Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

oj , a nie prościej było kupić go na miejscu (niemozliwe by nie było w lecznicy - chyba , ze wielka róznica w cenie) a wysyłanie w taki upał....też troche ryzykowne.
Nie pytaj listonosza tylko sprwdź na poczcie, gdzie odbierasz paczki , bo pewnie szedł jako "mała paczka" - moze tam leży i dopiero po "odlezeniu 2 tygodni zostanie zwrócony do punktu nadania jako nieodebrana przesyłka :mad:

Posted

Faro napisał(a):
oj , a nie prościej było kupić go na miejscu (niemozliwe by nie było w lecznicy - chyba , ze wielka róznica w cenie) a wysyłanie w taki upał....też troche ryzykowne.
Nie pytaj listonosza tylko sprwdź na poczcie, gdzie odbierasz paczki , bo pewnie szedł jako "mała paczka" - moze tam leży i dopiero po "odlezeniu 2 tygodni zostanie zwrócony do punktu nadania jako nieodebrana przesyłka :mad:


Jasne ,że prościej było kupic ale my nie mamy kasy na wizyte u weta ,a co dopiero na taki lek.A ja miałam arthroflex w domu ,kupiony juz wczesniej. Na poczcie sprawdzic nie moge bo to nie ma mnie paczki przychodza ,a ja niegdzie nie wyjde bo psa nie moge zostawic samego na 5 minut. Listonosz jest ok, obiecała,że bedzie sprawdzał codziennie czy czegos nie ma. A gdyby lezała na poczcie to by avizo było w skrzynce napewno.A to już nie pierwsza przesyłka, która do mnie idzie i tyle czasu to trwa.Gdyby to na mnie było i tu bym mieszkała to bym zrobiła im jazde na poczcie.

Posted

Bylismy własnie na spacerku,masakra znów za oknem .Gruby sie strasznie meczy i kurde kuleje troche. A jutro do weta, jak będzie taka pogoda to masakra bedzie,na dodatek nadal nie mamy transportu .Listonosz był przed chwila ,przesyłki nadal nie ma......

Posted

Wiecie co ludki ja to się zastanawiam czy arthroflex po tylu dniach w takich temperaturach bedzie zdatny do uzytku.Przeciez to naturalna odzywka.Ma bardzo krótka date wazności nawet.....bardzo sie wkur*** jesli cos z tym bedzie nie tak ,a nie daj Bose dla poczty żeby data przyjecia u nich była duzo wczesniejsza niż dostarczenia do mnie bo pójde tam i każe im to wypic.

Posted

"Wiecie co ludki ja to się zastanawiam czy arthroflex po tylu dniach w takich temperaturach bedzie zdatny do uzytku.Przeciez to naturalna odzywka.Ma bardzo krótka date wazności........."

- data ważności jesli kupujesz "świeży" to krótka nie jest (ponad rok), ale jest wyraźna informacja , ze należy przechowywac w suchym i chłodnym miejscu (ja w takie upały trzymam butelkę w chłodziarce).
Szczerze mówiąc, ja po wędrówce preparatu tyle dni i w takie upały nie podałabym swojemu Piratkowi - zwłaszcza jeśli była juz wcześniej napoczęta

Posted

[quote name='Faro']"Wiecie co ludki ja to się zastanawiam czy arthroflex po tylu dniach w takich temperaturach bedzie zdatny do uzytku.Przeciez to naturalna odzywka.Ma bardzo krótka date wazności........."

- data ważności jesli kupujesz "świeży" to krótka nie jest (ponad rok), ale jest wyraźna informacja , ze należy przechowywac w suchym i chłodnym miejscu (ja w takie upały trzymam butelkę w chłodziarce).
Szczerze mówiąc, ja po wędrówce preparatu tyle dni i w takie upały nie podałabym swojemu Piratkowi - zwłaszcza jeśli była juz wcześniej napoczęta

Zobaczymy jak będzie wyglądał o ile dojdzie........:mad: :mad: :mad: :mad: Tam nie tylko arthroflex był.....:mad: :mad: :mad:

