majqa Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Julio, wobec tego pisz na mail ale co do PW... po lewej stronie u góry, niżej napisu dogomania masz prywatne wiadomości. Kliknij w to, kolejno kliknij w wyślij nową wiadomość, z klawiatury wprost wpisz mój nick w miejscu odbiorcy, daj tytuł, treść i wyślij. Jeśli kolega będzie wstawiał Ci też zdjęcia poproś, by Ci pokazał jak to robi. Tak, filmiki da się wstawić. Quote
GoniaP Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Julio, nie dostałam od Ciebie dokumentacji medycznej ani skanów zdjęć rtg :( Quote
julia001 Posted April 15, 2010 Author Posted April 15, 2010 GoniaP napisał(a):Julio, nie dostałam od Ciebie dokumentacji medycznej ani skanów zdjęć rtg :( Mam mały problem z psem. Rana zaczyna mocno ropiec, w domu bylam jakies 10 minut w ciagu calego dnia. Jezdze jak glupia od lekarza do lekarza i wszyscy odsylaja mnie do tego co zrobil operacje. Jak tylko znajde doslownie pare sekund wolnych wszystko zrobie. Zresza jeszcze policja ma jakies problemy,ze rozglasniam ten temat...Kurde co za swiat!!! musze juz uciekac, boje sie,ze to zakazenie sie dostalo. ropa jest kleista az nachodzi na drut. Ale wszystko postaram sie w jak najszybszym czasie wysylac. moze w nocy siade do papierow Quote
GoniaP Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 julia001 napisał(a):Mam mały problem z psem. Rana zaczyna mocno ropiec, w domu bylam jakies 10 minut w ciagu calego dnia. Jezdze jak glupia od lekarza do lekarza i wszyscy odsylaja mnie do tego co zrobil operacje. Jak tylko znajde doslownie pare sekund wolnych wszystko zrobie. Zresza jeszcze policja ma jakies problemy,ze rozglasniam ten temat...Kurde co za swiat!!! musze juz uciekac, boje sie,ze to zakazenie sie dostalo. ropa jest kleista az nachodzi na drut. Ale wszystko postaram sie w jak najszybszym czasie wysylac. moze w nocy siade do papierow Julio, stało się coś przed czym Cię telefonicznie przestrzegałam! Trudno mi podważać kompetencje lekarza, który operował Any, ale ustaliłyśmy przecież telefonicznie, że "coś" jest nie tak w jego postępowaniu...chociażby "wypożyczenie" drutu, który ma być zwrócony ????, zalecenia, nie wspominając mało profesjonalnie wyglądającego opatrunku po operacji.... Już dawno prosiłam żebyś przesłała mi dokumentację, byś przewiozła sunię do kliniki w Śremie, bo ogród nie jest najlepszym miejscem dla psa, z którego kości sterczy drut. Jeśli nie podejmiesz natychmiastowych działań, to sunia przypłaci to życiem, już nawet nie zdrowiem! Quote
majqa Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 GoniaP napisał(a):(...) Już dawno prosiłam żebyś przesłała mi dokumentację, byś przewiozła sunię do kliniki w Śremie (...) Oj, to mi zmienia spojrzenie na sprawę. :-( Gonia prosiła o przewóz suni do kliniki w Śremie? :-o Julio, w dużym skrócie pisząc, nie każdemu na dogo zdarza się taka gratka - mam na myśli ten rodzaj propozycji i oferowanej pomocy (zaangażowanie Goni, opcja dobrej kliniki, która na kontrowersyjnych przypadkach naprawdę sprawdziła się). Nie zwlekaj, bo wda się jakieś parszywe zakażenie, o ile już się to nie stało i będzie po ptoookach. :-( Ta sunia powinna trafić w ręce fachowca i pod jego stały nadzór. Quote
GoniaP Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 majqa napisał(a):Goniu, nie masz kontaktu z Julią? Jak kamień w wodę :( Quote
majqa Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Ostatni wpis Julii był 15.04. Właśnie mija 21.04. Wyłączam się z wątku, bo coś mi się widzi, że info nie uświadczymy. Quote
julia001 Posted April 22, 2010 Author Posted April 22, 2010 wszystkich przepraszam za milczenie, ale moj czas musze poswiecic Any i pracy:( Ale juz nadrabiam. Any ma sie dobrze, lapka zdrowsza niz byla,ale jeszcze troszke pomeczy sie w drucie! wczoraj wizyta i zalozenie luski na Any lapke. Bol niesamowity,ale dzielna dziewczynka wytrzymala. Łapka zrasta sie bardzo dobrze, nie byla skracana kosc udowa,wiec nie bedzie roznicy. Wczoraj tez miala ja prostowana. od dzisiaj ma 4 rowne paki, chociaz nie staje na tej w gipsie. chyba sie odzwyczaila. :) szczeka, biga, je i pije wode jak zdrowy piesek. Oczyszczam Jej rany i pomocna dlon wyciagnela do mnie pani, ktora pomaga mi dbac o lapke Any:) zastrzyki i lekarstwa odsuniete:) wszystko na jak najlepszej drodze do zdrowienia:) Jak chodzi o wyjazdy dluzsze niz 30 minut to dla Any za daleko. Moze boi sie jazdy samochodem(jak byla chora bylo Jej wszystko jedno) teraz wraca do zdrowia i boi sie samochodu, trzesie sie jak galaretka. Moze mysli,ze chcemy Ja wyrzucic. Wczoraj zaledwie 30 minut w samochodzie a wyla i piszczala cala droge. wiercila sie i nie mogla znalesc miejsca zeby polezec. a jak zobaczyla przychodnie to nie ten pies...musielismy wciagac Ja na sile do budynku:) zdrowieje Quote
