karkakarka Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Yo - ale u Ciebie wysyp fotek! Piękne chłopaki - takie wyczesane :loveu: Quote
Aleksandra:) Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 łaaa... ale fotek :) i mój ulubiony Westuś jest :D Quote
*Agnieszka* Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 [quote name='dysia-u']http://i53.tinypic.com/104nskz.jpg wszystkie foty cudne , ale ta ...naj Tak mój bąbel:)z kitajcem na bakier. [quote name='kiniaaa']ooo i nawet fotki Weścia się znalazły, super! http://i54.tinypic.com/demejp.jpg Pańcia dała coś do schrupania? :lol: hej Aga :multi: a Ty chyba jeszcze do nas na fotki świąteczne nie wpadłaś :razz: Zaraz do Was pędze.... [quote name='Karolina.']Śliczny Weścik, jak ja go dawno widziałam :loveu: Cześć Aga :) Cześć Karolina...:) [quote name='karkakarka']Yo - ale u Ciebie wysyp fotek! Piękne chłopaki - takie wyczesane :loveu: Cześć Karina:)Wyczesane jak chodzę ze szczotką i przeczesuję..jak pisałam nie zbyt jestem zadowolona z kondycji włosów Westa,przez te długie chodzi wciąż taki nie uczesany,nabieram odwagi by je obciąć.W krótkiej fryzurce zawsze wyglądał elegancko i schludnie...Chyba muszę uzbroić się w odwagę jak Klaudia i go obstrzyc..ale wiem że będzie to bardzo trudna decyzja. Quote
*Agnieszka* Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 Aleksandra:) napisał(a):łaaa... ale fotek :) i mój ulubiony Westuś jest :D Hejka:)jest ,jest mój mały potrzepaniec:) Quote
Karolina. Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 agamewa napisał(a): No i to tyle na razie,nie podobają mi sie moje fotki..jak bym robiła takie jak nasza Karolina to tak,miałabym co pokazać ale te moje.... Co raz bardziej i bardziej korci mnie obcięcie włosów Westa,on ma ładne wtedy jak się chodzi za nim ze szczotką..mielibyśmy oboje spokój,szkoda trochę by mi było bo tyle czasu zapuszczałam mu te włosy nie mogąc się doczekać ale coraz mniej jestem zadowolona A.. jeszcze to doczytałam. Aga, nie przesadzaj, ja też nie mam się czym chwalić. Robisz fajne zdjęcia, nie masz co narzekać, naprawdę :) Tylko wstawiaj je tu częściej,o! Z tym obcięciem, to jak wolisz... jak ci będzie lepiej. W sumie jak masz się męczyć czy coś, to lepiej obciąć, i po sprawie. To ty żyjesz z psem na codzień, i musisz zadecydować jak ci będzie wygodniej- w końcu tak jak to Klaudia kiedyś fajnie napisała - nie ma sensu robić czegoś na siłę, dla nas do zdjęć. A właśnie... może jakieś spacerowo-śniegowe zdjęcia byś wstawiła? Bo chyba jeszcze takich nie było, a jak były, to dawno temu :cool3: Quote
Mawe Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Cześć Aga zdjęcia jak zwykle prześliczne :) Quote
*Agnieszka* Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 Karolina moje foty naprawdę nie za bardzo mi się podobają..no ale cóż.. Co do włosów to z jednej strony heh chciałabym a się boję:):):) Spacerkowych....zapomniałam Wam czegoś napisać:(przed świętami będąc na ostatnich zakupach w rossmanie przewróciłam się tak nie fortunnie że skręciłam sobie kostkę w stopie!!!szok!!!ból był taki..nie wiem czy to właśnie z bólu czy z czegoś innego zrobiło mi się tak słabo że aż obsługa sklepu chciała wzywać karetkę,było mi dziwnie...kręciło w głowie..czułam że odpływam..nie wiedziałam co mam z sobą robić...przedziwne uczucie...Po