kaa Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Pewnie że warto , :) o każdego warto walczyć , ale Volwerin jest dla mnie takim szczególnym psiakiem tyle wycierpiał , a ja mu tyle czasu poświęciłam , jak patrze jak on teraz zadowolony biega to aż serce rośnie , on pomimo tak poważnych ran i długiego leczenia pozostał bardzo wesołym i ufnym psiakiem . Nie zmienił się , a nawet przez te wszystkie zabiegi przy nim nabrał więcej cierpliwości . Jestem szczęśliwa że teraz będzie się wylegiwał w ciepłym domku. :) . I bardzo Wam wszystkim dziękuję za cierpliwość czekania i niemal w całości podtrzymanie na niego deklaracji. Mam Was ochotę wszystkich wyściskać .:buzi: Dziękuje :) Quote
LILUtosi Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Dla sprostowania, u mnie trzy koty ;-) Ale każdy tymczas, nawet jak był ich wrogiem, u nas się do nich przyzwyczajał. A on z tego co czytam, będzie z kotami spał. Czekam dzisiaj na gościa, a właściwie gości i postaram się jeszcze dzisiaj zdać relację. Quote
kaa Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Mysza2 napisał(a):A o której ekipa ma dotrzeć ? Wyruszamy ok. 16-tej , planujemy że będziemy ok. 18.00 - 18.30 gdzieś . :) Quote
LILUtosi Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Chłopak już u mnie. Na razie leży i mało aktywny jest. Po sedalinie każdy by był mało ruchliwy. Leży sobie, patrzy i czasem popiskuje. Zjazd kotleta i szynkę z szybkością błyskawicy. Karmy jednak nie za bardzo. Na obserwację zachowań trzeba poczekać do czasu otrzeźwienia. Zdjęcia dopiero w weekend. Quote
Mysza2 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Cieszę się że już na miejscu. To czekamy na "otrzeźwienie" aklimatyzację i same dobre wiadomości:):) Quote
kaa Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Wczoraj już nie miałam siły siadać do komputera, przejechaliśmy 400 km , w 2 strony . I Volwerinek zmienił wielkomiejskie życie na wiejską sielankę. Daliśmy mu na drogę trochę sedalinu w żelu żeby się nie stresował daleką podróżą. W samochodzie sobie cały czas drzemał . U LILUtosi będzie mu bardzo dobrze , psio -kocie towarzystwo , duży teren do biegania . Cały dom przystosowany do tego żeby mogły się swobodnie zwierzaki poruszać i czuć , wszędzie psio- kocie legowiska , nawet na piętrze domu . Volwerin jest aktualnie jedynym tymczasowiczem , więc na pewno będzie dopieszczony .;) Pewnie będzie za mną trochę tęsknił na początku ,( ja za nim też zresztą) ale myślę że LILUtosi wspaniale mnie zastąpi , bo ma w sobie wcale nie mniej miłości do futrzaków niż ja :) Bardzo jestem ciekawa jak dogada się z tymi 2 większymi czterołapkami . Z małą suczką nie było problemu , zaraz mu pokazała w którym miejscu mieszkania ma jej w drogę nie wchodzić . Volwek jako dobrze wychowany pies , posłusznie schodził damie z drogi :) Koty go nie bardzo interesowały . Ale był jeszcze trochę pod działaniem sedalinu , zobaczymy , jak się będzie dalej klimatyzował . Ale żeby iść do adopcji , Volwek musi trochę schudnąć , nikt się takim grubasem nie zainteresuje, a i dla tych jego łapinek będzie dużo zdrowiej . LILUtosi zamówiła mu karmę dietetyczną . Agnieszko tylko proszę nie serwuj mu codziennie kotletów .:evil_lol: Quote
Mysza2 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Świetne wiadomości, tak się cieszę że już nie w schronie jest (chociaż ciotki tak o niego tam dbały że niejeden chciałby tak mieć) To odchudzajcie grubasińskiego i do domu:):) Quote
