Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 898
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Hanek zgadzam sie z kazdym jednym Twoim slowem, znasz mnie i wiesz ze ja nie jestem za cierpieniem zadnego zwierzaka, niemniej nie liczya sie dla mnie ani slowa p. Danusi ani sponsorow, tylko i wylacznie wetow. Rozmawialam z dr. Olender, rozmawialam z dr. Kielbowiczem z Wroclawia i z dr. z Dabrowy Gorniczej. Zaden z tych wetow nie potwierdzil ze Cezar cierpi, ze go cos boli oprocz odlezyn, dezyzja o jego uspieniu nalezy do nas, zas na dolnej powiece ma tluszczaka i dr. na chwile obecna kazal sie wstrzymac z operacja bo tluszczak jeszcze ni jest duzy i wystarczy przemywac mu to kroplami z swietlika. Abym mogla podjac decyzje o uspieniu Cezara, wlasnie dlatego musi pojechac do osoby odpowiedzialnej, osoby ktora ma na celu opieke a nie jego uspienie. Wiem ze od Marty otrzymam rzetelna informacje na podstawie ktorej mozna bedzie podjac decyzje o dalszym zyciu Cezara. Zrozum prosze hanek tez mnie, ja musze miec 100 procentowa pewnosc i czyste sumienie, ze dla Cezara dalsze zycie jest cierpieniem na ktore nie zasluzyl.


Po 1 Cezar ma odparzenia(a nie odleżyny), które powstają w skutek tego, że osikuje się. Wystarczy chwila... a po drugie krople świetlikowe nic mu nie pomogą. Dr z dąbrowy górniczej powiedział, że nie zaszkodzą, ale nie pomogą... Tylko odnośnie tego nowego DT.... Czy ta osoba będzie miała czas poświęcić mu czas? I gdzie on będzie w czsie dnia, bo skoro to jest hotelik to będzie tam dużo innych psiaków... Mam tylko nadzieję, że nie będzie on zamkniety w kojcu....

Posted

kasiek_ona napisał(a):
Po 1 Cezar ma odparzenia(a nie odleżyny), które powstają w skutek tego, że osikuje się. Wystarczy chwila... a po drugie krople świetlikowe nic mu nie pomogą. Dr z dąbrowy górniczej powiedział, że nie zaszkodzą, ale nie pomogą... Tylko odnośnie tego nowego DT.... Czy ta osoba będzie miała czas poświęcić mu czas? I gdzie on będzie w czsie dnia, bo skoro to jest hotelik to będzie tam dużo innych psiaków... Mam tylko nadzieję, że nie będzie on zamkniety w kojcu....

Napeno nie bedzie mieszkal w kojcu , to wiem napeno i czekam juz na jego przyjazd bo ja tez mam piski u Marty ,zreszta pod koniec czerwca moje własnosciowe psy jada na hotel do Marty ,i beda razem lub obok Cezarka

Posted

Martika@Aischa napisał(a):
Trzymam mocno kciuki za Cezarka ......


i ja się przyłączam do trzymania....
trafiłam tu przypadkiem, wprawdzie dużo mam i deklaracji na dogo, i psów przygarniętych, ale może choć jakąś wpłatą pomogę jednorazowo...

serce mi pęka... :(

Posted

kasiek_ona napisał(a):
Po 1 Cezar ma odparzenia(a nie odleżyny), które powstają w skutek tego, że osikuje się. Wystarczy chwil.

Dlatego ze ma tak wspaniala opieke to sa i odparzenia, do czego sluza pampersy jak myslisz? Kasa jest, wskazania do zakupu pampersow tez byly, tylko ze DT wydal wyrok na Cezara dokladnie 11 kwietnia.

Posted

mari23 napisał(a):
i ja się przyłączam do trzymania....
trafiłam tu przypadkiem, wprawdzie dużo mam i deklaracji na dogo, i psów przygarniętych, ale może choć jakąś wpłatą pomogę jednorazowo...

serce mi pęka... :(

Kochana pięknie dziękujemy za odwiedzenie wątku naszego Cezarka ....konto fundacji jest na pierwszej stronie wątku :) Dziękujemy w imieniu Cezarka dzielnego chłopaka :)