jakimś czasie wszystko ustąpiło...noga nie za bardzo nawet już bolała,zdołałam dokończyć zakupy i przyjechałam do domu.Wieczorem zauważyłam że jest coś nie tak,noga zaczęła puchnąć w kostce (jak bania!!!!!)bolało...wzięłam tabletki przeciw bólowe i jakoś ból z deka uśmierzyło...ale rano myślałam że znów nie wyrobię,tępy ból o wiele mocniejszy,nie mogłam chodzić,a o spóchnięciu już nie powiem....Nie byłam u lekarza trochę samo przeszło..ale tak nie do końca,czuję jeszcze ten dziwny ból ale już nie taki...no i na razie jestem w domu,noga też jeszcze jest lekko opuchnięta..mam nadzieję że samo przejdzie tak do końca.... No i taka była moja przygoda przed świąteczna. Quote
kiniaaa Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 O kurczę Aga, nieciekawie z tą kostką... Na takie rzeczy dobry jest Altacet, bo samo pewnie nie przejdzie. A uczucie odpłynięcia niestety znam zbyt dobrze, rok temu gdy miałam całe ramie połamane, to mdlałam w szpitalu 3 razy... a tępi ludzie np z przytrzaśnietym paluszkiem o drzwi nie chcieli mi nawet miejsca siedzącego w poczekalni ustąpić!! az w koncu przyjeli mnie bez kolejki na ostrym dużyrze jak lekarz zobaczył mój stan, a bezczelne babska w poczekalni jeszcze marudziły i się kłóciły że pierwssze były!! paskudny nasz naród.... sorki Aga że tak się rozpisałam, ale nadal mnie to boli i musialam w końcu gdzieś to wylać, mam nadzieję że się nie gniewasz:p masuj, masuj jakąś maścią, gruba skarpetka i odpoczynek- będzie dobrze :) Quote
laurin Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Cześć Aguś :) Czytam że zastanawiasz się nad obcięciem Weścika :) Włoski i tak mu odrosną a przekonasz się czy będzie Ci lepiej i lżej ;) Teraz wygląda elegancko, ale obcięty dopiero będzie słodziaczek ;) A z tą nogą to nie żartuj! nie poszłaś na kontrolę czy coś??? Tak dla pewności ;) Quote
*Agnieszka* Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 kiniaaa napisał(a):O kurczę Aga, nieciekawie z tą kostką... Na takie rzeczy dobry jest Altacet, bo samo pewnie nie przejdzie. A uczucie odpłynięcia niestety znam zbyt dobrze, rok temu gdy miałam całe ramie połamane, to mdlałam w szpitalu 3 razy... a tępi ludzie np z przytrzaśnietym paluszkiem o drzwi nie chcieli mi nawet miejsca siedzącego w poczekalni ustąpić!! az w koncu przyjeli mnie bez kolejki na ostrym dużyrze jak lekarz zobaczył mój stan, a bezczelne babska w poczekalni jeszcze marudziły i się kłóciły że pierwssze były!! paskudny nasz naród.... sorki Aga że tak się rozpisałam, ale nadal mnie to boli i musialam w końcu gdzieś to wylać, mam nadzieję że się nie gniewasz:p masuj, masuj jakąś maścią, gruba skarpetka i odpoczynek- będzie dobrze :) Nie no co Ty za co mam się gniewać Kinga???niestety nasz naród kochany taki jest ale co na to poradzić bezczelność rodzi bezczelność,smaruję ląsnie tą maścią co piszesz..opuchlizna zeszła ale nie do końca,ból także nie co ustąpił ale jakoś tak dziwnie tam jest..to nie jest to co było przed upadkiem:( Quote
*Agnieszka* Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 laurin napisał(a):Cześć Aguś :) Czytam że zastanawiasz się nad obcięciem Weścika :) Włoski i tak mu odrosną a przekonasz się czy będzie Ci lepiej i lżej ;) Teraz wygląda elegancko, ale obcięty dopiero będzie słodziaczek ;) A z tą nogą to nie żartuj! nie poszłaś na kontrolę czy coś??? Tak dla pewności ;) Cześć Aniu:)nie poszłam,nie wiem mam uraz do lekarzy i chyba zrobiłam błąd...bo coś mi się zdaje że powinnam się znależć u tego lekarza!! Quote
