mona_golden Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Ostanio Ozon bardzo się zmienił. Zrobił się agresywny zarówno w stosunku do ludzi jak i innych zwierząt. Dziś mało co się nie pogryzł z innym psem. Zastanawiam sie na kastracją. Czytałam na necie o kstracji ale praktycznie nie znalazłam zadnych minusów... Kilku moich znajomych twierdzi, ze jego zmiana jest spowodowana tym, ze dorasta ( 1 kwietnia skonczy rok) ale ja nie chce czekac az mu przejdzie bo boje sie ze moze dojsc o nieszczescia :( Mam jeszcze jeden problem - Ozon wie, ze czegos mu nie wolno ruszac jednak bierze ta rzecz. Ja mowie ostre FE on puszcza i za 5 min znowu bierze ;/ Co jest? Z gówy dziekuje za odpowiedzi Quote
mona_golden Posted March 29, 2006 Author Posted March 29, 2006 to jest pratycznie wszystko:angryy: Jesli cos leży na ziemi zaraz znajduje się w paszczy Ozona. Naturalnie chowam owa rzecz jednak on potrafi wskoczyc np na biurko i zabrac ja powownie.:angryy: Może on w ten sposów próbuje na siebie zwrocic uwage? Quote
Saba Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Ja sama tego ucze moją sunię (aby brała) Wykożystaj to i naucz psiaka podawania ci przedmiotów. Fiona zawsze mi sprzątnie z podłogi, na stół też wchodzi... aby podać mi komurkę jak dzwoni :lol: Quote
betty_labrador Posted March 30, 2006 Posted March 30, 2006 Saba, autorka tematu pytala moim zdaniem o to dlaczego jej pies sie zmienil, i co zrobic. Quote
Eurasierka Posted March 30, 2006 Posted March 30, 2006 [quote name='mona_golden']to jest pratycznie wszystko:angryy: Jesli cos leży na ziemi zaraz znajduje się w paszczy Ozona. Naturalnie chowam owa rzecz jednak on potrafi wskoczyc np na biurko i zabrac ja powownie.:angryy: Może on w ten sposów próbuje na siebie zwrocic uwage?Proponuję tak - pies bierze coś nieodpowiedniego mówisz FE, pies puszcza - "dobrze, dobry pies" i od razu dajesz coś psu do zabawy w tym samym miejscu (czyli np. zwędził coś z biurka - dajesz przy biurku zabawkę) - może ty po prostu odganiasz psa od miejsca "przestępstwa" a potem on przechodzi potem tamtędy i nic się nie dzieje??? ;) wydaje mi się, że ważne, abyś dała psu czytelny komunikat ("dobrze, dobry pies"), gdy się posłucha :p natomiast od razu nagradzaj psa wylewnie za zainteresowanie się proponowaną wzamian zabawką :multi: aby zabawki były atrakcyjniejsze, i abyście podnieśli swój status w oczach psa - chowajcie część zabawek - wyciągacie, bawicie się z psem i po zakończeniu zabawy - zabieracie do "nakręcania" psa na upragnioną jedną zabawkę jako swoistą nagrodę za współpracę proponuję użyć wybranej, różniącej się od innych zabawek regularnie bawisz się tą zabawką SAMA w obecności psa - nie dajesz psu do zabawy, nie dajesz do wąchania. Przy okazji ćwiczeń z posłuszeństwa - nagrodą będzie WSPÓLNA zabawa tą upragnioną zabawką (zabawkę również zabierasz od razu po zakończeniu; nie dajesz psu bawić się nią samodzielnie) - takie działanie wzmacnia więź, ale jednocześnie podbudowuje twoją pozycję pozdrawiam, Eurasierka PS.: na dogsach odpisałam ci jeszcze na twój post o twoim rozgoryczeniu "goldenem" - Mona, naprawdę to, że pies nie jest rodowodowy nie przesądza z góry o jego charakterze - psy dziedziczą pewne predyspozycje, a co z nimi zrobisz i jak pokierujesz wychowaniem psa, zależy wyłącznie od ciebie/ Quote
Saba Posted March 30, 2006 Posted March 30, 2006 betty_labrador napisał(a):Saba, autorka tematu pytala moim zdaniem o to dlaczego jej pies sie zmienil, i co zrobic. wiem ale też puta co zrobić bo jej pies wszystko bieże, więc sugeruje żeby się nie przejmowała tylko to wykożystała :cool3: Co do zmiany to mogetylko powiedzieć że może to być dorastanie i wtedy trzeba przeczekać, ale i szkolenie może pomuc. Lecz moge się mylić. Nie ciągnijcie mnie już za jęzor bo znowu coś żle powiem :eviltong: Quote