Napoczety nie był .Ale to chyba bez znaczenia bo i tak nie foljują samej butelki tylko dają nakrętke.....ehhhhhhhhhhh wkurw**** jestem bardzo mocno........:mad: :mad: :mad:

Posted

Elo ludki. Byliśmy dzis w Elwecie u Dr na kontroli. Nawet fajnie było. Dr powiedział,że z Hektorem wszytsko w porzadku jest.Ogladał tez dziure w brzuchu Hektora ,która ma od dziś rano i nie wiadomo z kąd się wzieła...Powiedział,że wygląda jak by ze śrutu dostał.....:-o Kazał odkaxić tylko i patrzyc co będzie.Za tydzień mamy jeszcze jedną wizyte na sggw. Dziekujemy dziś bardzo mocno dla Tanitki za pomoc i transport dop Elwetu i spowrotem .I dziękujemy Fifuni za pomoc finansową.

Posted

:bigok: :calus: dla Tatiany i Doroty za pomoc.



Magda zapomniala napisac, ze artroflex w koncu dotarl. Jutro skladam reklamacje na poczcie, bo to juz chyba czwarty raz, jak priorytet przychodzi po tygodniu :mad: Lek sie chyba nie popsul, na poczcie lezy od 12.07, a ja dopiero dostalam dzisiaj awizo :-o Ja im dam :mad: :evil_lol:

Posted

Witam wszytskich.Tak z tą poczta to jużmnie szlak trafia jak cholera,chyba ostro przesadzają. JUż mnie to wkurzyło naprawde mocno. Ale wkońcu dotarło bo już ,zakładałam że nie dotrze wcale. Ludki no i po kolejnej wizycie jestesmy.Ale czas leci szybko.Za tydzień w srode jescze podanie Hilaganu i kontrola u okulistki....ehhhh

Brakuje nam troche kasy, bo musimy Przyjaciel Koni spłacac dłuć chociaż po troche bo to kupa kasy ,no i karma się kończy.Narazie nie mam pomysłu, dobrze ,ż eudało się ta aukcje wystawić na Pauli konto to zawsze jakiś grosz jescze wpłynie.Ja narazie na swoje nie wystawiam dopuki się allegro nie od czepi odemnie.

Posted


madziara1983
U nas z Grubym jest troche inaczej bo Gruby oprocz czerwonych miejsc miedzy palcami ma lapy pod spodem bordowe obok poduszek


Mój pies miał podobny problem, u niego stwierdzono grzyb z rodziny Malassezia , między paluchami miał brązowy nalot (wydzielinę) o zapachu "śmierdzacego sera", stosowaliśmy Dermatisan antypioderm oraz Manusan z dobrym rezultatem, niestety przy spadku odporności, a także przy dużej wilgotności (deszcze, rosa) wszystko wraca.

Może zasugeruj lekarzowi, że to mogą być grzyby z rodziny Malassezia.

Posted

U nas to nie grzyb, już rozmawiałam z wetem o tym.Tez była taka opcja przez chwile ale wykluczyli. U GRubego to jest tak,że tam nie ma nic, ani wydzieliny ,ani nalotu ani zapachu .Zupełnie nic ,tylko nagle mu się jedna łpa najgorzej przednia prawa robi bordowa pod spodem jak ogień to wygląda jak normalne ,zwykłe poparzenie. Jak się człowiek opachy i się robi plama czerwona to Grubemu identycznie. Czasem samo znika i ma prawie białą skóre.A czasem w 2 minuty się robi i nie chce zejśc. Fakt rosa i mokre pogarsza zaczerwienienie.Wtedy się to robi wilgotne i tzreba wycierać dokładnie.Cholera wie co to.Mieliśmy pójśc do dermtologa ale już nam kasy nie starczy.Może jak wróce do domu to zniknie...ehhhhNa to licze..

Posted

Co do tej odporności jescze.To własnie ja tak myśle ,że jak wróci mu odpornośc to moze to skórne kłopoty się skończą lub chociaż zmniejsza .Bo przeciez on w ciągu dwóch miesięcy miał kilka razy narkoze ,a to wyciencza organizm tym bardziej przy takiej pogodzie przez ostatnie dni.Dziś ta łapa pod spodem wygląda np.dośc dobrze nie jest ani łapdna ni bardzo brzydka jak narazie.

