Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Odie wg mojego weta ma koło 2,5 roku, wg schronu koło 1,5 roku - ja uważam że jest jednak starszy i przychylam się do opinii mojego weta, wydaje mi się że między nim a Lennym jest max pół roku, a Lenny niedługo będzie miał 3lata.

  • Replies 669
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sachma napisał(a):
Odie wg mojego weta ma koło 2,5 roku, wg schronu koło 1,5 roku - ja uważam że jest jednak starszy i przychylam się do opinii mojego weta, wydaje mi się że między nim a Lennym jest max pół roku, a Lenny niedługo będzie miał 3lata.




To masz mlode psiaczki ;) Odi jest po "przejsciach" przylepa jedna.... Rozumiem, ze nie zrazaja Cie jego "przejscia".... ;)

Posted

Nie wiem po jakich jest przejściach, ale wiem dlaczego trafił tam gdzie trafił ;)
Co nie zmienia faktu że to nasza głupia blondyna i nie wymienilibyśmy go na żadnego innego psa ;) nawet takiego co nie niszczy, nie głuchnie, nie ma braków w socjalu, i nie sika ze szczęścia na nasz widok :P

Posted

Biedne pieski dziś wytarzały się w śniegu, a że mnie plecy bolą potwornie, nie miałam zamiaru ich suszyć, więc zła pani kazała leżeć na kocach :P



Po jakiś 10 min Lenny chyba poczuł się samotny bo mimo moich sprzeciwów wyemigrował do Odiego :P



Ogólnie jestem dumna z chłopaków - zwłaszcza z Odiego, u niego "zostań" to bardzo bardzo ciężkie polecenie - on lubi podążać i często nie potrafi się powstrzymać, Lenny za to jest uparty i o ile zrobi to co trzeba to zakres czasowy woli sobie wyznaczać sam - ale muszę przyznać że wyleżały tyle żeby zamoczyć koce a nie podłogę :)

Posted

sachma napisał(a):
Biedne pieski dziś wytarzały się w śniegu, a że mnie plecy bolą potwornie, nie miałam zamiaru ich suszyć, więc zła pani kazała leżeć na kocach :P

O kurczaczki, to ja jestem zła pani, mimo że plecy mnie nie bolą ;)

Posted

dzwoniłam do straży gminnej, wysłałam im zdjęcie, będą o nim pamiętać jak ktoś się zgłosi.. jak zrobimy lepsze foty zrobię mu wydarzenie na FB i wystawie ogłoszenie na trójmiasto.pl. Nie wiem za bardzo co jeszcze mogę zrobić, może plakaty? w sumie w TESCO można powiesić, ludzie z okolic przyjeżdżają, bo to jedyny całodobowy z czymś więcej niż wino i piwo.. Jeszcze pomyślę.. jakoś nie chce mi się wierzyć, że ktoś go wywalił... ogolił i wywalił na mróz? eh... z dnia na dzień przestało mu zależeć? .. sama nie wiem..
Do czerwca trzeba mu znaleźć dom, bo jak dziecko przyjdzie na świat to ledwo znajdę czas dla moich dwóch głupków..

Posted

Ulotki, plakaty na przystankach autobusowych, kioskach, sklepach, w gabinetach wet - to bardzo pomaga, ale sama wszystkiego nie dasz rady zrobić. Może choć w najważniejszych, najbardziej "ludnych" miejscach - pod kościołem np.?
I jeśli robić, to dobrze byłoby ze zdjęciem, bo to przyciąga wzrok.
Pobliski schron też trzeba by zawiadomić i zostawić kontakt, czy tę "poczekalnię", do której miał trafić - bo tam ludzie mogą szukać.
Może niech wet zadzwoni do tej klientki, co go przyniosła (może ma kontakt), żeby rozpowiadała po sąsiadach, że znaleziono.

Posted

Klientka wrzuci na swoją stronę, ma też rozwiesić plakaty w swojej okolicy, do tego wet też ma pomóc z ogłoszeniami, więc nie jest źle :)
Chłopaki się docierają, na razie jest nieźle :)

