OlaAB Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 http://www.zpsemnawakacje.pl/index.php popatrzcie na hopki :angryy: ciekawe co ta za "kadra" Quote
Mokka Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Rany, ja nie widzę hopek. Gdzie je znalazłaś? Quote
AniaP Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 OlaAB napisał(a):popatrzcie na hopki :angryy: O rany :crazyeye: faktycznie. W życiu bym młodej na coś takiego nie wpuściła. :shake: No, a przecież bezpieczne hopki wcale nie tak trudno zmajstrować. Quote
AniaP Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 [quote name='Mokka']Rany, ja nie widzę hopek. Gdzie je znalazłaś? Hopki to chyba to to http://www.zpsemnawakacje.pl/pics/oboz2004/019.jpg :angryy: Quote
OlaAB Posted March 28, 2006 Author Posted March 28, 2006 Mokka napisał(a):Rany, ja nie widzę hopek. Gdzie je znalazłaś? no chodziło mi o to "coś" już nawet nie wspomnę, że nowicjuszy wpuszcza się na wysokie przeszkody i jak na zdjęciach widać - samodzielnie Quote
yassue Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 no to jest chyba wlasnie ten alternatywny oboz sportowy.. tanszy (1,5 tys) i z rownie wykwalifikowanym zapleczem instruktorow... :roll: Quote
AniaP Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 yassue napisał(a):no to jest chyba wlasnie ten alternatywny oboz sportowy.. tanszy (1,5 tys) Tańszy? :crazyeye: :angryy: Quote
Mokka Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 [quote name='AniaP']Hopki to chyba to to http://www.zpsemnawakacje.pl/pics/oboz2004/019.jpg :angryy: Ładne hopecki :lol: . Takie cośkolwiek pancerne. Do agility to one faktycznie nie bardzo się nadają, ale do IPO są jeszcze masywniejsze ;) . Quote
OlaAB Posted March 28, 2006 Author Posted March 28, 2006 Mokka napisał(a): ale do IPO są jeszcze masywniejsze ;) . to IPO też na tym obozie mają?;) :lol: :lol: Quote
dog_master Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 OMG :crazyeye: Poczytajcie sobie 'opowiadania': Widać, że nikomu nie chce się pracować w pełnym słońcu. Zwłaszcza mojemu psu... - Proszę pani! – wołam panią Gosię. – Co z nim zrobić? Dobre pytanie. Tedulek rozłożył się w cieniu z językiem wywalonym na zewnątrz. Leży na boku, w dodatku głośno dyszy. - Po prostu szarpnij go mocno. A jak nic nie da, to podetnij! – poradziła. Jezu... i na tym ma polegac zabawa? Przeciez o to w agility (i nie tylko) chodzi, a nie, zeby cwiczec do upadlego... :mad: A juz w ogole nie wyobrazam sobie cwiczenia latem w dzien, w upale... :shake: Quote
Tośka_m Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Może pojęcie "zabawa" jest różnie interpretowane :shake: Quote
Saba Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 "- Po prostu szarpnij go mocno. A jak nic nie da, to podetnij! – poradziła. " Ręce opadają :help1: Quote
Rauni Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Aua, hopki niebezpieczne (tyczka musi być lekka i łatwo spadać) i jeszcze pies na smyczy (NIE TRAWIĘ uczenia agility na smyczy). Quote
Saba Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Też ostatnio stwierdziłam że to chyba nie ma sensu :roll: Quote
Rauni Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Ja reaguję wysypką i pianotokiem. Kompletnie nie ma i wręcz może szkodzić. Raz, że narażamy psa na jakieś szarpnięcia, zaplątanie się, czy powieszenie na strefówce, dwa że nie wyobrażam sobie pracy nad szybkością z psem na smyczy. Trzy: PO CO? Quote
AniaP Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Rauni napisał(a):Trzy: PO CO? Żeby mieć lepszą kontrolę nad psiakiem jak ćwiczy w grupie? :hmmmm: Quote
dog_master Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 AniaP napisał(a):Żeby mieć lepszą kontrolę nad psiakiem jak ćwiczy w grupie? :hmmmm: No niby tak, ale mi sie to w glowie nie miesci :mad: Albo pies jest nakrecony na agility i wtedy nie interesuja go inne psy, albo najpierw trza posluszenstwo cwiczyc, a potem dopiero agility... Nie wyobrazam sobie pracy z psem, co lata na wszystkie strony, szarpie sie i nie umie 'do mnie' czy 'zostan'. Quote