julia001 Posted April 22, 2010 Author Posted April 22, 2010 moja sliczna Any wraca do zdrowka w expresowym tempie... slicznotka robi sobie spacerki na podworku i niczym sie nie przejmuje. juz ma wyprostowana lapke i zamiast bandazu ma luske z gipsu lekkiego... nadal sie boi na niej stanac,ale nie ma co sie dziwic...dopiero co nauczyla sie biegac na 3 lapkach a tu od wczoraj znowu 4 sprawne lapki. W miare sprawne... Mam nadzieje,ze Any bedzie zdrowa i nie opusci mnie jak wyzdrowieje...pozdrawiam Wszystkich!!! Quote
julia001 Posted April 24, 2010 Author Posted April 24, 2010 minal kolejny dzien, a Any jak rozrabiala tak rozrabia. Biegnie sie przywitac za kazdym razem, kiedy ktos do niej podchodzi. Nie pozwala nikomu o sobie zapomniec... taka pocieszna suczka!!! Jeszcze nie staje na lapce w łusce, ale powolutku probuje. Jeszcze troszke i bedzie biegac:) Juz super sobie radzi!!! opanowala wchodzenie po schodach, wiec juz nic nie jest dla Niej problemem:) najwazniejsze zeby sobie zjesc, zeby ktos pokazal,ze ja kocha i wyspac sie, zeby nabierac sil:) Nastepna wizyta 5-ego maja... wszystko sie okaze:) Quote
julia001 Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 Wczoraj Any slicznie zjadla wszystko!!! calutenki posilek zniknal z miski!!! Juz mniej wybredna,ale jak tylko cos Jej nie pasuje w misce, to bierze miske w pyszczek i wynosi daleko,zeby Jej nie denerwowala! i wraca na swoje ulubione miejsce, czyli na kocyk kolo tulipanow. Wczoraj zmienilam Jej opatrunek:) dzielna dziewczynka stala grzecznie, ale jak tylko skonczylam uciekla ode mnie do domu i tam lezala... lobuz szczeka na wszystkich, ktorzy przechodza kolo domu... ale mnie i chlopaka rozpoznaje z daleka. Nie wiem czyreaguje na imie(pewnie nie) ale jak ja wolam to po glosie mnie rozpoznaje i sie cieszy mala wariatka...:) wczoraj moja kolezanka czekajac na mnie glaskala i rozmawiala sobie z Any, jak odeszla, zeby usiasc na lawce Any zaczela na Nia warczec:) hehe upomina sie,ze jeszcze troszke trzeba poglaska tego malego lobuza:) Sliczna Any coraz lepiej chodzi, chociaz do tej pory nie staje na lapce... troszke mnie to martwi,ale podobno to normale. pozdrawiam Wszystkich!! Quote
julia001 Posted May 6, 2010 Author Posted May 6, 2010 Witam Wszystkich!! Ten tydzień zamiast byc chociaz troszke lepszym, coraz gorszy sie zapowiadal. Any wraca do zdrowia,ale bardzo bardzo wolniutko. Kolejne wizyty u weterynarza, kolejne zdjecie, zastrzyki:( Drut w lapce Any troszke sie poluzowal. Na dodatek zrobil sie jakis krwiak, z ktorego wyleciala kaluza krwi...Na szczescie bylismy w tym czasie u weterynarza i wszystko sie stalo w klinice a nie w domu,bo nie wiem czy bym Jej pomogla gdybym byla sama. Niby to dobrze,ale widok byl okropny. Doktor wyczyscil lapke, Any ma zrobione kolejne zdjecie z drutem i na wtorek bede je miala przy sobie. Zrost nie jest tak mocny jak sie spodziewali. Ale czego spodziewac sie po piesku,ktory chetnie by pobiegal. Ma zakaz biegania i chodzi malutko,ale do zalatwiania sie wiadomo,ze musi przejsc jakis kawalek drogi. Drut zostal dokrecony, zastrzyki do wtorku(jakis antybiotyk)tylko nie pamietam nazwy i kolejna wizyta. Zapowiadaja sie kolejne tygodnie z drutem w lapce:( Jutro zmiana opatrunku. nadal gips lekki wokol lapki i czekam na kolejna diagnoze. Any sama w sobie jest cudowna.Wszystko grzecznie je, pije wode, cieszy sie,wita wszystkich z tym slicznym spojrzeniem w oczach. Gdyby nie ten drut wystajacy z lapy zachowuje sie jak sliczna, grzeczna, madra zdrowa ksiezniczka!!! Wiem,ze wszystko bedzie dobrze a Any wyzdrowieje i wszystkim pokaze jaka jest silna:) pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.