Soema Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 Zatęskniło mi się za boksiem... Przez taką jedną, wpadłam na rybnicki wątek i wpadłam... szukałam dla niego DT, bo sama miałam zabrać sunie z Obornik, ale ona znalazła DT z perspektywą DS :) więc nie mogłam się oprzeć temu fafluniastemu Bardzo dziękuję Yoriji za transport i podziwiam, ze wytrzymała z nim w samochodzie :Rose: Chester ma ok. roku, może więcej. Jest pięknym potężnym boksiem, o rzadkim umaszczeniu. Nie umie nic :mdleje: jest uparty, pyskaty i.... dostanie w fafle jak się nie zmieni :mad: na smyczy zaczyna chodzić ładnie, ale kocha wszystko... łącznie z jeżykiem, cośmy go dziś spotkali :lol: póki co nic nie zjadł, jak pije to wszystko mu cieknie na podłogę :splat: no cóż.. zdarza się najlepszym :niewiem: a jakie bąki sadzi :mdleje: 100% Bokser :loveu: Quote
Soema Posted April 10, 2010 Author Posted April 10, 2010 Tu już chłopak u mnie :) czyż nie jest słodki?:loveu: Quote
Soema Posted April 10, 2010 Author Posted April 10, 2010 chita napisał(a):pierwsza:eviltong: Goopia :mdleje: mówiłam już, że Czesio robi zeza :loveu: jak udaje, że mnie słucha to taaaak się skupia :grins: Quote
chita Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 Czesio zezolek:evil_lol::loveu:a czy ja juz mówilam ze jest przecudnie umaszczony:-o:loveu:i caly taki do zakissowania:loveu: Quote
ageralion Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 To juz wiem o jakiej piszczacej kostce mi ostatnio pisalas :evil_lol: Mlodziak naprawde swietnie umaszczony i ten melancholijny wzrok :loveu: Quote
Betta Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 no to ja jeszcze tu zaznaczę.... że przestrasznie sie ciesze że ktoś go wyciągnął ze schronu i znajdzie mu odpowiedzialnych właścicieli.....i przeogromnie jestem wdzięczna że Ty sie na to zdecydowałaś ;) mam nadzieję że tym razem rybnicki Boksiu nie naciagnie fundacyjnej skarpety... za nadto :P Quote
Betta Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 melancholijny ?? hehe...dobre...on strzelił takie łoczyska żeby Soema zwariowała :evil_lol: i go wyciągneła.... jego pierwsze imię to Wulkan ....sasa:p Quote
Ss Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 piękny piesio... mogę zrobic ogłoszenia na paru portalach ;) Quote
Kapsel Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Na tych leżących i śpiących zdjęciach jakoś dziwnie mi Egona przypomina ;) Soemuś zrób mu zdjęcia z otwartymi oczami chcemy go zobaczyć w całej krasie bo szybko z Twojego Tymczasiku na pewno śmignie :evil_lol: Quote
Soema Posted April 11, 2010 Author Posted April 11, 2010 [quote name='Kapsel']Na tych leżących i śpiących zdjęciach jakoś dziwnie mi Egona przypomina ;) Soemuś zrób mu zdjęcia z otwartymi oczami chcemy go zobaczyć w całej krasie bo szybko z Twojego Tymczasiku na pewno śmignie :evil_lol: Niestety nie dysponuję tu aparatem, tylko telefonem, a temu Gamoniowi ciężko zrobić zdjęcie :) Wczoraj po północy poszliśmy po TŻ, młody grzecznie szedł, potem przeciągnął Karola do... jeżyka:evil_lol: mnóstwo ich teraz tutaj. Później śmialiśmy się, chyba do 2 w nocy, bo Chester bał się ciemności :grins: jak się gasiło światło to dostawał paniki, wskakiwał na łóżko, próbował zgnieść, zdominować, a moje Szczęście tak się śmiało, że nie mogłam nad młodym zapanować :splat: W końcu Chester położył się pod drzwiami i tam pomarudził i padł spać. W nocy poszedł do siebie, spaliśmy do 7, grzecznie prosi o spacerek :) pomału zaczynamy się dogadywać. Mam wrażenie, że on się komuś zgubił... Umie siąść, dać łapę, skacze jak dzięcioł, no ale kurczę.. Może się odnajdzie właściciel? chciałam poprosić kolegę o zdjęcia, ale pogoda dziś jest tragiczna..:shake: Quote