Posted

Byłam ostatnio u mojego weta i była wasza puszka na zbiórke pieniązkow,ze zdjeciem małego i od razu go poznałam.Powiedziałam wetowi ze znam jego historie troche z forum.On stwierdził ze ludzie wrzucają do waszej puszeczki,może ta kasa was troche podratuje,bo już było sporo.

Posted

ajcka napisał(a):
Byłam ostatnio u mojego weta i była wasza puszka na zbiórke pieniązkow,ze zdjeciem małego i od razu go poznałam.Powiedziałam wetowi ze znam jego historie troche z forum.On stwierdził ze ludzie wrzucają do waszej puszeczki,może ta kasa was troche podratuje,bo już było sporo.


KUrcze no właśnie mi sie przypomniało o tych puszkach.Trzeba je pozbierać i zobaczyć co się zebrało.GRubas to już słynny w całej stolicy heheh A on taki charakterystyczny ,że każdy kto go widział to go poznaje ;-)Nie długo chłopak będzie autografy dawał ;-) Narazie wydatki ,które nas czekają to wizyta w śode na podanie Hialganu i kontola u okulistki.No i karma nam się kończy ale na jakiś tydzień chyba jeszcze starczy .Tz dobrze by było... ;-)

Posted

A może weterytnarz podałby mu w zastrzyku lek podnoszący odporność, mojemu psiakowi taki lek bardzo pomógł, bo zwiększył skuteczność antybiotyku. Nie pamiętam jak nazywał się ten lek, ale otrzymał go dwukrotnie w odstępie 24 godzin. Doradził nam to lekarz z Akademii Medycznej i pomogło.

Posted

Ja mu podaje tabletki na odpornośc.Tz zaczełąm jakiś tydzień temu.Jak rozmawiałam z wetem o kuracji na odporność to raczej nie polecał tylko powiedział,żebym dała mu już spokuj.Gruby narazie bierze jeszce troche leków,to może dlatego no i w środe znów premedykacja,.Narazie nic nie wymyslam,ale jak tylko skończą się te najwazniejsze rzeczy do leczenia to napewno dam mu kilka zastrzyków na odporność.Wirus z oka tez jest między innymi ze spadku odporności.A teraz jak minie 6 tygodni od operacji to ja dopiero musze go poszczepić i takie rzeczy pozałatwiać...ehhhh Troche tego wszystkiego jest nie wiadomo za co się brać z tym Grubasem.

Posted

Dzieki Lisi za ciepłe słowa:loveu:

Własnie wstalismy, już goraco się robi ehhhh.Znów ta pogoda. Gruby własnie je sniadanie,zaraz jak toz zwykle rano ,wszystkie leki po koleji trzeba dać.I dopiero chwila spokoju. Gruby lezy i coś marudzi mi tu....chyba też się wkurza ,że znów jest goraco....

Posted

to może okryj go ręcznikiem zmoczonym w zimniej wodzie, moje psiątko bardzo lubi taki okład, ja jeszcze spryskuję go wodą ze spryskiwacza;)

Posted

Lisi napisał(a):
to może okryj go ręcznikiem zmoczonym w zimniej wodzie, moje psiątko bardzo lubi taki okład, ja jeszcze spryskuję go wodą ze spryskiwacza;)


Lisi z Hektorem i woda to mamy mały problem chyba nawet duży.Prawdopodobnie poprzedni właciciele go zmuszali do kąpania albo coś mu zrobili zwiazanego z wodą. Bo jak go zbarałam to przez pierwsze 2 miesiące uciekał od miski z woda poprostu robił jazde na cały dom jak widział miche z woda. Musiałam go rosołem poic ,a póxniej do wody rosołki dolewac żeby pił bo nie pił wcale ;-( Ale póxniej sam podszedł i się napił to zaczełąm sprawdzac jego reakcje na wode w innej postaci typu w wannie np.To już była tragedia ,agresywny się robił ,warczał itp. No ale daliśmy rade ,teraz da sie postawić wannie i umyć i cały czas stoji jak sparaliżowany,nawet nie mruga ;-) ALLLLEEEE co do spryskiwacza to jeszce nie znalazłam sposobu żeby białej goraczki nie dostawał hehehe ;-) A jak go ręcznikiem obłoze to on się cieszy ,że zabawa i gryzie ręczniki.... Teraz właśnie poszedł poleżeć na balkonie troche.

