Jaaga Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Szukam domu dla dwóch dorosłych kóz ozdobnych. Kózki pochodzą ze schroniska w Rudzie Śląskiej. Są u nas na DT już bardzo długo, bo nie udało mi sie znaleźć dla nich bezinteresownego domu, w którym nikt nie chciałby ich rozmnażac, doić czy zjeść. Koniecznie muszą iść razem do nowego domu, bo sa bardzo z sobą zżyte i wszystko robia wspólnie. Kozy są bardzo towarzyskie, mogą być ozdobą ogrodu. Są co prawda rozpuszczone, ale za to wierne i oddane opiekunowi. Lubią dzieci. Nie są kozami mlecznymi! Nie przepadają za psami z wyjatkiem bernardynów, za to nie zwracaja uwagi na koty, czy ptactwo. Jak wszystkie kozy, mają dosyć duży apetyt. Jedzą głównie owies, także marchewki, jabłka, suchy chleb, pszenicę. Przysmakiem, przez nas oczywiście nie podawanym są... kartony :evil_lol:. Ogłaszałam je na Allegro, był ogromny odzew, ale wszyscy chcieli je w jakimś celu zarobkowym. Głównie do rozrodu albo do mini zoo. One prawdopodobnie pochodzą własnie z mini zoo i zostały wyrzucone na tory kolejowe jesienią, po zakończonym sezonie :angryy:. Po co karmić bezużyteczne przez całą zime zwierzęta? Marzy mi się dla nich dom, w którym mogłyby przeżyć całe życie bez zapracowania na jedzenie. Koszt utrzymania obu nie jest wielki, zwłaszcza w regionie, gdzie można łatwo zdobyć siano, słomę czy owies. U nas, prawie w centrum Katowic ,to jest problemem i nieźle musielismy się nagłówkować, żeby załatwić transport siana i słomy. Ziarno kupujemy na targu w Chorzowie lub w sklepie. Transport kóz nie powinien być bardzo klopotliwy. Przewieźlismy je w klatce wystawowej dla psów. Są wielkości średniego psa. Zima były bardzo grube, teraz nabierają linii. Kózki do spania potrzebują niewielkiego pomieszczenia, w którym byloby w miarę ciepło zimą. U nas mają przerobiony kurnik izolowany steropianem. W ciągu dnia chodza po ogrodzie. Dla nas ich posiadanie jest kłopotliwe, ponieważ nasze psy oraz psy tymczasowicze mogą wychodzić do ogrodu na spacery tylko wtedy, kiedy kozy są jeszcze lub już zamknięte. Duże psy zazwyczaj atakują kozy, więc o wspólnym pobycie nie ma mowy. Kontakt dla zainteresowanych: zkociegodworu@gmail.com, (32) 35333135, 660124623. Quote
Delph Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Tutaj można spróbować: http://kozolin.dbv.pl/forum/viewforum.php?forum_id=12 Poszukaj, może jakiś miłośnik kózek z tego forum by Ci pomógł? Quote
Jaaga Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 Dzięki, ale przepisy kulinarne z koziny jakoś mnie odstraszyły. To forum chyba raczej dla hodowców, niż miłośników. Jest już tam wątek o kózkach do oddania i ani jednej odpowiedzi. Quote
Delph Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Rzeczywiście jest dział kulinarny :mad: Ale jak ja tak pobieżnie zerknęłam, to były posty miłośników, może by coś doradzili. Quote
jusstyna85 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Może jednak ktoś na dogo sie skusi? taki domek forumowy byłby najlepszy... Quote
Jaaga Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 Tu nie ma co radzić, bo są już u nas długo i próbowałam wszystkiego. Ogłaszałam je i rozpuszczałam wici wśród znajomych. Ludzie z ogłoszeń chcieli je do rozmnażania albo do mini zoo. Może jakiś miłosnik zwierząt znajdzie się i da im dom dla nich samych, ich towarzystwa i oddania. Są idealnym zamiennikiem psa. Jak tylko uda sie im jakoś uciec z ogrodu, to ładują sie do domu. Cwaniary nawet do mnie na piętro zawędrowały i beczały pod drzwiami. Quote
jusstyna85 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Może i do smyczy przywykną....? idealne będą na spacery :) Quote
