Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 98
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

OlaAB napisał(a):
popatrzcie na hopki :angryy:

O rany :crazyeye: faktycznie. W życiu bym młodej na coś takiego nie wpuściła. :shake: No, a przecież bezpieczne hopki wcale nie tak trudno zmajstrować.

Posted

Mokka napisał(a):
Rany, ja nie widzę hopek. Gdzie je znalazłaś?


no chodziło mi o to "coś"

już nawet nie wspomnę, że nowicjuszy wpuszcza się na wysokie przeszkody i jak na zdjęciach widać - samodzielnie

Posted

OMG :crazyeye:

Poczytajcie sobie 'opowiadania':

Widać, że nikomu nie chce się pracować w pełnym słońcu. Zwłaszcza mojemu psu...
- Proszę pani! – wołam panią Gosię. – Co z nim zrobić?
Dobre pytanie. Tedulek rozłożył się w cieniu z językiem wywalonym na zewnątrz. Leży na boku, w dodatku głośno dyszy.
- Po prostu szarpnij go mocno. A jak nic nie da, to podetnij! – poradziła.

Jezu... i na tym ma polegac zabawa? Przeciez o to w agility (i nie tylko) chodzi, a nie, zeby cwiczec do upadlego... :mad: A juz w ogole nie wyobrazam sobie cwiczenia latem w dzien, w upale... :shake:

Posted

Ja reaguję wysypką i pianotokiem. Kompletnie nie ma i wręcz może szkodzić. Raz, że narażamy psa na jakieś szarpnięcia, zaplątanie się, czy powieszenie na strefówce, dwa że nie wyobrażam sobie pracy nad szybkością z psem na smyczy. Trzy: PO CO?

Posted

AniaP napisał(a):
Żeby mieć lepszą kontrolę nad psiakiem jak ćwiczy w grupie? :hmmmm:

No niby tak, ale mi sie to w glowie nie miesci :mad: Albo pies jest nakrecony na agility i wtedy nie interesuja go inne psy, albo najpierw trza posluszenstwo cwiczyc, a potem dopiero agility... Nie wyobrazam sobie pracy z psem, co lata na wszystkie strony, szarpie sie i nie umie 'do mnie' czy 'zostan'.

Posted

10.00-14.00 zajęcia w grupach
14.00-15.00 obiad, czas wolny
15.00-19.00 zajęcia w grupach
czy 8 godzin dziennie dla takiego psa to czasem nie za dużo?:crazyeye:

Posted

[quote name='rebellia']8 godzin dziennie dla takiego psa to czasem nie za dużo?:crazyeye:
Z tego opowiadania, to chyba to nie wynika, więc nie wiadomo czy to nie pic na wodę, no i pani instruktorka trochę spóźnialska była i uczestnicy, więc... :???:

Posted

Boże.
Czy te hopki są tak zbudowane, ze pies nie może ich strząsnąć? Dopiero teraz to dojrzałam... Przecież to się zabić można.
A chciałam ewentualnie tam jechać, bo grupka moich przyjaciół się zmówiła. A teraz sama nie wiem - poważnie się zastanawiam...
Co do opowiadania to eee... nie no poprostu zonk. Z opowiadań uczestników, których znam na żywo wszystko było cudownie. Zwykły obóz, miłe spedzienie czasu z przyjaciółmi no i elementy sportowe z psami - coś co chciałam. Ehh świetnie. :shake:
Dzięki dziewczyny za ostrzeżenie...

Posted

[quote name='rebellia'] 10.00-14.00 zajęcia w grupach
14.00-15.00 obiad, czas wolny
15.00-19.00 zajęcia w grupach
czy 8 godzin dziennie dla takiego psa to czasem nie za dużo?:crazyeye:

Trening od 10-tej do 14-tej w środku lata? Coraz bardziej mi się ten obóz podoba :lol: .

Posted

[quote name='Mokka']Trening od 10-tej do 14-tej w środku lata? Coraz bardziej mi się ten obóz podoba :lol: .

i mnie też...

czepiacie się :razz:
Przecież w ofercie jest napisane, że obóz prowadzą doświadczeni hodowcy....
a że hopki pancerne.. no przynajmniej nie trzeba tyczek co i raz podnosić:cool3: a ja sie zastanawiałam, jak zrobić nowe hopki a tu taki prosty przykład a palet ma w nadmiarze...

Dla tych co mnie nie znają - Oczywiście dość brutalnie żartuję...

Posted

[quote name='AniaP']Żeby mieć lepszą kontrolę nad psiakiem jak ćwiczy w grupie? :hmmmm:

Dla mnie sytuacja jest prosta
1. Albo pies chce ćwiczyć agility (chce dostać piłeczkę/smakołyka, chce pracować z przewodnikiem) i wtedy smycz nie jest nam potrzebna.
2. Albo pies chce biec do psów, wąchać trawkę etc czyli nie chce ćwiczyć agility. Jeśli w tym wypadku właściciel używa smyczy, żeby go do tego de facto zmusić, to dla mnie jest to kompletnie niezrozumienie na czym powinno polegać szkolenie agility.

Zdarzyło mi się widzieć psy wleczone na smyczy po przeszkodach :angryy:, zdarzyło mi się widzieć pokaz posłuszeństwa i agility w całości przeprowadzony na smyczy (włącznie ze skokiem przez koło, cóż za zwinność przewodnika, który zdążył smycz przełożyć!) zdarzyło mi się spotykać osoby, którym się zdaje, że jak po czymś takim dadzą psu smakołyk, to to jest szkolenie pozytywne. I zawsze mnie trzęsie, bo agility jest najwpanialszą rzeczą na świecie i trzeba się trochę nastarać, żeby to popsuć z punktu widzenia psa, ale oczywiście można.
I naprawdę uważam, że smycz może po prostu stanowić zagrożenie dla psa na torze, co już całkowicie wyczerpuje temat.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...