madziara1983 Posted August 4, 2006 Author Posted August 4, 2006 paula_z napisał(a):Boze, sodomia i gomoria :angryy: Wstretny babsztyl, wez jej :mad: daj nauczke :evil_lol: Jak reka? Ugryzl Cie ten burek? Grubemu nic sie nie stalo na tych schodach? Trzymajcie sie. Reka rozwalona, żaden mnie nie ugryzł.Rozwaliłam reke o kolczatke i rozwaliło mi ię odtkowo to mijsce co rano czoraj skaleczyłam. Grubemu nic się nie stało.Tz nie wygląda jak by mu cos było. Quote
Igusia Posted August 4, 2006 Posted August 4, 2006 Od razu na policję się dzwoni, dostaje mandat. Zakładasz sprawę o atak psa na Ciebie. Ja tak już zrobię jak psiak jakiś zaatakuje, podobna sytuacja miała też u mnie jakiś czas temu. Frodo zjadacz wszystkich psów, poza oczywiście suczkami:razz: ze mną na smyczy został zaatakowany przez psiaka, którego baba próbowała odwołać-hhmmm... "misiek chodź do pańci" Psa zęby mam do tej pory na łydce. A ta baba do mnie, "trzeba było smyczą odgonić"-Fodo na moich rękach(20 kg) to zostały mi tylko nogi:mad: .No aż krzyknęłam: KUR...! Opierdzieliłam, powiedziałam, że dzwonię po policję i zakładam sprawę karną o atak na mnie i mojego psa. Baba się speszyła... Ale podarowałam(głupia ja), następnym razem nie będę darować. Z debilami trzeba krótko, zwięźle i na temat. Ten temat był poruszany już na forum dogo, co robić i jak postępować z takimi przypadkami. Magda, nie Ty pierwsza i nie ostatnia... Ehhhh Quote
madziara1983 Posted August 4, 2006 Author Posted August 4, 2006 shantara napisał(a):No nie tak wszędzie. U mnie na osiedlu ( na Bródnie ) też są wywieszki i nawet czasem SM łapie ludzi a i tak jest rodzinka ( wyglądająca ekscentrycznie ) z dwoma bydlakami, które luzem latają i atakują co się da ( psy, suki ). Miałam już podobne awantury jak Magda, tyle, że zamiast od mojego psa, który jest inwalidą i sobie sam rady nie da, to pieski dostały ode mnie ( z buta, ze smyczy i czego się dało ). Magda postrasz babę policją to może coś to da. U nas nie ma czegos takiego jak wywieszki i nigdy nie będzie. Tu wiekszośc psów jest spuszczana ,prawie wszytskie psy sasiadów biegaja po podwórku . Ale to w wiekszości jakies nie groźne kundelki albo małe jakieś. A z ta kretynka miałam akcje już z poprzednim psem czyli ,zaczęło się jakies 3 lata temu.Przy każdym ataku tego psa na mnie zostawał pogryziony przez mojego Boksia ,az do tej sytuacji co pisałam że krowa stała i czekała az psy rozdziele i poszłam do domu. Policją była straszona już wiele razy ale chyba zgłosze tylko musze się dowiedziec co potzrebne jest i takie tam. Tylko nie wiem czy jak się z aidiotke wezma to znów ja nie bede miała lipy bo GRuby tez bez kaganca chodzi. A ten burek się tak samo rzuca na rowery i ludzi jak i na psy.Wiec kieydś to było zgłaszane w sprawie rowerów bo coś mi swita. Quote