chrupcia Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Ojjj Aga współczuje :shake: i Tobie Kinga też. Wiem co znaczy ten ból bo też miałam skręconą kostke, bolało strasznie, a na początku mi nie wierzyli, myśleli że żartuje :roll: Quote
slawi Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 agamewa napisał(a):Nie no co Ty za co mam się gniewać Kinga???niestety nasz naród kochany taki jest ale co na to poradzić bezczelność rodzi bezczelność,smaruję ląsnie tą maścią co piszesz..opuchlizna zeszła ale nie do końca,ból także nie co ustąpił ale jakoś tak dziwnie tam jest..to nie jest to co było przed upadkiem:( hej Aga, no przecież kostkę prześwietlić trzeba koniecznie:mad:, ortopeda powinien zobaczyć.Potem może jakieś zabiegi trzeba będzie pobrać,no i na sam koniec kilka % z ubezpieczenia się należy ;) Quote
Yourii Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Dziewczyno! Chcesz kuleć do końca życia ?? już do lekarza z takimi rzeczami nie ma żartów ! mój kolega w autobusie tylko źle postawił stopę i miał identyczne objawy poszedł po 2 dniach dopiero i przez to miesiąc nogę w gipsie miał ! Szybciutko do lekarza ! Kto pójdzie z Twoimi pieszczochami na spacer jak Ty chodzić nie będziesz mogła? Quote
dysia-u Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 nooo z tym lekarzem to chyba tak nie do końca oni każdą kontuzje zaraz zalewają gipsem czy trzeba czy nie mojemu koledze chcieli cały bark włożyć w gips a potrzeba było tylko sprawnie rehabilitować bo złamania nie było no ale każdy musi sam podjąć decyzje mój mąż na koszykówce uszkodził noge w kostce ale lekarza unikał jak ognia DIP_RILIF taka maść i okłady z białka dziś jest dobrze choć chwile to trwało Quote
*Agnieszka* Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 Wiem dziewczyny ze powinnam iść z tą nogą do lekarza już na początku ale nie chciałam psuć sobie świąt ale rzeczywiście może za lekko do tego podeszłam i powinnam pójść z tym do lekarza??i nie myśleć w ten sposób że jakoś to będzie i samo przejdzie?mam jakąś barierę do lekarzy,za dużo ich w życiu naoglądałam i nie za bardzo chciałam to robić nadal a nie mam z nimi miłych wspomnień:( Quote
*Agnieszka* Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 dysia-u napisał(a):nooo z tym lekarzem to chyba tak nie do końca oni każdą kontuzje zaraz zalewają gipsem czy trzeba czy nie mojemu koledze chcieli cały bark włożyć w gips a potrzeba było tylko sprawnie rehabilitować bo złamania nie było no ale każdy musi sam podjąć decyzje mój mąż na koszykówce uszkodził noge w kostce ale lekarza unikał jak ognia DIP_RILIF taka maść i okłady z białka dziś jest dobrze choć chwile to trwało No właśnie..chociaż koleżanka wspomniała że można prosić o refundowany stabilizator...tego gipsu się właśnie obawiałam i dla tego nie poszłam do lekarza. Quote
slawi Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 agamewa napisał(a):No właśnie..chociaż koleżanka wspomniała że można prosić o refundowany stabilizator...tego gipsu się właśnie obawiałam i dla tego nie poszłam do lekarza. Fakt, teraz usztywnianie jest standardową metodą leczenia tam gdzie kiedyś wystarczał bandaż elastyczny, ale za to po urazie szybciej noga zdrowieje i skutki skręcenia są mniejsze. Można też założyć zdejmowaną łuskę. Ale usztywnienie jest korzystne chociaż wkurzające:) Quote
