Behemot Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Ale fajnie :loveu::loveu::loveu: Też bym tak chciała! :placz: A moje suczysko siada mi na kolanach tylko w taksówce :stupid: Quote
olcha Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 madziasto4 napisał(a):To rozumiem, że wtedy im już obiadu nie musisz robić :evil_lol: Niesprawiedliwy troszku ten podział miejsca, nieprawdaż? :cool3: Tequili nawet uszy się ledwo mieszczą :lol: Uwalą :evil_lol: No nie mogę olcha, piszesz jkabyś miała rottweilery, a nie cziłały :evil_lol: Zimne ognie to czy spawacze przyszli? :lol: Nie muszę w lato radzą sobie same :evil_lol: Tekila lubi być gnieciona, Era zresztą też. Im gdzies ciaśniej tym fajniej :lol: Bo to są dwa małe potworo rottweilery :eviltong: Spawacze....pomagałam babci w czasie remontu całego bloku...wiecie, że oni nawet nie raczyli pukać? Nie raczyli się zapytac czy mogą stołek? Wchodzili, brali co chcieli :crazyeye: Normalnie szok :crazyeye: anea napisał(a):jakie zabsko smieszne :) a psice zabojczo spia razem :D tylko jakos z tymi zdjeciami skromnie :( (u mnie zdjec sporo ale nikt nie zglada ;) ) Mam jeszcze pare zdjeć drugiej żaby :cool3: Skromnie, ale mam jeszcze pare, tylko muszę obrobić ale mi się nie chce :grins: Gosiek napisał(a):cześć Oleńko - wpadłam tylko powiedzieć ze jeszcze zyję :diabloti: i ze niestety nie dam razdy nadrobić zaległosci - mam nadzieje ze nic ważnego mnie nie ominęło? buziaki Cześć zyjąca Gosiu! :multi: Nie musisz nadrabiać, zapracowana jesteś. Behemot napisał(a): Ale fajnie :loveu::loveu::loveu: Też bym tak chciała! :placz: A moje suczysko siada mi na kolanach tylko w taksówce :stupid: Się taksówkami Sonia rozbija? :lol: Fiu fiu ta to ma życie :lol: Quote
Gosiek Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 hahaha w sumie to nawet nie o to chodzi - nie mam cholera netu - dziś wyjątkowo sie dorwałam... tak to po pracy często wpadałam i nadrabiałam zaległosci cichaczem zeby potem nie czuc się przytłoczona ogromem tych zaległosci w galeriach ;) Quote
olcha Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Gosiek napisał(a):hahaha w sumie to nawet nie o to chodzi - nie mam cholera netu - dziś wyjątkowo sie dorwałam... tak to po pracy często wpadałam i nadrabiałam zaległosci cichaczem zeby potem nie czuc się przytłoczona ogromem tych zaległosci w galeriach ;) No i się wydało, że dawno mnie widac z tego w Twojej galerii nie było skoro nic o tym nie wiedziałam :oops: Lecę nadrobić :lol: Quote
Behemot Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 olcha napisał(a): Się taksówkami Sonia rozbija? :lol: Fiu fiu ta to ma życie :lol: Bo Sonia, jako pani hrabinia ze Szkieletczyzny, nie bedzie się przecież tłoczyć z pospólstwem w zatłoczonych i śmierdzących środkach komunikacji miejskiej :obrazic:Ale niedługo kupujemy sobie samochodzik i będziemy robić brrrum, brrrrum! :lol: Quote
olcha Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Niedawno wróciłam z basenu uwielbiam takie spontaniczne wieczorne wyjazdy :eviltong: I chciałam się pochwalić, że moja klaustrofobio ciemnofobia mi chyba mija bo wlazłam w ciemną rurę basenową i żyję :grins: -------------------------------------------------------------- I chyba nastąpił przełom w kontaktach Majka-Era, Era-Majka :multi: Majka nie tłucze Ery po głowie, a Era nie gryzie jej przy każdej możliwej okazji :multi: Nie ma to jak cierpliwość :multi: Najlepsza metoda....Ostatnia fotka mnie powaliła. Era ma na niej taka minę...że się zastanawiam czy to przełom? Czy poprostu jej się doopy nie chciało podnieść i postanowiła znieść głaskanie? :evil_lol: Quote
