AM Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Klementynkaa napisał(a):a ja słyszałam że tam wzyscy na OE chodzą!!! ja też ;-) I to zarówno psy jak i przewodnicy :lol:;) Quote
katik Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Co to jest OE? nie śmiejcie sie tylko wyjaśnijcie :oops: szukam szkoły dla psa i coraz większy mam mętlik w głowie. :roll: edit, już wiem. :) Quote
Guest Mrzewinska Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Katik, pare slow o OE - obroza elektryczna daje przykry impuls na odleglosc, pies nie kojarzy jej uzycia z wlascicielem. Moim zdaniem - w niektorych sytuacjach uzycie OE jest jak najbardziej uzasadnione, np. jesli pies goni zwierzyne. Sa rozne OE, takze takie specjalne dla psow gluchych - te nie daja przykrego bodzca, tylko efekt mrowienia, jakby iskania - aby mozna bylo gluchego psa nauczyc czegos, chocby powrotu do nogi, gdy pies nie slyszy, bo gluchy i w jakiejs chwili odbiegl - i nie widzi zagrozenia, koniecznosci powrotu, nie widzi tez w tym momencie przewodnika, wiec nie zareaguje na gest.. Uzywanie OE budzi wiele kontrowersji, sa przeciwnicy uzycia kiedykolwiek, sa zwolennicy uzycia w trakcie pracy nad psem przygotowywanym do sportu. Zofia Quote
musia Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Gostar nie jest koło lotniska . Od jakiegoś czasu są na Stargańcu. Przy lotnisku (Muchowiec) jest szkoła Marka Fryca ================== Co do teletaktu - używać go trzeba umieć i to z głową. Jeżeli ktoś umie porządnie wyszkolić psa, może zastosować taką obrożę. Bardzo dobre przy respektowaniu zwierzyny (sarny , zająca). Nie powiem, że niekiedy nie biorą mnie mordercze instynkta gdy mój samiec musi pozostawić jeszcze z 20 biletów wizytowych . Oj wtedy miałabym ochotę użyć tego. Nie posiadam. Quote
Guest Mrzewinska Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 musia napisał(a):Nie powiem, że niekiedy nie biorą mnie mordercze instynkta gdy mój samiec musi pozostawić jeszcze z 20 biletów wizytowych . Oj wtedy miałabym ochotę użyć tego. Nie posiadam. Musia, zostawiania wizytowek mozna oduczyc - bez teletaktu, choc nie powiem, aby to bylo łatwe:-)) Zofia Quote
musia Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Zosiu , choćby na priv, ale napisz. Twoje nauki chłonę jeszcze z forum owczarka Quote
Guest Mrzewinska Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Raz na priva poslal mi sie tylko tytul, ale za drugim razem - powinien byc juz opis, doszlo? Zofia Quote
Cimi Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 musia napisał(a):Gostar nie jest koło lotniska . Od jakiegoś czasu są na Stargańcu. Przy lotnisku (Muchowiec) jest szkoła Marka Fryca Moze to chodzilo o gliwickie lotnisko ? Bo zajecia z Gostaru w Gliwicach wlasnie tam sie odbywaja ;). Quote
sota36 Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Angelwings napisał(a):Piszę jakby się ktoś nad szkółką zastanawiał: Wczoraj znajoma chodząca do gostaru zachwalała szkółkę, że super pozytywna. Po czym w rozmowie wyszło, że na początkowe zajęcia kazano im chodzi z psami w kolczatach!!! Ostrzegam więc przed tą super szkołą wmawiajacą, ze metody są tylko pozytywne. Od pierwszych zajęć pieski są nie dość, ze na kolczatkach (dopiero później się to zmienia) to w bardzo rozpraszajacych warunkach -koło lotniska. Owszem, w szkole używa się smakołyków i zabawek, ale są i kary. Już nie pytałam jakie, bo ta kolczatka mi na początek wystarczyła, zwłaszcza,że pani grażyna sama mówiła, że kolczatka jest do "przywołania psa do porządku". To tyle. Moja Psiapsiolke tez niemile potraktowana w Gostarze. Otoz dokladnie specyzowala, ze chodzi o szkolenie briarda, ze to pies delikatny. Rozmawiala z szefowa, ktora ja zapewnila, ze bedzie ok.Po przyjezdzie na pierwsze szkolenie okazalo sie, ze psa ma poprowadzic pewnien gosc, ktory sila chcial na psie ( jak to uzywal okreslenia, ze psa trzeba "zgwalcic") posluszenstwo, czy poddanstwo ( cholera wie, jak to nazwac?). Pies sie zerwal ze strachu, pobiegl do auta. Efekt? Dostal takiej traumy, ze stracil ufnosc do ludzi. Dlugo musieli nad nim opiekunowie pracowac. Dadam, ze pieniadze za szkolenie firma zwrocila. Kiedy zas ja szukalam osrodka szoleniowego, rozmawialam z wlascicielka, w pierwszych slowach po uslyszeniu " dzien dobry" zapewnila mnie, ze wie o co chodzi, ze jest sedzia, ze trzeba podejsc do psa indywidualnie i ble, ble, ble. Szczerze mowiac- mnie to zrazilo, bo nie tytuly swiadcza o czlowieku, a jego praca z psem. A tu chyba cos nie tak dziala... Tej firmie - dzikujemy! Quote
