Jump to content
Dogomania

Era & Tequila chihuahua i czasem inne stwory...


Recommended Posts

  • Replies 5.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Kenduś napisał(a):
No wiesz, Ty jeszcze narzekasz, zdjęcia widziałaś? Widziałaś :lol: Tak? Tak :diabloti: Muszę je dawkować :evil_lol:

ale co to za dawki marne ?:-o
Moj psychiatra zalecił conajmniej 2-3 zdjęcia dwa razy dziennie.! chesz mnie wykonczyc:diabloti:?
Podobno było też tak napisane na pudełku od Mondiego:eviltong:...:lol:

Posted

Loona napisał(a):
Figaro rzuca się na wszystkie, bez względu na rozmiar, szczególnie jeśli ma jakąś filę za sobą ;)


I mu nie przechodzi? Dobra będę się pocieszać, że to samiec :roll: Ja nadal mam nadzieję, że Tekili przejdzie...

Kenduś napisał(a):
Monduś i Kenduś też chcą takie misie :placz: (Jeśli dziewczynom się znudzily to prześlij je moim chłopakom :diabloti: :cool3: )


Jak to rozpuszczone "dzieci" rzuciły nowe zabawki w kąt :grins: ...na później :evil_lol: Zapraszam chłopaków do mnie :cool3:

moon_light napisał(a):

ale co to za dawki marne ?:-o
Moj psychiatra zalecił conajmniej 2-3 zdjęcia dwa razy dziennie.! chesz mnie wykonczyc:diabloti:?
Podobno było też tak napisane na pudełku od Mondiego:eviltong:...:lol:


Mój psychiatra stwierdził, że to chore i mam przestać przychodzić bo to nieuleczalne :lol:



Pręgowane mi się wogóle nie podobają, a cziłki to już wogóle. To się musiałaś naszukać :cool3: Ciekawe skąd u niego takie umaszczenie :hmmmm:

Posted

olcha napisał(a):
I mu nie przechodzi? Dobra będę się pocieszać, że to samiec :roll: Ja nadal mam nadzieję, że Tekili przejdzie...


Figarowi nie przechodzi, czuje się niestety bardzo pewnie, szczególnie jeśli za plecami file stoją :shake: Szczególnie uciążliwe na wystawach, kiedyś rzucił się na rotweillera :shake: Szczęście, że duże psy nie zwracają na niego uwagi ;)



Piękne zdjęcie, takie żółciutkie :loveu:

Posted

[quote name='Loona']Figarowi nie przechodzi, czuje się niestety bardzo pewnie, szczególnie jeśli za plecami file stoją :shake: Szczególnie uciążliwe na wystawach, kiedyś rzucił się na rotweillera :shake: Szczęście, że duże psy nie zwracają na niego uwagi ;)



Piękne zdjęcie, takie żółciutkie :loveu:

Mam ten sam problem, na ostatniej wystawie Tekila rzuciła się właściwie bez żadnego powodu na cavalierka :-(

Ale na ringu i na ringówce stara się być skupiona i nawet jak ktoś za nią drepcze to się stara nie rozpraszać.


Ehh zmniejszone nie oddaje uroku

Posted

Na ringu też jest spokojny, jedno mnie zawsze denerwuje, wącha podłoże. Wtedy zawsze mu się grzbiecik wygina :shake: Ale nie na wszystkie się rzuca, zwykle na te wybitnie duże lub w jakimś stopniu wybijające się z tłumu ;)

Posted

[quote name='olcha']


Pewien staruszek wybrał się z wnuczką na spacer nad brzegiem morza. Traf chciał, że tego dnia niespokojne morze wyrzuciło na piasek setki meduz. Stary człowiek schylił się i choć było mu ciężko, wziął do ręki najbliższą meduzę i wrzucił ją do wody. Później drugią, trzecią i kolejne. Dziewczynka, naśladując swojego dziadka, dzielnie mu przy tym pomagała.
Obserwował to doświadczony rybak i westchnął:
- Ludzie, co wy robicie? Codziennie sztorm wyrzuca na brzeg tysiące meduz! To nie ma sensu!
A starzec, którego rwał już krzyż od ciągłego schylania, wyprostował się i rzekł:
- Może dla ciebie nie, ale gwarantuję ci, że dla każdej meduzy, którą wrzucę do wody, to co robię ma ogromne znaczenie.


anonimowa opowieść chińska
opracowanie Józefina Jagodzińska


Posted

olcha napisał(a):
:turn-l: :turn-l: :turn-l: a to już w Twoim wątku czytałam, że Ci aparat zalało :turn-l: Hahahahhaahah


p.s. a gdzie zdjęcie bfa siostry w sweterku? HĘ?


na kompie siostry :(

wstawię wkrótce:)

Posted

[quote name='Loona']Pewien staruszek wybrał się z wnuczką na spacer nad brzegiem morza. Traf chciał, że tego dnia niespokojne morze wyrzuciło na piasek setki meduz. Stary człowiek schylił się i choć było mu ciężko, wziął do ręki najbliższą meduzę i wrzucił ją do wody. Później drugią, trzecią i kolejne. Dziewczynka, naśladując swojego dziadka, dzielnie mu przy tym pomagała.
Obserwował to doświadczony rybak i westchnął:
- Ludzie, co wy robicie? Codziennie sztorm wyrzuca na brzeg tysiące meduz! To nie ma sensu!
A starzec, którego rwał już krzyż od ciągłego schylania, wyprostował się i rzekł:
- Może dla ciebie nie, ale gwarantuję ci, że dla każdej meduzy, którą wrzucę do wody, to co robię ma ogromne znaczenie.

anonimowa opowieść chińska
opracowanie Józefina Jagodzińska






Strasznie mi się podoba ta opowieść. Już ją gdzieś czytałam :hmmmm:
Do tych meduz niestety nie było dojścia, robiłam zdjęcie z pomostu :shake:

Na tym zdjęciu dodatkowo widać łódkę, której nagle zabrakło wody.



Nie wiem ile taki "odpływ" (jesli to wogóle był odpływ) może trwać, może nie zdąrzą wyschnąć, ale ptaki miały wyżerkę, prawo natury ciągle trwa jeden musi zginąc żeby ten drugi mógł żyć.

Posted

[quote name='cuciola']a co to za psinek na ostatnim zdjeciu?
u nas tez sa nowe fotaski :)

A to tak z tęsknoty za moimi mikrotami robiłam zdjęcia napotkanym psom :oops: Mam jeszcze kilka :oops:



i niewyraźne




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...