Martika&Aischa Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 rencia42 napisał(a):Czy tej martwicy nie trzeba natychmiast usunąć. Cioteczko jak rozmawiałam z Panią Danusią mówiła że smaruje to rivanolem w zelu i to ma odpaść i powoli odpada choć nadal wygląda dosyć brzydko jeszcze :( Quote
Ada-jeje Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Martika@Aischa napisał(a):Cioteczko jak rozmawiałam z Panią Danusią mówiła że smaruje to rivanolem w zelu i to ma odpaść i powoli odpada choć nadal wygląda dosyć brzydko jeszcze :( To nie jest nic innego jak olbrzymi strup, a strupow sie nie usuwa musza same odpasc. Quote
Martika&Aischa Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Czekamy na filmik lub zdjęcia Cezarka. Wszyscy pragniemy go zobaczyć ! Cezarku dasz radę ..jeszcze będziesz biegał. Wierzę w to !!! Quote
Ada-jeje Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 W tej chwili wrocilam od Cezarka, przymierzalysmy wozek, ale nic z tego, :shake: musze poszukac wymiary jakie mial Kostek, i wysylamy wozek do poprawki podajac wymiary naszego Cezara. Kojec juz stoi tak ze Czarna i Franek, te dwa szkodniki ktore czepiaja sie Cezarka beda zamykane. :mad: Jak pech to pech, zrobilam kilka fotek Cezarkowi, chcialam teraz wgrac na kompa, ale baterie padly. Quote
Martika&Aischa Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 [quote name='Ada-jeje']W tej chwili wrocilam od Cezarka, przymierzalysmy wozek, ale nic z tego, :shake: musze poszukac wymiary jakie mial Kostek, i wysylamy wozek do poprawki podajac wymiary naszego Cezara. Kojec juz stoi tak ze Czarna i Franek, te dwa szkodniki ktore czepiaja sie Cezarka beda zamykane. :mad: Jak pech to pech, zrobilam kilka fotek Cezarkowi, chcialam teraz wgrac na kompa, ale baterie padly.[/QUOTE] Cioteczko poczekamy :) Najważniejsze że są :):):) A jak się czuje Cezarek ? Macha wesoło swoją kitą ? Quote
Ada-jeje Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 [quote name='Martika@Aischa']Cioteczko poczekamy :) Najważniejsze że są :):):) A jak się czuje Cezarek ? Macha wesoło swoją kitą ? Nie macha swoja kitka, ale jest strasznie spragniony kontaktu z czlowiekiem. Domaga sie tego na kazdym kroku a przeciez p. Danusia ma wiecej psow pod opieka, no i zycie tez sie toczy swoim torem. Dla Cezara dobrze by bylo zeby mogl byc jedynakiem, ale kto zechce go przygarnac jako jedynaka:-( Znalazlam tez na watku niezyjacego juz Kostka witaminy na wzmocnienie miesni, to wszystko przekazalam p. Danusi zeby w nadchodzaca sobote zapytala u dr. Olender. Na naszej stronie www.proanimals.org w dziale za Teczowym mostem mozna zobaczyc Kostusia na wozku. Quote
Martika&Aischa Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Kostuś :( śliczny psiaczek ....ech ....aż serce boli jak nie można pomóc :( Wierzę jednak że Cezarkowi pomożemy!!! Quote
Ada-jeje Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 [quote name='Martika@Aischa']Kostuś :( śliczny psiaczek ....ech ....aż serce boli jak nie można pomóc :( Wierzę jednak że Cezarkowi pomożemy!!![/QUOTE] Z Panem od wozkow juz rozmawialam, wysle na maila do p. Danusi instrukcje wydluzenia wozka, a jesli bedzie za mały to musimy wyslac do zamontowania nowego dyszla. Quote
hanek Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Kochany Cezarek ma u pani Danusi cały ogród do dyspozycji, wybiera miejsca gdzie może wygrzewać się w słońcu: Quote
hanek Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 A tu filmik, widać że Cezarek na chwilę obecną nie ma władzy w tylnych łapach: [video]http://img545.imageshack.us/i/f30.mp4/[/video] Quote
Martika&Aischa Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Siedzę i rycze :(:(:( Biedny kochany Cezarek :(:(:( Potrzebna jest rehabilitacja ! Koniecznie !!! Tak bardzo chciałabym go zobaczyć biegającego :(:(:( Na słoneczku Cezarek jest po prostu przecudnowny:loveu: Kochana psinko walcz !!! Quote
Martika&Aischa Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Ten wózeczek na chwilę obecną jest rzeczywiście bardzo ale to bardzo potrzebny! Ułatwi mu z pewnością poruszanie i nie będzie się tak męczył :( Quote
zachary Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 A mówią,że goi się jak na psie.....Przed operacją Cezarek powłóczył jedną łapą, a teraz powłóczy obiema....No cóż, nawet u ludzi po operacji jest gorzej a nie lepiej......Cezarku, bardzo ale to bardzo trzymam za ciebie kciuki!!!! Quote
Ada-jeje Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Przypomialas mi hanek o sloneczku. Dzis Pani Danusia powiedziala ze wlasnie sloneczko bardzo wysusza mu ta rane. Tez jestem przekonana ze wozeczek przyniesie mu ulge. Dzis probowalysmy wsadzic go na wozeczek, i zaraz po tym obrazil sie na nas i uciekl do domu ale juz po chwili byl spowrotem, Nie chce byc w domu a noce sa jeszcze chlodne i nie chca go zostawic na dworze, za kare juz o 4 nad ranem robi pobudke w domu bo domaga sie wyjscia na dwor. Jestesmy niezadowolone bo dr. z Wrocka wzial kase, a wizyte kontrolna ciagle odwoluje. Pezeciez to juz minal ponad miesiec jak Cezar jest po operacji, natomiast nikt nie odwazy sie go rehabilitowac bojac sie ze mozna mu zaszkodzic. Quote