Angelwings Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Sotka, my w efekcie byliśmy na szkoleniu w "Wesołej Łapce". Jacek się nie wymądrzał, że wielce wie o co chodzi, tylko kazał z psem przyjechać ot co! Mokka jest z adopcji i -wierz mi, różne psy miałam w domu- jest inna, zachowuje się inaczej... Co nie znaczy, że jest gorsza, albo że jej pokażę kto tu rządzi np. za pomocą obroży el.! Każdy pies jest inny -tak jak i ludzie- i nie można mówić na dzień dobry "wiem wiem, wszystkie rozumy zjadłam, pies jest lany z ołowiu od szablonu, a jak się mu 2 razy kopa zapoda to się słucha". Jacek ma właściwe podejscie = indywidualnie do każdego psa! I nie wmawia Ci, że wszystko jest łatwe do zrobienia, bo mi powiedział wprost: Mokka jest cudowna, ale czeka Cię z nią dużo pracy. I taka jest prawda. Na zewnątrz aniołek, w środku i np. w domu diabeu wcielony:shake:. Ostatnio demolki mi urządza:-(, choć wcześniej tego nie robiła. Nie ważne. W każdym razie po rozmowie z panią Grażynką od Gostaru radzę sie trzymać z daleka. Pies szkolony na kolczatce chodził jak przysłowiowy szwajcarski zegarek, ale Mokki sobie na kolczacie nie wyobrażam! Po drugie: to szkolenie było 20 lat wstecz Po trzecie? Wiem jak wygląda i szkolenie w wesołej łapce i jego efekty= z czystym sumienem mogę powiedzieć, że gdybym stosowała te zasady co do joty, to Mokka byłaby lepiej wyszkolona od Rezy i do tego byłaby to współpraca, anie strach przed cięgami. P.S.mówię o gostarze w Gliwicach. Quote
sota36 Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Moje wrazenia dotycza zas Katowic. I mnie bardzo oburzylo zachowanie wlascicielki Gostar, ktora zapewniala moja psiapsiolke bedac bardzo dokladnie poinformowana przez nia sama z jakim psem bedzie miala do czynienia, ze wszystko bedzie super! No i bylo " super" - pies zwial do auta... Quote
audeo Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 baśka -aśka napisał(a):a czy ktoś słyszał coś na temat Pana Adraiana Zająca? Jest swietny, chwala go za podejscie do molosow. Polecamy ze Spike. Quote
audeo Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Po skonczonym kursie PT chcielismy "wiecej", zaczelismy chodzic na obrone do Adriana. Bylam bardzo zadowolona, mysle ze ma bardzo dobre podejscie do molosow, znajomi tez potweirdzaja. Od kilku lat mieszkam i trenuje w Czechach. Jestes na forum molosow? Quote
Kamila Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Nie,nie jestem.Nie mam czasu na 2 fora :cool1: Ale znam Adriana i to jemu powierzylam Lale jak wyjechalam do UK.U niego tez sie szkolilismy na obrone.Ale czy ma podejscie do molosow...Mysle ze nie do wszystkich ale to tylko moje zdanie. Quote
soti Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 My na razie jesteśmy na PTT u Marka Fryca i podoba mi się, jestem zadowolona. Jak dotąd za nami kilka spotkań, wszystkie z Adrianem i dwa ostatnie były z Markiem Frycem - jego podejście do psów podoba mi się o wiele bardziej... Mam nadzieję, że będą się częściej wymieniać :) Quote
Ifat Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Soti, planujesz może wystartować w przyszłości na jakiś zawodach? Interesuje Cię takie bardziej sportowe szkolenie? Quote
soti Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Ifat, jak najbardziej! W sumie najpierw chciałabym zrobić PT, ale wszystko zależy od tego kiedy będzie egzamin i jak nasze umiejętności ocenią szkoleniowcy. W listopadzie nie będzie mnie w Polsce a mój chłopak raczej nie będzie z nim ćwiczył... więc może się okazać, że PT zrobimy w nowym roku. W planach mam też egzamin PTT (w sumie to jeszcze w ten temat się nie zagłębiałam, więc nie wiem jak taki egzamin wygląda) i IPO, ale jestem troszkę ograniczona finansowo... A czemu pytasz? Tez masz jakieś plany? Quote
Ifat Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 soti napisał(a): A czemu pytasz? Tez masz jakieś plany? Chodziłam akurat na grupę sportową :) Może Ty też się kiedyś zdecydujesz:razz: Quote
soti Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 A w jakie dni i godziny jest grupa sportowa? Quote
Ifat Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 We wtorek o 16 i w sobotę o 12. Ale to się może wszystko pozmieniać, więc jeśli chciałabyś spróbować, to najlepiej jeśli porozmawiasz z M. Frycem albo Adrianem. Quote
soti Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 W sumie teraz to ja raczej mam lekcje prywatne niż jakąś grupę. W sobotę o 9 jestem zazwyczaj sama (albo wczesna pora, albo brzydka pogoda zniechęca innych) a w niedzielę raz były 4 psy i raz 2... No zobaczę... A ty jeszcze chodzisz, czy chodziłaś? Quote
Ifat Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 soti napisał(a):W sumie teraz to ja raczej mam lekcje prywatne niż jakąś grupę. Widocznie reszta grupy nie jest tak wytrwała jak Ty. A grupa sportowa, pomimo tego, że "grupa" ze szkoleniem grupowym raczej niewiele ma wspólnego. Ale najważniejsze żebyś Ty (i Twój pies) była zadowolona ze szkolenia :) Jeśli Twoja grupa jak najbardziej Ci odpowiada, to nie ma sensu żeby coś zmieniać. Quote
soti Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 ifat - awansowaliśmy :) dostaliśmy właśnie zaproszenie aby dołączyć do grupy sportowej. opowiedz jak tam wyglądają zajęcia? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.