madziara1983 Posted August 4, 2006 Author Posted August 4, 2006 Igusia napisał(a):Od razu na policję się dzwoni, dostaje mandat. Zakładasz sprawę o atak psa na Ciebie. Ja tak już zrobię jak psiak jakiś zaatakuje, podobna sytuacja miała też u mnie jakiś czas temu. Frodo zjadacz wszystkich psów, poza oczywiście suczkami:razz: ze mną na smyczy został zaatakowany przez psiaka, którego baba próbowała odwołać-hhmmm... "misiek chodź do pańci" Psa zęby mam do tej pory na łydce. A ta baba do mnie, "trzeba było smyczą odgonić"-Fodo na moich rękach(20 kg) to zostały mi tylko nogi:mad: .No aż krzyknęłam: KUR...! Opierdzieliłam, powiedziałam, że dzwonię po policję i zakładam sprawę karną o atak na mnie i mojego psa. Baba się speszyła... Ale podarowałam(głupia ja), następnym razem nie będę darować. Z debilami trzeba krótko, zwięźle i na temat. Ten temat był poruszany już na forum dogo, co robić i jak postępować z takimi przypadkami. Magda, nie Ty pierwsza i nie ostatnia... Ehhhh Igusia .Tylko w dużym mieście to jest inaczej bo u was częściej zdazają sie takie rzeczy i cześciej ludzie to zgłaszają. A tu u mnie to ,jak przyjedzie policja .To powiedza Pani ,że psa na to smyczy trzeba i takie tam pierdoły i się skończy.Dlatego musze dokładnie się dowiedziec o wszystko.Jak wyglada takie oskarżenie i co jej grozi i jak najlepiej zgłosic. Ehhhhhh użerac się jeszce z jakąś kretynką. Quote
Paula Posted August 4, 2006 Posted August 4, 2006 Magda, przeczytaj sobie ten watek, tam dziewczyny pisza o zasypce Dermatol (acroba post #5), moze to jest to, co w koncu Grubemu pomoze :roll: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28777 Quote
shantara Posted August 4, 2006 Posted August 4, 2006 Skoro z policją nie bardzo da radę to albo jakiś gaz, albo zwykły dezodorant. "Pańcia" pewno spanikuje ale może ją to czegoś nauczy... Quote
madziara1983 Posted August 4, 2006 Author Posted August 4, 2006 shantara napisał(a):Skoro z policją nie bardzo da radę to albo jakiś gaz, albo zwykły dezodorant. "Pańcia" pewno spanikuje ale może ją to czegoś nauczy... Ten gaz to chyba na nia lepiej...........:mad: Quote
madziara1983 Posted August 4, 2006 Author Posted August 4, 2006 Nie miałam dziś dostepu cały dzien. ehhhhh Net mi pada, komp pada,normalnie paranoja. Za oknem tez pada już drugi dzien non stop.Z Grubego łapami tragedia jest bąble na wsyztskich łapach miedzy palcami ,pod spodem koło poduszek bordowe jak nie wiem co. Myłam juz manusanem , dziś skonczylam juz mu dawac krople ale to tez gówno o przedłuzonym dzialaniu ale jutro chyba spróbuje mu posmarowac tym sudocremem bo mam akurat to w domu i kupiłam mu na wzmocnienie odporności leki tez juz. Quote
madziara1983 Posted August 5, 2006 Author Posted August 5, 2006 Witam. U nas nic nowego ,za oknem pada i jakoś zimno troche ,komp tez pada. Łapy dalej czerwone. Jak tylko rodzice rozłoża dywany bo ściane malowali to posmaruje mu tym sudocremem te łapy.Kufa tez czerwona. GRuby sie rozbestwił jak nie wiem co ,zrobił sie cholernie nie dobry,szaleje tylko ciągle i mu odbija........:shake: A ja siedze i wystawiam nadal aukcje rózne.... Quote