Jade_Natalia Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 Biedny, wygląda strasznie ta rana.... Quote
Martika&Aischa Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 [quote name='Ada-jeje']Przypomialas mi hanek o sloneczku. Dzis Pani Danusia powiedziala ze wlasnie sloneczko bardzo wysusza mu ta rane. Tez jestem przekonana ze wozeczek przyniesie mu ulge. Dzis probowalysmy wsadzic go na wozeczek, i zaraz po tym obrazil sie na nas i uciekl do domu ale juz po chwili byl spowrotem, Nie chce byc w domu a noce sa jeszcze chlodne i nie chca go zostawic na dworze, za kare juz o 4 nad ranem robi pobudke w domu bo domaga sie wyjscia na dwor. Jestesmy niezadowolone bo dr. z Wrocka wzial kase, a wizyte kontrolna ciagle odwoluje. Pezeciez to juz minal ponad miesiec jak Cezar jest po operacji, natomiast nikt nie odwazy sie go rehabilitowac bojac sie ze mozna mu zaszkodzic.[/QUOTE] :angryy::angryy::angryy::angryy: Cioteczko trzeba ustalić z nim dokładny termin wizyty!!! :angryy::angryy::angryy: Jeśli dalej będzie odwoływał szukajmy weterynarza już teraz! Bliżej! Jeśli mamy całą historie i dokumenty Cezarka możemy go konsultować gdzie indziej! Quote
rencia42 Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 powiem szczerze co do Cezarka Mam cały czas przeświadczenie ze nie zrobiłyśmy wszystkiego co można było zrobić ,to co zobaczyłam na filmiku mnie przeraziło ten pies się meczy czy o to nam chodziło Quote
Ada-jeje Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 rencia42 napisał(a):powiem szczerze co do Cezarka Mam cały czas przeświadczenie ze nie zrobiłyśmy wszystkiego co można było zrobić ,to co zobaczyłam na filmiku mnie przeraziło ten pies się meczy czy o to nam chodziło Nie robiac nic, tez by do tej pory tak bylo. Wiele psow jezdzi na wozku, w najgorszym wypadku Cezar tez bedzie smigal. Komu chcesz wine przypisac ze nie zrobil wszystkiego? Latwo kogos osadzac bedac zza kompem. Quote
Martika&Aischa Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Dziewczyny teraz najważniejszą i priorytetową sprawą jest wizyta Cezarka u weta. Tylko czy jest sens wiezienia go do Wrocławia skoro lekarz nie bardzo ma chęć wyznaczenia wizyty. Myślę że nie warto jechać bo wizyta może być "aby zbyć"!!! Ale cierpliwie poczekam na waszą decyzje. Quote
zachary Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Uważam,że żadna z cioteczek tutaj na wątku Cezarka, która ma z nim do czynienia w niczym nie zawiniła.Nie można wysnuwać takich wniosków.Pieniądze zebrałyście, do dobrych wetów psa zawiozłyście, dobry tymczas znalazłyście, a .....że przed operacją kuśtykał na tylną łapę a teraz obiema powłóczy, to na pewno nie jest Wasza wina! I skoro jest prawdą, że obecnie stanowi problem umówienie się na wizytę kontrolną, to...trzeba zmienić kierunek kontroli.Wziąć dokumentację Cezarka i pojechać gdzieś indziej.Może weterynarz-chirurg, który operował psa, ma świadomość,że operacja się nie udała i nic już się nie da zrobić i dlatego nie chce go widzieć.....Taka opcja właśnie przyszła mi do głowy.... Quote
Ada-jeje Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 zachary napisał(a):Uważam,że żadna z cioteczek tutaj na wątku Cezarka, która ma z nim do czynienia w niczym nie zawiniła.Nie można wysnuwać takich wniosków.Pieniądze zebrałyście, do dobrych wetów psa zawiozłyście, dobry tymczas znalazłyście, a .....że przed operacją kuśtykał na tylną łapę a teraz obiema powłóczy, to na pewno nie jest Wasza wina! I skoro jest prawdą, że obecnie stanowi problem umówienie się na wizytę kontrolną, to...trzeba zmienić kierunek kontroli.Wziąć dokumentację Cezarka i pojechać gdzieś indziej.Może weterynarz-chirurg, który operował psa, ma świadomość,że operacja się nie udała i nic już się nie da zrobić i dlatego nie chce go widzieć.....Taka opcja właśnie przyszła mi do głowy.... Nam tez, ale nie doczytalas wczesniejszych wpisow ze Cezar jedzie do Tychow w sobote, wczesniej nie da rady bo do dzwigania Cezara potrzeba chlopa a maz p. Danusi pracuje i dopiero w sobote moga jechac. Quote
zachary Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Nie doczytałam, bo jak dopadam do dogo, to czytam ostatnie wpisy na moich zaznaczonych....Dzięki za info Ada-jeje.Wiem też,że z całego serca chcecie pomóc Cezarkowi. Quote
Ada-jeje Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 zachary napisał(a):Nie doczytałam, bo jak dopadam do dogo, to czytam ostatnie wpisy na moich zaznaczonych....Dzięki za info Ada-jeje.Wiem też,że z całego serca chcecie pomóc Cezarkowi. Po wizycie w Tychach pomyslimy co dalej. Quote
anula42 Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 mój kochany chlopaku-trzymam za ciebie kciuki żeby wszystko było dobrze!!!popłakałam sie oglądając filmik -dziewczny olejcie tego weta z Wrocławia i jedźcie z nim gdzieś indziej proszę Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.