Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 898
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nichetnie dzielimy sie smutnymi wiadomosciami. Bylam wczoraj u Cezara. P. Danusi raz na tydzien kontaktuje sie z wet. z Wroclawia bo tak jej wyznacza terminy na rozmowy. Stan Cezarka nie jest zadawalajacy. Chlopak slabnie, pomimo apetytu bo ten akurat mu dopisuje nie widac zadnej poprawy w poruszaniu sie.

Posted

[quote name='Ada-jeje']Nichetnie dzielimy sie smutnymi wiadomosciami. Bylam wczoraj u Cezara. P. Danusi raz na tydzien kontaktuje sie z wet. z Wroclawia bo tak jej wyznacza terminy na rozmowy. Stan Cezarka nie jest zadawalajacy. Chlopak slabnie, pomimo apetytu bo ten akurat mu dopisuje nie widac zadnej poprawy w poruszaniu sie.[/QUOTE]
:(:(:( i co dalej? jakie decyzje ? :( trzeba coś robić dalej ...:shake:

Posted

mam nadzieję że jakoś się z tego wykaraska - rozmawiałam telefoniczne z p.Danusią i obiecałam jej że prześlę na wasz adres odżywkę Gelacan fast( kupiłam ja dla mojej Sabusi ale niestety 8 marca odeszła) na ulotce jest opisane w jakich przypadkach się ją stosuje :ostre dolegliwości ruchowe, po urazach i zabiegach chirurgicznych, w razie zesztywnienia stawów (podobno jest bardzo dobra)- jest prawie całe opakowanie, mam to przygotowane do wysyłki tylko jakos nie miałam głowy, jeśli nie przyda się Cezarkowi to może jakiemuś innemu psiakowi ...

Posted

cos zabraklo wam dziewczyny entuzjazmu w walce o zdrowie Cezarka-ja wiem że każda z was moze mi zarzucicić że się wymądrzam bo nie jestem blisko ale juz nie widzę tej woli walki jaką miałyscie na początku...

Posted

anula42 napisał(a):
cos zabraklo wam dziewczyny entuzjazmu w walce o zdrowie Cezarka-ja wiem że każda z was moze mi zarzucicić że się wymądrzam bo nie jestem blisko ale juz nie widzę tej woli walki jaką miałyscie na początku...

To nie jest prawda, jak Cezar przeszedl pod opieke p. Danusi, to zaraz podjelysmy dzialania. Najpierw wizyta w Katowicach u dr. Gierka, ktory o ile dobrze pamietam mowil od razu o wizycie we Wroclawiu. Nie pamietam dlaczego byla tez wizyta w Tychach u dr. Olender, ale dokladnie moze odpowiedziec po co i kto skierowal ja do Tychow p. Danusia. Po wizycie w Tychach Cezar byl przygotowywany do operacji biorac lekarstwa. Wiem ze p. Daniusi jest ciezko i tez wolala by uslyszec jak moze dalej pomoc Cezarowi. W dniu w ktorym byla operacja dr. powiedzial ze po zagojeniu rany bedzie rahabilitacja. Niestety jak wiesz anula, rana do dnia dziesiejszego nie jest wygojona. Nie moze nic wiecej robic p. Danusia bez wskazowek lekarza a te przekazujemy na biezaco. Nie mamy zwierzat, oprocz Cezara wymagajacych opieki, dlatego nie mozna powiedziec ze jest zaniedbywany.

Posted

rencia42 napisał(a):
Cos ta rana chyba za długo się nie goi,czy on dostaje jakieś leki może trzeba je zmienić jak nie działają.

No wlasnie juz sa zmienione drugi raz, po antybiotykach bylo relanium, przykladane na mokro, wskazowki weta z Wrocka, a teraz kazal przykladac relanium w zelu.

Posted

Wiadomo ze pochrzanilam nazwy z rivanolem. Zasugerowalam zeby p. Danusia pojechala do weta w Katowicach, lub w Tychach po konsultacji z wet. z Wrocka, a ten podpowiedzial zeby zastosowala zel przez 2 tygodnie. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko stosowac sie do zalecen weta, tego ktory go operowal.

Posted

Moim zdaniem naprawdę nie zaszkodzi skonsultować Cezarka bliżej ...skoro słabnie. Są w pobliżu wspaniali weterynarze ...Jak Chorzów dr Stefanek - (wspaniały specjalista) Dąbrowa Górnicza - dr Molicki Sebastian - specjalista chirurg.