Posted

ciężko coś cyknąć bo od wczoraj są nieustannie w ruchu XD Lenny próbuje dominować, Odie chce się non stop bawić, a Biały (tymczasowe imię, nie chcemy wymyślać żadnego, żeby się do psa nie przywiązać, ale jakoś wołać musimy :P ) Sam nie wie czy chce się bawić czy może lepiej przyjść do mnie i się potulić.
W nocy wbił się nam do łóżka, bez jakiś tam obaw, zajął prawie całą moją poduszkę i ciężko było go zrzucić XD rano wrócił ponownie, chyba przemyślał sobie to i owo i zrozumiał że miejsce psów jest w nogach :P więc rozwalił się razem z Lennym i Odiem w naszych nogach :) A jak Seba wstał do pracy to bardzo szybko zauważył, że chłopaki wtedy bez oporów kładą się na części wolnej nie zwracając już uwagi czy to nogi czy poduszka, więc i on wyemigrował z nimi ;)
Chyba był przyzwyczajony do porannego wstawania, bo postanowił obudzić mnie o 5 :/ podszedł do łóżka i zaczął mnie lizać po rękach.. nie było szans żeby mnie obudzić, kazałam mu iść spać i grzecznie podreptał na posłanie.. kolejna próba budzenia była o 6... znów ten sam scenariusz - wyszliśmy na spacer koło 8, co i tak Odiemu się nie bardzo podobało, bo przeważnie śpimy do 9 ... ale Lenny nie miał nic przeciwko wcześniejszemu spacerowi więc Odie został przegłosowany...

aa w ogóle wczoraj był kompany, bo Seba z góry założył że będzie z nami spał o.O' wczoraj mieliśmy o to małą scysję, bo ja staram się oduczyć nasze psy spania z nami, a on mi jeszcze tymczas chce do tego przyzwyczajać.. (nasze psy śpią z nami dopiero jak my zaśniemy, zasypiamy zawsze sami i na razie tyle wywalczyłam :P ) no ale Sebie pies się niebezpiecznie spodobał, na szczęście rozumie, że jak będę wyżej w ciąży to po prostu sobie nie poradzę z trzema psami.. no ale do rzeczy.. kąpiel zniósł bardzo dobrze, musiał być uczony, suszarka trochę go przerażała, ale sam fakt kąpieli nie był jakiś straszny, wreszcie przestał śmierdzieć psem :P
Jutro porządna sesja (ja nie umiem obsługiwać lustra :( a Seba dziś zaraz po pracy jedzie na trening i będzie koło 24 dopiero :( więc nie zdąży)

Posted

wydarzenie na FB, prosiłabym, kto może, żeby zapraszał znajomych! Możliwe że pies wcale nie jest w miejsca w którym został znaleziony, w Łęgowie jest hotel organizujący co rok sylwestra, zjeżdżają ludzie z różnych części Polski, może wtedy się właśnie zgubił...

https://www.facebook.com/events/115258571983714/

po za tym szukamy mu też nowego domu, więc może ktoś się zakocha :smile:

Posted

to gigantyczna różnica - nie radzę sobie na spacerach... nie radzę sobie z ilością wymuszanego zainteresowania... nie chcemy trzeciego psa, ale ja zaczynam się martwić "a co jeśli źle trafi"...

Posted

To jest normalne ;). Ostatnio wydałam do adopcji 60 tymczasa. Plus jeszcze raz tyle "wspólnych" tymczasów (czyli tych które były w hotelach). Mimo to i tak kilka dni przed adopcją i po to ciągłe rozmyślanie co będzie jeśli... Czasami nachodzi mnie taka panika, że jest to po prostu masakra. Jednak zdaję sobie sprawę, że na tą chwilę 5 pies to byłaby głupota.

Posted (edited)

Staramy się nie przywiązywać, nie nadaliśmy imiona, tylko jest "Białas" no bo biały.. ale jak się nie przywiązać, jak pies ładuje ci się na kolana i prosi o głaski? Przecież jak moje się tulą to tego nie będę odganiać.. to taki kochany pies, taki grzeczny, ugodowy, nie zna komend ale się słucha bardzo, stara się jak może, żeby zrozumieć co się od niego chce, tala tulaka straszna, najchętniej nie schodziłby z kolan, ciągle się łasi, a jaki jest szczęśliwy jak się go zaprasza na kanapę i może się rozwalić z nami przed TV - trudno go nie zapraszać, jak nasze same włażą :P
Ja mam chyba za dużo jakiegoś hormonu przez tą ciążę, bo dla mnie to takie maleństwo biedne, którym się trzeba zaopiekować i obronić go przed złym, strasznym światem....

tak na poprawę humoru ;)
nie wiem czy u Was tak jest, u nas na pewno ;)

Edited by sachma
Posted

Lenny nie lubi tłumu, on się bawi z nim pojedynczo, jak oni się razem bawią to do póki się nie gryzą, Lenny tylko obserwuje :P On u nas w domu robi za starszego brata - jak gówniarzeria rozrabia to on zaraz robi porządek :P zresztą on nie przepada za gryzieniem, woli poprzeciągać się sznurem czy właśnie bawić się piłeczką.. gryzienie nie bardzo, zwłaszcza że chłopaki ciągają się za uszy, a on nie lubi strasznie jak się jego uszy dotyka..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...