Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 898
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Natalio nie ma problemu z karma, jak tylko bedziesz sie wybierac do Chrzanowa to daj znac. Wlasnie dzis dotarla nowa partia karmy ze szkoly w Plazie. Na szczepienie tez jest kasa, dacie rade jechac z Cezarem do szczepienia?

Posted

Kasiu to pytanie powinnaś zadać osobiście lub telefonicznie rodzicom Natalii skoro Cezarek jest Twoim podopiecznym. Biorąc psiaka z ulicy trzeba liczyć się z poczuciem obowiązku i monitorowaniem psiaka od samego początku do końca ...

Posted

IKA & SONIA napisał(a):
Kasiu to pytanie powinnaś zadać osobiście lub telefonicznie rodzicom Natalii skoro Cezarek jest Twoim podopiecznym. Biorąc psiaka z ulicy trzeba liczyć się z poczuciem obowiązku i monitorowaniem psiaka od samego początku do końca ...


Nie zadałam, gdyz nie mogłam się dodzwonić. Nigdy nie odmówię zabrania go do weterynarza czy jakiejś pomocy. Natalia wie ze moze na mnie liczyc i dzwonić jak ma problem,.

Posted

Cezar raczej nie szuka nowego DT. Nie wiem, co powiedziała moja mama, bo mnie przy tym nie było. A poza tym jak moglibyśmy go uśpić, skoro to nie nasz pies? Cezar się coraz gorzej porusza, więc chcieliśmy by ktoś jechał do weterynarza, by ten ocenił co z nim dalej będzie. Rodzice nie są zbyt zadowoleni z tego względu, że Cezar często ucieka z kojca, nie daje się wtedy złapać. Nie wiem dlaczego ucieka, ale być może dla tego, że Cezar zawsze bał się deszczu i burzy, więc teraz jak jest gorsza pogoda, to potrafi otworzyć kojec i wyjść, najczęściej się chowa u sąsiada, bo jest tam nie ogrodzone.

Posted

Natalio nikt nie sugerowal uspienia Cezara, Twoja mama zadala pytanie, czy nie nalezalo by go uspic, bo moze on za bardzo cierpi, i dlatego tez ucieka, z bolu. Wiadomo ze ani Twoja mama ani ja nie podejmiemy decyzji o jego uspieniu, przed wizyta u weta, ktora napweno by sie znow przydala, bo uplynelo troche czasu od ostatniej wizyty a jego stan mogl sie w miedzyczasie pogorszyc.
Ika zwrocila sie do Kasiek, zeby dowiedziala sie i ewentualnie umowila Cezara na wizyte, wspomniala rowniez o pogarszjacym sie jego stanie i byc moze eutanazji. Decyzje w ratowaniu Cezara podjela Kasiek, my ze swej strony pomoglysmy w znalezieniu DT i lapaniu Cezra i pokrywaniu jego kosztow z Fundacyjnego konta. Zadna z nas nie zlamala danego slowa i nie wycofala sie. Nie przejelysmy cesji z odpowiedzialnosci Kasiek za Cezara. To do niej nalezy, dowiadywanie sie o jego stan zdrowia, wizytowaniu go jezeli zajdzie taka koniecznosc i uzgodnienie z nami kolejnej wizyty u weta. Na tym polega wsplpraca, osoby ktora podjela decyzje za ktora trzeba ponosic odpowiedzialnosc i konsekwencje wlasnego czynu.