Posted

Martika@Aischa napisał(a):
Moim zdaniem naprawdę nie zaszkodzi skonsultować Cezarka bliżej ...skoro słabnie. Są w pobliżu wspaniali weterynarze ...Jak Chorzów dr Stefanek - (wspaniały specjalista) Dąbrowa Górnicza - dr Molicki Sebastian - specjalista chirurg.

Napisalam Ci juz na PW, ze Cezar byl konsultowany do tej pory w naszej lecznicy w Chrzanowie na samym poczatku, byl leczony sterydami i nivalinem. Po jakims czasie Kasiek jezdzila z nim do Oswicimia do dr. Grzybinogi, znow bral sterydy i niwalin. W tychach dr. Oleander tez przepisywala mu nivalin i sterydy, oraz inne leki, ktorych nazwy nie pamietam, przed operacja w Wroclawiu i nie bedziemy jedzic juz do zadnych innych wetow. Kazdy z wymienionych ciesza sie dobra renoma, oprocz naszej lecznicy w ktorej nie ma chirurga. Ale tez trafili jak widac z lekarstwami. Trzeba sie z tym pogodzic ze nie kazde schorzenie da sie wyleczyc. Kazdy z chirurgow, mowil to samo rokowania sa ostrozne, moze operacja przyniesc ulge ale nie daja gwarancji. Mamy jechac do kolejnego zeby uslyszec to samo???

Posted

Może warto milion razy usłyszeć to samo żeby mieć spokojne sumienie, że zrobiło się WSZYSTKO aby POMÓC!!! Wożenie Cezarka z każdą "najmniejszą" dolegliwością pół Polski do weterynarza to nie jest dobry pomysł! Moim zdaniem Cezarek powinien być pod stałą opieką weterynarza na miejscu. Choćby ze względu na jego wiek! Mnóstwo schorzeń morze się jeszcze do niego "przyczepić".

Posted

Martika@Aischa napisał(a):
Może warto milion razy usłyszeć to samo żeby mieć spokojne sumienie, że zrobiło się WSZYSTKO aby POMÓC!!! Wożenie Cezarka z każdą "najmniejszą" dolegliwością pół Polski do weterynarza to nie jest dobry pomysł! Moim zdaniem Cezarek powinien być pod stałą opieką weterynarza na miejscu. Choćby ze względu na jego wiek! Mnóstwo schorzeń morze się jeszcze do niego "przyczepić".

Podam Ci na PW nr. tel do p. Danusi, bo ja naprawde w chwili obecnej nie mam mozliwosci, na kontakt z p. Danusia. Praca w Fundacji jest podzielona i ja nie zajmuje sie bezposrednio zwierzetami.

Posted

Dziewczyny! Tak jak obiecałam pozwoliłam sobie zadzwonić do Pani Danusi i zapytać o zdrowie Cezarka. Na wstępie powiem że Pani Danusia to naprawdę osoba o OGROMNYM SERCU! Wypowiadająca się tak cieplo i z taką troską o naszym Cezarku! Po prostu nie mógł lepiej trafić :):):). A teraz do rzeczy...Pani Danusia poinformowała mnie, że Cezarek czuje się w tej chwili dużo lepiej ...po prostu odżył jak skończyły się mrozy i mógł spokojnie pospacerować po ogródku! Co uwielbia. Raz mu to wychodzi lepiej raz gorzej. Ale każdy taki spacer dodaje mu sił! On po prostu tego bardzo potrzebuje :). Zostałam poinformowana iż Cezarek niebawem pojedzie do Weterynarza w Tychach (Pani Danusia jest w kontakcie z tamtejszą Panią weterynarz) - mam nadzieję że nie przekręce nazwiska dr Olender. Więc z umawianiem Cezarka w Klinice w Dąbrowie Górniczej na razie muszę się wstrzymać.
Rana choć jeszcze nie wygląda dobrze jest dużo ładniejsza. W poruszaniu się Cezarek ma nadal spore trudności jednak próbuje sobie radzić ...raz jest lepiej raz jest gorzej. I teraz moja prośba do osoby prowadzącej finanse Cezarka: Pani Danusia potrzebuje dla Cezarka karme Royal - dla średnich psów. Cezar dużo lepiej się po niej czuje, jest dużo aktywniejszy, nie brudzi w domu i co najważniejsze nie ma po nim sensacji żołądkowych. Obiecałam, że zaznaczę to na wątku. Karma jest bardzo droga i dla Pani Danusi to duże obciążenie finansowe choć stara się jak może.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...