Posted

Mój pies też wody bardzo nie lubi, ale spryskiwacz i mokry ręcznik "to jest to";) , z kapielą też mam problem, bo on waży 45 kg, a ja jestem sama.

Niestety moje psisko nie trzyma moczu i musi być często kąpane. Ja okładam wannę kosteczkami żółtego sera, za który on by się sprzedał i tak najpierw wkładam przednie, a później tylne łapy. Podczas kąpieli stoi bardzo grzecznie, a kąpiel trwa około 2 godzin, bo ma taki włos.:lol:

Posted

Lisi napisał(a):
Mój pies też wody bardzo nie lubi, ale spryskiwacz i mokry ręcznik "to jest to";) , z kapielą też mam problem, bo on waży 45 kg, a ja jestem sama.

Niestety moje psisko nie trzyma moczu i musi być często kąpane. Ja okładam wannę kosteczkami żółtego sera, za który on by się sprzedał i tak najpierw wkładam przednie, a później tylne łapy. Podczas kąpieli stoi bardzo grzecznie, a kąpiel trwa około 2 godzin, bo ma taki włos.:lol:



hehehehe u nas z wanna to już opanowane,Gruby się nawet nie wyrywa tylko zceka az go podniose i wstawie heheh Ale spryskiwacz i ręczniki to nie da rady.Jak go spryskam to biała goraczka ,a ręczniki to do zabwy i lata z nimi jak posrany i rozrzuca wszedzie...Nie długo jak wrócimy do domu to musimy zacząć pływanie na te stawy ,zobaczymy jak to będzie teraz to się boje o alergie troche w związku z woda bo z domu to mam 200km do najbliższego dermatologa...ehhh Nie wiem czy Gruby będzie chciał pływac,ja sama do wody takiej tez wejśc nie moge bo mam alergie hehe Ciekawe jak to zrobimy.Ciekawe czy będzie chętny i mu sie spodoba bo mięśnie jakoś rozwijac musi ,a innego sposobu jak pływanie w naszym przypadku nie ma...

Posted

Magda, a jakbyś włożyła ręcznik do lodówki, albo nawet na chwilę do zamrażarki? Tylko z tym ostatnim to uważaj, bo jak on taki wrażliwy, to żeby go ta różnica temperatur nie powaliła, albo żeby mu nie wysiadły nerki... Ja tak zimą wymrażałam pościel na balkonie (dobre na roztocza). Potem zimno było pod nią, że hej!

Posted

Azir ;-) Ale ja czym kolwiek będe chiała go obłożyć to on będzie to gryzł i szarpał.Czy to będzie mokry ręcznik czy zimny .To nie wazne dla niego jak cos lezy czy na nim czy obok czy gdziekolwiek w domu to do zabwy lezy.HEHe przed chwilą wyciągnał żarcie z torby i spacerował po domu pokazac ,że ma ;-) Ostanio wzioł ze stołu kostke czekolady i wcale nie zjadł tylko nosił w gębie żeby pokazać ,że ma hehehe My mu w domu kartony do zbawy dajemy bo by milioner nie wyrobił na zabwki dla niego.A kartony to jedyna rzecz,której nie zjada ;-) tylko wypluwa.Każda inna rzecz leżąco w jego zasięgu ,jest do połkniecia.Jak podejde do niego z ręcznikiem to będzie na mnie skakał i sie cieszył że go czyms okładam heheheh On jest inny Gagatek.Trzeba suzkać długo na niego sposobu ,a on na każdego szybko znajdzie.Niewiniątko...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...