Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dobrze że chociaż o tym mówią głośno, coś zasygnalizowali, bo u nas cisza, jak ktoś nie sprzątnie, to się nie przejmuje, bo kto mu uwagę zwróci, kto go ukarze? U nas burakom nawet do głowy by nie przyszło że trzeba sprzątać. ale narzekać na obesarane chodniki to lubią.:angryy:

  • Replies 70
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

myślę że dość rozsądne i napewno łatwiejsz w egzekwowaniu byłoby dać nieco wyższe podatki za psa i za tą kasę albo dozorca albo bezrobotni by sprzatali, poprostu komus zapłacić[przecież nie musi zbierac po jednej , tylko zgrabić i do specjalnego pojemnika wywalić np 1x - 3x dziennie z trawników, bo chodnik to juz niekulturalni właściciele brudzą i powinni płacić kary albo sprzątać]

Posted

rok w rok na wiosnę jest dokłanie to samo :shake: Wszyscy narzekają na to, że psiaki brudzą ;)

Ja jestem jak najbardziej za sprzątaniem po swoim psiaku, tylko uważam że miasto powinno się zająć sprawą pojemników na odchody. Nie wyobrażam sobie spaceru 3 godzinnego (bo na krótsze żadko chodzimy) z kupką w kieszeni :angryy: Wszyscy się obużają i straszą karami, ale na śląsku nie spotkałam ani jednego pojemnika na odchody; w Krakowie zobaczyłam aż 3 :shake:

W zeszłym tygodniu będąc na rynku widziałam spacerującą panią z psiakiem, który centralnie na środku chodnika się załatwił. Pani nie sprzątnęła po psiaku, ale w pobliżu nie było żadnego kosza, poza tym w centrum miasta na prawdę nie ma terenów zielonych gdzie można by na spokojnie wyjść z psiakiem.

I teraz zastanawiam się nad zasadnością pomysłu karania właścicieli psiaków. Koszt zakupu pojemników wydaje mi się, że znacznie przekroczy koszt wywozu 20 ton odchodów (dane z Łodzi). Gdzie tu logika ? No chyba, że się mylę.

Posted

efra w Krakowie widziałaś 3 pojemnikina psie odchody? :crazyeye: ja tam mieszkałam od urodzenia i nigdy nie spodkałam żadnego...

Ja sprzątam po swoim psie odchody i... nie ma koszy na naszym osiedlu bo są domki jednorodzinne :angryy: To gdzie mam wyrzucić te odchody? jedynie wejść na plac zabaw i tam wywalić, ale jest od niedawna zakaz wprowadzania psów... :roll: Ja teraz będe pisać do burmistrza miasta Wieliczka aby coś zrobić z tym i oczywiście postawić pare koszy na psie odchody.

Posted

Ludzie, szlag mnie zaraz trafi jak jeszcze raz przeczytam haslo:

pajemnik na odchody!:angryy:

Kurna, od ponad 3 lat sprzatam po moim psie i nie przeszkadza mmi brak pojemnikow na odchody, specjalnych woreczkow i jeszcze specjalniejszych lopatek!

Moj pies robi zwykle koopy, ja je zbieram w zwykle torebki foliowe i wrzucam do zwyklych koszy na smieci.

Jak ktos nie chce zbierac to powod zawsze sie znajdzie, wiec mi tu nie wypisujcie, ze ja bym zbiaral/a jakby byly pojemniki (ale na szczescie ich nie ma wiec nie musze, (przyp.aut.)

[SIZE=2]EOT.

Wrrrr.

Posted

Mysha792 pojemniki spotkałam spacerując bulwarami Wisły i były (bo nie wiem czy wandale ich nie zniczyli) tylko na niedługim odcinku :shake:

Patiszon rozumiem twoje obużenie, ale prawdę mówiąc to w miejscu gdzie chodzimy na spacerek nawet nie ma zwykłych koszy :shake: i na prawdę nie wyobrażam sobie kilkugodzinnego chodzenia z "niespodzianką" w kieszeni

Posted

Mokka napisał(a):
Ja się nie upieram, tylko zastanawiam się, kto mógłby zabronić wrzucania psich kup do zwykłych śmietników, jeśli sanepid nie ma nic przeciwko, a specjalnych pojemników nie ma.

