nie mowcie nikomu, ok?
Z pancia poszedlem do szkoly uczylem sie pilnie, fajnie bylo, a najfajniesze byly przerwy jak gonilismy sie z kolegami - labkami :)

  • Replies 106
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bylo tam ze mna trzech pieskow i jedna sunia, oj miala z Nami trzy swiaty:)

No to juz o mnie troche wiecie, mam nadzieje ze bedziecie do mnie zagladac, i poznam Was. Bardzo bym tego chcial.
W wolnym czasie, chodzimy nad jezioro, bardzo, bardzo lubie biegac po wodzie, choc plywac ciagle sie ucze.

wchodze co raz glebiej:)

Swietnie aportuje, i yyy ringuje:)

i przeciagam sie szarpakami.

Posted

Z pancia, czasem znajdziemy jakiegos pieska ktory potrzebuje pomocy, to wtedy ja tez mu pomagam, opiekuje sie nim, bawie, pokazuje, ze swiat nie jest taki zly, no dobra... nawet czasem taka znajda spi ze mna w moim koszyku.



Zapraszamy do mojej galerii.
Lu z Martą.

Posted

o jestem jako pierwsza :-)
piękny kluch, cieszy mnie to, że uratowałaś tego psiaka, nie wiadomo co by się z nim stało gdybyś ty go nie wypatrzyła :crazyeye: będę często wpadać do was :-)

Posted

Dzieki dziewczyny:)

Niestety.... jutro jedziemy na wizyte do weta, w sumie to taka decydujaca wizyta, zobaczymy jak zdrowka Lulusia rokuje, jest od dysplatykiem:( o czym dowiedzielismy sie przypadkiem, przy okazji robionego zdjecia RTG kola tylnich lap, RTG wykazalo bardzo zaawansowana dysplazje, prawdopodbnie nieoperacyjna juz....

tyle, ze pies fizycznie nie wykazuje oznak dysplazji, tzn. normalnie chodz, biego, skacze. Dziwi mnie trasznie brak ten analogii, bo przy tym co wykazalo RTG powinien miec straszne problemy z poruszaniem sie...

Takze dzis sie strasznie denerwujemy, martwimy i smutamy...

Posted

Nie smutaj się! Bedzie dobrze.
To wspaniale, że pies nie odczuwa bólu podczas chodzenia, że może biegać i skakać. Widać ma tak dobrze rozwinięte mięśnie zadu, że to dzięki nim odbywa sie ruch psa i to one trzymają stawy w ryzach. Często bywa , że psy z ciężką dysplazją chodzą, biegają i skaczą całkiem normalnie.
Moja sucz też jest dysplastykiem, więc wiem co czujesz. Głowa do góry. Najważniejsze, żeby jak najdłużej czul sie dobrze.
Wyściskaj go mocno ode mnie i od Bory.

Posted

Witamy :loveu:

Szerkanka napisał(a):
tylko jeszcze boje sie petard i burzy, ale nie mowcie nikomu, ok?
Nikomu nie powiemy :)
Powiem Ci w tajemnicy, że Tinucha też się strasznie boi petard i burzy ;)

Posted

Talia napisał(a):
Witamy :loveu:
Nikomu nie powiemy :)
Powiem Ci w tajemnicy, że Tinucha też się strasznie boi petard i burzy ;)


Witamy, witamy :)

Trzymajcie za nas kciuki jutro, bede Nam baaaaaaardzo potrzebne

Posted

Jeżeli skacze i biega to może jakiś błąd w RTG? Dobrze będzie!!
A mój wielkolud/wielkopies nie boi się ani burz ani strzelania ale za to boi się panicznie toreb, worków i wiader ;)

Posted

Może warto wybrać się do specjalisty. Bardzo dużo dobrego słyszałam o doktorze Siembieda. Większość hodowców jakich znam z innych for bada u niego psy hodowlane (ma uprawnienia do wpisania wyniku w rodowód)

Posted

Tyle, ze ja potrzebuje informacji o dalszej sciazce leczenia psa, bo to ze moj ma ciezka dysplazje stawow biodrowych to wiem... potrzebuje informacji o leczeniu, o tym czy moze jednak jest to operacyjne itd.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...