Posted

Fundacja Pro Animals – Na Pomoc Zwierzętom
ul. Żeromskiego 6
32-500 Chrzanów
PKO BP Oddz. I w Chrzanowie 24 1020 2384 0000 9502 0095 0717
IBAN-PL, SWIFT-BPKOPLPW
Na konto fundacji poleciały pieniążki z bazarku dla Cezarka jak tylko dojdą bardzo proszę o potwierdzenie :)
Link do zakończonego bazarku :
http://www.dogomania.pl/threads/206560-Zakończony!!!-Rozliczamy!!!-Dla-Oneczek-i-Cezarka-...do-30.04.11r./page5

Posted

[quote name='Martika@Aischa']Kochana pięknie dziękujemy za odwiedzenie wątku naszego Cezarka ....konto fundacji jest na pierwszej stronie wątku :) Dziękujemy w imieniu Cezarka dzielnego chłopaka :)

dorzucę choć trochę do Cezarkowej skarbonki,

i coś jeszcze.....dzielna Kraksa - też na wózku - startuje nawet w zawodach
Kraksa jest we Wrocławiu, ma swój wątek na dodomanii, mam nadzieję, że znajdzie troszkę czasu i zajrzy tutaj opiekunka Kraksy - wspaniała, cudowna dziewczyna ( takiej opiekunki Cezarowi życzmy!)

a to filmik ze startu Kraksy w zawodach:

http://www.youtube.com/watch?v=eeF_-RJG37s


mamy jeszcze Czucza na wózeczku, ale to maluszek jest :)

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Dlatego ze ma tak wspaniala opieke to sa i odparzenia, do czego sluza pampersy jak myslisz? Kasa jest, wskazania do zakupu pampersow tez byly, tylko ze DT wydal wyrok na Cezara dokladnie 11 kwietnia.


Ada... pampersy to nie jest dobre rozwiązanie. Przyrównam to do dziecka. powiedzmy ze rodzice baaaardzo sie zajmuja dzieckiem, sprawdzaja czy wszystko ok co poł godziny( chodzi o pampersy), i zdarzaja sie odparzenia. wiec lekarz powiedział, że nie jest to dobre rozwiązanie na takie nadchodzące upały. Sypanie jakimiś talkami czy innymi które by mogły to miejsce troche wysuszyc też nie jest dobre bo bedzie sie tam syf robił w połaczeniu z moczem. NIe ma dobrego rozwiązania w tej sytuacji... Tak strasznie mi przykro, że nie ma cudownego lekuy na odbudowanie jego mięśni w nogach :( Pamiętam jak chodził... czemu po tylu cierpieniach w życiu jeszcze na koniec takie coś mu się przydarzyło ;( Trzymam kciuki, aby w tym hoteliku było mu dobrze

Posted

[quote name='mari23']dorzucę choć trochę do Cezarkowej skarbonki,

i coś jeszcze.....dzielna Kraksa - też na wózku - startuje nawet w zawodach
Kraksa jest we Wrocławiu, ma swój wątek na dodomanii, mam nadzieję, że znajdzie troszkę czasu i zajrzy tutaj opiekunka Kraksy - wspaniała, cudowna dziewczyna ( takiej opiekunki Cezarowi życzmy!)

a to filmik ze startu Kraksy w zawodach:

http://www.youtube.com/watch?v=eeF_-RJG37s


mamy jeszcze Czucza na wózeczku, ale to maluszek jest :)
Proszę jaki dzielny chłopak na wózeczku :) tak bardzo bym chciała zobaczyć tak wesoło biegającego Cezarka ...wierzę w to że Cezarkowi się uda ...nadzieja zawsze umiera ostatnia....

Posted

kasiek_ona napisał(a):
Ada... pampersy to nie jest dobre rozwiązanie. Przyrównam to do dziecka. powiedzmy ze rodzice baaaardzo sie zajmuja dzieckiem, sprawdzaja czy wszystko ok co poł godziny( chodzi o pampersy), i zdarzaja sie odparzenia. wiec lekarz powiedział, że nie jest to dobre rozwiązanie na takie nadchodzące upały. Sypanie jakimiś talkami czy innymi które by mogły to miejsce troche wysuszyc też nie jest dobre bo bedzie sie tam syf robił w połaczeniu z moczem. NIe ma dobrego rozwiązania w tej sytuacji... Tak strasznie mi przykro, że nie ma cudownego lekuy na odbudowanie jego mięśni w nogach :( Pamiętam jak chodził... czemu po tylu cierpieniach w życiu jeszcze na koniec takie coś mu się przydarzyło ;( Trzymam kciuki, aby w tym hoteliku było mu dobrze