madziara1983 Posted August 5, 2006 Author Posted August 5, 2006 Witam. Własnie przed chwila dzwonił do mnie nasz Wujek Igor ,zapytac się o Hekcia .Jak się czuje i jak tam z chodzeniem ;-) Kochany ten nasz doktor. ;-) U nas nic nowego ,nadal pada i zimno. Hektor szaleje jak posrany.Rzuca się na wszytskie psy....ehhh Jutro chyba pójde poszukac tego faceta od szkolenia ,żeby pójśc z Padalcem na kilka lekcji chociaż.Tylko nie wiem gdzie on mieszka dokładnie ,mam nadzieje , ze uda mi sie jakos dotzreć do niego...ehhhh Mu sze iśc do jakiejś pracy do puki skzoły nie ma.Tylko sie boje jak rodzice sobie z nim poradza bo terroryzuje ich w domu ostro, najgorzej bedzie z zejściem po schodach bo nawet mi to sprawia problem ,a juz nawet nie wspominam co to będzie jak rzuci sie na jakiegos psa, nawet ja go nie moge utzrymac ,a za każdym razem on staje do góry na dwie łapy i ztreba go na rece podnieśc bo sie na plecy przewraca .Jak koń robi. Nawet ja mam z tym kłopot ,a rodzice to skzoda gadac nie ma szansy ,że go ktos podniesie i troche się boje nawet chyba bardzo .Ale jakos musze oddac dla Przyjaciel Koni dług i to co pozyczy lam na wyjazd ,a troche tego jest wiec musze pracy poszukac....ehhhh I ze szkoła wsyztskie papierki po załatwiac..... Quote
madziara1983 Posted August 6, 2006 Author Posted August 6, 2006 Witam wszystkich. Kurde wiecie co jak Gruby miał operacje to upały były jakies z afryki ,a jak teraz do domu wrócilismy i Gruby ma pływac to do cholery 4 dzien leje deszcz na dodatek non stop leje.....jakas paranoja chyba....Ehhhhhhhhhhh Gruby szaleje jak nie wiem....normlanie diabelskie nasienie z niego jak cholera.... Teraz lezy za mną i marudzi bo nikt się z nim bawić nie chce.....On zaczyna wyprawiac takie rzeczy normalnie ,ze mój poprzedni pies ze zdrowymi łapami taknie robił.Skacze po łózkach ,fotelach ,przewraca się biegnie dalej,szaleje jak porabaniec....normalnie szok.Przeciez ja zawału dosatwne przez te łapy jesgo.A lewy skok to normalnie rozsypka jest.Musi go boeć czasem bo dośc czesto go liże. AAA nio i wiecie co chyba nam nuzyca idzie bo zauwazyłam juz kilka bardziej rzeżedziałych miejsc na sierści,tak samo jak miał jak go wziełam.Na jednej nodze ma chyba z 5 takich miejsc gdzie juz jest zadsza sierść i takie kropeczki jak by mu mole wyryzły miejscami.Mam nadzieje ,ż enie. Dodam mu jescze drugi lek na odporność tz vitalin to na skóre i na odpornośc ,wczesniej tez dostawał to i po tygodniu zaczęła mu sierść odrastac już ładnie i szybko.A moja matka wczoraj stwierdziła,ż eja głodze psa bo mu daje tylko 2 kubki karmy dziennie,normalnie parodja ,a to ze dostaje sto innych dodatków i smakołyków to juz się nie liczy......ehhhhhhh Quote
madziara1983 Posted August 7, 2006 Author Posted August 7, 2006 Witam. U nas nic nowego ,zimno i pada.Siedzimy w domu i wystawiamy aukcje.....Hektor przegina okropnie lewy skok, tragedia tylko sram jak patzre jak on idzie. Łapy przemywamy po każdym spacerze bo ciągle desz i deszcz....Zaraz posmaruje sudocremem. Quote
madziara1983 Posted August 8, 2006 Author Posted August 8, 2006 Witam Ludki. U nas lipa.Chciałam pojechac z Grubym żeby gdzies po pływała a tu do cholery juz cały tydzeń leje i zimno. Moi rodzice tez załamani bo pomalowali chate i wszystko od dachu mamy zalane..... Od wczoraj jest powódz w mojej okolicy. Paranoja jakaś a tydzień temu jeszce trawa była spalona i sama ziemia zamiast trawki. *******ca można dostać z ta pogoda. Siedzimy w domu cały czas wychodzimy tylko na krótkie spacerki.....ehhhh Może się coś poprawi za kilka dni i Hektor jescze bedzie mógl popływać. Bo jakos musi choc troche się poruszac w koncu...... Quote
