Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

On od początku te sprawy ma rozregulowane :(
raz jest dobrze, za chwile biegunka, raz pojawiła się krew.. Mamy obserwować się, więc to robimy. Denis też miał problemy na początku.
Wyregulowanie trochę potrwało...

  • Replies 389
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Alicja napisał(a):
Soemciu , a może RC intestinal małemu dawać ??u nas pomógł w sensie ze sie brzuś uspokoił i smecta do tego albo coś z typu enteroferment itp

Czekam na pakę z Wwa, bo z Krakvetu zamawialiśmy po wygranej.... a oni to wszystko w jedną miejsce na raz kazali zamówić.
Na razie po śladach krwi dostał węgiel, bo już się biedny z wysiłku popękał:roll:
smecta tez czeka w pogotowiu..

Posted

Soema napisał(a):
Czekam na pakę z Wwa, bo z Krakvetu zamawialiśmy po wygranej.... a oni to wszystko w jedną miejsce na raz kazali zamówić.
Na razie po śladach krwi dostał węgiel, bo już się biedny z wysiłku popękał:roll:
smecta tez czeka w pogotowiu..


ja węgla nie stosuje , więc nie wiem czy pomoże w takim przypadku , Smecta działa ładnie więc może lepiej dać ...
ja stosuję tylko Taninal , ale podanie taninalu wyklucza podawanie wegla , nie mozna razem

Posted

Alicja napisał(a):
ja węgla nie stosuje , więc nie wiem czy pomoże w takim przypadku , Smecta działa ładnie więc może lepiej dać ...
ja stosuję tylko Taninal , ale podanie taninalu wyklucza podawanie wegla , nie mozna razem

Ja też jestem za smectą, jest łagodniejsza a daje znakomite efekty.:razz: Biedactwo malutkie tak musi się męczyć :shake:

Posted

Soema napisał(a):
On od początku te sprawy ma rozregulowane :(
raz jest dobrze, za chwile biegunka, raz pojawiła się krew.. Mamy obserwować się, więc to robimy. Denis też miał problemy na początku.
Wyregulowanie trochę potrwało...

Biedny :(
Boksie takie wrażliwe? Bimsol mój szybko przestał biegunkować.

Posted

zerduszko napisał(a):
Biedny :(
Boskie takie wrażliwe? Bimsol mój szybko przestał biegunkować.

Boksie bardzo wrażliwe.... do tego ten ich żołądek, co nieprzytwierdzony jest :shake:
a ja nie mogę się do babki dodzwonić... :(

Posted

Kapsel napisał(a):
Soemuś, jak Czesio się czuje? nadal ma biegunkę? :roll:

Nie, znaczy nie zalatwia się. Rano mu w brzusiu jeździło, ale nic nie zrobił. Zjadł trawy trochę i mu przeszło. Błonnik się nam skończył, będę kupować znów ;)
wczoraj się wyszaleliśmy w nocy, fajny jest :) ganiał jak głupi. Ze mną, bo jeże współpracować nie chcą ;)

Posted

Soema napisał(a):

wczoraj się wyszaleliśmy w nocy, fajny jest :) ganiał jak głupi. Ze mną, bo jeże współpracować nie chcą ;)

Najlepiej szaleje się w nocy, zero psów zero ludzi.... tylko jeże :evil_lol: Mam kolegę, który praktycznie tylko w nocy z psem na długie spacery wychodzi. Nastawia sobie budzik i jak mówi idą szaleć nocną porą. :razz:

Posted

Kapsel napisał(a):
Najlepiej szaleje się w nocy, zero psów zero ludzi.... tylko jeże :evil_lol: Mam kolegę, który praktycznie tylko w nocy z psem na długie spacery wychodzi. Nastawia sobie budzik i jak mówi idą szaleć nocną porą. :razz:

A kociska?? :angryy:

Posted

zerduszko napisał(a):
A kociska?? :angryy:

Kocisko było, ale na szczęście śmigło niezauważone :)

Dodzwoniłam się do Wodzia.... pani się zastanawia.. Jej znajomej znajoma ma bokserkę (podobno ze schroniska!) i będzie miała szczeniaki..
I myśli..:roll: opowiedziałam pani o pseudo, o chorobach i o tym "że rodowód jest potrzebny" chociażby dlatego, by wiedzieć że psy nie będą miały zaburzeń psychicznych ani zdrowotnych, czego moje domowe ONki są przykładem...

Posted

no taaaaa... pewnie ta biedna schroniskowa sunia napatrzyła sie w schronisku na szczeniaczki i poczuła wolę bożą :roll:
czy wzięli ją zaciążoną :hmmmm:

kiedy pani da znać ??