Kochana ja myślę że pampers jest rozwiązaniem ....tak jak powiedział weterynarz ...to nie jest cudowny środek ale zawsze jakiś ...trzeba jednak rzeczywiście bardzo dbać aby nie dopuszczać do przepełnienia pampersa i sprawdzać .......:( I co ważne ...koniecznie przemywać łapki wodą z mydłem bezzapachowym .....ja jeszcze raz podjadę do weterynarza i zapytam o to oczko Cezarka ......ale pewnie potwierdzi to co wcześniej powiedział ...trzeba by je zoperować i porządnie wyczyścić ....niestety jest to możliwe tylko i wyłącznie pod narkozą :(

Posted

Przeczytałam.

Pytanie podstawowe, czy ktoś próbował Cezara odsikiwać regularnie? Bo może sie okzać, że przy regularnym "wyciskaniu" wcale nie ma popuszczania moczu. Gdybym nie odsikiwała Kry, to miałabym zaszczaną całą chatę ;) Odsikiwanie wbrew pozorom nie jest strasznie skomplikowane i praco/czaso-chłonne, nam zajmuje jakieś 3-5 minut 2xdzień. Podbnie zresztą jest z Arystotelesem, moim sparaliżowanym kotem.

Jeśli chodzi o pieluchy, to jeżeli nie da się opanować posikiwania to najlepsze wyjście- a przy pewnych checiach spokojnie można dbać o higienę. Przykład- to mój, również Cezar, sparalizowany kot, do mnie trafił z odparzeniami zajmujacymi całą wewnętrzną powierzchnię ud, jajka, górną część ogona i brzuch. Problem był tak poważny, że wymagał wszycia cewnika na początku, zeby kotu ulżyć w bólu. Po niecałych 3 tygodniach (5 dni z cewnikiem, potem pieluchy) udało się zagoić wszystko.
Również Czucz od dawna chodzi w pieluszkach i nie ma odparzeń.

Do pielęgnacji świetne są husteczki nawilżane dla niemowląt, oraz większość kosmetyków specjalnie przeznaczonych do pielęgnacji ludzi z nietrzymaniem moczu.

Aha- i między bajki włóżcie sprawdzanie co godzinę, w zależności od ilości sikania, pieluchę zmienia się 2-6 razy dziennie. Przy czym 6 to rzadkość.

Niemylcie też odparzeń i odlezyn. Odlezyny, jeśli będą się pojawiać, to raczej "na zewnątrz", np na guzach biodrowych, wystajacych kościach itp. Są dużo trudniejsze do wyleczenia niż odparzenia i prowadzą do rozległych zmian martwiczych. Aby ich uniknąć, Cezar powinien leżeć na miękkim, nie na twardym i unikac długiego bezruchu.

I jeszcze jedno- wbrew wetom ja bym jednak próbowała ćwiczeń rehabilitacyjnych. Jeśli jest chociaż minimalne czucie, warto próbować. Moja Maja (kicia) bezwładna była prawie 4 miesiące, a po roku śmigała po meblach. Za to w przypadku Dusi, Sprintera i Itka chodzenie zostało skutecznie uniemozliwone przez brak ćwiczeń. Zresztą ćwiczenia nie zaszkodzą, a mogą dłużej utrzymać mięśnie i poprawić krążenie, co zmniejsza ryzyko obrzęków, martwic i odleżyn.

Aha, ostatnie pytanie, kto psa operował?

Posted

Wydawało mi się że Kiełbowicz to raczej okulista....? No nic, ciut się dziwię, bo jego powinien był obejrzeć i zbadać ortopeda, u nas to byłby do wyboru Niedzielski/Bieżyński/Szczypka- i jednak kręgosłup chyba powinien robić ktoś z doświadczeniem w tym kierunku.

Jak z tym sikaniem? ;)

Posted

Ulv, pieknie dziekujemy za Twoje rady, masz duze doswiadczenie i chetnie bedziemy korzystac z Twoich rad.

