Emiś Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 Maleńka, cała trzęsąca się z przerażenia psinka. Najprawdopodobniej suczka (widziałam ja tylko w boksie). Wsadziła nosek przez kraty i lizała po rękach :( Boi się chyba wejść do środka boksu, cały czas siedziała na zewnątrz dygocąc. Jest bardzo chudziutka :( Nie wiem, ile ma, ale na tyle, na ile widziałam jej ząbki to mogę powiedzieć, że jest młodziutka. Została przywieziona do schroniska jako znajda. Za kilka dni kończy się jej kwarantanna i będzie można zabrać ją do domu. Jeśli znalazłby się jakiś DT lub DS, to może udało by mi się ją wcześniej wyciągnąć. Ktoś zna jakieś Ciotki od jamników? Może mają jakiś domek dla tej kupki nieszczęścia :( Quote
Isadora7 Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 zapisuje sobie wątek. Czy jakieś dane kontaktowe do ogłoszeń można prosić? Czy jest szansa na więcej zdjęć? Quote
Emiś Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 [quote name='Isadora7']zapisuje sobie wątek. Czy jakieś dane kontaktowe do ogłoszeń można prosić? Czy jest szansa na więcej zdjęć?[/QUOTE] Kontakt na mnie - 664 768 580 Niestety, mam tylko te dwa zdjęcia i ciężko mi powiedzieć, kiedy uda mi się wybrać znów do schroniska. Postaram się dowiedzieć czegoś więcej o piesku - potwierdzić płeć i wiek. Quote
Isadora7 Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 [quote name='Emiś']Kontakt na mnie - 664 768 580 Niestety, mam tylko te dwa zdjęcia i ciężko mi powiedzieć, kiedy uda mi się wybrać znów do schroniska. Postaram się dowiedzieć czegoś więcej o piesku - potwierdzić płeć i wiek. Super to postaraj sie jak najwięcej i oczywiście aby byłą pewność co do wieku i płci. Quote
Emiś Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 Pewności nie sprawdzając sama miała nie będę - w kartotece różne rzeczy mogą być napisane... No nic, na razie szukam dt. Strasznie mi ten maluch zapadł w pamięci. Nie było tam drugiego tak przerażonego psiaka :( Quote
Emiś Posted April 7, 2010 Author Posted April 7, 2010 Jest wstępnie chętny dt z opcją ds, ale w Lublinie... Czy ktoś ma jakiś pomysł, co do transportu? Quote
Isadora7 Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 [quote name='Emiś']Jest wstępnie chętny dt z opcją ds, ale w Lublinie... Czy ktoś ma jakiś pomysł, co do transportu? Może zapytać tutaj jaki koszt i bedziemy mysłeć: http://www.dogomania.pl/threads/136862-Oferta-transportu-zwierzakA-w-okolice-Katowic-caA-a-Polska-za-zwrot-kosztA-w-paliwa tylko najlepiej dzwonić, na pierwszej stronie jest telefon, bo mało jest na dogo. Osobiście polecam woziłam już nim, poza tym miłosnik jamników, sam ma w domu tez jamniczkę. Jest ze Śląska. Zobaczymy jaki koszt, będziemy kombinowac co dalej. Quote
DG32 Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Ogłoszenie zaginionego jamnika z Sosnowca ale psa: KLIK Co do transportu to najtaniej pociągiem i w weekend ale to wycieczka na cały dzień, więc nie wiem czy ktoś się skusi, bo to parę godzin w pociągu. Quote
Emiś Posted April 7, 2010 Author Posted April 7, 2010 Dzwoniłam do schroniska. Jamniczka jest suczką, wiek nie był określany. W zeszłym tygodniu przywieziono ją jako znajdę z zagórza. Udało mi się wybłagać, żebym mogła zabrać ją już w piątek, ale do 14 kwietnia muszę przetrzymać ją u siebie, w razie, gdyby znalazł się właściciel. Jeśli się nie znajdzie, to Pani Ania z Lublina sama po nią przyjedzie samochodem. Suczka na pewno będzie wymagała wizyty u weta i podstawowych badań - jest bardzo chudziutka. Była bym bardzo wdzięczna, gdyby ktoś chciał pomóc w pokryciu kosztów leczenia, bo u mnie jeszcze siedzą kociaki po pp (też z tego schroniska). Quote