Posted

Jutro powiedziała, że się odezwie.. Ja jej powiedziałam, że jej namawiać nie mam zamiaru. Psy z pseudo niekoniecznie będą bokserami. A Mamba Ageralion jest żywym przykładem ile jeden psiak może nieszczęść w sobie kumulować.. :shake:

Dziś na spacerze spotkaliśmy panią z boksią, 2 lata temu ją adoptowała ze schronu. Po strerylizacji, co podkreśliła :)
byłam właśnie po telefonie z panią z Wodzia i tak jej mówiłam, że był dom ale ma wziąć szczeniora od znajomych, widziałam że się zbulwersowała.
Psiaki sie super bawiły, jak sunia zaczęła burczeć na Czesia to spokorniał moment ;)
przechodziła jakaś babcia.... "Jakie by były piękne szczeniaki" :mdleje"

Posted

Soema napisał(a):
Kocisko było, ale na szczęście śmigło niezauważone :)

Dodzwoniłam się do Wodzia.... pani się zastanawia.. Jej znajomej znajoma ma bokserkę (podobno ze schroniska!) i będzie miała szczeniaki..
I myśli..:roll: opowiedziałam pani o pseudo, o chorobach i o tym "że rodowód jest potrzebny" chociażby dlatego, by wiedzieć że psy nie będą miały zaburzeń psychicznych ani zdrowotnych, czego moje domowe ONki są przykładem...


Karinuś nie dawaj Chesterka tej pani z Wodzia... nie zasługuje na niego jeśli myśli o innym...:shake:

Posted

Kapsel napisał(a):
Karinuś nie dawaj Chesterka tej pani z Wodzia... nie zasługuje na niego jeśli myśli o innym...:shake:

Kapselku poczekam do jutra, pani jest szczera. Ona nie miała świadomości, że są Fundacje, pseudo itd...
Każdy miał kiedyś psa z pseudo:roll::oops:
co innego jak ktoś rozmnaża... i ma świadomość wszystkiego.
Nic na siłę.

Posted

elo...
sprawa u mnie wyglada tak... w tygodniu nie dam rady... za póxno kończe...nim dojachałabym do wodzia byłaby przynajmniej 20 ta .....jezeli w weekend nie będe odrabaic na uczelni zajęć i nic innego nie wyskoczy to sie bym wybrała w te sobote jesli Pani sie zdecyduje.. i wy też bo doświadczona nie jestem, a tu juz widze jakies podejrzenia macie

Posted

Zostawiłam Chestera na 10-15 minut samego w domu... musiałam iść zrobić zakupy.
Zastawiłam drzwi krzesłem i poszłam..
jak wracałam, spotkałam współlokatorkę przy windzie, otwieram drzwi.... A Natalia "chyba się zsikał u mnie" no i faktycznie, obsikał jej pudełka na podłodze, stolik, wszedł do Kaśki do pokoju i tez nasikał :(
jestem udupiona na maxa.. rozstałam się z TŻ i nie ma kto zostać z psem, żebym spokojnie mogła wyjść chociaż na chwilę, nie mówiąc o uczelni.
Jutro będę tachać klatkę, nie wiem jak jeszcze.. :(
nie wiem co mu odbiło... nie załatwiał się w domu, chodzimy na spacery.. Po północy wychodzimy biegać, bo wtedy nie ma psów i on się może wyszaleć.

Posted

Soema napisał(a):
nie wiem co mu odbiło... nie załatwiał się w domu, chodzimy na spacery.. Po północy wychodzimy biegać, bo wtedy nie ma psów i on się może wyszaleć.


Zaznaczył teren. Jeden z moich chłopaków też nie ma wstępu do całego mieszkania, bo zachowuje się tak samo:( W części w której przebywa zachowuje czystość.

Posted

ewab napisał(a):
Zaznaczył teren. Jeden z moich chłopaków też nie ma wstępu do całego mieszkania, bo zachowuje się tak samo:( W części w której przebywa zachowuje czystość.

ehh, ale ja się właśnie staram, żeby nie było "zakazanego", wtedy nie kusi. Szczegolnie ma dostęp tam, gdzie byłas największa kałuża.
Gamoń..:mad:

Posted

powinno mu minąć... Dropsowi minęło.. nie powiem że już mu się nie zdarza i że to sie stało szybko, ale już prawie nie sika... a raz mi nalał na kanapę - w sensie, że wszedł na nią i się odlał na oparcie... :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...