TRAFIONA OPIEKA, ktorej balam sie, wiedzac o tym ze u Marty jest duzo wiecej psow niz u p. Danusi i dlatego tak pozno podjelam ta decyzje.
Wyjechalismy z Cezarkim po godzinie 10, do celu dojechalismy 0 11,30.
Krotko przed dodtarciem na miejsce poczullam w samochodzie zapach koopy, bylismy na to przygotowani i Cezar mial podlozone przescieradlo ktore mozna bylo wyrzycucic. U Marty przywitaly Cezara dwie malutkie sunie i szczenior 4 miesieczny.
Byly ciekawe nowego towarzysza, obwachujac go, ale nawet jedno z nich nie pokazlao mu zebow. Polozylymy Cezara na trawie, Marta od razu sciagnela mu buciory, pod ktorymi tez byly okaleczenia nieleczone. Obserwowalysmy go dluzsza chwile. Niepewnie Cezar zaczal sie przemieszczac i wachac nowe zapachy ktorych u Marty nie brakuje. Udalysmy sie do domu na kawe, zabierajac ze soba towarzystwo, zeby nie stresowalo Cezara. Maz Marty mial robote na zewnatrz, wiec mial Cezara na oku. Zagladalymy co chwile przez okna, patrzac jak Cezar idzie coraz smielej, oddalajac sie w kierunku lasu. Nie bylo obawy, polhektarowa posesja jest ogrodzona, wiec Cezar nie mial mozliwosci ucieczki do lasu. Po jakims czasie stracilismy Cezara z oczu, bo poszedl za dom. Kiedy juz wybieralam sie spowrotem, maz Marty wskazal nam miejsce gdzie znajduje sie Cezar a byl na samym koncu posesji, a w tym momencie zaczelo padac. Nie zastanawiajac sie Marta pobiegla po Cezara. Nie miala nic przy sobie, sciagnela obroze z szyji Cezara i podlozyla pod brzuch prowadzac go pod dom. I wtedy wpadla na pomysl, jak rozwiaze problem dzwigania Cezara oszczedzajac swoj kregoslup. Zrobi sobie nosidelko na ramiona zeby nie musiala sie schylac prowadzac Cezarka, na krociutkie spacerki na poczatek, gdyz ma zastane rowniez przednie lapy od ciaglego lezenia. Na samy poczatku ogladnelysmy dobrze Cezara, zwlaszcza jego wewntrzne uda, ktore naprawde sa w tragicznym stanie. Marta powycina mu wszystkie dredy, do latwiejszego utrzymania higieny. Wysle jej huseczki do pielegnacji o ktorych pisze Ulv, zobaczymy czy nadal bedzie potrzebowal bucikow, to dopiero ustali Marta, na chwile obecna nie bedzie jazdy na wozku, tylko spacery na nosidelku i leczenie odparzenia, wycinanie dredow, wyczesanie, leczenie odparzen. Bardzo prosze osoby ktore sa na watku o zdobycie jakis kolder, ktore mozna wyslac prosto do Marty. Cezar zamieszka w garazu z duzym oknem, bo jest najblizej zaraz przy wyjsciu z domu, wylozony kafelkami, majac jednak na uwadze rade Ulv, Cezar w celu unikniecia odlezyn powinien miec miekkie legowisko, o ktorym pomyslimy jak bedzie pewne ze Cezar chce na nim lezec, bo trudno go uwiazac na smyczy na noc. Posesja jest wysmienicie podzielona, na ktorej znjaduje sie wybieg dla pozostalych psow. Na koniec Cezar zapoznal sie jeszcze z dwoma malutkimi suniami, i przy pozegnaniu pokazal mi mordke usmiechnieta od ucha do ucha. Bylam szczesliwa i wiem ze podjelam sluszna decyzje, szkoda tylko ze tak pozno. Prosze nie opuszczajcie Cezarka, odwiedzajcie jego watek. Kolejna wiadomosc w sobote. Piszac ten post dzwonila Marta, ze Cezar zaklimatyzowal sie pieknie, zjadl z wielki apetytem samo miesko, bedzie probowac tez rehabilitacji, wierzac w to ze choc miesnie sie wzmocnia, i jak mnie zapewnila beda codzienne krotkie spacerki. Jest to dla niej nowe wyzwanie ktoremu ma zamiar podolac. Aaa jadac do Marty Cezar zrobil koppe ale nie zsikal sie, dopiero przy podnoszeniu go i wyciaganiu z auta. Natalio prosze odlicz z wplat. 30 zl. paliwo do Dabrowy gorniczej i 80 zl. paliwo w tym oplata za autostrade do hoteliku do Marty.

