bosik Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Witajcie! Taki już chyba mój los, że znajduję te bezpańskie biedactwa. W przeciągu pół roku to już trzecia taka istotka. Nie może jednak zostać u mnie na dłużej. Pilnie poszukuję domu dla tego psiaka. Znaleziony w okolicach Ochli. Tam, w okolicznych wioskach i Zielonej Górze porozwieszaliśmy ogłoszenia o fakcie znalezienia psa. Niestety nikt się nie odzywa. Piesek na pewno miał kiedyś dom, bo reaguje na imię Kuba, Kubuś. Jest bardzo przyjazny. W dniu znalezienia był bardzo wycieńczony, zakleszczony, kulejący na dwie łapy i pogryziony. W tej chwili dochodzi do siebie. Jest dużo lepiej. Już nie kuleje, goją się blizny po bójce. Proszę popytajcie czy ktoś kocha takie jamnikowate stwory? Zabiorę go jeszcze do weta to oszacuje wiek i dam znać co i jak. Quote
dineh Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 będą potrzebne zdjęcia wiesz to nie tak że to Twój los-> po prostu dostrzegasz psie cierpienie czego duża część społeczeństwa nie robi Quote
bosik Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 wrzuciłam fotę, powinna się pojawić za jakąś chwilę Quote
dineh Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 i trzeba będzie tu cioteczki od jamników ściągnąć :)... Quote
dineh Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 bosik nie ma zdjęć niestety:( http://www.dogomania.pl/threads/183117-JAmniczek-w-okolice-maA-opolski tu szukają psa jamnika:) Quote
bosik Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 http://www.allegro.pl/item984629854_prawie_jamnik_przyjazny_pies_szuka_domu.html Quote
bosik Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 Mam problem z dodaniem na tym forum zdjęcia tak z kompa...hmmm może kiedyś się uda. Teraz wrzuciłam choć linka z allegro Quote
dineh Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 oj nie ma za co tylko żeby się teraz więcej cioteczek znalazło... Quote
bosik Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 Byliśmy w weta. Mały jest młodziutki. Ma dwa latka góra. Co do samego charakteru psa po dłuższym przebywaniu z nim: PRZYLEPA. Nie ma nic przeciwko temu żeby głaskać go do końca świata i jeden dzień dłużej, co nie do końca podoba się mojej suce ;) Ogólnie piesek spokojny, siedzi na swoim posłaniu i nie kręci się pod nogami, chyba że zawołam, wtedy leci i mało łap nie pogubi ;) Bez problemu zostaje w domu sam. Nie wiem ile czasu będzie mógł ten łobuz u nas jeszcze zostać. Jak ktoś może, proszę rozreklamujcie go wśród swoich znajomych. Quote
dineh Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 ojej jak tu pusto:( coś nowego u psiaka słychać ?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.