Kapsel Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 ageralion napisał(a):Czesiek ale ci sie poszczescilo z domkiem :multi: To samo twierdzę!!! :multi:Jaki z niego szczęściarz. Najpierw trafił na ciocię Soemcię, ni i domek stały jak talala :loveu: Zdjęcia superaste :multi::multi::multi: Quote
magda_z Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Chester, mój schroniskowy ulubieniec :loveu: Szczęśliwy w nowym domu :multi: Quote
Alicja Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 I tak Rybniczanin kolejny zadomowił się w wielkim świecie ;) Quote
chodząca katastrofa Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 Rybniczanin zasnął po dniu pełnym wrażeń. to i ja odpoczną trochę;] Quote
Soema Posted May 10, 2010 Author Posted May 10, 2010 chodząca katastrofa napisał(a):Rybniczanin zasnął po dniu pełnym wrażeń. to i ja odpoczną trochę;] a coście robili?? Skromne te Twoje wypracowania:mad::mad: Quote
Alicja Posted May 10, 2010 Posted May 10, 2010 chodząca katastrofa napisał(a):Rybniczanin zasnął po dniu pełnym wrażeń. to i ja odpoczną trochę;] spokojnej nocki ;) Quote
chodząca katastrofa Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 skromne, bo wieczorami już nie mam siły. Barki mi powyrywa jak dalej będzie się tak intensywnie za psami oglądał. Ale dziś spotkał pudla i to była chyba jego bratnia dusza, bo zachowywali się identycznie;] Jesteśmy już w Warszawie więc Czesiek poznał moich współlokatorów i oni go wytarmosili, wygłaskali a potem cały dzień bawili się z nim piszczącym dinozaurem. Poza tym byliśmy w Parku praskim. Złapał nas deszcz, ale nie zniechęciło nas to przed pogonią za wiewiórką. Czesiek był tak zdeterminowany, że gotów był wejść na drzewo;] Ja wstałam, a on jeszcze chrapie, tylko teraz bardziej konkretnie rozwalił się na łóżku. Poza tym co do Cześka to nie wiem co mu się w życiu przytrafiło, ale bardzo boi się wody;/ Quote
Soema Posted May 11, 2010 Author Posted May 11, 2010 Boi się kąpieli, czy co? My się czasem bawiliśmy w chlapanie, ja robiłam coś w łazience on mnie zaczepiał i szczekał żeby go chlapnąć, on wtedy sprint po mieszkaniu i powrót i się czai, Gamoń :) a w Parku praskim w ten weekend będzie festyn i Fundacja będzie stała, będziecie na weekend? Quote
chodząca katastrofa Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 nie kąpaliśmy go, ale np kiedy chciałam mu dać wody z butelki to odskakiwał i się kulił. Poza tym jak chciałam mu umyć łapy i przysunęłam do nich miskę z wodą to uciekł i bał się podejść, ale jakoś krok po kroku się oswaja. Szerokim łukiem omija kałuże. Jeszcze nie wiem czy zostaniemy na weekend czy może ktoś nas zabierze do wyszkowa Quote
chodząca katastrofa Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 planuję iść z nim na ogrodzony plac zabaw za jakąś godzinę. Mam nadzieję, że nie spotkam straży miejskiej;) Quote
Soema Posted May 11, 2010 Author Posted May 11, 2010 chodząca katastrofa napisał(a):planuję iść z nim na ogrodzony plac zabaw za jakąś godzinę. Mam nadzieję, że nie spotkam straży miejskiej;) U nas nie ma SM:diabloti: jak w mieszkaniu się zachowuje? Quote
chodząca katastrofa Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 w mieszkaniu poza podgryzaniem wszystkich;] jest jak niemowlak. bardzo grzecznie się zachowuje. Chodzi za każdym kto w danej chwili ma coś do jedzenia. Żołądek bez dna. wspomniane wcześniej łapanie wiewiórki;) ps Wróciliśmy niedawno z placu zabaw. Było dość grzecznie;) i uczyliśmy się mnie słuchać, ale jeszcze długa droga do pełnego posłuszeństwa;) Quote
