Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bela51 napisał(a):
Biedny:-(. A czy stac by nas było na oplacenie tej operacji?


Jak będe się widzieć z naszym wetem, zapytam ile by mogła ta operacja kosztować. U nas na śląsku jest jeszcze Gierek w Katowicach ortopedą, mogę weta zapytać czy warto by go do niego wysłać na konsultację, ale jeśli powie że nie warto ,to damy sobie raczej spokój, bo to wszystko kosztuje .

Posted

carolinascotties napisał(a):
do Ciotek z Wroclawia trzeba sie zglosic....


Pani Teresa musiała by zadzwonić do Obornik do hotelu i zapytać jak to wqidzi tamtejszy weterynarz, tzn. czy mieli by możliwość go bezpośrednio skonsultować i pogadać jak wet z wetem , zawsze to koledzy po fachu.

Posted

Nie można przecież go teraz ot tak zostawić. Weci psy schroniskowe po kosztach przecież liczą! W Mikołowie są bardzo dobrzy ortopedzi może tam miałby bliżej? Nie zostawicie go teraz przecież.
Alduś za TM miał amputację szyjki udowej i tez koszt był niemały, później rehabilitacja i tez wszyscy się składali na niego i teraz niedawno odszedł od nas :-( i jeśli trzeba by było drugi raz się składać tez byśmy to zrobili. Więc nie wolno się załamywać i trzeba walczyć i ratować go :shake: przecież nie zaczynacie od zera, nie jesteście sami!

Posted

Mysza2 napisał(a):
Kasiu a Volwerin ma jechać do Obornik śląskich czy wielkopolskich


Do Śląskich i z tego co pisała Pani teresa to jest jak dobrze pamiętam kilkanaście ( chyba 15 km ) od Wrocławia. Karinko już konto wysłałam . Zaraz wstawie wpłaty.

Posted

Kapsel napisał(a):
Nie można przecież go teraz ot tak zostawić. Weci psy schroniskowe po kosztach przecież liczą! W Mikołowie są bardzo dobrzy ortopedzi może tam miałby bliżej? Nie zostawicie go teraz przecież.
Alduś za TM miał amputację szyjki udowej i tez koszt był niemały, później rehabilitacja i tez wszyscy się składali na niego i teraz niedawno odszedł od nas :-( i jeśli trzeba by było drugi raz się składać tez byśmy to zrobili. Więc nie wolno się załamywać i trzeba walczyć i ratować go :shake: przecież nie zaczynacie od zera, nie jesteście sami!


Kapselku ja o tego psa walczylam jak lew, przemywalam rany, smarowałam, dogladałam, zabierałam na spacery jak był w gabinecie ( bo nie załatwia się w pomieszczeniach) , kupowałam balsamy zawracałam wiecznie głowy weterynarzom. W schronisku nie powinno się faworyzować psów , ale serce nie sługo a Volwerin moje całkiem zawojował bo to wspaniały pies . Nie ma takiej opcji żeby go tak zostawić, potrzebujemy większych posiłków i pomocy , ale w jedności siła.

Posted

kaa napisał(a):
Kapselku ja o tego psa walczylam jak lew, przemywalam rany, smarowałam, dogladałam, zabierałam na spacery jak był w gabinecie ( bo nie załatwia się w pomieszczeniach) , kupowałam balsamy zawracałam wiecznie głowy weterynarzom. W schronisku nie powinno się faworyzować psów , ale serce nie sługo a Volwerin moje całkiem zawojował bo to wspaniały pies . Nie ma takiej opcji żeby go tak zostawić, potrzebujemy większych posiłków i pomocy , ale w jedności siła.

Mój wielki szacunek dla Ciebie, naprawdę!!! Wiedziałam, ze takiej opcji nie ma, że go nie zostawicie w takiej sytuacji! Trzeba się dowiedzieć jakie będą koszty, a moze nie takie bardzo duże? Dobrze, że macie wiarę a dogomaniacy nie zostawią psa w potrzebie i jestem o tym święcie przekonana!