DG32 Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Byłam dzisiaj w schronie niestety jamniczki nie widziałam tzn była w boksach w środku, potwierdzam ma kwarantanne do 14. Quote
A-s-i-a Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 [quote name='Emiś']Pewności nie sprawdzając sama miała nie będę - w kartotece różne rzeczy mogą być napisane... No nic, na razie szukam dt. Strasznie mi ten maluch zapadł w pamięci. Nie było tam drugiego tak przerażonego psiaka :([/QUOTE] W którym schronie jest to jamniczątko? Quote
Isadora7 Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 [quote name='A-s-i-a']W którym schronie jest to jamniczątko?[/QUOTE] Na Śląsku... Quote
DG32 Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 [quote name='A-s-i-a']W którym schronie jest to jamniczątko?[/QUOTE] Jamniczka jest w Sosnowcu. Emiś a ten dom z Lublina to nie dogomaniacki :cool3:. Quote
aldira Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 ważne ze domek jest dla jamniczki a tak poza tym co umiej słychać?.... Quote
Emiś Posted April 10, 2010 Author Posted April 10, 2010 Już spieszę z wieściami. Jamniczkę zwaną obecnie Jagódką udało mi się wyciągnąć już w czwartek. Od razu zabrałam ją do pracy, gdzie została dokładnie obejrzana przez wetkę. Ogólnie jej stan (oprócz wychudzenia) jest całkiem niezły. Ma apetyt, kupki robi ładne, nie wymiotuje, nie ma żadnych niepokojących objawów. W czwartek ważyła 5,3 kg, dziś 5,44 kg, wiec pomalutku przybiera na wadze. Została odrobaczona i wykąpana (cuchnęła schroniskiem przeokropnie). Z moją suką przez pierwszy dzień docierały się, obecnie b. dobrze się dogadują. Jadźka bardzo dobrze wie, do czego służy kanapa, że na kolankach się przesiaduje, że pod kołdrą to się śpi, a w kuchni wystaje się pd lodówką :) Rozdaje buziaczki, skacze jak piłka i ciągle chce głasków. Są dwa Domki chętne na Jagódkę, jeden w Lublinie, dogomaniacki, a drugi tu na miejscu, u bardzo fajnej rodziny, do której już wyadoptowaliśmy koteczkę. Jeśli Mała zgodzi się z kotami, to będzie mogła zostać tu na miejscu, gdzie będę miała z nią stały kontakt i zaoszczędzi się jej strasu związanego z drogą. Quote
E-S Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 Byłaby to akcja typu błyskawica, gdyby się udało z tym domkiem niedaleko Ciebie Emiś. Ale szkieletor z Jagódki straszny ... , uratowałaś jej życie, kochana jesteś. Quote
teresz10 Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 Gdybym widziała te zdjęcia wcześniej to bym głupio nie pytała czy nie ma chipa - straszny bidulec - dobrze że jest już w dobrych rękach... Quote
Paula03 Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Ja też się cieszę, że jest w dobrych rękach! Quote
Emiś Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 Test na koty wypadł negatywnie, nie było szans na dogadania się miedzy nimi, dlatego Jagódka dziś lub jutro jedzie do Teresz10 Quote
teresz10 Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Jagódka już po podróży , którą zniosła bez problemów. Już po śniadaniu, spacerku, zabawie z Nutką która przywitała ją serdecznie i nie odstępuje - bo ma w końcu koleżankę...Jagódka obwąchuje kąty i poznaje - zaczęła od "obserwatoium gastronomicznego"w kuchni, łóżek - czy wygodne, i babci pokoju bo tam ciepło i słonko zagląda. Przychodz też do mnie sprawdzić czy mam w ręku jescze te kawałki mięska... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.