Soema Posted April 11, 2010 Author Posted April 11, 2010 Żeby nie było za kolorowo... Poszłam się wykąpać, wychodziłam z łazienki 5 razy, bo Chester chce rozwalić drzwi..:shake: czyli dochodzi lęk separacyjny.... Kazałam mu iść do siebie, on mnie sprawdza na każdym kroku, w końcu stwierdził, że "u siebie" jest po drzwiami i nie dał mi wyjść.. Próba odciągnięcia go za szelki, skończyła się złapaniem mnie za rękę, to niedobrze o nim świadczy:mad: nie wiem, co to będzie. Jest strasznie uparty, a ja z domu wyjść przecież muszę. Jak wyleci razem z szybą, będzie tragedia.:roll: Teraz udaje Aniołka, phi.. Quote
Maruda666 Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Ja w łazience zawsze mam jakiegoś ciekawskiego kota - ale rozumię, że kąpiel z kotem nad głową, to nie to co z bokserem :). Póki co , jeszcze nie zostawał sam w domu? Kolorki ma bajeczne, nie wiem dlaczego skojarzył mi się z białym tygrysem syberyjskim :evil_lol: Quote
Soema Posted April 11, 2010 Author Posted April 11, 2010 Nie może zostać, bo jak tylko wyjdę do łazienki na dłużej niż 5 minut, to zaczyna się szał.... Zostawiam go, sprawdzam, ale kurczę no.. kupimy linkę i będę starała się go wybiegać, co przy takiej pogodzie oznacza maseczkę błotną :grins: Najgorsze, że on się nie słucha, siada uparcie i mnie gryzie. Quote
chita Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Soema napisał(a):Żeby nie było za kolorowo... Poszłam się wykąpać, wychodziłam z łazienki 5 razy, bo Chester chce rozwalić drzwi..:shake: nie dziwie sie...no bo kto sie kąpie o 15:roll::eviltong: a zostal juz sam w domu na pare minut poza wyjsciem do łazienki? Chester ja Ci radze z Soemą nie zadzieraj:shake: Quote
Maruda666 Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 On pewnie potrzebuje trochę czasu, żeby uwierzyć, że się go znowu nie zostawi - ale ciekawe ile mu to zajmie? :( Quote
Soema Posted April 11, 2010 Author Posted April 11, 2010 Nie, nie zostawię go... bo się o niego boję.. i o współlokatorkę też. Bo oczywiście - zakazane najlepiej smakuje:p leci do niej, skacze, kładzie się na nogach, no i obija i strąca wszystko swoim szalejącym, dłuuugim ogonem :evil_lol: Jest piękny i naprawdę fajny, próbuję go rozgryźć, wydaję mi się, że nie ma w nim agresji. Po prostu, ktoś sobie z nim nie poradził. Jest wielki i jak złapie zębami, to boli, ale ja znajdę na niego sposób :mad: :hmmmm: najwyżej go pogryzę :niewiem: Quote
Maruda666 Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Można mu też wyrwać zęby i obciąć ogon ( ja tylko żartuję, nie bijcie !!!) Quote
Soema Posted April 11, 2010 Author Posted April 11, 2010 Maruda666 napisał(a):Można mu też wyrwać zęby i obciąć ogon ( ja tylko żartuję, nie bijcie !!!) To jest ostateczność :hmmmm: ale nie zaszkodzi mu powiedzieć, co mi boksiowa Ciotka poleciła:evil_lol: ale zębiska to ma bielutkie :) nie lubi gryźć smakoli :shock: Quote
Kamila28 Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Soema, na pewno bedzie dobrze, teraz pewnie boi się, że znów go ktoś zostawi, dlatego sie tak zachowuje, a na czas Twojego wyjścia zostawilła bym go w klatce - to bedzie dla niego i Ciebie najbezpieczniejsze :) No i troszkę się wyciszy chłopak ;) Quote
Kapsel Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 On jest dzieciak przecież i musi się wybiegać, wyhasać, gdzieś energię głopola stracić. Niedługo się ociepli to się wyhasa, ale z tego co pamiętam ze szczenięcych Kapslowych lat, to on tez długo mnie podgryzał, miałam różne kolorowe ślady w związku z tym, ale to ze szczęśliwości i tak tez pewnie z niunią jest. Wyrośnie Soemuś z tej głupawki szczenięcej..... a wchodzi Ci na kolanka, myśląc, że jest jamnikiem?:cool3: Quote
Soema Posted April 11, 2010 Author Posted April 11, 2010 Nie jest aż taki pieszczochem, on nie podgryza Alu.. On łapie zębami ostrzegawczo, bo mu się nie podoba coś. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.