Maruda666 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 A może Czesia z Kluchą - w dwupaku?? Szczęście razy dwa ;) Quote
ewab Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Maruda666 napisał(a):A może Czesia z Kluchą - w dwupaku?? Szczęście razy dwa ;) To ja jeszcze mogę dorzucić. Co chcecie, cztero- czy sześciopak. Więcej też się da:roll:. Powodzenia chłopaku:loveu:. Dobrego domku dla Klusi:loveu:. PS. Soema od kiedy przyjmujesz następne szczeniory?:eviltong: Quote
Soema Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 Ewab:mad: ja nieee... nie teraz :shake: odzwyczaiłam się od szczeniąt, takie toto malutkie :loveu: a kieleckie watki omijam szerokim łukiem, bo aż ściska ogrom tragedii i bezsilność :oops::-( Chester robi z boksiem drugim lekką rozpierduchę w DT :) wczoraj latali na wybiegu z innymi psami i DT mówił, że Chester się bardziej słucha od Scubiego :eviltong: Teraz dzwonili, że Czesiek nie lubi dzieci. Aż mnie ścięło. Ale się okazało, że nie warczał, a burczał i nie w złości a w zazdrości. Np. jak mnie za mocno w zabawie gryzł i się nakręcał, ja go olewałam i sobie szłam gdzieś, on leciał za mną skakał wokół i burczał wkurzony, że go ignoruje. Wczoraj też mnie tak pacał łapą, jak ciumkałam do tej małej kruszynki, a jemu nie pozwalałam jej na łóżku deptać. Teraz już cała trójka się bawi w DT ;) tzn. boksie z dzieckiem. Bo klucha jest pod Krk w DT. Quote
chodząca katastrofa Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 a ja odliczam godziny do jutra... Quote
Alicja Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 chodząca katastrofa napisał(a):a ja odliczam godziny do jutra... a jest co ;) Quote
Soema Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 Alicja napisał(a):a jest co ;) No jest..... ehh.. Dziś szaleje na wsi ;) Quote
ewab Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Soema napisał(a):Ewab:mad: ja nieee... nie teraz :shake: odzwyczaiłam się od szczeniąt, takie toto malutkie :loveu: a kieleckie watki omijam szerokim łukiem, bo aż ściska ogrom tragedii i bezsilność :oops::-( Ciotka niedobra:evil_lol: No co Ty, mam do zaoferowania młode, ale duże szczenięta:eviltong:. No i naszych wątków nie omijaj, bo jak nas wszyscy ominą, to kto nam w tych tragediach pomoże? A teraz czekam niecierpliwie na wieści od Czesia z nowego domku:lol:. Quote
Soema Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 ewab napisał(a):Ciotka niedobra:evil_lol: No co Ty, mam do zaoferowania młode, ale duże szczenięta:eviltong:. No i naszych wątków nie omijaj, bo jak nas wszyscy ominą, to kto nam w tych tragediach pomoże? A teraz czekam niecierpliwie na wieści od Czesia z nowego domku:lol:. Wiem Ewuś.. ale ja teraz nie mogę byc DT :shake: gdyby moja domowa sucz, tu w Sandomierzu, akceptowała jakiekolwiek psy.. Wzięlibyśmy drugiego psa. A tak to... :shake: a w Krk mnie więcej nie będzie teraz :( Alicja napisał(a):CZesiu ...i jak tam ;) Czekam na wieści z podróży :) Quote
chodząca katastrofa Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Kochani;) domyślam się, że czekacie na wieści;) Otóż, Chester drogę z Warszawy do Wyszkowa przespał mi na kolanach. Wydawało nam się, że na szaleństwa jest zbyt zmęczony. Jednak po pochłonięciu kolacji, chodzi obwąchując wszystkie kąty i strącając przedmioty swoim ogonem. Jest ogromny. Ma coś w sobie z Doga. Co jakiś czas podchodzi i tarmosi poduszkę, która z nim przyjechała. To był długi dzień. Emocje jeszcze nie opadły. Jutro obiecuję zdjęcia. Szczęście znowu zagościło w domu i najbardziej spodobało mu się w kuchni;) Quote
zerduszko Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Też na mnie jego wielkość zrobiła wrażenie. Dzięki Wam wszystkim za uratowanie go :) Quote
Alicja Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 czekamy na jutrzejszą relację i foto .... cieszcie się sobą :loveu: Quote