Posted

To sikanie przy wyjmowaniu i noszeniu na pasku jest normalne. A że nie zsikał się wcześniej to myślę, że gdyby go odsikiwać regularnie, istnieje spora szansa na opanowanie niekontrolowanego lania ;)

Jeśli chodzi o nosidło, to jakbyście dały radę, idealnie byłoby zrobić coś w ten deseń, tak, żeby ciężar zadu opierał się na pachwinach, a nie na brzuchu (przy ucisku na brzuch będzie posikiwanie, i jest to mniej wygodne).:

http://handicappedpets.com/www/index.php/help-pets-walk/help-lift-dogs.html
http://handicappedpets.com/www/index.php/rear-harness-to-help-dogs-and-cats-walk.html

Nosidło może być po prostu złożone z dwóch pętli przechodzących pod pachwinami, albo właśnie jak w linku- coś w rodzaju "gatek".

Posted

Dzieki ulv, przed godzina Marta dzwonila juz z sklepu, kupowala dla Cezara potrzebne artykuly, takie jak zwykle mydlo, husteczki nawilzajace o ktorych pisalas wczesniej, i cos na smarowanie tych odparzen. Poznym wieczorem wejdzie tez na watek zeby przyczytac Twoje wskazowki i rady.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Dzieki ulv, przed godzina Marta dzwonila juz z sklepu, kupowala dla Cezara potrzebne artykuly, takie jak zwykle mydlo, husteczki nawilzajace o ktorych pisalas wczesniej, i cos na smarowanie tych odparzen. Poznym wieczorem wejdzie tez na watek zeby przyczytac Twoje wskazowki i rady.


a na PW niech mi poda adres - może uda mi się załatwić Sudocrem i pampersy (jakie są potrzebne?)
może leki jakieś, środki dezynfekujące.... Ulv - podpowiedz o co mam prosić pokornie ;)
koleżanka ma znajomości w aptece, załatwiła kiedyś dla Czuczka, może dla Cezara też to zrobi - spróbuję

Posted

mari23 napisał(a):
a na PW niech mi poda adres - może uda mi się załatwić Sudocrem i pampersy (jakie są potrzebne?)
może leki jakieś, środki dezynfekujące.... Ulv - podpowiedz o co mam prosić pokornie ;)
koleżanka ma znajomości w aptece, załatwiła kiedyś dla Czuczka, może dla Cezara też to zrobi - spróbuję

Jesteś kochana cioteczko :* Tak bardzo się cieszę że Cezarek tak szybko się zaklimatyzował i Pani Marta od razu wzięła się za pielęgnacje naszego dzielnego Cezarka:multi: Z całego serduszka DZIĘKUJĘ :loveu: Jest Pani wspaniała :loveu:

Posted

mari23 napisał(a):
a na PW niech mi poda adres - może uda mi się załatwić Sudocrem i pampersy (jakie są potrzebne?)
może leki jakieś, środki dezynfekujące.... Ulv - podpowiedz o co mam prosić pokornie ;)
koleżanka ma znajomości w aptece, załatwiła kiedyś dla Czuczka, może dla Cezara też to zrobi - spróbuję

Rowniez dziekuje pieknie za oferowana pomoc, ale poczekajmy kilka dni zeby bylo wiadomo co bedzie najbardziej potrzebne Cezarkowi.

Posted

To jest adres do hotelu, gdyba ktos mial ochote cos wyslac dla naszego podpiecznego.
prosze tylko o wyrozumialsc i nie dzwonienie do Marty bez potrzeby, miejmy na uwadze naprawde potrzebuje czasu na opieke i pielegnacje. Kontakt z Marta bede miec jak zwykle mailowy lub, jesli trzeba dzownimy tez do siebie, i to ja przekazuje wiadomosci na watku. Taka byla zawsze wspolpraca miedzy nami od kilku lat, jak mialysmy tam psy.
Napewno beda tez fotki, ale dopiero jak bedzie co pokazac, poprawe w leczeniu, usmiechnieta mordke, Cezar na nosidelku. Poprosze tez taks na watek, moze ona da rade uszyc takie nosidelka.

http://www.zwierzolubni.pl/profil-firmy/hotel-dla-psow-glogoczow/

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...