kaa Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Zapomniałam całkiem , za paliwo zapłaciliśmy 110 zł 23gr , końcówka ma być dla Volwika ;) przeleję za paliwo równe 100 zł . Jutro wstawię rachunek za tankowanie i mam 2 fotki z drogi co prawda słabo go widać i obie są podobne bo drzemał całą drogę ;) U LILUtosi zapomniałam zrobić zdjęcia i wogóle o aparacie , za bardzo chyba przejęta byłam . Quote
Havanka Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='kaa']Zapomniałam całkiem , za paliwo zapłaciliśmy 110 zł 23gr , końcówka ma być dla Volwika ;) przeleję za paliwo równe 100 zł . Jutro wstawię rachunek za tankowanie i mam 2 fotki z drogi co prawda słabo go widać i obie są podobne bo drzemał całą drogę ;) U LILUtosi zapomniałam zrobić zdjęcia i wogóle o aparacie , za bardzo chyba przejęta byłam .[/QUOTE] Cicho podczytuje wątek Volwerinka i bardzo się cieszę, że jego życie nabiera kolorów !!! Kaa, wstaw chociaż te dwie foty śpiącego Volwa ! Strasznie chcę go zobaczyć !!!! Quote
viola005 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Wielkie gratulacje za sfinalizowanie sprawy, dziewczyny. Wolverinowi zycze szczescia i szczuplej sylwetki, ktora mu ulatwi wejscie na salony. Deklaracja stala w tych dniach. Quote
kaa Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Dziękuję viola :) Dziewczyny co do wpłacania to wpłaty na Volwerinka trzeba liczyć od bieżącego miesiąca , czyli od października , przecież to nie wporządku liczyć mu deklarację za siedzenie w schronisku. Proszę sprawdźcie w 2 poście pisze kto i za ile miesięcy już wpłacił . I odliczcie sobie za opłacone już miesiące . ;) Wpłyneło na konto : - Pola53 - 10 zł - Czerda - 40 zł - Sylwija - 50 zł - BasiaD - 20 zł ------------------ 120 zł 2437 zł + 120 zł = 2557 zł - 100 zł ( transport-paliwo) = 2457 zł Scan z Cpn-u Havanko specjalnie dla Ciebie drzemiący Volwik ;) , ale niestety jakość fatalna :oops: i bardzo mało go widać . LILUtosi w weekend zrobi mu nowe fotki i wrzuci . ;) Quote
Havanka Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Havanko specjalnie dla Ciebie drzemiący Volwik ;) , ale niestety jakość fatalna :oops: i bardzo mało go widać . LILUtosi w weekend zrobi mu nowe fotki i wrzuci . ;) Kaa, dziękuje !!!! Faktycznie Volwik jest trochę "śnięty". Kochana psinka.... Będę czekać na kolejne zdjęcia. Powodzenia Volwerinku !!! Quote
LILUtosi Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Dzisiaj tak króciutko. Wolfik jest nastawiony do wszystkich zwierząt pokojowo. Koty olewa, psom nie wchodzi w drogę. Na spacery chodzą już razem. Wolf od siedzenia w domu woli ogród i co jakiś czas podchodzi do drzwi i popiskuje że chce wyjść. Najpierw po wyjściu zjada duże ilości trawy. Później chodzi po ogrodzie i wącha wszystko i namiętnie. Drepcze tym swoim wielkim ciałkiem, kołysząc się na boki. Widać że ta waga sprawia mu problemy. Zrobiłam mu posłanie w jednym z pokoi co by czuł się intymnie. Ale on zlał ponton, stwierdził że wygodniejsze jest łóżko. I nie to łóżko dla psa, tylko to gdzie spałam ja pierwszego dnia, kiedy przyjechał. Chciałam żeby nie czuł się samotnie pierwszej nocy i postanowiłam spać z nim w pokoju. I tam właśnie umościł sobie posłanko. A tz nie miał serca go ściągać. Pierwszego dnia zrobiłam mu fotki, jak jeszcze był otumaniony.(jeszcze w pontonie). Jak tylko złapie trochę oddechu to je wkleję. Co do jedzenia, to tak jak napisałam suchego nie za dużo je. Zastanawiam się czy nie jest to też wynikiem słabego uzębienia. We wtorek przyjdzie ta karma dietetyczna z małymi granulkami i śmierdząca rybą - zobaczymy jak z nią będzie sobie dawał radę. Ogólnie chłopak jest uosobieniem spokoju i nadaje się jak dla mnie dla mało aktywnej rodziny, starszych ludzi. Rozumie co się do niego mówi - chodź, stój, zostań. Myślę że oprócz zdrowia, nikomu nie sprawi problemu. Takie kochane, mądre, starsze psisko. Quote
