Soema Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 On od początku te sprawy ma rozregulowane :( raz jest dobrze, za chwile biegunka, raz pojawiła się krew.. Mamy obserwować się, więc to robimy. Denis też miał problemy na początku. Wyregulowanie trochę potrwało... Quote
Alicja Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Soemciu , a może RC intestinal małemu dawać ??u nas pomógł w sensie ze sie brzuś uspokoił i smecta do tego albo coś z typu enteroferment itp Quote
Soema Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 Alicja napisał(a):Soemciu , a może RC intestinal małemu dawać ??u nas pomógł w sensie ze sie brzuś uspokoił i smecta do tego albo coś z typu enteroferment itp Czekam na pakę z Wwa, bo z Krakvetu zamawialiśmy po wygranej.... a oni to wszystko w jedną miejsce na raz kazali zamówić. Na razie po śladach krwi dostał węgiel, bo już się biedny z wysiłku popękał:roll: smecta tez czeka w pogotowiu.. Quote
Alicja Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Soema napisał(a):Czekam na pakę z Wwa, bo z Krakvetu zamawialiśmy po wygranej.... a oni to wszystko w jedną miejsce na raz kazali zamówić. Na razie po śladach krwi dostał węgiel, bo już się biedny z wysiłku popękał:roll: smecta tez czeka w pogotowiu.. ja węgla nie stosuje , więc nie wiem czy pomoże w takim przypadku , Smecta działa ładnie więc może lepiej dać ... ja stosuję tylko Taninal , ale podanie taninalu wyklucza podawanie wegla , nie mozna razem Quote
Kapsel Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Alicja napisał(a):ja węgla nie stosuje , więc nie wiem czy pomoże w takim przypadku , Smecta działa ładnie więc może lepiej dać ... ja stosuję tylko Taninal , ale podanie taninalu wyklucza podawanie wegla , nie mozna razem Ja też jestem za smectą, jest łagodniejsza a daje znakomite efekty.:razz: Biedactwo malutkie tak musi się męczyć :shake: Quote
zerduszko Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Soema napisał(a):On od początku te sprawy ma rozregulowane :( raz jest dobrze, za chwile biegunka, raz pojawiła się krew.. Mamy obserwować się, więc to robimy. Denis też miał problemy na początku. Wyregulowanie trochę potrwało... Biedny :( Boksie takie wrażliwe? Bimsol mój szybko przestał biegunkować. Quote
Soema Posted April 20, 2010 Author Posted April 20, 2010 zerduszko napisał(a):Biedny :( Boskie takie wrażliwe? Bimsol mój szybko przestał biegunkować. Boksie bardzo wrażliwe.... do tego ten ich żołądek, co nieprzytwierdzony jest :shake: a ja nie mogę się do babki dodzwonić... :( Quote
Kapsel Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Soemuś, jak Czesio się czuje? nadal ma biegunkę? :roll: Quote
Soema Posted April 21, 2010 Author Posted April 21, 2010 Kapsel napisał(a):Soemuś, jak Czesio się czuje? nadal ma biegunkę? :roll: Nie, znaczy nie zalatwia się. Rano mu w brzusiu jeździło, ale nic nie zrobił. Zjadł trawy trochę i mu przeszło. Błonnik się nam skończył, będę kupować znów ;) wczoraj się wyszaleliśmy w nocy, fajny jest :) ganiał jak głupi. Ze mną, bo jeże współpracować nie chcą ;) Quote
Kapsel Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Soema napisał(a): wczoraj się wyszaleliśmy w nocy, fajny jest :) ganiał jak głupi. Ze mną, bo jeże współpracować nie chcą ;) Najlepiej szaleje się w nocy, zero psów zero ludzi.... tylko jeże :evil_lol: Mam kolegę, który praktycznie tylko w nocy z psem na długie spacery wychodzi. Nastawia sobie budzik i jak mówi idą szaleć nocną porą. :razz: Quote
zerduszko Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Kapsel napisał(a):Najlepiej szaleje się w nocy, zero psów zero ludzi.... tylko jeże :evil_lol: Mam kolegę, który praktycznie tylko w nocy z psem na długie spacery wychodzi. Nastawia sobie budzik i jak mówi idą szaleć nocną porą. :razz: A kociska?? :angryy: Quote
Soema Posted April 21, 2010 Author Posted April 21, 2010 zerduszko napisał(a):A kociska?? :angryy: Kocisko było, ale na szczęście śmigło niezauważone :) Dodzwoniłam się do Wodzia.... pani się zastanawia.. Jej znajomej znajoma ma bokserkę (podobno ze schroniska!) i będzie miała szczeniaki.. I myśli..:roll: opowiedziałam pani o pseudo, o chorobach i o tym "że rodowód jest potrzebny" chociażby dlatego, by wiedzieć że psy nie będą miały zaburzeń psychicznych ani zdrowotnych, czego moje domowe ONki są przykładem... Quote
Alicja Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 no taaaaa... pewnie ta biedna schroniskowa sunia napatrzyła sie w schronisku na szczeniaczki i poczuła wolę bożą :roll: czy wzięli ją zaciążoną :hmmmm: kiedy pani da znać ?? Quote