Karolina. Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Ojjj, popieram dziewczyny Aga, szybko leć do lekarza. Skoro ból powraca, to znaczy że coś jest nie tak, i lepiej żeby zobaczył to ktoś kto się na tym zna. Pomyśl sobie, że lepiej jak jeden dzień u lekarza się przemęczysz, niż masz potem cierpieć przez najbliższych kilka miesięcy. Ja tak miałam w stosunku do dentystów - tak się potwornie bałam, ale co zrobić, chodziłam prywatnie na leczenie zębów, 8 zębów, więc 8 razy musiałam tam chodzić do dentystki!!! I od nowa przeżywać to wiercenie i grzebanie w buzi wrr :shake: Ale przeżyłam, i teraz mam raz na bardzo długi czas spokój. A tak? Robiłyby mi się dziury nie wiadomo jakie, i potem musiałabym się kilka razy bardziej męczyć, i bym leczenie kanałowe musiała mieć! A szczęśliwie mnie to ominęło, bo poszłam za wczasu. Może dlatego że moja mama pracuje "w tej branży", to mam do tego inne podejście. Ale lepiej iść, niż potem mają być problemy ;) Ja w swoim życiu raz miałam złamaną nogę w dzieciństwie, i dwa razy prawą rękę, też w dzieciństwie. I przez to nauczyłam się pisać lewą ręką, i już tak do dzisiaj mi zostało :) Poza tym w wieku 4 lat miałam wsadzoną nogę w szprychę od roweru. Ojć, krew się polała, aż bliznę mam do dzisiejszego dnia na pięcie :) A tak to nie miałam większych przeżyć (odpukać tfu tfu) Quote
*Agnieszka* Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 Wiem,wiem dziewczyny macie racje..powinnam tam zapukać.. Quote
kiniaaa Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 dysia-u napisał(a):nooo z tym lekarzem to chyba tak nie do końca oni każdą kontuzje zaraz zalewają gipsem czy trzeba czy nie mojemu koledze chcieli cały bark włożyć w gips a potrzeba było tylko sprawnie rehabilitować bo złamania nie było no ale każdy musi sam podjąć decyzje mój mąż na koszykówce uszkodził noge w kostce ale lekarza unikał jak ognia DIP_RILIF taka maść i okłady z białka dziś jest dobrze choć chwile to trwało Ula,święta racja.. mi z drugiej strony chcieli zrobić operację na bark, zostałaby wielka blizna na pół ramienia... dobrze, że znalazł się jeden mądry lekarz który poradził aby założyć gips(na pół ciała...), później miałam dłuuugą rehabilitację ale lepsze to niż operacja i blizny.... Aga a jak Tobie nie przejdzie, to nie czekaj z pójściem do lekarza. Quote
*Jot* Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 No to ja się dołączę-IDŹ DO LEKARZA !! Ja kilka lat temu też tak zlekceważyłam.Tylko,że był to łokieć.Przewróciłam się zimą (wyszłam w laczkach na śnieg :roll: ) na taki betonowy schodek i spadłam na łokieć.Moja broda zatrzymała się 5 cm od schody!! Dwa miesiące chodziłam z bółem bo przecież lekarz mi nie potrzebny.Najgorsze było rano wstać.Jak miałam rękę wyprostowaną jak się budziłam to nie mogłam jej ugiąć i odwrotnie.W końcu nie mogłam wytrzymać i poszłam do lekarza.Okazało się,że miałam rozgruchotaną kość i kawałeczki mi tam w środku luzem latały(nie pamiętam fachowej nazwy).Na szczęście gipsu nie miałam.Ale dostałam blokady :shake: i później dwa miesiące rehabilitacji.A skutki tego,że od razu nie poszłam odczuwam do dzisiaj.Zmiana pogody itp.to ból jest..... Zdjęcia Westernika cudowne :loveu: Śliczny jest :loveu: Quote