Betta Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 o jeny, ile sie tu podziało... wszystkiego dobrego na nowej drodze Chester ! Quote
ewab Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 chodząca katastrofa napisał(a):Szczęście znowu zagościło w domu i najbardziej spodobało mu się w kuchni;) Jak miło czytać takie słowa:) I niech tak pozostanie:) Quote
chodząca katastrofa Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 nocka przechrapana w moim łóżku. teraz etap sadzenia bąków;) zaraz idziemy się wybiegać choć pogoda słaba. Wieczorem dłuższa relacja Quote
Kapsel Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 chodząca katastrofa napisał(a):nocka przechrapana w moim łóżku. teraz etap sadzenia bąków;) zaraz idziemy się wybiegać choć pogoda słaba. Wieczorem dłuższa relacja Czekamy z niecierpliwością na relację i zdjęcia Czesia! Quote
Alicja Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 chodząca katastrofa napisał(a):nocka przechrapana w moim łóżku. teraz etap sadzenia bąków;) zaraz idziemy się wybiegać choć pogoda słaba. Wieczorem dłuższa relacja z FOTORELACJĄ prosimy :Rose: Quote
chodząca katastrofa Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Patrzcie i podziwiajcie;) Obiecane zdjęcia;) Czesiek cały dzień hasał na polu i przyniósł do domu trochę kleszczy...Ciągle go przeglądamy i zastanawiamy się czy sami nic nie złapaliśmy. Czesiek z entuzjazmem reaguje na inne psy. Nawet jeśli na niego warczą i obszczekują. Wita nas stając na tylnych łapach, wtedy jest ogrooomny;) Ciągle by nas całował i jadł, najlepiej na przemian. Wydaje się szczęśliwy. Dziś ma już spokojniejszy sen. Na początku nie mógł znaleźć sobie miejsca, ale po tym jak wkitrał mi się do łóżka to już z niego nie zszedł. Nie zauważyłam kiedy nadszedł dzień. Godzina 11 kiedy przyszła do pokoju moja mama i nas obudziła mówiąc że chyba najwyższy czas na siku. Jednak Chester pomachał ogonem i znowu zasnął. Wszyscy go pokochali. Jest wielki jak koń, ale nie znam drugiego tak czarującego "konia". Wszytko go ciekawi, nawet śmieci;) Wszędzie wkłada nos. Na łące był tak zafascynowany różnymi zapachami, że nie zarejestrował zająca. Jest dla mnie zagadką, jak trafił do schroniska, bo nie wyobrażam sobie, że ktoś chciałby świadomie pozbyć się tak ciekawego psa. Quote
Alicja Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 sama słodycz :loveu: http://lh5.ggpht.com/_fp1vusb1sQ4/S92sbMHb8PI/AAAAAAAAAPY/9tEIipbtQIA/s640/cze7.JPG koniecznie zakropcie go p/kleszczom Quote
chodząca katastrofa Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 zakropliliśmy wczoraj jak tylko dotarliśmy do domu, ale jeszcze z lekkim przerażeniem je dzisiaj z niego strzepywaliśmy;/ Quote
Kapsel Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Piękny bokser, będziecie mieć z niego wielką pociechę. Widać że przytulas z niego ogromny. Niech Wam się z nim wjedzie i dbajcie o niego. Quote
chodząca katastrofa Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 Chester w dalszym ciągu nie reaguje na swoje imię (tzn trudno powiedzieć czy reaguje na nie czy po prostu widzi że się go woła i dlatego przychodzi). To jeden z nielicznych psów, który nie okazuje entuzjazmu przy wyjściu na spacer. Przy nakładaniu szelek kładzie się i zaczyna turlać. Choć są momenty gdy grzecznie siada i podaje łapy. Jedzenie to jego hobby. Uporczywie próbuje grzebać w śmieciach. Zaczyna też reagować na rzucanie patyków. Pozostawianie go w domu na krótkie "dystanse" jest zaskakująco pozytywne- nie jest w klatce, podczas naszej nieobecności leży grzecznie przy drzwiach z maskotką. Nawet nie szczeka. Z domowników upodobał sobie tatę, toteż jego się najchętniej słucha. Mimo to ciągle nas ślini i podgryza. Przestawia też wszystko ogonem. Jest na etapie odrobaczania. Dostał też maść na swoje "strupki" na tylnych łapach. Raczej nie jest to choroba skórna, ale mamy obserwować czy nic niepokojącego się nie pojawia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.