Soema Posted April 21, 2010 Author Posted April 21, 2010 Jutro powiedziała, że się odezwie.. Ja jej powiedziałam, że jej namawiać nie mam zamiaru. Psy z pseudo niekoniecznie będą bokserami. A Mamba Ageralion jest żywym przykładem ile jeden psiak może nieszczęść w sobie kumulować.. :shake: Dziś na spacerze spotkaliśmy panią z boksią, 2 lata temu ją adoptowała ze schronu. Po strerylizacji, co podkreśliła :) byłam właśnie po telefonie z panią z Wodzia i tak jej mówiłam, że był dom ale ma wziąć szczeniora od znajomych, widziałam że się zbulwersowała. Psiaki sie super bawiły, jak sunia zaczęła burczeć na Czesia to spokorniał moment ;) przechodziła jakaś babcia.... "Jakie by były piękne szczeniaki" :mdleje" Quote
zerduszko Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Kryste panie :shake: Jak można ratowac jedno zwierze i zabierać miejsca innym :shake: Quote
Kapsel Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Soema napisał(a):Kocisko było, ale na szczęście śmigło niezauważone :) Dodzwoniłam się do Wodzia.... pani się zastanawia.. Jej znajomej znajoma ma bokserkę (podobno ze schroniska!) i będzie miała szczeniaki.. I myśli..:roll: opowiedziałam pani o pseudo, o chorobach i o tym "że rodowód jest potrzebny" chociażby dlatego, by wiedzieć że psy nie będą miały zaburzeń psychicznych ani zdrowotnych, czego moje domowe ONki są przykładem... Karinuś nie dawaj Chesterka tej pani z Wodzia... nie zasługuje na niego jeśli myśli o innym...:shake: Quote
Soema Posted April 21, 2010 Author Posted April 21, 2010 Kapsel napisał(a):Karinuś nie dawaj Chesterka tej pani z Wodzia... nie zasługuje na niego jeśli myśli o innym...:shake: Kapselku poczekam do jutra, pani jest szczera. Ona nie miała świadomości, że są Fundacje, pseudo itd... Każdy miał kiedyś psa z pseudo:roll::oops: co innego jak ktoś rozmnaża... i ma świadomość wszystkiego. Nic na siłę. Quote
Betta Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 elo... sprawa u mnie wyglada tak... w tygodniu nie dam rady... za póxno kończe...nim dojachałabym do wodzia byłaby przynajmniej 20 ta .....jezeli w weekend nie będe odrabaic na uczelni zajęć i nic innego nie wyskoczy to sie bym wybrała w te sobote jesli Pani sie zdecyduje.. i wy też bo doświadczona nie jestem, a tu juz widze jakies podejrzenia macie Quote
Soema Posted April 22, 2010 Author Posted April 22, 2010 Zostawiłam Chestera na 10-15 minut samego w domu... musiałam iść zrobić zakupy. Zastawiłam drzwi krzesłem i poszłam.. jak wracałam, spotkałam współlokatorkę przy windzie, otwieram drzwi.... A Natalia "chyba się zsikał u mnie" no i faktycznie, obsikał jej pudełka na podłodze, stolik, wszedł do Kaśki do pokoju i tez nasikał :( jestem udupiona na maxa.. rozstałam się z TŻ i nie ma kto zostać z psem, żebym spokojnie mogła wyjść chociaż na chwilę, nie mówiąc o uczelni. Jutro będę tachać klatkę, nie wiem jak jeszcze.. :( nie wiem co mu odbiło... nie załatwiał się w domu, chodzimy na spacery.. Po północy wychodzimy biegać, bo wtedy nie ma psów i on się może wyszaleć. Quote
ewab Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Soema napisał(a):nie wiem co mu odbiło... nie załatwiał się w domu, chodzimy na spacery.. Po północy wychodzimy biegać, bo wtedy nie ma psów i on się może wyszaleć. Zaznaczył teren. Jeden z moich chłopaków też nie ma wstępu do całego mieszkania, bo zachowuje się tak samo:( W części w której przebywa zachowuje czystość. Quote
Soema Posted April 22, 2010 Author Posted April 22, 2010 ewab napisał(a):Zaznaczył teren. Jeden z moich chłopaków też nie ma wstępu do całego mieszkania, bo zachowuje się tak samo:( W części w której przebywa zachowuje czystość. ehh, ale ja się właśnie staram, żeby nie było "zakazanego", wtedy nie kusi. Szczegolnie ma dostęp tam, gdzie byłas największa kałuża. Gamoń..:mad: Quote
malawaszka Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 powinno mu minąć... Dropsowi minęło.. nie powiem że już mu się nie zdarza i że to sie stało szybko, ale już prawie nie sika... a raz mi nalał na kanapę - w sensie, że wszedł na nią i się odlał na oparcie... :roll: Quote
ageralion Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Skad ja to znam chalupa psim moczem plynaca.... ja dzisiaj mialam tylko 3 kaluze:shake: Quote
Kamila28 Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 takie znaczenie moczem to typowy objaw leku przed rozstaniem z właścicielem -lęk separacyjny, pewnie trzeba będzie trochę z Czesiem popracować ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.