Jaaga Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 Podobno w schronisku chodziły na smyczy na spacery. U nas początkowo miały obróżki. Teraz wystarczy jakis smakołyk w ręce i chodzą gęsiego. Mogłyby pewnie mieszkac z konikami czy krowami. Jakby ktos z takimi zwierzakami chciał sie nimi zaopiekować. Quote
Delph Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Właśnie, załóż im tematy na końskich forach, często ktoś bierze kózki do towarzystwa dla konia. Np. na voltahorse. Quote
jusstyna85 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 [quote name='Jaaga']Tu nie ma co radzić, bo są już u nas długo i próbowałam wszystkiego. Ogłaszałam je i rozpuszczałam wici wśród znajomych. Ludzie z ogłoszeń chcieli je do rozmnażania albo do mini zoo. Może jakiś miłosnik zwierząt znajdzie się i da im dom dla nich samych, ich towarzystwa i oddania. Są idealnym zamiennikiem psa. Jak tylko uda sie im jakoś uciec z ogrodu, to ładują sie do domu. Cwaniary nawet do mnie na piętro zawędrowały i beczały pod drzwiami.[/QUOTE] A no tak...zapomniałam,że chodziły na smyczy... psio-kózki szukają domku Quote
Litterka Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Mam pytanie. Kompletnie nie znam się na kozach, stąd ono wynika. Dlaczego nie można kóz doić? Przecież mleko kozie jest bardzo zdrowe. A dojenie chyba nie przynosi kozom szkody? Zakaz rozmnażania i jedzenia jest jak najbardziej ok, ale o co biega z dojeniem? Quote
Jaaga Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 Przede wszystkim, żeby koza miała mleko, to musi zostać pokryta i mieć małe. Jesli urodzi sie koziołek, to prawdopodobnie trafi pod nóż. Taka jest cena za mleko. Poza tym to nie jest rasa mleczna, tylko ozdobna, wiec mleka byłoby tyle, zeby wykarmić koźlątko. Quote
MonikaP Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Ostatnio się powtarzam, ale to kolejny wątek "kozi". Bardzo proszę, nie piszcie, ze kozy są bezproblemowe i że mogą być "ozdobą" albo zamiennikiem psa. Po pierwsze, dla kozy trzeba mieć odpowiednie warunki i odrobinę wiedzy,jak się nią opiekować. To jest przeżuwacz i nie wystarczy rzucić jej garstkę tego czy tamtego, żeby się "zapchała". Inaczej może się to zakończyć jak w wątku kozy Mai. Po drugie, koza wypuszczona do ogrodu, bardzo szybko zrobi z niego ruinę, więc o jakim "zdobieniu" mówicie? Quote
Jaaga Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 Te kozy mam półtora roku, wiec wiem, co piszę. Są zdrowe, grube, z błyszczacym wlosem, w świetnej kondycji. Nikt nie rzuca im garstki czegos, tylko ich podstawowym jedzeniem jest owies, o czym pisałam. O warunkach równiez pisałam. U nas dwie zimy spędziły w przerobionym kurniku, wiec nie sądze, że problemem jest zrobienie pomieszczenia dla nich. Karmione sa 2 razy dziennie. Ruiny z ogrodu nie zrobiły, trawy w ogóle nie jedzą. Jedynie słabość mają do młodych drzewek, ale jesli ktos takich nie sadzi lub osłania je, to nie ma problemu. No i lubia kwiaty, ale przy psach kwietniki takze sie nie ostoją. Dlaczego miałyby zruinowac ogród, skoro są dobrze karmione? Quote
MonikaP Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Ich podstawowym pożywieniem nie powinien być owies, tylko pastwisko i siano - owsa mogą dostawać małą garstkę. ok. 60g, a skoro to nieduże kozy, to pewnie połowę tego. Tak czy owak są to żywe stworzenia, a nie - "ozdoba". Quote
jusstyna85 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 [quote name='MonikaP']Ich podstawowym pożywieniem nie powinien być owies, tylko pastwisko i siano - owsa mogą dostawać małą garstkę. ok. 60g, a skoro to nieduże kozy, to pewnie połowę tego. Tak czy owak są to żywe stworzenia, a nie - "ozdoba".[/QUOTE] Wiesz,,,w Schronie miały do dyspozycji boks... Jaaga zmiłowała się,bo żal jej było i kóz i psów,które musiały byc poupychane w innych.Dziwie sie,że potrafisz tak tylko krytykować, Quote