madziara1983 Posted August 8, 2006 Author Posted August 8, 2006 paula_z napisał(a):Magda, a jak z kasą? Masz na karme? Tak karme zamówiłam ale 6kg royala i 5kg eukanuby. Eukanube to zawsze mniejsza zamawiam bo z tej eukanuby to sa tez puszki i mu na przemian daje z puszka czasem ,no i ogólnieto mniej jej idzie niz royala. A royala zamowiłam 6kg bo akurat byl w duzej promocji ,no i nie uzbierałam na 14kg.Ale 6 tez się opłacało bo było taniej.Wiec narazie karme mamy. Jawystawiam teraz aukcje i mysle ,że może cos uzbieram. Pytałam weta o leki na odpornośc. Kurde kazał mi kupic takie tabketki ponoc bardzo silnie pobudzaja układ odpornościowy bo to po cięzkich operacjach i takie tam, tylko cholera drogie ,chyba z 70 zł.Musze poczytac o nich. Narazie troche się boje o nuzyce ,bo na jednej łapie Gruby ma kilka miejsc troche wyłysiałych i tak patzre codziennie czy bardziej nie wypada.Wygląda jak by mole wygryzły .Takie dziurki w sierści. Łapy też przesrane ,ciągle bomble i ciągle leje deszcz i się babra.Na kufie pryszczyki i czerwone. Ale z tym arazie nic nie zrobie. Quote
Paula Posted August 8, 2006 Posted August 8, 2006 Kup mu te leki odpornosciowe, to bardzo wazne, zreszta sama to wiesz. Nuzeniec atakuje wlasnie przy spadku odpornosci. Ja narazie mam dol finansowy, nic Ci z hajsem nie pomoge :shake: Policz na ile mu mniej wiecej karmy wystarczy. Quote
Paula Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Magdzie padl komp :placz: : dysk, karta graficzna i monitor :angryy: Rozmawialysmy, jak go naprawiala, no i juz wiadomo, ze zdechł zupelnie :grab: Jutro sie odezwie z kafejki. Quote
madziara1983 Posted August 10, 2006 Author Posted August 10, 2006 witam ludki, jestem w kafejce ale tylko na 5 minut bo Gruby sam został w domu... U mnie masakra, dysk twardy spalony,wszytskie dane utracone,włącznie z pracą ,która miałam komisyjnie bronic w sierpniu bo w czerwcu byłam w wawie....niezła lipa.Więc szkoła też do tyłu. Dysk napewno spalony, karta graficzna uszkodzona i monitor....nieźle.Zakup dysku w moim wypadku graniczy z cudem teraz....zajebiś*** kur** Chyba mnie szlak trafi. Gruby całkiem dobrze tylko ten skok lewy tragiczny ale uważam jak moge na niego. Te miejsca łyse wolno się powiększają, na dniach kupie mu ten lek na odpornośc....ehhhh Na moich aukcjach też kilka rzeczy sprzedałam za grosze ale zawsze to grosze... ;-) Quote
madziara1983 Posted August 12, 2006 Author Posted August 12, 2006 witam.Ludki u nas tragedia,nadal nie mam dostepu do netu ,komp zepsuty.....narazie lipa. Hektor ma silne zapalenie na kufie ,na faflach całych i dziasłach.Tragicznie to wyglada przed wczoraj wieczorem miał cały pysk spuchniety, normalnie szok.... ;-( Smaruje mu tym vagothylem co wtedy kiedys smarowałam i lorindenem. Ale nie wiele pomogło ,dzis jakos mniej zaognnione było.Zobaczymy wieczorem....ehhhhhhhhhhh Quote
Paula Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 Rozmawialam wlasnie z Magda, moze bedzie miala dostep do netu na dniach :multi: Gruby ogolnie dobrze, tylko spuchly mu te bable na kufie i brodzie, zrobily sie strupy i leci mu krew :-( Magda dostala prace :multi: Maja troche problem z Hekciem, jak Magda jest w pracy, bo jak wiemy to wymagajacy osobnik :cool3: a rodzice sobie z nim srednio radzą. Reszte napisze Magda, jak uda jej sie naprawic komputer albo niedlugo z kafejki. Quote