Też się nad tym zastanawiam... i czytam w "Polityce", że zabronili tego warszawscy radni :diabloti: Podobno przepis ma być zmieniony, jako że jest idiotyczny :cool1:
KUMPELka napisał(a):
W dziecięcych kupach nie ma robaków

Są, w każdej kupie mogą być robaki. I problemem i zagrożeniem nie są kupy i robaki w śmietnikach, tylko kupy na trawnikach i chodnikach! Bo to z tymi mają kontakt dzieci i zwierzęta. Jak żyję nie widziałam kilkulatka, który wyszukiwałby kupy w śmietnikach, a widziałam niejedno dziecko zafascynowane kupą na trawniku. :angryy:
PATIszon napisał(a):
Jak ktos nie chce zbierac to powod zawsze sie znajdzie

Amen

Posted

efra-husky napisał(a):


Patiszon rozumiem twoje obużenie, ale prawdę mówiąc to w miejscu gdzie chodzimy na spacerek nawet nie ma zwykłych koszy :shake: i na prawdę nie wyobrażam sobie kilkugodzinnego chodzenia z "niespodzianką" w kieszeni


Jakos ciezko mi sobie to wyobrazic.:cool3:

Posted

;) Patiszon zapraszam do Krakowa to zobaczysz na własne oczy. Zero koszy :shake: Jest to dość uciążliwe szczególnie latem jak nad Wisłą ludzie rozkładają się z kocykami i grilami a później zostają kupy śmieci :angryy:

Posted

[quote name='efra-husky'];) Patiszon zapraszam do Krakowa to zobaczysz na własne oczy. Zero koszy :shake:

W Krakowie bylam nie raz, nie dwa.

Kosze sa jak w kazdym innym miescie.
Wybacz, ale nie uwierze, ze idac przez Krakow kilka godzin nie spotkasz zadnego kosza.:roll:

Jest to dość uciążliwe szczególnie latem jak nad Wisłą ludzie rozkładają się z kocykami i grilami a później zostają kupy śmieci :angryy:


Uciazliwi to sa ludzie, ktorzy po biwaku nie racza po sobie posprzatac.
Ja bym tu na kosze nie zwalala.

Posted

Patiszon,przerabialiśmy to w tem. Smierdząca sprawa czyli kupki naszych milusińskich.W Krakowie moja S.M.grodzi stalowymi płotkami każdy trawnik żeby nie weszło ani dziecko,ani pies.Koszy na osiedlu NIE MA.Sanepid napisał że można wyrzucać do zwykłych,ale niech mi je postawią.Specjalne na psie kupy są na plantach i jeszcze w kilku miejscach,co jak na Kraków to trochę mało.Moje psy załatwiają się na skwerku,gdzie jest 1 kosz bez dna od roku.

Posted

PATIszon napisał(a):

Uciazliwi to sa ludzie


I tu się w pełni z tobą zgadzam. A wracając do sprawy koszy - jak najbardziej w mieście są, ale ja z psem raczej po mieście nie spaceruję.
Na spacery wychodzimy nad Wisłę i raczej nie pod Wawel (bo tam jest lepiej z utrzymaniem czystości). Od ponad roku wychodzę z moją sunią i muszę powiedzieć, że jak do tej pory to żadnego kosza tam gdzie spacerujemy nie spotkałam :shake:

Posted

U mnie na osiedlu są specjalne kosze ale niestety nikt z nich nie korzysta a jedynymi rezydentami są kupy mojego psa :roll: Więc mówienie że jak będą kosze to obywatele dostaną skrzydeł jak w reklamie Red Bulla i zaczną sprzątać, jest wyssane z palca bo problem nie polega na braku sprzętu ale chęci.To że komuś nie przeszkadza kupa czy to na chodniku czy na trawie to coś jest u niego nie tak z poczuciem estetyki. To przerażające że ludzie przyzwyczajają sie do robienia syfu wokół siebie i nie dbają o to z czego chciałby skorzystać inny. To wstyd że nadal jesteśmy postrzegani jako naród flejtuchów (niestety czasem słusznie). Nic dziwnego że pojawia sie coraz więcej miejsc gdzie psów nie można wpuszczać. Psiarze sami się o to proszą a potem mają pretensję że Azorek nie ma gdzie się załatwić. Tak się składa że niektórzy chcieliby czasem się przejść po trawie i popatrzeć na słońce a nie gapić się po nogi. :shake:

Posted

a u nas w parku zrobili psią ubikację, oczywiście nie każdy piesek lubi się tam załatwiać ale myslę że to i tak postęp. To olbrzymia piaskownica z róznymi korzeniami itp