Posted

Kapsel napisał(a):
Z Rudy Śląskiej do Mikołowa jak jest daleko?
Nie jest daleko, to sąsiednie miasto, tylko jeśli nasz wet zaczyna ze specjalistami z Wrocławia to naprawde sprawa jest poważna i nie wiem czy ktoś inny da rade to zrobić . Było kilka przypadków które też kierował do Wrocławia, konsultowaliśmy je z innymi specjalistami ze śląska np. Dr. Gierkiem który jest też z jednym z najlepszych na śląsku i nie tylko z nim i nigdy nikt inny nie podjął się takich operacji.

Posted

Wobec tego trzeba posłuchać weta wskazań i poznać przybliżone koszty. On i tak miał jechać w tamte strony, więc zatrzyma się na parę dni we Wrocławiu. Innego wyjścia pewnie nie ma. Operację jeśli się podejmą zrobiona być musi!

Posted

Kapselku, o żadnym zostawianiu nawet mowy nie ma. Jak ci to do głowy mogło przyjść.
A ja pytałam o Oborniki no bo te Śląskie to bardzo blisko Wrocławia.

Posted

Dziewczyny nie wątpię w to że operacja jeśli tylko sie zdecydują lekarze to będzie :) Ja tez mam ciężkie dni po odejściu mojego kochanego Aldusia...... i może dlatego takie wpisy moje były.... on tez niedawno operacje miał...

Powiedzcie mi w jakiej klinice byłby operowany? Pytam się dlatego, że jedna pani spod Krakowa szuka dobrego ortopedy a przypadek jej suni jest bardzo skomplikowany.

Posted

Kapsel napisał(a):
Wobec tego trzeba posłuchać weta wskazań i poznać przybliżone koszty. On i tak miał jechać w tamte strony, więc zatrzyma się na parę dni we Wrocławiu. Innego wyjścia pewnie nie ma. Operację jeśli się podejmą zrobiona być musi!


To jest jedna z opcji, a druga jest taka że być może wet który prowadzi hotelik zgodził by się skonsultować go z wetami z Wrocławia, i pogadać z nimi jak lekarz z lekarzem, to niedaleko więc może kogoś zna z tej akademi. Tylko musiała by Pani Teresa zadzwonić do Obornik i zapytać.

Wpłaty
- Czerda - 15 zł stała
- Jolanta 08 - 10 zł stała
- Wiga - 50 zł ośmiomiesięczna
- Viola 005 - 50 zł stała
-----------------------
125 zł

809 zł + 125 zł = 934 zł

Posted

[quote name='Kapsel']Dziewczyny nie wątpię w to że operacja jeśli tylko sie zdecydują lekarze to będzie :) Ja tez mam ciężkie dni po odejściu mojego kochanego Aldusia...... i może dlatego takie wpisy moje były.... on tez niedawno operacje miał...

Powiedzcie mi w jakiej klinice byłby operowany? Pytam się dlatego, że jedna pani spod Krakowa szuka dobrego ortopedy a przypadek jej suni jest bardzo skomplikowany.

Naszemu wetowi chodzi o takich specjalistów, a konkretnie wspominał o dr. Bieżyńskim .
http://starywww.up.wroc.pl/polish/struktura/wet/kkc/index.html

Posted

Mysza2 napisał(a):
Zaglądamy czy są jakieś nowe wieści


Nowe wieści jeśli chodzi o Volwa będą w czwartek, jak go zobacze i pogadam z tym wetem. Musze do Pani Teresy napisać , miałam nadzieje że zajrzy na wątek.

Posted

:( wysylalam bazarek do Havanki... i nie wiem, gdzie milam glowe - adres i kod zostal zle wpisany - wszystko pomieszalam i paczka wrocila :(

Havanko - jutro wysle go ponownie.

Dochod z tego bazarku - przeznaczam na Volwerina i na terierkowata bide wyrwana ze strasznych, schroniskowych warunkow... http://www.dogomania.pl/threads/185387-Umieram-w-schronie...Ocalony-!-Potrzebne-pieniadze-i-og%C5%82oszenia-!!!

Havanko
- poprosze jeszcze o Twojego maila - przesle plik tekstowy, ktory udoskonalilam z opisem zestawow bazarkowych :) i spakowane zdjecia :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...