olcha Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Behemot napisał(a):Bo Sonia, jako pani hrabinia ze Szkieletczyzny, nie bedzie się przecież tłoczyć z pospólstwem w zatłoczonych i śmierdzących środkach komunikacji miejskiej :obrazic:Ale niedługo kupujemy sobie samochodzik i będziemy robić brrrum, brrrrum! :lol: No coś Ty odmawiacie sobie niezaprzeczalnej przyjemności miejsckiej komunikacji! Tęskni mi się do pksów w godzinach szczytu :loveu: Nigdy nie zapomnę tych życzliwych ludzi :loveu: Nie zapomnę tych pleców wystających nawet z okien, które paredziesiąt razy uniemożliwiły mi dotarcie do szkoły :loveu: Tęsknie do glonojadowania na szybach :loveu: Ach jak było miło spać na stojąco trzymana przez innych :loveu: Jak było przyjemnie wysiadać na każdym przystanku z falą ludzi i z tą samą falą wsiadać do srodka :loveu: Jak było miło bratać sie z kierowcą przy każdej zmianie biegu proszącego mnie o przesunięcie :loveu: Jak było miło trzymać się kasy fiskalnej pksowej aż w końcu ją wyrwać :loveu: Jak było miło gdy drzwi trzasnęły tuż przed Twoją twarzą :loveu: A nigdy nie zapomnę jak dzwoniłam dzwonkiem, żeby mi pan kierowca drzwi otworzył 3 minuty na przystanku, w końcu wkurzona zaczęłam wygrywać dzwonkiem melodyjkę Ce wu ce wu kaa :evil_lol: aż miły pan kierowca z przodu huknął, że nie przyjdzie mi otworzyć drzwi i żebym sobie sama klamkę nacisnęła no skąd ja biedna szara myszka miałam o tym wiedzieć :loveu: Aż się musiałam rozpisać o mojej miłości jedynej i największej :loveu: Quote
panienkabubu Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Olcha, Tobie to podanie trzeba wysłać czy rozwinąć czerwony dywan, żebyś wpadła do naszej galerii, hę? :diabloti: Quote
Behemot Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 olcha napisał(a): Tęskni mi się do pksów w godzinach szczytu :loveu: Nigdy nie zapomnę tych życzliwych ludzi :loveu: Nie zapomnę tych pleców wystających nawet z okien, które paredziesiąt razy uniemożliwiły mi dotarcie do szkoły :loveu: Tęsknie do glonojadowania na szybach :loveu: Ach jak było miło spać na stojąco trzymana przez innych :loveu: Jak było przyjemnie wysiadać na każdym przystanku z falą ludzi i z tą samą falą wsiadać do srodka :loveu: Jak było miło bratać sie z kierowcą przy każdej zmianie biegu proszącego mnie o przesunięcie :loveu: Jak było miło trzymać się kasy fiskalnej pksowej aż w końcu ją wyrwać :loveu: Jak było miło gdy drzwi trzasnęły tuż przed Twoją twarzą :loveu: A nigdy nie zapomnę jak dzwoniłam dzwonkiem, żeby mi pan kierowca drzwi otworzył 3 minuty na przystanku, w końcu wkurzona zaczęłam wygrywać dzwonkiem melodyjkę Ce wu ce wu kaa :evil_lol: aż miły pan kierowca z przodu huknął, że nie przyjdzie mi otworzyć drzwi i żebym sobie sama klamkę nacisnęła no skąd ja biedna szara myszka miałam o tym wiedzieć :loveu: Aż się musiałam rozpisać o mojej miłości jedynej i największej :loveu: Olcha,znowu nie wzięłaś tabletek :roll: Quote
anea Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Olcha,znowu nie wzięłaś tabletek Ola...rozgryźli Cię :D Ale ja też tęsknie za twoimi opowiesciami pekaesowymi ;) a tak a propos - trzeba odwiedzic szkole Quote
olcha Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 panienkabubu napisał(a):Olcha, Tobie to podanie trzeba wysłać czy rozwinąć czerwony dywan, żebyś wpadła do naszej galerii, hę? :diabloti: Podanie, dywan i może rozpatrzę :evil_lol: Behemot napisał(a):Olcha,znowu nie wzięłaś tabletek :roll: :obrazic: Ja do Ciecie z sercem, jak do przyjaciółki otwarcie o mojej miłości :shake: a Ty co? :shake: anea napisał(a):Ola...rozgryźli Cię :D Ale ja też tęsknie za twoimi opowiesciami pekaesowymi ;) a tak a propos - trzeba odwiedzic szkole BUahahahahah nie lubiam was szystkich! Trzeba koniecznie ostatnio też sobie o tym myślałam :cool3: Quote