kaa Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Dziękuję my za fotki i wieści. :) No 7 lat to wiek dojrzały , ale jeszcze nie taki staruszek . ;)To że nie za bardzo jje to efekt tego że w schronisku głównie jadają gotowane mięso, czasem tylko z dodatkiem makaronu lub ryżu , a suchą karmę dużo rzadziej. One potem jak wyjeżdzają do ludzi wszystkie nie chcą jeść . To trwa czasem ze 2 -3 tygodnie . Ciesze się bardzo że Volw nie sprawia problemów i zgadza się z resztą 4 łapych domowników . Całusy dla was obojga , i pozdrowienia dla całej reszty ;) Quote
Mysza2 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Rzeczywiście grubasek z niego. Nie zaszkodzi jak trochę przerwy w namiętnym jedzeniu będzie miał. 7 lat to żaden staruszek jeszcze. Pan w średnim wieku. Jak schudnie na pewno jeszcze pokaże że nie taki z niego dziadziuś. Lilutosi, jak już wprowadził się do łóżka do Pańci to tak łatwo nie odpuści:):) Cieszę się że nie sprawia problemów i dogaduje się z Twoją czeredą:) Buziolki dla was wszystkich a Volwa proszę wymiziać ode mnie indywidualnie:):) Quote
LILUtosi Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Chłopak na bank ma chore uszy. Trzepie nimi, drapie się, a jak za mocno go tarmosiłam to pisnął dość mocno. Na razie nie grzebałam za głęboko, z wierzchu wyglądają ok. On ma tam gąszcz sierści. Nie wiem też dlaczego cały czas w domu popiskuje. Bardzo lubi być na zewnątrz. Dziś przywitał nas rano tańcem radości i łapami w górze. A na spacerze biegał jak sarenka, co prawda tylko w jedną stronę, bo w drugą już trochę gorzej. Ale parę takich spacerów i na pewno schudnie. Dziś wieczorem kąpiel i czesanie. Jutro będzie jak nowy. Quote
LILUtosi Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 cd A Z nikitką było wąchanie: I z persem Dropsem. Wreszcie odważył się wejść na górę na salony. Quote
LILUtosi Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 reszta zdjęć tu: http://picasaweb.google.pl/Ingolec/Wolf# Quote
kaa Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 To popiskiwanie jest u niego normalne , taki ma sposób bycia , próbuje coś przekazać w ten sposób , np. że chce iść , czy pić lub tp. Może też popiskiwać bo zmiana warunków to wciąż świeża sprawa dla niego , więc musi się przyzwyczaić . Tak jak piszesz bardzo lubi być na zewnątrz , i często właśnie dlatego biadoli że chce wyjść . Cały czas tak popiskuje odkąd go znam ( ok. 3 lat. ) Co do uszu , to jeśli Cię cokolwiek niepokoi , skontaktuj się z wetem. Ja nie zauważyłam wcześniej problemu z uszami , bo tak jak piszesz , z wierzchu nic niepokojącego nie widać , ale też ma tam kupę kudłów. No i teraz dopiero mając go wciąż przy sobie możesz wiele zaobserwować , w schronisku to trochę utrudnione było. Pewnie niedługo zaobserwujesz jego piękne uśmiechy , pełnym pyskiem z odsłoniętymi ząbkami . On się właśnie tak nietypowo , cieszy , tak po ludzku . ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.