magda_z Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Na tym ostatnim zdjęciu jaki Czesiu grzeczny :loveu: Quote
Soema Posted May 12, 2010 Author Posted May 12, 2010 [quote name='magda_z']Na tym ostatnim zdjęciu jaki Czesiu grzeczny :loveu: A podejdziesz i zacznie tak walić ogonem, że strach :) on jest boski.. nie mogę go odżałować... A spokojnie zostaje sam? Nie otwiera drzwi, nie sika? Quote
magda_z Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 [quote name='Soema']A podejdziesz i zacznie tak walić ogonem, że strach :)? Wiem, wiem... przekonałam się o tym jak jeszcze był w schronisku :D Quote
chodząca katastrofa Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 wszystkie drzwi (poza głównymi oczywiście) są pootwierane. Nie sika. Przynosi sobie tylko jakąś zabawkę i czeka leżąc u drzwi. na zdjęciu grzeczny, ale musiałam się sporo namęczyć żeby wreszcie padł:) Quote
ewab Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Heh, dobre foty. Ta ze ślimakiem the best. Bokserowiroza też mi się podoba. Ale tym razem jestem u Czesia interesownie. Wybaczcie [FONT=Tahoma] http://www.dogomania.pl/threads/185518-Mała-suka-i-jej-7-szczeniaków-pilnie-potrzebuje-choćby-DT.-Grozi-im-kielecki-schron-([/FONT] [FONT=Tahoma]Proszę choć rozsyłajcie wątek.[/FONT] [FONT=Tahoma][/FONT] Quote
chodząca katastrofa Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Ostatnio byłam trochę zalatana i tu nie zaglądałam, ale mam wieści;) Czesiek tydzień temu w piątek został odjajczony i wrócił już do siebie, a nawet powiedziałabym, że jest "gorzej" niż było;) Jednak po 4 tygodniach spędzonych u nas liczy się z naszym zdaniem, aczkolwiek trudno mu zaakceptować, że nie zawsze mamy ochotę na jego super extra zabawę pt "czy jak ugryzę cię mocniej to będzie jeszcze fajniej?";) Weterynarz kazał Cześka nie przekarmiać, bo pomimo jego lekko odznaczających się żeberek jest w bardzo dobrej kondycji. Chociaż on dużo spala więc jakiekolwiek utuczenie nie wchodzi w najbliższym czasie w grę. Czesiek pięknie biega, daje susy jak siemasz. Szczeka głośno;) Gryzie i tłucze wszystko co popadnie. Jest maksymalną łamagą. Zarzuca tyłkiem na wszystkie meble, które mija. Przejawia wielką dezaprobatę kiedy budzę go rano na siku. Został na razie w Wyszkowie, na wszelki wypadek żeby być blisko weterynarza po zabiegu, bo jego apatyczny stan nas trochę martwił. Dlatego też kursowałam w tym tygodniu wyszków-warszawa-wyszków żeby trochę z nim posiedzieć. Jednak już wczoraj był w rewelacyjnej formie a dzisiaj dokazuje mojej mamie. O dziwo bardzo lubi wodę z wanny. Nie chce wychodzić w czasie deszczu. Reaguje na niego jak poparzony. Zresztą on generalnie jest ciekawski, ale dość strachliwy. Ostatnio wyemigrował do drugiego pokoju na widok zapalonej zapalniczki. Przygotowałam łóżkową sesję zdjęciową, ale dopiero jutro wieczorem ją zaprezentuję bo zostawiłam w domu aparat.;] Quote
Soema Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 No to czekamy na zdjęcia ;) dobrze że ciachanko już za nim :) Quote
chodząca katastrofa Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Jajeczka już prawie zagojone. Szwy zdjęte. Czesiek wariat niezmienny:) Waga obecna: 33kg;) Większość zdjęć jest jeszcze sprzed operacji, ale zarówno przed jak i po Czesiek ma się świetnie. Uwielbiam przyglądać się jego pozycjom podczas snu;) Quote
ageralion Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Ale sie usmialam z fotek :) Buziaki dla Czeska. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.