coztego Posted March 30, 2006 Posted March 30, 2006 [quote name='mona_golden'] Zastanawiam sie na kastracją. Jeśli go nie wystawiasz, to kastracja z pewnością mu nie zaszkodzi. Ale nie sprawi, ze pies stanie się posłuszny, grzeczny i wychowany, to nie jest cudowny środek ;) Może wybralibyście się na szkolenie? Praca w grupie dobrze by mu zrobiła, a przy okazji Ty dowiedziałabyś się jakie błędy popełniasz. W jakiej sytuacji atakuje ludzi czy psy? Mam jeszcze jeden problem - Ozon wie, ze czegos mu nie wolno ruszac jednak bierze ta rzecz. Ja mowie ostre FE on puszcza i za 5 min znowu bierze ;/ Co jest? Z czego wnioskujesz, że wie, skoro jednak to bierze? Podejrzewam, że w ten sposób próbuje zwrócić na siebie uwagę... :cool1: Quote
mona_golden Posted March 30, 2006 Author Posted March 30, 2006 coztego napisał(a):Jeśli go nie wystawiasz, to kastracja z pewnością mu nie zaszkodzi. Ale nie sprawi, ze pies stanie się posłuszny, grzeczny i wychowany, to nie jest cudowny środek ;) Może wybralibyście się na szkolenie? Praca w grupie dobrze by mu zrobiła, a przy okazji Ty dowiedziałabyś się jakie błędy popełniasz. W jakiej sytuacji atakuje ludzi czy psy? Zdaję sobie z tego sprawę, ze kastracja "uspokaja" psa jesli chodzi o cieczki i agresje zwiazana z domincja a nie jest lekrstwem na nieposlusznego psa ;) Co do wystawiania jest to niemozliwe bo Ozon nie ma rodowdu. Co do atakowania psów-ataku jeszcze nie było bo zawsze go w pore zabierałam. Po prostu ni z tad ni z owad zaczyna warczec wiadmomo co potem jest jednak jak juz napisalm w pore udawało mi sie go zabrac. Moze on próbował "zmiezyc" sily? coztego napisał(a): Z czego wnioskujesz, że wie, skoro jednak to bierze? Podejrzewam, że w ten sposób próbuje zwrócić na siebie uwagę... :cool1: Jesli bierze jedna rzecz kilka razy a ja za kazdym razem mu powtarzam FE i on puszcza to chyba powinien sie skapnac ze nie wolno tego brac :eviltong: :) Eurasierko - nie jestem rozgoryczona Ozonem. Kocham go taki jaki jest. Nie zamieniłabym go na zdnego, najbardziej poslusznego i dobrze wychowanego psa :) Jednak nie spotkałam sie z agresja u rodowodowego goldena. Quote
coztego Posted March 30, 2006 Posted March 30, 2006 mona_golden napisał(a):Po prostu ni z tad ni z owad zaczyna warczec wiadmomo co potem jest jednak jak juz napisalm w pore udawało mi sie go zabrac. Moze on próbował "zmiezyc" sily? Do ludzi tak samo? W jakiej sytuacji miało to miejsce? Pies się bawił? Szedł na smyczy? Biegał luzem? Quote
eveandAxel Posted March 30, 2006 Posted March 30, 2006 ja wam powiem tylko tyle, że mój pies był do tej pory najsłodszym psiakiem na osiedlu :loveu: , wszystkie psy mogły go oszczekać, duże i małe, ze wszystkimi chciał się bawić, nie raz sama musiałam go ratować kiedy jakiś psiak puszczony luzem chciał go zaatakować a on dalej się cieszył i chciał bawić.... :roll: i wszystko skończyło się dosłownie z dnia na dzień! Gdzieś w tym samym tygodniu w którym skończył pierwszy roczek. Nie przejdzie obojętnie obok żadnego psa, wystarczy tylko spojrzenie w jego stronę i Axel zaczyna warczeć i atakować. A już nie mówię o sytuacji w której to obcy pies zaczyna warczeć - wtedy to biała gorączka!. Staram to sobie tłumaczyć dorastaniem , hormonami i przeczekać. Oczywiście nie pozwalam by uchodziło mu to płazem, zostaje skarcony i wydaje jakąś komendę np. siad albo waruj ale różnie w takich emocjach z tym wykonaniem bywa. :shake: Quote
aśka-od-dagona Posted March 30, 2006 Posted March 30, 2006 Z Dagonem jest podobny problem, aczkolwiek tylko na smyczy... w każdym razie gwarantuje, ze praca da się osiągnąc swietne wyniki:) ten mój nie atakuje już sam z siebie, tylko jak jakiś pies zaczepi a i to coraz rzadziej... Quote
eveandAxel Posted March 31, 2006 Posted March 31, 2006 dobrze wiedzieć, teraz tylko czekać na lepsze czasy, troche więcej rozumku i rozburzałych hormonów!:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.