madziara1983 Posted August 21, 2006 Author Posted August 21, 2006 Witam Ludki. eehhhhhhhhh Długo mnie nie było. Miałam przeboje. Spalił mi się komputer wiec utraciłam wszystkie dane... ;-( Poxniej jak załatwiłam kompa to cholera net się zepsuł i dopiero od dziś mam neta ale nie wiem na jak długo ;-( Bo jakies awarie ciagle są....ehhhh Juz wam pisze co u nas. Ja pracuje narazie na markecie ,własnie wróciłam z pracy dlatego nie miałam czasu żeby do kafejki chodzic. Z kasa ogólnie lipa mam do zapłaty rachunek za tel prawie 400zł za pobyt jescze w warszawie ehhhh.Wiec cała wypłata pójdzie na rachunek i cholera wie jakie odsetki ;-( Z Grubasem nawet wszytski tfu tfu dobrze tz z łapami ,nie kuleje ani żadne takie. Tylko mamy problem zatopia. Kufa i broda to tragedia , babel na bablu bordowe ,peka i puchnie niczym sie nie goi ,dzis na markecie spotkałam mojego weta to pogadałam z nim i powiedział żeby dac steryd jak nic nie pomaga.Wiec nie zaciekawie to wygląda. Miedzy palcami ez nie ciekawie ale nie tak mocno jak na kufie i brodzie.... paranoja normalnie,a tu zaraz znów karme tzreba kupic. Przyjaciel Koni dług spłacic ,nawet nie zaczeliśmy ehhh Ogólnie to jakos duzo mam na głowie teraz. Rodzice nie zabardzo sobie radza z Grubym o wyjściu z nim nie ma mowy .Musze się po cichu urywac z pracy w połowie dnia i przyjeżdzać do domu wyprowadzic go bo z nimi nie ma szansy wyjścia. Szaleje jak czubek i ogólnie rzuca się do wszytskich psów...ehhh no i co najgorsze to nie radza sobie że sprowadzeniem go ze schodów. Ja wystawiam ciągle aukcje jakie tylko sie da żeby choc troche kasy zebrac ale jakos opornie idzie..... ;-( Quote
madziara1983 Posted August 22, 2006 Author Posted August 22, 2006 Witam Ludki. Zaraz ide do pracy. Na noc Grubasowi nasmarowałam całe łapy Grubo ssudocremem ,a tu ku** rano znów trawa cała mokra...ehhhh jak zwykle. Zaraz wytre i zobacze czy zeszło troche czerwone.Jak wróce z pracy to wiecej napisze. Quote
Paula Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Jestes :multi: To dobrze, bo jakbym miala za Ciebie zając sie np allegro, to bym chyba zwariowala:stupid: ja nie wiem, jak Ty to wszystko ogarniasz ;) Wytarmoś Grubasa ode mnie za uszkiem :loveu: Quote
madziara1983 Posted August 22, 2006 Author Posted August 22, 2006 wITAM. U mnie teraz nie za wesoło,Niestety jestem chora,mam znów zapalenie nerek....i prawdopodobnie kamień na nerce...Dziś ledwo żyje, a jutro do pracy znw wiec lepiej żeby przeszło ehhhh zawsze cos się przyczepi,na dodatek mam śledzione powiekszona...paranoja jakaś. U nas znow pada deszcz i ciągle przemywam łapy Grubasowiii...narazie troche osłonił mu te palce ten sudocrem ,zaraz znw posmarujemy... Quote
Faro Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 W czy przemywasz mu łapy ? ja mojemu przymywam po spacerze roztworem nadmanganianu potasu ( proporcje tak by roztwór był rózowy), dokładnie osuszam zwłaszcza przestrzenie miedzy palcami i miedzy poduszkami i smaruję sudocremem . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.