rebellia Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 To nawet laik [ja] widzi, że są beznadziejne i niebezpieczne :angryy: Quote
rebellia Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 10.00-14.00 zajęcia w grupach 14.00-15.00 obiad, czas wolny 15.00-19.00 zajęcia w grupach czy 8 godzin dziennie dla takiego psa to czasem nie za dużo?:crazyeye: Quote
AniaP Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 [quote name='rebellia']8 godzin dziennie dla takiego psa to czasem nie za dużo?:crazyeye: Z tego opowiadania, to chyba to nie wynika, więc nie wiadomo czy to nie pic na wodę, no i pani instruktorka trochę spóźnialska była i uczestnicy, więc... :???: Quote
Viz Posted March 28, 2006 Posted March 28, 2006 Boże. Czy te hopki są tak zbudowane, ze pies nie może ich strząsnąć? Dopiero teraz to dojrzałam... Przecież to się zabić można. A chciałam ewentualnie tam jechać, bo grupka moich przyjaciół się zmówiła. A teraz sama nie wiem - poważnie się zastanawiam... Co do opowiadania to eee... nie no poprostu zonk. Z opowiadań uczestników, których znam na żywo wszystko było cudownie. Zwykły obóz, miłe spedzienie czasu z przyjaciółmi no i elementy sportowe z psami - coś co chciałam. Ehh świetnie. :shake: Dzięki dziewczyny za ostrzeżenie... Quote
Mokka Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 [quote name='rebellia'] 10.00-14.00 zajęcia w grupach 14.00-15.00 obiad, czas wolny 15.00-19.00 zajęcia w grupach czy 8 godzin dziennie dla takiego psa to czasem nie za dużo?:crazyeye: Trening od 10-tej do 14-tej w środku lata? Coraz bardziej mi się ten obóz podoba :lol: . Quote
CHI Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 [quote name='Mokka']Trening od 10-tej do 14-tej w środku lata? Coraz bardziej mi się ten obóz podoba :lol: . i mnie też... czepiacie się :razz: Przecież w ofercie jest napisane, że obóz prowadzą doświadczeni hodowcy.... a że hopki pancerne.. no przynajmniej nie trzeba tyczek co i raz podnosić:cool3: a ja sie zastanawiałam, jak zrobić nowe hopki a tu taki prosty przykład a palet ma w nadmiarze... Dla tych co mnie nie znają - Oczywiście dość brutalnie żartuję... Quote
Rauni Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 [quote name='AniaP']Żeby mieć lepszą kontrolę nad psiakiem jak ćwiczy w grupie? :hmmmm: Dla mnie sytuacja jest prosta 1. Albo pies chce ćwiczyć agility (chce dostać piłeczkę/smakołyka, chce pracować z przewodnikiem) i wtedy smycz nie jest nam potrzebna. 2. Albo pies chce biec do psów, wąchać trawkę etc czyli nie chce ćwiczyć agility. Jeśli w tym wypadku właściciel używa smyczy, żeby go do tego de facto zmusić, to dla mnie jest to kompletnie niezrozumienie na czym powinno polegać szkolenie agility. Zdarzyło mi się widzieć psy wleczone na smyczy po przeszkodach :angryy:, zdarzyło mi się widzieć pokaz posłuszeństwa i agility w całości przeprowadzony na smyczy (włącznie ze skokiem przez koło, cóż za zwinność przewodnika, który zdążył smycz przełożyć!) zdarzyło mi się spotykać osoby, którym się zdaje, że jak po czymś takim dadzą psu smakołyk, to to jest szkolenie pozytywne. I zawsze mnie trzęsie, bo agility jest najwpanialszą rzeczą na świecie i trzeba się trochę nastarać, żeby to popsuć z punktu widzenia psa, ale oczywiście można. I naprawdę uważam, że smycz może po prostu stanowić zagrożenie dla psa na torze, co już całkowicie wyczerpuje temat. Quote
PATIszon Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Mokka napisał(a):Trening od 10-tej do 14-tej w środku lata? Coraz bardziej mi się ten obóz podoba :lol: . To co? Jadziem? :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.