olcha Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 Byłam na spacerze nad Narwią :cool3: Aż jeden łabądek/łabędek sobie pływał. Psów nie wzięłam. Quote
panienkabubu Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 olcha napisał(a):Byłam na spacerze nad Narwią :cool3: Aż jeden łabądek/łabędek sobie pływał. Psów nie wzięłam. :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: olcha przeciez ja Cie zlinczuje, jak to moglas ich nie wziasc?????? :crazyeye: :crazyeye: :eviltong: okropna pani z Ciebie :eviltong: :eviltong: Quote
olcha Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 panienkabubu napisał(a)::crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: olcha przeciez ja Cie zlinczuje, jak to moglas ich nie wziasc?????? :crazyeye: :crazyeye: :eviltong: okropna pani z Ciebie :eviltong: :eviltong: Między innymi dlatego nie wzięłam :roll: Ta suka sobie sama tam chodziła :roll: Podeszła do nas ja skamieniałam już widziałam jak ściąga kaganiec, ale poszła dalej na spacerek :roll: sama.... O tutaj już nie żyłam jak zobaczyłam, że przyspieszyła w naszym kierunku...:roll: Tam taka trochę niepewna okolica.... Od takich hawir...piękna nie? :roll: :evil_lol: po takie :evil_lol: Quote
Behemot Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 olcha napisał(a): Od takich hawir...piękna nie? :roll: :evil_lol: po takie :evil_lol: Nie wiadomo, która ładniejsza.... :roll: :evil_lol: Quote
olcha Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 Behemot napisał(a):Nie wiadomo, która ładniejsza.... :roll: :evil_lol: Bym się musiała długo zastanawiać :evil_lol: Quote
Behemot Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 olcha napisał(a):Bym się musiała długo zastanawiać :evil_lol: W sumie ta druga taka bardziej przytulna mi się wydaje, kameralna taka :hmmmm: Quote
olcha Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 Ktoś się pytał jak moje psy reagują na żaby. O tak: Era: Buzi buuuzi....eee czemu nie zamieniasz się w księcia?? Era: Słyszałam gdzieś...że jak się siądzie tyłem na żabie to będzie lepszy efekt...tylko trzeba dobrze wcelować.... Żaba: :crazyeye: Żaba: To ja spadam! Nara Quote
olcha Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 Behemot napisał(a):W sumie ta druga taka bardziej przytulna mi się wydaje, kameralna taka :hmmmm: Przytulna i dwukomorowa! A jak kto się postara to i piwnicę można w niej odnaleźć :evil_lol: Wietrzenie tez dobre prawie jak klima. I widok też niezapomniany! Quote
Behemot Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Miszczu :roflt::roflt::roflt: To a propos przygody z żabom ;) Quote
olcha Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 Behemot napisał(a):Miszczu :roflt::roflt::roflt: To a propos przygody z żabom ;) :eviltong: :eviltong: :eviltong: Quote
madziasto4 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Behemot napisał(a): [quote name='olcha']Ktoś się pytał jak moje psy reagują na żaby. Tym ktosiem byłam ja :p A Tequila w tym czasie pewnie świerszczy szukała :eviltong: Bo jej na zdjęciach nie ma :lol: Quote
Kenduś Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 :hmmmm: w sumie to sama nie wiem, który bym wybrała i na jednym i na drugim jest blachodachówka :razz: Quote
olcha Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 madziasto4 napisał(a): Tym ktosiem byłam ja :p A Tequila w tym czasie pewnie świerszczy szukała :eviltong: Bo jej na zdjęciach nie ma :lol: A tak zgadza się :p Tekila w tym czasie stała za mną. Ona na spacerach najczęściej trzyma się nogi. Lub obwąchu je drugą żabę :eviltong: Kenduś napisał(a)::hmmmm: w sumie to sama nie wiem, który bym wybrała i na jednym i na drugim jest blachodachówka :razz: Na dach lecisz? Blachara :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.