Posted

[quote name='Ada-jeje']Natalio nikt nie sugerowal uspienia Cezara, Twoja mama zadala pytanie, czy nie nalezalo by go uspic, bo moze on za bardzo cierpi, i dlatego tez ucieka, z bolu. Wiadomo ze ani Twoja mama ani ja nie podejmiemy decyzji o jego uspieniu, przed wizyta u weta, ktora napweno by sie znow przydala, bo uplynelo troche czasu od ostatniej wizyty a jego stan mogl sie w miedzyczasie pogorszyc.
Ika zwrocila sie do Kasiek, zeby dowiedziala sie i ewentualnie umowila Cezara na wizyte, wspomniala rowniez o pogarszjacym sie jego stanie i byc moze eutanazji. Decyzje w ratowaniu Cezara podjela Kasiek, my ze swej strony pomoglysmy w znalezieniu DT i lapaniu Cezra i pokrywaniu jego kosztow z Fundacyjnego konta. Zadna z nas nie zlamala danego slowa i nie wycofala sie. Nie przejelysmy cesji z odpowiedzialnosci Kasiek za Cezara. To do niej nalezy, dowiadywanie sie o jego stan zdrowia, wizytowaniu go jezeli zajdzie taka koniecznosc i uzgodnienie z nami kolejnej wizyty u weta. Na tym polega wsplpraca, osoby ktora podjela decyzje za ktora trzeba ponosic odpowiedzialnosc i konsekwencje wlasnego czynu.

Tak więc wielokrotnie mówiłam Natalii o tym, że jeśli tylko zajdzie potrzeba pomogę z transportem, czy to do weterynarza czy w inne miejsce. Natalia to wie i już się umówiłysmy na wyjazd do weterynarza. Nigdy nie było z tym problemu...

Posted

Byliśmy z Cezarem u weta. Wet stwierdził, że decyzje musimy podjąć sami. Cezar nie chodzi już praktycznie na tą łapę, tylko włóczy ją za sobą, sam nie wchodzi już po schodach, ani nie da rady wejść do auta. Nawet zrobił się taki osowiały, nie cieszy się już tak jak dawniej. Teraz jak już śnieg spadł, to ciężko mu chodzić w tym śniegu. Wet stwierdził, że nic już nie można zrobić, jeśli chodzi o jakieś leczenie i poprawę chodzenia. Z jednej strony bardzo żal go usypiać, z drugiej żal na niego patrzeć, jaką trudność mu sprawia poruszanie się.

Posted

Cezarek jest podopiecznym fundacji i to Was proszę o podjęcie decyzji. Jaką nie podejmiecie będę ją popierać. Nie mogę tego ująć lepiej, niż Ty Natalio... Nie wiemy czy cierpi, ale skoro stał się osowiały to chyba tak :(

Posted

Niechetnie podejmujemy, pochopne decyzje. Podejmiemy jeszcze jedna probe, niestety musimy poczekac az sie zwolni miejsce najpozniej 2 stycznia. Cezar mial by wejscie do cieplej kotlowni na parterze. Jestem zdania ze powinnismy dac mu jeszcze ta szanse. Moze rodzice Natali zgodza sie przetrzymac ten jeden miesiac dluzej Cezara. No chyba ze stan Cezara sie pogorszy.
Tym bardziej ze jest wplata na leczenie Cezarka od p. MARIA ANNA Z. z SANOKA 50,00 PLN

Posted

Może zostać, tylko, że Cezar ucieka do sąsiada i chowa się u niego pod schodami. Próbowaliśmy go w kotłowni trzymać, ale nie chciał. Teraz na noc, to i tak on i Lady są wypuszczone. Nawet tata mój zostawia im otwartą taką jakby niby dużą zamykaną budę wyścieloną słomą, ale Cezar tam nie chce wejść. Dobrze, że chociaż je i pije. Zrobił się taki inny niż był, bardziej osowiały. Mi się wydaje, że te łapki go bolą, bo dawniej tak nie robił jak teraz i był inny.

Posted

Ciężko decydować. Dopóki cierpią ludzie na jego widok, to jeszcze da się jakoś przeżyć, ale jak już pies cierpi:-(. Wet dzisiaj stwierdził, że jego to nie boli, ale nie wiem na jakiej podstawie, bo nawet go dokładnie nie obejrzał. Trudna decyzja, bo lepszego DT dla niego pewnie nie ma, a wiadomo, że w domu by mu było lepiej. Może niech go ktoś inny obejrzy i coś powie.

Posted

Jeśli mogę wtrącić pytanie...
W sytuacji kiedy pies je, pije, porusza się samodzielnie (a nawet "ucieka"), nie zdradzając przy tym objawów nieustępującego bólu, to na czym opierają się przesłanki ku uśpieniu go?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...