Posted

lothia napisał(a):
myślę że dość rozsądne i napewno łatwiejsz w egzekwowaniu byłoby dać nieco wyższe podatki za psa i za tą kasę albo dozorca albo bezrobotni by sprzatali, poprostu komus zapłacić[przecież nie musi zbierac po jednej , tylko zgrabić i do specjalnego pojemnika wywalić np 1x - 3x dziennie z trawników, bo chodnik to juz niekulturalni właściciele brudzą i powinni płacić kary albo sprzątać]

moja mama twierdzi tak samo:p albo przynajmniej dac 50pln wiecej dla dozorcow!!
a ja dzis bylammile zaskoczona...idac z psem zobaczylam swoja dozorczynie jak z grabiami zasuwa po wszystkich trawnikach i zgrabia kupy:crazyeye: oby tak dalej !!!!:multi: jak to zobaczylam to az posprzatalam po swoim :cool1: mialam reklamoweczke z resztka karmy po wczorajszym spacerze z psem wiec resztke smakolykow dalam psu a ja ladnie sprzatnelam kupke i wywalilam do zwyklego komtynera:oops:
u mnie na osiedlu jest starsza pani ktora po psie sprzat ajuz ladnych pare lat mysle ze jak by byly specjalne kosze to ludzie chcetnie by sprzatali (nomoze nie wszycy ale czesc napewno) ;)

Posted

evaxon napisał(a):
mysle ze jak by byly specjalne kosze to ludzie chcetnie by sprzatali (nomoze nie wszycy ale czesc napewno) ;)


Guzik prawda, znaleźliby inna wymówkę ;)

Posted

Mokka napisał(a):
Guzik prawda, znaleźliby inna wymówkę ;)

haha no nibytak ale jest wiele osob krore chca sprzatac po swoich pupilach ale nie maja dostepu do specjalistycznych pojemnikow na psie odchody i na woreczki ...:roll:

Posted

evaxon napisał(a):
haha no nibytak ale jest wiele osob krore chca sprzatac po swoich pupilach ale nie maja dostepu do specjalistycznych pojemnikow na psie odchody i na woreczki ...:roll:


jeśli chodzi o pojemniki - wrzucamy do zwykłych śmietników. Już jakiś czas temu zostało ustalone, ze tak można.

W to zaś, że brak dostępu do woreczków nie pozwala ludziom sprzątać, to ja przepraszam, ale nie uwierzę. :diabloti:
Rozumiem, że kogoś nie stać na kupno specjanych woreczków w sklepie zoologicznym (choć ja potraktowałabym ten zakup tak samo, jak każdy inny wydatek na zwierzaka- jest obowiązkowy, skoro zdecydowałam się na psa), ale zakupy chyba gdzieś taka osoba robi, prawda? Zazwyczaj zakupione dobra tacha do domu w reklamówkach - ot i problem woreczków rozwiązany. :diabloti:

Posted

lothia napisał(a):
myślę że dość rozsądne i napewno łatwiejsz w egzekwowaniu byłoby dać nieco wyższe podatki za psa i za tą kasę albo dozorca albo bezrobotni by sprzatali, poprostu komus zapłacić


Pod warunkiem, że wszyscy właściciele psów płaciliby podatki. W przeciwnym wypadku znowu dostałoby się takim "naiwnym" jak ja, którzy płacą to 45 PLN na rok, a do tego sprzątają po psie i nie potrzebują do tego specjalnych koszy/darmowych łopatek i woreczków.

A odnośnie koszy - w Bytomiu dawno temu postawiono kosze na psie kupy na głównym placu i wybiegu dla psów. Kosze dość szybko zniknęły.

Posted

evaxon napisał(a):
haha no nibytak ale jest wiele osob krore chca sprzatac po swoich pupilach ale nie maja dostepu do specjalistycznych pojemnikow na psie odchody i na woreczki ...:roll:




Aaaaaaaaaaaaaaa :wallbash:

Posted

PATIszon napisał(a):
Aaaaaaaaaaaaaaa :wallbash:

:lol: bez nerwow ... z tymi woreczkami to przesadzilam ale z koszami nie!bo nawet jak mozna do zwyklych wywalac toone musza byc ..:roll: u mnie na osiedlu hmmm... no bywaja ..ale na wielu osiedlach nie ma a kup po kieszeniach ludzie nie beda nosic :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...