anielica Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Sonię podnoszę nieustannie z nadzieją na cud! Quote
Neris Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Ona jest taka ładna... delikatna i słodka. Niech ją ktoś pokocha... Quote
anielica Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Sonia to wielki psi oryginał, albo oryginałka... Trzeba ją zobaczyć, pobyć z nią orzez chwilę... Ona jest bardzo samotna i tylko czasem wychodzi do człowieka z tej swojej samotności. To nie jest pies przytulanka - to smutna, samotna, starsza, doświadczona przez los suczyna... Quote
Tiger Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Taaaaaaaak.......... Sonia na pewno przytulanką nie jest......... Ale chciałabym, żeby udało jej się znaleźc dom... Staruszki nie powinny umierać w schronisku.......... Może jeszcze wiele lat życia przed nią....... Kto się zlituje ? Ona mogłaby nawet mieszkać w ocieplonej budzie........ Quote
BasiaD Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Do góry do domku hopaj Magiczna Królewno! Quote
Neris Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Wiecie co... a o Dofi ktoś by powiedział że to przytulanka? A co jest teraz? Wierzę że i Sonia polubiłaby dotyk człowieka jeśli dostałaby na to szansę... Quote
BasiaD Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Na górę Magiczna Królewno, juz najwyższa pora żebys wyczarwała swój domek! Quote
Aleksandra_B Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Ona jest przepiękna !!! I naprawdę magiczna! Jest tajemnicą...kto chciałby odkryć charakter tej księżniczki? Quote
Neris Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 NIech ją ktoś uratuje przed zimą! Proszę... Quote
BasiaD Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Ja też baardzo proszę o ratunek dla Sonieczki... Ona nie przetrzyma zimy. Domku znajdź się pliss.. :placz: Quote
BasiaD Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Magiczna Sonieczko wracaj na 1 stronkę, musisz wyprosić swój domek bo zima tuż tuż...:placz: Quote
anielica Posted November 3, 2006 Author Posted November 3, 2006 Podobno Soni nie ma w boksie, nie wiadomo czy jest w schronisku. To ten sam boks, co Riva, która jest chora, ale nie wiadomo na co... Mam bardzo złe przeczucia... :shake: Quote
Neris Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Boże.... jeśli nie zdążyliśmy to ja sobie tego nie daruję. Za mało się starałam. Quote
outsi Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Anielico, czy myślisz, że to może być znowu epidemia jakiejś wirusówki? :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Czy nie dałoby się napuścić na schron jakiejś inspekcji weterynaryjnej? Quote
Tiger Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Ze względu na to ,że Sonia była w boksie razem z Rivą , a Riva chora i nie chcą powiedzieć na co.... Podejrzewamy najgorsze...........nosówkę ............... ale to podejrzenia tylko ...........jesteśmy już przwrażliwione.... Tylko jeśli to nie nosówka ,lub inna wirusowa paskuda to na co zachorowały obydwie suku jedna po drugiej? :placz: :placz: :placz: Quote
anielica Posted November 4, 2006 Author Posted November 4, 2006 Niestety, ta nosówka wraca u nas jak bumerang :shake: W następnym tygodniu wpadnę do schroniska, zobaczę. A może ktoś mógłby zadzwonić i zapytać o nią? Więcej sie dowie ktoś z zewnątrz. Nie oszukujmy się, ona miała 1% szans na adopcję...:placz: Quote
Neris Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Mówiłam że mogę zadzwonic, ale czy to nie będzie podejrzane, czy nie będziecie mieć przez to nieprzyjemności? Znika Riva- telefon, znika Sonia - telefon... Quote
Aleksandra_B Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 O Rany... Sonieczko, może warto zadzwonić? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.