MonikaP Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 [quote name='jusstyna85']Wiesz,,,w Schronie miały do dyspozycji boks... Jaaga zmiłowała się,bo żal jej było i kóz i psów,które musiały byc poupychane w innych.Dziwie sie,że potrafisz tak tylko krytykować,[/QUOTE] Fajnie, że się zmiłowała. Jednak wychodzę z założenia, że tak, jak o psy czy koty, o takie zwierzęta też należy odpowiednio dbać, a nawet bym powiedziała, że mają większe wymagania, niż przeciętny pies. Owies jako podstawa ich żywienia może im po prostu poważnie zaszkodzić. A reklamowanie ich jako ozdoby jest po prostu smutne....równie smute, co kupowanie piesków jako maskotek dla dzieci. Quote
Litterka Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 [quote name='MonikaP']Fajnie, że się zmiłowała. Jednak wychodzę z założenia, że tak, jak o psy czy koty, o takie zwierzęta też należy odpowiednio dbać, a nawet bym powiedziała, że mają większe wymagania, niż przeciętny pies. Owies jako podstawa ich żywienia może im po prostu poważnie zaszkodzić. A reklamowanie ich jako ozdoby jest po prostu smutne....równie smute, co kupowanie piesków jako maskotek dla dzieci.[/QUOTE] Zgadzam się. Tylko po co są ozdobne rasy psów i kozy ozdobne? A potem ktoś sobie pomyśli, że jak ozdobne, to wystarczy do ogrodu wpuścić, kawałek trawnika zasiać i jakoś to będzie... :( Quote
MonikaP Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 [quote name='Litterka']Zgadzam się. Tylko po co są ozdobne rasy psów i kozy ozdobne? A potem ktoś sobie pomyśli, że jak ozdobne, to wystarczy do ogrodu wpuścić, kawałek trawnika zasiać i jakoś to będzie... :( Nie ma czegoś takiego, jak koza ozdobna - może zacznijmy od tego. Quote
Jaaga Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 To może jeszcze mi powiecie, jak ja mam te kozy zmusić do jedzenia trawy? Mają do dyspozycji olbrzymi ogród i jedzą jej tyle, ile chcą. To samo dotyczy siana. Jakbym chciała je dać byle komu i wcisnąć kit, że prawie nic nie potrzebują, to nie siedziałyby u mnie na tymczasie 1,5 roku. Zabrałam je ze schronu jako kozy ozdobne i tak piszę, zeby ktos mógł odróżnić je od kóz mlecznych. Jesli wolicie, to mogą być miniaturowe, czy jakkolwiek inaczej nazwane. Chodzi o to, że nie nadaja sie do dojenia, za to są bardzo ładne. Jak je brałam, to nie wiedziałam kompletnie nic o kozach i np. ich żywienie konsultowałam z lekarzem. Są w świetnej kondycji, więc chyba nasze karmienie im nie szkodzi. Przyjechały chude, z matowym włosem, teraz są ładne i błyszczące. Zamiast krytyki może ktos pomógłby im znaleźć dom. Mogą nie być ozdobne, towarzyskie, ważne, zeby znaleźć im dom na resztę życia. Quote
Litterka Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 [quote name='MonikaP']Nie ma czegoś takiego, jak koza ozdobna - może zacznijmy od tego. Ale tak się je nazywa... :( Quote
erka Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 MonikaP, to może znajdziesz dla nich odpowiedni wg ciebie dom, bo to ma na celu wątek założony przez Jaagę. Tu wskazówki żywieniowe i duskusje na temat nazewnictwa raczej są zbędne. Quote
MonikaP Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 [quote name='erka']MonikaP, to może znajdziesz dla nich odpowiedni wg ciebie dom, bo to ma na celu wątek założony przez Jaagę. Tu wskazówki żywieniowe i duskusje na temat nazewnictwa raczej są zbędne.[/QUOTE] Uważasz, że są zbędne? I potem ktoś weźmie kozy do "ozdoby", a na zimę przywiąże je, żeby stały bez ruchu, aż zanikną im mięśnie i będzie jeszcze twierdził, że mają mnóstwo jedzenia, bo przecież koza wszystko zje? A Wy będziecie potem płakać na wątku, że trzeba je było odebrać i mimo wielkich starań nie udało się ich uratować. Nota bene o żywieniu przeżuwaczy lepiej jednak trochę wiedzieć, bo można te kozy po prostu zakwasić i na pewno nie wyjdzie im to na zdrowie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.