asiorek Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Może ktoś ma doświadczenie w tym temacie. Mój jamniczek nabawił się grzybicy. Zagrzybiło go na pyszczku, był czas, ze biedny wyłysiał na łebku. Dostałam różnej maści smarowidła od weterynarza, ale niewiele to daje. Wiem, że mogę mu podać tabletki, ale coś mi weterynarz mówił, ze mogą mu one rozwalić przewód pokarmowy. A tego wolałabym uniknąć. Może ktoś z Was miał podony przypadek albo przynajmniej wie jakim sposobem pozbyć się tego grzyba. Bo dojdzie do tego, że pies znowu będzie łysy. Narazie zawiodły smarowidła podane przez weterynarza. To trwa już od stycznia. Będę wdzięczna za wszelkie porady. Quote
kolka_wet Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Witaj! O grzybicy było juz sporo na dgm, skorzystaj z opcji wyszukiwanie. Poza tym sugerowałabym zrobienie posiewu mykologicznego (na grzyby) ze zmian na skórze i antybiogram. Rozumiem, że psiak ma zdiagnozowana grzybicę, a diagnoza poparta badaniami typu zeskrobiny, wymaz? Co do tabletek. Od kilku lat jest spory wybór srodków p/grzybiczych doustnych, które niekoniecznie muszą od razu rozwalić przewód pokarmowy. Ja podaję ketokonazol moim pacjentom i jak na razie nie ma żadnych powikłań po tych tabletkach (choć mogą byc, to fakt - dlatego osłonowo tabletki wspomagajace pracę wątroby i tran). Często pomagaja przy przewlekłej grzybicy. Quote
asiorek Posted March 29, 2006 Author Posted March 29, 2006 Dziękuję za cenne wskazówki. Poszperam trochę na forum i wyszukam materiałów o grzybicy. Trochę już pobuszowałam i włosy mi stanęły dęba bo wyczytałam, ze nużyca ma podobne objawy. I się trochę wystraszyłam. A co do diagnozy to rzeczywiście robiony były zeskrobiny i na tej podstawie weterynarz stwierdził grzyba. najgorsze jednak, że posiadany przeze mnie królik prawdopodobnie też załapał. Ma podobne objawy i też na łebku. Wygląda mi na to, ze nie pozostało nic innego jak udać się do weterynarza po receptę. Bo mniemam, że wspomniane przez Ciebie tabletki są jedynie na receptę. Jeszcze raz dziękuję za radę. Quote
bajadera Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Ja miałam u suki grzybicę. Leczenie najpierw było objawowe - specjalny szmpon, coś do smarowania. Potem była kuracja orungalem doustnie. Nie można tego przeciągać, bo można uszkodzić wątrobę. W końcu zdecydowałąm się za namową veta na szczepionkę przeciwgzrybiczną. Zastrzyki dwa razy . Trochę drogie (sprowadzane na zamówienie) ponad 300 zł. Przez chyba trzy miesiące wydawało się, że nic nie pomaga. A potem wszystko zniknęło bez śladu jakby samo z siebie. I nie ma nawrotu mimo osłabienia suki (ciąża i karmienie). Quote
asiorek Posted March 29, 2006 Author Posted March 29, 2006 Przeszukałam trochę dogomanię i znalazłam kilka cennych wskazówek o grzybicy. Może na własną rękę uda mi się powstrzymać to paskudztwo. Bo nie ukrywam, ale zastrzyki w cenie jaką ujrzałam są trochę nie na moją kieszeń :shake: Gdyby bardzo zaistniała taka potrzeba wtedy myślałabym co zrobić. Teraz spróbuję z tym co wyczytałam. mam nadzieję, ze przynajmniej niektóre preparaty dostepne są bez recepty. Udaję się zatem na bitwę z grzybem. :lol: Długą, ale mam nadzieję, ze pokonamy tego grzyba raz na zawsze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.