*Agnieszka* Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 *Jot* napisał(a):No to ja się dołączę-IDŹ DO LEKARZA !! Ja kilka lat temu też tak zlekceważyłam.Tylko,że był to łokieć.Przewróciłam się zimą (wyszłam w laczkach na śnieg :roll: ) na taki betonowy schodek i spadłam na łokieć.Moja broda zatrzymała się 5 cm od schody!! Dwa miesiące chodziłam z bółem bo przecież lekarz mi nie potrzebny.Najgorsze było rano wstać.Jak miałam rękę wyprostowaną jak się budziłam to nie mogłam jej ugiąć i odwrotnie.W końcu nie mogłam wytrzymać i poszłam do lekarza.Okazało się,że miałam rozgruchotaną kość i kawałeczki mi tam w środku luzem latały(nie pamiętam fachowej nazwy).Na szczęście gipsu nie miałam.Ale dostałam blokady :shake: i później dwa miesiące rehabilitacji.A skutki tego,że od razu nie poszłam odczuwam do dzisiaj.Zmiana pogody itp.to ból jest..... Zdjęcia Westernika cudowne :loveu: Śliczny jest :loveu: No to nie żle się urządziłaś..teraz widzę że takie myślenie że uchronię się przed lekarzem nie za bardzo popłaca! A wiecie co psy to 100%przyjaciele człowieka!!!przyszły do mnie oba i zaczęły pocieszać..lizały po ręku,przytulały się..w wzruszenia mi mowę odjęło!!!! Quote
*Jot* Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 agamewa napisał(a):No to nie żle się urządziłaś..teraz widzę że takie myślenie że uchronię się przed lekarzem nie za bardzo popłaca! A wiecie co psy to 100%przyjaciele człowieka!!!przyszły do mnie oba i zaczęły pocieszać..lizały po ręku,przytulały się..w wzruszenia mi mowę odjęło!!!! Na własne życzenie się tak urządziłam.I jeszcze nakłamałam lekarzowi,że to się stało pare dni wcześniej a nie dwa miesiące :roll: :oops: A psy to rzeczywiście pocieszają.Mnie od dwóch dni tak boli głowa,że większość dnia leżę (jak przestaje to na dg wskakuję :evil_lol: ).No i jak leżę to Belluś kładzie mi się prawie na głowie a Apuś przy oku,które od bólu głowy mnie rwie i puchnie.Nie wiem skąd te psiaki wiedzą gdzie boli.I te języki......:cool3: Quote
Arabeska^^ Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 W końcu zawitałyśmy w Waszej galerii :D Piękny ten Twój Western, taki się wydaje dostojny, szczególnie na tym zdjęciu :D :loveu: http://i54.tinypic.com/ifaceb.jpg Z jednej strony szkoda ścinać takie piękne włosy ale z drugiej domyślam się jaki to kłopot, jak moja Phoebe miała trochę dłuższe przez pewien okres czasu (prawie do ziemi) to myślałam że szału dostanę gdy po każdym przyjściu z podwórka musiałam zbierać z niej liście, patyki i wiele innych czasem bardzo dziwnych rzeczy :D. Poza tym to wyczesywanie kołtunów.. brrr.. Ja na Twoim miejscu bym zaryzykowała, włosy nie ręka, jak znowu będziesz chciała mu zapuścić to w końcu odrosną ;). [quote name='agamewa']No to nie żle się urządziłaś..teraz widzę że takie myślenie że uchronię się przed lekarzem nie za bardzo popłaca! A wiecie co psy to 100%przyjaciele człowieka!!!przyszły do mnie oba i zaczęły pocieszać..lizały po ręku,przytulały się..w wzruszenia mi mowę odjęło!!!! Pewnie, koniecznie idź do lekarza bo różnie bywa. Czasem to tylko stłuczenie a czasem coś gorszego! Kochane pieski, ciekawa jestem czy moja przyszłaby do mnie ;> Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.